
Przy cichej ulicy w Dublinie zaginiona księgarnia czeka, by ją odnaleźć... Opalina, Martha i Henry zbyt długo godzili się na role drugoplanowych bohaterów. Kiedy w końcu postanawiają przejąć stery własnego życia, los prowadzi ich pod pewien adres, gdzie zapomniana księgarnia czeka, by ktoś ją odnalazł. Trójka niczego niepodejrzewających nieznajomych przekonuje się, że ich własne historie są tak samo niezwykłe, jak te, które opisano na stronach ich ukochanych książek. Odkrywając tajemnice księgarnianych półek, przenoszą się do cudownego świata gdzie nic nie jest takie, jakie się wydaje.
| Autor | Evie Woods |
| Wydawnictwo | StoryLight |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 456 |
| Format | 14x20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68053-27-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368053272 |
| Waga | 425 g |
| Data premiery | 2024.06.18 |
| Data pojawienia się | 2024.06.18 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 11 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Zaginiona księgarnia" to opowieść pisana z trzech perspektyw - Oplaniny, angielki szukającej swojego miejsca w latach 20.XX wieku, a także Marthy i Henry'ego, których połączyły poszukiwania pewnego rękopisu w Dublinie w czasach współczesnych.
Mamy tu klimat poszukiwań, tajemnice, realizm magiczny, książki i rękopisy, coś dla fanów sióstr Bronte - książki mają tu dość duże znaczenie, lecz przyćmiewają je... Problemy i dramaty głównych bohaterów. Każda z postaci przeżyła swoją tragedię i na kartach tej książki próbowała się z nią uporać. W związku z tym wszystkim brakowało mi głównej osi fabularnej, a za dużo było wątków pobocznych związanych z przeszłością bohaterów. Momentami były one dla mnie mało ciekawe lub przesadnie dramatyczne, a nie tak głębokie jak by mogły.
Niestety z żalem, ale muszę przyznać, że losy Marthy i Henry'ego nie przypadły mi do gustu, nie umiałam polubić tych postaci, ani przejmować się ich losem. Ich zachowanie często było dla mnie irracjonalne, a relacja jaka się między nimi zawiązała bez podstaw i sensu.
Interesująca była więc tylko Opalina, jej historia szczerze mnie zaangażowała i dobrze mi się o niej czytało. Ona jedna nie była mi obojętna i wolałabym, żeby to jej poświęcono całą tę książkę
Sama fabuła główna, choć przyćmiona dramatmi osobistymi okazała się jak dla mnie słabo przemyślana. Od początku można przewidzieć jak się wszystko potoczy, tajemnica jest tu tylko z nazwy, połączenie z przeszłością oczywiste, czasem pewne sytuacje czy odkrycia w teraźniejszości są momentalnie wyjaśniane w przeszłości. Wszystko tak podane na tacy, że nie miałam satysfakcji z łączenia kropek. Czy historia w teraźniejszości w ogóle była nam potrzebna? Moim zdaniem nie. Ciężko mi powiedzieć po co to wszystko było.
Książka ma sporo wad, ale mimo to dobrze mi się ją czytało, szczególnie fragmenty Opaliny. Te wbudziły emocje i zaangażowanie. Miały bardzo fajny klimat i to dla nich czytałam tę książkę. "Księgarnia" z pewnością zyska swoich fanów, dla mnie jednak była zbyt słabo dopracowana i tylko jedna postać mnie zainteresowała. Ale może komuś z Was mocniej przypadnie do gustu?
Mamy rok 1921, kiedy Opalina postanawia nie dać dłużej rządzić swoim życie. Jej brat za nic ma jej zdanie, chce koniecznie wydać ją za mąż i nie robi tego ani w miły, ani w delikatny sposób. Kobieta postanawia zawalczyć o siebie i uciec.
Wiele lat później, w czasach obecnych Martha postanawia uciec od agresywnego męża.
Henry szuka rzadkiego rękopisu, a żeby do niego dotrzeć, musi odnaleźć pewną księgarnię.
Trzy różne osoby, jedna księgarnia, która nie jest taka zwykła, która w pewnym sensie ich połączy. Dlaczego? Co takiego się stanie? Czy Opalina uda się uniknąć aranżowanego małżeństwa? Czy odnajdzie swoje szczęście? Czy Marthe uda się uciec od męża? Czy będzie miała szansę zacząć wszystko od nowa? Czy Henry odnajdzie rękopis? Jak księgarnia połączy ich losy? Dlaczego jest taka niezwykła?
