hamburger
Menu
Kategorie
Kategorie
Wyszukaj „Zdobyć Rosie. Czas próby”
Książki
Zabawki
Gry
Puzzle
Papiernicze i szkolne
Muzyka
Audiobooki

Zdobyć Rosie. Czas próby

Udostępnij
Rok wydania:
Oprawa:
Liczba stron:
304
Niedostępny
Produkt niedostępny
ostatnio dostępny: 2025.03.26
29,99
Cena sugerowana przez wydawcę: 40,00 zł

Opis od wydawcy

Kontynuacja historii najlepszego przyjaciela bohaterów powieści Nic do stracenia

Nate nie ma wątpliwości, że Rosie to ta jedyna. Niepostrzeżenie zmienia się z podrywacza w odpowiedzialnego mężczyznę. W ich związku robi się coraz bardziej poważnie, oboje już wiedzą, że to nie jest przelotny romans. Także synek Rosie, mały DJ, staje się dla Nate'a bardzo ważny.

Rosie jednak wstrzymuje się od deklaracji. Trudno powiedzieć: „Kocham Cię”, kiedy przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć.

Czeka ich ciężka próba, w której stawką jest życie. Czy ją przetrwają?

Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: HarperCollins Polska Sp. z o.o., ul. Domaniewska 34a, 02-672 Warszawa (PL), numer telefonu: +48 22 856 57 57, adres e-mail: info@harpercollins.pl

AutorKirsty Moseley
WydawnictwoHarperCollins Polska
Rok wydania2017
Oprawamiękka
Liczba stron304
Format14.5 x 21.0 cm
Numer ISBN9788327631176
Kod paskowy (EAN)9788327631176
Waga302 g
Wymiary145 x 215 x 20 mm
Data premiery2017.09.30
Data pojawienia się2017.09.30

Produkt niedostępny!

Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.

Średnia ocen:
4,3
Star2Star2Star2Star2Star1
Liczba opinii:
15
Dodaj opinięDodaj opinię
Opublikowane opinie o towarze nie zostały zweryfikowane pod kątem ich dodania przez osoby, które zakupiły towar lub go używały.
Opinie innych użytkowników:
Zdjęcie użytkownika
www.recenzjeknigoholiczki.blogspot.com
2018.01.02 23:35
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Znów coś się kończy za szybko...

Takie książki mogłabym czytać ciągle - trzymające w napięciu, wciągające. Najlepszą recenzją dla książki jest to, że jest czytana, a dla osoby - blogera - to że ktoś dzięki poleceniu przez niego sięgnął po daną pozycję. Dlatego zrobiło mi się ciepło na sercu gdy osoba, która w ogóle nie czyta książek po pożyczeniu "Zdobyć Rosie. Początek" poprosiła o drugą część, a gdy zakończyła serię - o kolejne "takie" powieści.

Wierzcie mi na słowo - seria jest naprawdę warta uwagi. Niesamowicie wciąga, bardzo trudno się oderwać.

Tę recenzję jest mi trudno napisać. Niedawno na rynku wydawniczym pojawiła się pierwsza część cyklu, teraz, niespełna miesiąc po jej recenzji - druga. Ze strony czytelnika to dobrze - wrażenia nie zdążyły jeszcze ostygnąć, pamiętamy co wydarzyło się wcześniej. Trochę się obawiałam tak szybkiej kontynuacji, zmęczenia i znudzenia, ale na szczęście nic takiego się nie wydarzyło. Przeciwnie, ja mam ochotę na więcej, mimo, że wiem, że cykl został już zakończony.

Nie wiem też co mogę napisać o treści. To kontynuacja, a więc dalsze losy Nate'a i Rosie. Czy Nate'a wytrwa w wyzwaniu, które postawiła mu jego partnerka? Czy pokaże siłę charakteru? Co jeszcze przeżyją?

Polubiłam naszych bohaterów i ich rodziny. Razem z nimi przeżywałam wydarzenia, cieszyłam się i smuciłam. Niejeden raz byłam wzruszona postępowaniem Nate'a.

Cieszę się, że zdecydowałam się na przeczytanie tej książki, a moje oczy skierowały się na autorkę Kirsty Moseley. Dzięki Rosie i Nate'owi wiem, że warto zwrócić uwagę na inne jej książki. Tu pytanie do Was czytelnicy - czy są tak samo ciekawe jak ta dziś przeze mnie recenzowana?

I tylko trochę śmiać mi się chce z okładki - czy tylko mi nie podoba się dobór zdjęć? Jako, że to seria i to jeszcze bohaterami obydwu tomów są te same osoby - nie rozumiem wyboru okładek z fotografiami innych osób. Moje zdanie - można to było zaplanować inaczej, tak, aby wszystko się zgadzało.

Polecam! Bardzo, bardzo polecam!

