
Poznajcie przełomowe momenty historii mutantów Marvela w serii „X-Men – Punkty zwrotne”!
Głęboko pod Manhattanem mieszkają tajemniczy Morlokowie – mutanci, którzy wybrali życie z dala od ludzi i swoich krewniaków z powierzchni. Ktoś jednak pragnie ich śmierci, i to tak bardzo, że wynajmuje zawodowych zabójców, by zeszli do kanałów i zmasakrowali ich niewinnych mieszkańców. Wkrótce w podziemnym labiryncie dochodzi do straszliwej rzezi i nawet X-Men, którzy śpieszą Morlokom na ratunek, mogą okazać się bezsilni wobec okrucieństwa morderców… a potem wobec wspomnienia masakry, które będzie ich nawiedzać przez kolejne tygodnie. Czy kiedykolwiek podniosą się po tym, co ujrzą w mrocznych tunelach pod Manhattanem?
Autorami tej słynnej opowieści są legendarni twórcy tacy jak Chris Claremont, Louise Simonson, Walter Simonson, John Romita Jr., Sal Buscema czy Barry Windsor-Smith. Album zawiera zeszyty „Uncanny X-Men” #210–214, „X-Factor” #9–11, „New Mutants” #46, „Thor” #373–374, „Power Pack” #27 i „Daredevil” #238.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Story House Egmont Sp. z o.o., ul. Inflancka 4c, 00-189 Warszawa (PL), adres e-mail: ksk@egmont.pl
| Autor | Chris Claremont, Ann Nocenti, Louise Simonson, Walter Simonson |
| Wydawnictwo | Egmont - komiksy |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 17.0 x 26.0 cm |
| Numer ISBN | 9788328154513 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328154513 |
| Data premiery | 2022.12.03 |
| Data pojawienia się | 2022.10.12 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 16 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Jedno duże wydarzenie zakończyło się niedawno w linii wydawniczej „Punkty zwrotne”, nadeszła pora na drugie. Tym razem padło na „Masakrę mutantów” i nadchodzący ciąg dalszy w postaci „Fall of the Mutants”. Czyli widać, że Egmont, zamiast kontynuować współczesne opowieści, sięgnął po klasykę i na razie w tej klasyce pozostanie. No i dobrze, bo świetne to historie, bo nadal robią wrażenie, a i graficznie jest tu na co popatrzeć. I tylko pozostaje mieć nadzieję, że już tą klasyką będą „Punkty zwrotne” stały i potem dostaniemy „Inferno”, „X-Tinction Agenda”, „X-Cutioner's Song” i „Onslaught”. A na razie mamy „Masakrę” i jest się z czego cieszyć, bo kawał dobrego to komiksu. I jednego z najbardziej zabójczych dla X-Men.
Poznajcie Morloków. Tu mutanci, ale nie tacy, jakich znamy – ci zrezygnowali z normalnego życia, ze świata i bliskich i żyją pod powierzchnią miasta we własnej społeczności. Ale komuś są oni nie w smak, ktoś chce ich zabić i wynajmuje do tego odpowiednich ludzi. Tak zaczyna się wielka masakra Morloków, którą przerwać próbują X-Men. Problem w tym, że nawet oni mogą nie być w stanie tego zrobić. A na dodatek to, co stanie się tam ich udziałem, już zawsze będzie ich prześladowało…
Chociaż wiele było opowieści o zagładzie mutantów, choćby w „New X-Men” mieliśmy wymordowanie całej wyspy przez nich zaludnionej, a wciąż to „Masakra mutantów” uchodzi za jedną z najmocniejszych historii tego typu. Czy jednak tak ją ocenicie, czy nie – kwestia gustu – trudno jest znaleźć tu coś, co mogłoby się nie podobać. Chris Claremont może i najwybitniejsze historie miał już wówczas za sobą – kiedy ta historia ukazywała się w 1986 roku i kilka lat minęło i od „Sagi Mrocznej Phoenix” i od „Dni minionej przyszłości” – ale wciąż był u szczytu swoich możliwości. Pisał lekko i treściwie, budując wszystkie najważniejsze idee i wątki, powielane potem przez innych. I miał niesamowite pomysły. To on wprowadził podróże w czasie chociażby do tej serii. Całą tę mroczną przyszłość. I to on zaczął crossovery i wewnętrzne eventy – „Masakra mutantów” była pierwszym z nich. Niby nic takiego, to zawsze była seria drużynowa, ale jednak każdy mutancki tytuł miał swój własny charakter i podążały oddzielną drogą, a tu splatają się w jedno, pokazując dobrze, że wszystko to jedna wielka rodzina.
Wiadomo, jak na komiks z tamtych lat przystało, rzecz jest przegadana, norma, standard. Ale jednocześnie jest dynamiczna, mnóstwo tu akcji, a treści jeszcze więcej. Bo każdy zeszyt, choć standardowej grubości, przez całe to rozmawianie więcej ma w sobie wątków i obejmuje większy zakres fabularny. A że Claremont robi to świetnie (a partnerują mu w dobrym stylu Louise Simonson, Walter Simonson i Ann Nocenti), z miłością, bo kochał tą serię i te postacie całym sobą, przekłada się to na tym większą przyjemność płynącą z lektury. A przecież świetnie to jest narysowane – Romita Jr. jeszcze operujący klasyczną kreską, ale już coraz bardziej ciążący do tego, co miał nam pokazać w latach 90. i niezapomniany Barry „Weapon X” Barry Windsor-Smith oraz Sal Buscema graficznie kradną cały show, dobrze robiąc naszym oczom.
I dobrze robi cały ten album. Świetna to rzecz, sentymentalna, wypełniająca też lukę w „X-Men” od TM-Semic, gdzie została pominięta i przede wszystkim po prostu kawał bardzo dobrego komiksu. Także na początek przygody z mutantami Marvela. Warto. Ze wszystkich wydanych w tym roku w naszym kraju „X-Men” to obok „Rodu M / Potęg M” najlepsza rzecz.