Kiedy czytałam opis książki, spodziewałam się, że to właśnie książki odegrają główną rolę w historii. Wcale tak nie jest. Owszem są one obecne jednak to poszukiwanie własnej drogi w życiu, nowy początek, to są główne wątki w niej. Mnie się podobała i spędziłam z nią naprawdę ciekawy czas. Historia, a w sumie dwie (mamy tą o Opalinie oraz tą w czasach współczesnych o Marthe i Henrym) mi się podobały. Uważam, że były ciekawe, dość wciągające, wywołujące emocje podczas czytania.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko. Dla mnie to była pozycja na jeden wieczór.
Bohaterowie moim zdaniem dobrze wykreowani. Każdy z nich na swój sposób ciekawy, dający się lubić.
„Zaginiona księgarnia” to książka z ciekawą historią, z którą spędziłam udany czas. Ze swojej strony polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Przy pozornie cichej ulicy w Dublinie zaginiona księgarnia czeka, by ją odnaleźć. I to właśnie tutaj trójka nieznajomych: Opalina, Martha i Henry odnajduje swoje własne historie, które są tak samo ciekawe jak te pojawiające się w książkach.
Rok 1921 Opalina ucieka do Paryża przed małżeństwem, którego nie pragnie i przed bratem, który za bardzo rządzi jej życiem. Czasy obecne: Poznajemy, Marthę która ucieka od agresywnego męża oraz Henriego, mężczyznę, który pewnego dnia zjawia się w oknie Marthy. Tych trzech bohaterów łączy księgarnia, która raz pojawia się a raz znika.
Opowieść przedstawiona w książce jest nie tylko wciągająca, ale również magiczna. Posiada wszystko to co lubię w tego typu historiach. Niebanalnych bohaterów, sporą dawkę emocji i pewną nutkę tajemniczości. To co najbardziej spodobało mi się w tej książce to nawiązanie do twórczości Emily Brönte.
„Zaginiona księgarnia” to powieść, która porusza również trudne tematy tj: Poszukiwanie własnej drogi, brak poczucia własnej wartości czy przemoc domowa.
Napisana jest lekkim i przyjemnym językiem, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko.
Jeśli szukacie ciekawych historii, które na chwilę oderwą Was od gatunków, które na co dzień czytacie, to polecam „Zaginioną księgarnię”.
"Zaginiona księgarnia" autorstwa Evie Woods jest moim pierwszym spotkaniem z jej twórczością, a jednocześnie tak niezwykle udaną. zy może być coś lepszego dla książkoholika niż historia o księgarni i ukrytych w niej powieściach? Słuchałam spotkania z autorką, wielu czytelników będących już po lekturze książki było nią zafascynowanych. Zdałam sobie też sprawę z tego, jak ogromny reaserch przeprowadziła, aby wnikliwie oddać zmiany w czasie. Dawniej kobiety nie miały lekko, nie mogły robić tak wielu rzeczy, cała historia przedstawiona w dwóch ramach czasowych musiała zostać przedstawiona autentycznie. Dzięki znakomitej kreacji bohaterów i równowadze historii, romansu, tajemnicy, fantazji i realizmu magicznego, Evie Woods płynnie splata wątki z przeszłości i teraźniejszości w czarującą opowieść o odkrywaniu samego siebie, rodzinie, odwadze i magii.
"Zaginiona księgarnia" przedstawia historię rozgrywającą się na dwóch osiach czasu. Dwudziestojednoletnia Opaline Carlisle postanawia wyjechać do Francji, aby uniknąć zaaranżowanego małżeństwa, do którego ją namawia dominujący starszy brat. Miłość do czytania, pasja, którą dzieliła ze swoim zmarłym ojcem, podejmuje pracę w „Shakespeare and Company” napędzana przez jej zainteresowanie antykwariatami i rękopisami .Martha Winter to młoda kobieta uciekająca przed przepełnionym przemocą małżeństwem, trafia do Dublina na zlecenie ekscentrycznej Madame Bowden. Kiedy w ścianach małej piwnicy rezydencji Madam Bowden, w której obecnie mieszka Marta, zaczną pojawiać się książki, czy zainspiruje ją to do przezwyciężenia lęków i spojrzenia na życie z innej perspektywy? Henry Field to doktorant poszukujący rzadkiego rękopisu, o którym mowa w starym liście, który znalazł w trakcie swoich badań. Mężczyzna poszukuje starej księgarni w Dublinie, ale kiedy dociera na miejsce, księgarni tam nie ma, a właściwie ona znika. Prosi więc Martę, aby pomogła mu poznać jej historię i odkryć dokąd mogła się przenieść.