Zdjęcie użytkownika
"Zdobyć Rosie. Czas próby"
2017.12.05 15:44
Ocena:
2,0
Star2Star2Star0Star0Star0

Życie czarującego i seksownego agenta SWAT, Nate’a Peters’a do niedawna było wypełnione przygodami na jedną noc, niezobowiązującym flirtem i przelotnymi związkami, ale od kiedy w jego życiu pojawiła się mądra i zadziorna nauczycielka, Rosie, która jako jedna z niewielu była w stanie się oprzeć jego urokowi, Nate kompletnie stracił dla niej głowę i szybko zrozumiał, że to kobieta, z którą chciałby spędzić resztę życia. Mimo iż daleko mu do romantyka i do tej pory unikał zaangażowania i poważnych związków jak zarazy, dla tej jedynej jest gotowy się zmienić i zrobić wszystko, by im się udało. Jednak mimo iż Rosie docenia jego starania i czuje to samo, po bolesnych i trudnych przejściach, wciąż ma problem z zaufaniem do mężczyzn i nie jest jeszcze w stanie wyznać mu swojej miłości i w pełni się otworzyć, w obawie, że złamie jej serce..

Zdobyć Rosie. Czas próby” to już siódme dzieło autorstwa brytyjskiej pisarki, Kirsty Moseley, które pojawiło się na naszym rynku i zarazem moje siódme spotkanie z jej twórczością. Ta pozycja jest kontynuacją dwutomowej historii miłosnej Nate’a i Rosie i chociaż poprzednia część średnio przypadła mi do gustu, postanowiłam sięgnąć po tę pozycję, ponieważ nie lubię zostawiać niedokończonych historii i byłam trochę ciekawa jej zakończenia. Nie miałam tak naprawdę żadnych oczekiwań, biorąc pod uwagę moje niezbyt udane spotkanie z pierwszym tomem, jednak na szczęście książkaZdobyć Rosie. Czas próby” okazała się nieco lepsza od swojej poprzedniczki. Mimo iż nie przepadam za męską narracją i byłam rozczarowana, że nie było więcej rozdziałów z punktu widzenia Rosie (ponieważ sięgając po tę pozycję właśnie na to liczyłam) to przebrnęłam przez lekturę szybko i bez problemów, a Nate okazał się nieco mniej irytujący i bardziej przypadł mi do gustu w tej części. Kirsty Moseley posługuje się przyjemnym i łatwym w odbiorze stylem, jednak jej historie nie grzeszą oryginalnością i rzadko zaskakują, a bohaterowie są jednowymiarowi i dosyć przewidywalni. Brytyjska pisarka ma też tendencję do powielania schematów i tworzenia wyidealizowanych, oderwanych od rzeczywistości związków, co niestety jest minusem, zwłaszcza gdy jest to już któreś z kolei dzieło jej autorstwa. „Zdobyć Rosie. Czas próby” nie jest wyjątkiem i tutaj również mamy do czynienia z banalnym i przesłodzonym wątkiem miłosnym. Co prawda ta książka wypada nieco lepiej w porównaniu z pierwszą częścią, ale moim zdaniem to wciąż najsłabsza seria Moseley, a historię Nate’a i Rosie można by było spokojnie zmieścić w jednym tomie. Myślę, że ta pozycja przypadnie do gustu fanom poprzedniego tomu oraz twórczości autorki.

Zdjęcie użytkownika
Zdobyć Rosie. Czas próby
2017.12.02 15:04
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Dziś zapraszam Was na recenzję „Zdobyć Rosie. Czas próbyKirsty Moseley, czyli kontynuację powieści „Zdobyć Rosie. Początek gry”.

Jeżeli czytaliście poprzednią część, to już wiecie, że Rosie i Nate po wielu wzlotach i upadkach postanowili być razem. Nate jest w stu procentach przekonany, że Rosie to ta jedyna i że to właśnie z nią chce zbudować przyszłość. Poza tym Nate przeszedł diametralną zmianę i z podrywacza zmienił się w odpowiedzialnego mężczyznę, który jest podporą dla swojej kobiety i jej synka. Jednak Rosie trudno w pełni się zaangażować i cały czas wstrzymuje się od deklaracji miłości. To wszystko za sprawą przeszłości, która nie daje dziewczynie o sobie zapomnieć. Czeka ich ciężka próba. Czy ją przetrwają?

Uważam, że ta część jest zdecydowanie lepsza od swojej poprzedniczki. Dużo więcej się w niej dzieje, ale chyba i tak zabrakło mi jakiegoś zaskoczenia, czy nieoczekiwanego zwrotu akcji. Dużym plusem jest to, że Nate przestał mnie irytować, a to dla mnie bardzo ważne, bo w poprzedniej części miałam czasami ochotę go udusić. Bardzo spodobała mi się zmiana, jaka w nim zaszła, bo naprawdę stał się odpowiedzialnym mężczyzną, który wie, czego chce od życia. I choć może nie jest to książka, która pochłania bez reszty, to ja świetnie spędziłam przy niej czas. Ale cóż poradzić na to, że lubię książki Kirsty i chyba przeczytam każdą, która ukaże się na naszym rynku wydawniczym.