"Zaginiona księgarnia" to dobrze napisana historia z trzema w pełni rozwiniętymi głównymi bohaterami i różnorodnymi postaciami drugoplanowymi. Madame Bowden to zdecydowanie moja ulubiona postać, dodaje tyle magii do tej historii. Liczne ramy czasowe, znaczące tematy, akcenty romantyczne i mnóstwo ukłonów w stronę książek sprawiają, że jest to solidna lektura. Poczułam rozpacz zarówno z powodu Opaline, jak i Marty, ponieważ znalazły się w strasznych sytuacjach, nad którymi nie miały kontroli. Bardzo podobał mi się realizm magiczny, który jest najsilniejszy we współczesnej linii czasu. Elementy fantastyczne są powiązane nie tylko z zaginioną biblioteką, ale także z Martą, która wydaje się posiadać specjalną zdolność Opaline to typowa brytyjska przedstawicielka klasy wyższej, która patrzy z góry na ludzi poniżej swojego stanowiska, choć nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, nie jest tak wolna, jak przypuszczała. Henry jest dowcipny i używa żartów, aby ukryć swoją wrażliwą stronę emocjonalną. Marta jest niepewna siebie, a jednocześnie buntownicza. Nie jest typową ofiarą, ale ma swoje własne sekrety. "Zaginiona księgarnia" była świetną lekturą i jestem zachwycona tym, że mogłam stać się jedną z czytelniczek, które miały okazję ją poznać. Obie linie czasu poradziły sobie doskonale z elementami książkowymi. Bardzo podobała mi się przypadkowa porcja ciekawostek związanych z autorami, książkami i kolekcjonerami książek.
„Zaginiona księgarnia” autorstwa Evie Woods to opowieść, która na pierwszy rzut oka obiecuje czytelnikowi pełne tajemnic i zagadek doświadczenie literackie. Jednakże, pomimo obiecującego początku i intrygującej koncepcji, książka pozostawiła mnie z mieszanymi uczuciami.
Akcja powieści rozgrywa się w Dublinie, mieście pełnym legend i tajemnic. Wśród jego uliczek krąży opowieść o tajemniczej księgarni, która nie jest dostępna dla każdego. Znajdujący się pod numerem 12 budynek jest widoczny tylko dla nielicznych, co samo w sobie stanowi interesujący motyw.
Narracja prowadzona jest z perspektywy trójki bohaterów: Marthy, Henry'ego i Opaliny. Rozdziały ukazują nam ich różne spojrzenia na zaginioną księgarnię, z czego jedna z postaci, Opalina, przenosi nas do początku XX wieku, co dodaje historii pewnej głębi historycznej. Martha i Henry relacjonują wydarzenia współczesne, wprowadzając nas w realia ich życia i poszukiwań. Najbardziej interesująca wydała mi się postać Opaliny, a jej niezwykłe pełne nieoczekiwanych zwrotów i dramatów losy przykuły moją uwagę.
Początkowo książka naprawdę mnie zaangażowała. Autorka zgrabnie wplotła nawiązania do klasycznej literatury, a wątki związane z dawnymi rękopisami były prawdziwą gratką dla miłośników historii książek. Niestety, im dalej zagłębiałam się w lekturę, tym bardziej zaczęły mnie irytować pewne aspekty. Dialogi często miały infantylny wydźwięk, a niektóre wątki rozwijały się zbyt szybko i bez odpowiedniego pogłębienia. Problemy bohaterów rozwiązywały się w magiczny sposób, co nadawało książce niezamierzonego wrażenia realizmu magicznego, jakby żywcem wyjętego z literatury dziecięcej.
Końcówka książki okazała się zbyt szybka i rozczarowująca. Brakowało jej rozwinięcia i satysfakcjonującego zamknięcia, co pozostawiło mnie z uczuciem niedosytu.
Podsumowując, „Zaginiona księgarnia” to książka z dużym potencjałem, który niestety nie został w pełni wykorzystany. Pomysł na fabułę jest ciekawy, a magia i tajemnica kuszą czytelników. Niestety, sztuczne dialogi, płaskie relacje między bohaterami i brak realizmu w niektórych wątkach sprawiły, że powieść mnie trochę rozczarowała.
Polecam “Zaginioną księgarnię” miłośnikom lekkiej lektury z elementami magii i tajemnicy w tle.
Często szukamy magii w naszym życiu, próbując dostrzec ją tam, gdzie jej nie ma i nigdy nie będzie... Nie dostrzegamy wówczas tego, że magia jest z nami niezmiennie od wieków, kryjąc się... w książkach. I o tej pięknej prawdzie, w jakże błyskotliwy, mądry i intrygujący sposób, opowiada klimatyczna powieść Evie Woods pt. „Zaginiona księgarnia”, która to ukazała się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Storylight. Zapraszam was do poznania recenzji tej pozycji.
Troje życiowych rozbitków, jedno pięknie miasto Dublin i magia literatury, która połączy ich losy w spójną, fascynującą, poruszającą historię...
Rok 1921. Opalina ucieka przed bratem, który wbrew jej woli postanawia wydać ją za mąż. Po wielu trudach dociera do urokliwego Dublina, gdzie znajduje schronienie w klimatycznej, pięknej, kryjącej wiele tajemnic księgarni. To właśnie tam przyjdzie jej walczyć o szczęście, jak i zgłębić sekret rękopisu Emily Bronte...
Czasy nam współczesne. Martha ucieka od męża tyrana, znajdując bezpieczny kąt w Dublinie, w rezydencji madame Bowden, gdzie zatrudnia się jako pomoc domowa. Z czasem odkrywa coraz więcej tajemnic tego miejsca i jego właścicielki, które prowadzą ją do skrytych w piwnicy książek...Wkrótce pozna ona także niezwykłego mężczyznę - Henry'ego, który poszukuje pewnej starej księgarni, która już nie istnieje...
Powyższe losy bohaterów składają się na tę piękną, niezwykle ekscytującą i misternie skonstruowaną opowieść spod znaku literatury obyczajowej ze szczyptą tzw. realizmu magicznego, gdzie to pojawiają się rzeczy i kwestie wymykające się ramom codzienności, ale też i nie przechylają one nazbyt mocno szali w kierunku fantastyki, czyniąc tę opowieść stąpającą twardo po ziemi. Efektem jest książka, która opowiada o trudach kobiecego życia dawniej i dziś, gdzie pojawia się miłość, szczęście, ale też i gorzki smak niesprawiedliwości losu. Do tego dochodzą wątki natury kryminalno-przygodowej, które tylko i wyłącznie czynią tę historię jeszcze lepszą.
Autorka oddała tu głos trojgu głównym bohaterom, gdzie to każde z nich przedstawia swoje losy w rozdziałach tytułowanych ich imionami. Jednocześnie mamy tu dwie czasowe perspektywy - tę dawną, kreśloną słowami i przemyśleniami Opaliny oraz tę nam współczesną, przedstawiającą najpierw osobne, a za chwilę już wspólne losy Marthy i Henry'ego. To właśnie oni walczą z prozą codzienności, odkrywają miłość do książek i starają się zgłębić sekret starego rękopisu, poznając jednocześnie prawdę o tym, kim naprawdę są. To ciekawa, poprowadzona w niespiesznym tempie, bardzo klimatyczna relacja, która niesie sobą autentyczną przyjemność lektury.
Bohaterowie tej opowieści, to ludzie z krwi i kości, którzy nie są idealni, ale którzy pragną po prostu odrobiny szczęścia w życiu. Słowa te dotyczą przede wszystkich dwóch głównych bohaterek, które uciekają przed męską tyranią, tracąc tym samym bardzo wiele, ale też i zyskując w ten sposób szansę na wolność i życie w taki sposób, w jaki pragną. I oczywiście z racji czasów Opalina i Martha bardzo się od siebie różnią, ale łączy je determinacja w walce o siebie oraz, co prawda z czasem, miłość do literatury. To bohaterowie, w których chce się uwierzyć.