Tak jak poprzednio książka prawie w całości napisana jest z perspektywy Nate'a, a jak wiecie, ja bardzo lubię zagłębiać się w męskich umysłach, które skrywają wiele tajemnic. Dzięki temu możemy także dużo lepiej poznać Nate'a i staje się on nam bardzo bliski. W książce pojawiają się także rozdziały z perspektywy Rosie, może nie ma ich zbyt dużo, ale dzięki nim lepiej nam zrozumieć jej postępowanie i ostrożność względem związku z mężczyzną jej marzeń.

Jeżeli miałabym wybrać najlepszego bohatera tej powieści, to zdecydowanie byłby to DJ. Ten mały chłopiec nie tylko skradł serce Nate'a, ale i moje.

Jeżeli lubicie twórczość Kirsty Moseley, to myślę, że historia Nate'a i Rosie przypadnie Wam do gustu. Ja spędziłam miło przy niej czas i uważam, że z Wam będzie podobnie.

Zdjęcie użytkownika
Kasiaczyta o Zdobyć Rosie. Czas próby
2017.11.22 20:32
Ocena:
4,0
Star2Star2Star2Star2Star0

Czasem przychodzi taki okres, kiedy potrzebuję lekkich książek, przy których nie będę musiała intensywnie myśleć, a po prostu spędzę mile czas, odrywając się od smutnej codzienności.

Taką właśnie książką jest kolejna pozycja od Kirsty Moseley.

Czas próby to kolejna część przygód Rosie i niesfornego Nate'a.

Całą historię poznajemy z perspektywy tejże dwójki, czyli tak jak było w przypadku pierwszej części.

Po burzliwym początku znajomości, Rosie i Nate'owi udaje się do siebie zbliżyć. Uczą się cierpliwości i zaufania do siebie. Wychodzi im to idealnie! Tworzą naprawdę świetną parę, mimo że oboje wstrzymują się od deklaracji i obietnic, a żadne z nich nie wypowiada tych dwóch najważniejszych słów.

Rosie widzi jak bardzo zmienił się Nate. Widzi, że naprawdę mu zależy, że mimo skorupy zimnego podrywacza to świetny facet, a przede wszystkim dobry człowiek. Widzi, jak bardzo pokochał DJ'a i jak wielkie ma w nim oparcie. Jednak z tyłu jej głowy siedzi mały głos, który próbuje odebrać jej radość z tego, że znalazła kogoś takiego. Głos, który powtarza jej " Nate Cię zrani. Zostawi. Twoje pokaleczone serce już nigdy nie będzie w stanie pokochać drugiego człowieka. Ty i On? To się nie może udać! Zdarzyła Ci się naprawdę piękna przygoda Rosie, ale czy warto było wpuszczać do życia DJ'a Nate'a, który w końcu Cie zostawi? Gdy odejdzie, nie tylko Tobie pęknie serce..." Przez ten cichy głos Rosie nie potrafi cieszyć się w pełni z nowego związku. Hamuje w sobie uczucia, które rozsadzają jej serce, chcąc ujrzeć światło dzienne.

Nate nie wie jak mógł żyć do tej pory. Jak mógł funkcjonować nie mając Rosie przy sobie. Zdaje sobie sprawy jak diametralnie przewartościowało się jego całe życie. Jak bardzo ta dwójka wywróciła jego świat do góry nogami. Jest strasznie zdziwiony, bo jemu to odpowiada. Czeka jednak na ruch Rosie, by powiedziała dwa słowa. Dwa słowa, które uszczęśliwią go najbardziej na świecie, a po których On dostanie zieloną flagę do dalszego działania.

Jednak życie ma zupełnie inne plany... Zawsze kiedy wszystko idzie doskonale, sytuacja zmienia się w jednej chwili. Tym razem los wystawia ich ku ogromnej próbie. Zagrożone będzie życie całej trójki. Jak sobie z tym poradzą? Czy wyjdą z tego cało? Czy uda im się przetrwać?

Jeśli szukacie miłej, lekkiej, zabawnej ale także wzruszającej opowieści na zimne i długie wieczory, to mogę polecić Wam tą książkę! Dla mnie lekki styl autorki jest niczym balsam dla duszy. Druga część zdecydowanie dała radę dorównać pierwszej części. Choć przyznać muszę, że w dalszych losach Rosie i Nate'a jest nieco mniej zabawnych sytuacji i humoru, a więcej powagi i trudnych decyzji...