Nie sposób nie uwierzyć również w obraz tego literackiego świata - w szczególności w ten sprzed ponad wieku, gdzie mamy możliwość poznania piękna ówczesnego Paryża i Dublina, panujące tam nie zawsze sprawiedliwe konwenanse i zwyczaje oraz zwykłą codzienność życia. Ale też i współczesna nam rzeczywistość została przedstawiana tu w sposób piękny, bardzo realistyczny i zarazem mający w sobie coś z magii, gdy wkraczamy na obszar literatury, książek i twórczości Emily Bronte. I z pewnością Evie Woods ma niezwykłą lekkość i talent w kreowaniu swoich literackich rzeczywistości, co warto docenić.
Powieść ta napawa wielkim optymizmem i wiarą w dobro tego świata, mimo początkowo naprawdę gorzkich i smutnych wydarzeń, które jednak z czasem schodzą na drugi plan wobec rodzącej się miłości, mozolnie budowanego szczęścia, poczucia bycia wolnym. I owszem, wątki przygodowe, kryminalne i nawet te romansowe są tu ważne, ale to jednak właśnie ta piękna, optymistyczna wymowa tej historii wydaje się być najważniejszą. Bo historia tych trojga bohaterów uświadamia nam to, że niezależnie od miejsca, czasu i okoliczności zawsze istnieje jakieś wyjście, lepsze wyjście.
Lektura blisko 450 stron tej opowieści upłynęła mi w iście błyskawicznym tempie, gdy oto poznawałam kolejne losy Opaliny, Marthy i Henry'ego, gdy odkrywałam ich wspólne wątki i gdy przeżywałam wraz z nim dobre i nieco gorsze chwile życia. I tym samym bawiłam się tu świetnie, czerpiąc z tego czytelniczego spotkania tyleż radość, co i też mądrość tego, by spoglądać na życie i świat zawsze tym nieco bardziej pozytywnym okiem, gdyż to na nas nic nie kosztuje, a może przynieść naprawdę dobre i miłe rzeczy. I to jest mądrość, którą wyniosła z lektury tej pięknej książki.
Powieść Evie Woods pt. „Zaginiona księgarnia”, to rzecz piękna, niezwykle klimatyczna, napisana w iście wspaniały sposób i zaskakująca tym, jak wiele może sobą dać. I dlatego też z jak największym przekonaniem polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł. Polecam.
Zabiorę Was dziś do Dublina, gdzie w niepozornym zaułku czeka na odkrycie tajemnicza księgarnia. To właśnie tam krzyżują się losy trójki nieznajomych - Opaliny, Marthy i Henry'ego. Zapraszam na recenzję "Zaginionej ksiegarni" Evie Woods.
Mimo że bohaterów książki dzielą różnice czasowe i życiowe doświadczenia, to jednak w pewien sposób zostają oni połączeni. W tytułowej zaginionej księgarni, niezwykłym i magicznym miejscu, ich historie zaczynają się splatać, tworząc fascynującą kompilację ludzkich losów. Tajemnicza księgarnia nagle staje się katalizatorem zmian w życiu tych trzech pozornie niezwiązanych ze sobą osób, pomagając im zrozumieć, że ich własne historie są równie niesamowite, jak te znajdujące się na kartach książek stojących na jej półkach.
W tej cudownej powieści książki są nie tylko tłem, ale także kluczowym elementem fabuły. Każda z nich zdaje się bowiem kryć w sobie magię zdolną kompletnie odmienić losy czytelnika. Dzięki temu zabiegowi autorka w zgrabny sposób przemyca przekaz o niezwykłej sile literatury, która potrafi inspirować, pocieszać i otwierać nowe horyzonty. ? Woods nasyciła strony swojej powieści licznymi odniesieniami do znanych dzieł, ciekawostkami literackimi i refleksjami nad potęgą słowa pisanego. Wydarzenia, przedstawione z perspektywy Opaliny, Marthy i Henry'ego, są poruszające, a sami bohaterowie ciekawi, o umiejętnie nakreślonych portretach psychologicznych. Książka dotyka także trudnych kwestii takich jak przemoc domowa czy ograniczenia nakładane na kobiety w minionych dekadach.
Podsumowując, "Zaginiona księgarnia" to piękna, wartościowa powieść, która porusza serce i wzbudza emocje. To historia o odwadze potrzebnej do dokonania zmiany, o ważności wiary w siebie, a także o sile literatury, która jest w stanie odmieniać ludzkie życie. To książka o intrygującej fabule, która łączy w sobie elementy realizmu magicznego z ciepłą opowieścią o poszukiwaniu własnej drogi i magii kryjącej się w codzienności. Gorąco polecam
Wysokie temperatury, słońce i najlepiej udany wypoczynek — lato tworzy nam idealne warunki do czytania. Ale po jaki tytuł sięgnąć, aby korespondował z wakacyjnym czasem? Moja dzisiejsza propozycja to "Zaginiona księgarnia" (w poprzednich postach znajdziecie opis wydawcy) od @storylight.
Teraźniejszość mieszająca się z historią, tajemnice, zagadki, a do tego piękne, chociaż zarazem trudne uczucia. Wszystko to w otoczeniu książek i rękopisów. Evie Woods stworzyła bez wątpienia magiczną, wciągającą opowieść, która od początku do końca uwodzi czytelnika i nie pozwala mu się od niej oderwać. To zasługa niejednoznacznej gatunkowo fabuły oraz bohaterów, którzy są jednocześnie wyjątkowi i bardzo "ludzcy". Trudna rzeczywistość kobiet w dawnej Irlandii oraz współczesne kryzysy młodych ludzi przełamane zostały tym, co także zapewne Wam dodaje otuchy — siłą czerpaną z miłości do książek.
Całości najbliżej do realizmu magicznego — elementy codzienności przeplatają się tu z subtelnymi, ale znaczącymi magicznymi motywami. Jeśli więc tego lata chcecie jeszcze mocniej poczuć, jak niezwykłe potrafią być książki, koniecznie dołączcie do Opaliny, Marthy i Henry'ego i spróbujcie odnaleźć zaginioną księgarnię.
„Zaginiona księgarnia” to powieść o ludziach kochających książki i dla ludzi, którzy książki uwielbiają. To historia z kart której czuć zapach wertowanych stron i która wybrzmiewa pejzażem różnorakich emocji. W końcu to książka, która otula, przywodzi na myśl dzieła klasyki literatury i napełnia czytelnicze serce literacką nadzieją.
Dwie linie czasowe, dwie kobiety i historia, która w niezwykły sposób je ze sobą łączy. Z jednej strony bohaterką jest Opalina, która uciekając przed małżeństwem nieznajomym mężczyzną, otwiera księgarnię z unikatowymi egzemplarzami książek. Z drugiej Martha ukrywająca się przed napastliwym mężem i w towarzystwie Henry’ego poszukują zaginionego rękopisu Emily Bronte. Co łączy ze sobą te trzy z pozoru różne historie? Jaki związek na rękopis Emily Bronte z księgarnią prowadzoną przez Opalinę?
To tutaj na jej kartach wspólnie z bohaterami odkrywamy ich przeszłość i przyglądamy się ich walce o swoje miejsce na ziemi. I choć życiorysy Opaliny, Marthy i Henry’ego napawają smutkiem, magia zaginionej księgarni dodaje otuchy, pokrzepia i podnosi na duchu. A Dublin, choć jawi się jako miejsce niezwykłe, klimatyczne, nieco baśniowe, roztaczające wokół niezwykłą magiczną atmosferę splata ze sobą te trzy istnienia.
„Zaginiona księgarnia” to opowieść, która otula czytelnika swoim klimatem, przy czym nie stroni od niełatwych tematów, jak chociażby przemoc domowa, prześladowanie, czy trudna sytuacja kobiet na przestrzeni ostatnich lat. To historia w której odnajdziemy nawiązania do klasyki literatury ale też do prawdziwych miejsc i postaci - jest księgarnia Shakespeare and Company, są pisarze, np. James Joyce.
„Zaginiona księgarnia” to cudowna historia o odwadze, o poszukiwaniu swojej życiowej drogi, o sięganiu po marzenia i w końcu dająca nadzieję na lepsze jutro...
„Zaginiona księgarnia” to powieść o ludziach kochających książki i dla ludzi, którzy książki uwielbiają. To historia z kart której czuć zapach wertowanych stron i która wybrzmiewa pejzażem różnorakich emocji. W końcu to książka, która otula, przywodzi na myśl dzieła klasyki literatury i napełnia czytelnicze serce literacką nadzieją.
Dwie linie czasowe, dwie kobiety i historia, która w niezwykły sposób je ze sobą łączy. Z jednej strony bohaterką jest Opalina, która uciekając przed małżeństwem nieznajomym mężczyzną, otwiera księgarnię z unikatowymi egzemplarzami książek. Z drugiej Martha ukrywająca się przed napastliwym mężem i w towarzystwie Henry’ego poszukują zaginionego rękopisu Emily Bronte. Co łączy ze sobą te trzy z pozoru różne historie? Jaki związek na rękopis Emily Bronte z księgarnią prowadzoną przez Opalinę?
To tutaj na jej kartach wspólnie z bohaterami odkrywamy ich przeszłość i przyglądamy się ich walce o swoje miejsce na ziemi. I choć życiorysy Opaliny, Marthy i Henry’ego napawają smutkiem, magia zaginionej księgarni dodaje otuchy, pokrzepia i podnosi na duchu. A Dublin, choć jawi się jako miejsce niezwykłe, klimatyczne, nieco baśniowe, roztaczające wokół niezwykłą magiczną atmosferę splata ze sobą te trzy istnienia.
„Zaginiona księgarnia” to opowieść, która otula czytelnika swoim klimatem, przy czym nie stroni od niełatwych tematów, jak chociażby przemoc domowa, prześladowanie, czy trudna sytuacja kobiet na przestrzeni ostatnich lat. To historia w której odnajdziemy nawiązania do klasyki literatury ale też do prawdziwych miejsc i postaci - jest księgarnia Shakespeare and Company, są pisarze, np. James Joyce.
„Zaginiona księgarnia” to cudowna historia o odwadze, o poszukiwaniu swojej życiowej drogi, o sięganiu po marzenia i w końcu dająca nadzieję na lepsze jutro...
Kochacie „Cień wiatru”? A może „Trzynastą opowieść”?
Jeśli choć na jedno z tych dwóch pytań odpowiedzieliście twierdząco, książka, o której opowiem, z całą pewnością jest dla Was :)
Dlaczego już na samym początku wspominałam o książce Zafona? A to z tej prostej przyczyny, że jeśli ponad wszystko kochacie książki traktujące… o książkach właśnie, o wielkiej miłości do literatury, kochacie szelest i zapach papieru, pokochacie również tę ciepłą, cudownie klimatyczną powieść, czyli „Zaginioną księgarnię”.
To najbardziej otulająca, błoga, magiczna historia, jaką miałam okazję w tym roku przeczytać - przynajmniej do tej pory, posiadająca niezwykły czar i magnetyzm. Książka, która spełnia swoją rolę: porywa czytelnika w p o d r ó ż poprzez Dublin, Londyn czy Paryż, wplątuje go w ekscytujące p r z y g o d y , pod płaszczykiem kocykowej opowieści, skłania do rozważań nad wyborem swojej życiowej drogi i w końcu wynajduje dla niego bratnie dusze w postaci Opaliny, Marthy i Henry’ego, w których każdy książkoholik przeglądnie się jak w lustrzanym odbiciu :)
Jeśli kiedykolwiek komuś z Was zdażyło się zwątpić w moc książek, w terapeutyczną wręcz siłę literatury, która nierzadko zmienia życie czytającego, powinniście jak najprędzej zaznajomić się z „Zaginioną księgarnią” :) Mam wrażenie, że jest to pozycja przeznaczona szczególnie dla dorosłego czytelnika, który w tej dorosłości nieco się zatracił - wiecie, co mam na myśli? Podczas lektury „Zaginionej księgarni”, ponownie odzywa się w nas ta iskierka ekscytacji, małej radości z powodu rozpoczęcia nowej książki, a więc nowej, nieznanej nam jeszcze przygody :)
Piękna to była podróż. Ciepła, dobra, urocza, nieco refleksyjna, nieco melancholijna, przepełniona książkowymi ciekawostkami, pasjonującymi faktami historycznymi, w której wraz z bohaterami poszukiwałam zaginionego rękopisu. Czujecie już tę ekscytację? :)
Pozwólcie porwać się tej magicznej opowieści z książkami w roli głównej!
Evie Woods zaprasza do do świata złoconych zdobień, miękkich jak jedwab opraw i papieru żółtego jak herbata. W tych czterech ścianach możemy poczuć, że jesteśmy we właściwym miejscu. Witajcie w księgarni! Czy jesteście gotowi aby przekroczyć jej próg? Tu Was zaskoczę bo tylko ona może o tym zdecydować ?
Autorka przedstawia nam historię z perspektywy trzech osób związanych ze sobą, w dwóch liniach czasowych, za pośrednictwem tajemniczej księgarni. Poznajemy Opalinę, która nie chcąc się zgodzić na zaaranżowane małżeństwo, ucieka z domu. Chcę zająć się tym co lubi: książkami. Ma do tego bowiem specjalny dar... W czasach współczesnych autorka przedstawia nam Henry'ego szukającego zaginionej księgarni Opaliny oraz Marthę, która uciekając przed przeszłością trafia do pewnego, nietypowego domu... Marthę jednak nie trudno zaskoczyć ? Jak losy tej trójki się połączą? Gdzie znajdą odpowiedzi na nurtujące ich pytania?
To, co zwraca uwagę w tej książce to sytuacja kobiet w okresie międzywojennym. Na przykładzie Opaliny widzimy, że kobiety samodzielne, mające aspiracje zawodowe przynosiły niektórym mężczyznom wstyd i często stawały się kłopotliwą sytuacją, którą trzeba się zająć. Diagnozowane przez nich histerie i napady szału znajdowały poparcie u lekarzy. Ciężko o tym czytać. Skłania to do refleksji nad losem kobiet w tamtych czasach i brakiem jakiegokolwiek dla nich wsparcia.
"Zaginiona księgarnia" to jednak lekka powieść obyczajowa z magią w tle. Ta książka nie skupia się bowiem tylko na tym co przyziemne, ulotne i rzeczywiste. Autorka otwiera przed nami świat wyobraźni prezentując historie zaklęte w powieściach oraz pokazując, że magia istnieje: w książkach i miejscach z nimi związanymi. W subtelny sposób Evie Woods pokazuje nam, że czasem warto uwierzyć w to co na pierwszy rzut oka wydaje się niemożliwe, pójść w nieznanym kierunku i dać się pokierować intuicji..
Co może być lepszego dla książkoholika od książki o książkach? :) Uwielbiam ten motyw i zawsze z wielką przyjemnością sięgam po tego typu historie. "Zaginiona księgarnia" to powieść, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie i z pewnością zajmie szczególne miejsce w moim sercu.
Trzy z pozoru obce sobie osoby łączy pewna zapomniana księgarnia. Opalina, Martha i Henry - każdy z nich jest inny, z różnymi problemami, niosący własny bagaż doświadczeń. W pewnym momencie swojego życia przekonują się, że ich własne historie są równie interesujące, jak te, które opisano w książkach. A dzięki tajemniczej księgarni mogą przenieść się do innego, wspaniałego świata...
Jestem oczarowana tą historią. To książka, która mnie zachwyciła. Nie dość, że jest przepięknie napisana, a jej lektura to prawdziwa literacka uczta, to dodatkowo przepełniona jest całą paletą emocji. Z jednej strony potrafi wzruszyć, a z drugiej podnieść na duchu i dać nadzieję. Coś wspaniałego!
Autorka stworzyła cudowną fabułę idealnie łącząc przeszłość z teraźniejszością. Doskonale połączyła historie Opaliny oraz Marthy i Henry'ego. Choć początkowo wydaje się, że tak odległe przestrzenie czasowe nic nie łączy, okazuje się, że te dwa wątki sa ze sobą idealnie dopasowane. Na duży plus zasługuje także wplecenie do historii prawdziwych miejsc, jak księgarnia Shakespeare and Company, ale także autentycznych postaci, jak choćby James Joyce.
"Zaginiona księgarnia" to nie tylko wspaniała literacka podróż, dzięki której możemy jednocześnie przenieść się do XX wieku, by za chwilę wrócić do czasów współczesnych. To nie tylko niezwykła podróż przez Londyn, Dublin i Paryż. To także, a może i przede wszystkim, podróż w głąb samego siebie, w poszukiwaniu życiowej drogi i swojego miejsca w świecie. To powieść o odważnych ludziach, którzy dążyli do spełnienia swoich marzeń. Choć los nie oszczędzał naszych bohaterów, to były to silne postaci, które nigdy się nie poddały i dążyły do tego, aby być szczęśliwi.
To powieść o olbrzymiej mocy literatury i o odrobinie magii, która kryje się wśród książkowych regałów. Wystarczy w nią po prostu uwierzyć. Piękna, otulająca niczym najprzyjemniejszy kocyk, skłaniająca do refleksji - tak w kilku słowach opisałabym tę książkę. "Zaginiona księgarnia" to obowiązkowa pozycja dla wszystkich książkoholików. Polecam z całego serca!