Pisałam już to, przy okazji pierwszej części, ale ponowię swój apel - DAJCIE SZANSĘ NATE'OWI.

https://kasiaxczyta.blogspot.com/

Zdjęcie użytkownika
Zdobyć Rosie po raz drugi
2017.11.22 20:24
Ocena:
4,0
Star2Star2Star2Star2Star0

To już druga część opowieści o perypetiach Rosie i Nate'a. Jak dowiedzieliśmy się w poprzedniej części Rosie jest młodą mamą. Jej uroczy synek, DJ, to owoc poprzedniego związku. Josh, jego ojciec, nie należy jednak do najbardziej odpowiedzialnych facetów i problem sprawia mu nie tylko płacenie alimentów na czas, ale nawet dotrzymywanie słowa danego synowi odnoście obiecanych mu spotkań. Zarówno DJ, jak i jego mama są bardzo delikatni, a ostatnie czego im trzeba to złamane serce po raz kolejny.

Ta powieść jest trochę współczesną historią o Kopciuszku. Główna bohaterka została mocno skrzywdzona przez los, jednak stara się z uśmiechem na ustach patrzeć w przyszłość. Nagle pojawia się on - idealny rycerz na białym rumaku. Jest przystojny i szarmancki, a w dodatku nie przeszkadza mu bagaż doświadczeń dziewczyny.

Wydaje mi się, że te dwie części mogłyby być jedną książką, tym bardziej, że "Czas próby" ma stosunkowo niewiele stron. Nie ukrywam jednak, że tę część czyta się ciekawiej, ale tak jest chyba zawsze - najwięcej frajdy mam przy czytanie w momencie, kiedy akcja na dobre się rozkręci.

Druga część "Zdobyć Rosie" jest równie urocza jak pierwsza. Całość kręci się oczywiście wokół romansu, ale trudno się dziwić - ten gatunek rządzi się swoimi prawa. Podoba mi się jednak to, jak przedstawiony został wątek samotnej matki. Uczucie Rosie do syna jest ogromne i miło patrzy się na ich relacje.

Tak jak większość powieści Kirsty Moseley, ta również jest po prostu lekkim romansem. Jednak w swojej kategorii książka wypada naprawdę znakomicie - jest urocza, wciągająca i czyta się ją z przyjemnością.

Zdjęcie użytkownika
Czas próby
2017.11.22 16:58
Ocena:
4,0
Star2Star2Star2Star2Star0

Dla Nate’a życie podrywacza to już przeszłość, Rosie już podbiła jego serce i to dla niej stał się rozważnym, odpowiedzialnym i czułym mężczyzną. Każde z nich zdaje sobie sprawę, że to związek na dłuższą metę, nawet mały synek Rosie, DJ staje się dla Nate’a jak własny syn. Mimo to Rosie nie potrafi wypowiedzieć tych dwóch krótkich słów, bo dla niej przeszłość ciągle wygląda zza cienia. Kiedy w grę wchodzi życie, dziewczyna jest zdecydowana.

Cóż mogę napisać ponadto o czym czytaliście w poprzedniej recenzji? Książka jest pełna humoru, czułości i zdarzają się nawet elementy akcji. Główni bohaterowie nas nie zawodzą. Nate pomimo swojej dojrzałości nadal potrafi sypać żartami i tanimi tekstami jak zakochany szczeniak, zaś Rosie nie próżnuje, pokazuje swoją sarkastyczną stronę i cięty język. W tej części jest oczywiście dużo więcej miłości i uczucia. Myślę, że gdyby ta książka nie została w Polsce rozłożona na dwa tomy dużo lepiej by mi się to czytało. Uważam, że pierwsza część była trochę lepsza, niedużo, ale łatwo to zauważyć. Nie oznacza to oczywiście, że mi się nie podobała wręcz przeciwnie. Przyszła do mnie w idealnym czasie. Miałam ostatnio takie tygodnie, kiedy żadna fantastyka nie mogła mi podejść, byłam w stanie czytać jedynie Young Adult i New Adult. Chyba po prostu potrzebowałam czegoś na rozluźnienie. Moseley okazała się idealna, bo spędziłam z nią bardzo miły wieczór w porywach do dwóch. Co mogę poradzić skoro jej powieści się po prostu połyka? Jak zwykle polecam Wam jej twórczość, ale oczywiście zachęcam do zaczęcia od „Nic do stracenia”, gdzie mamy przedstawioną historię Ashtona i Anny (która jest lepsza, według mnie), a potem dopiero sięgnijcie po „Zdobyć Rosie”.

Zdjęcie użytkownika
Nowa lepsze życie...
2017.11.21 23:05
Ocena:
4,0
Star2Star2Star2Star2Star0

Zacznijmy od tego, że pierwsza część nas nie zachwyciła, ale byłyśmy ciekawe jak zakończy się ta historia, więc sięgnęłyśmy po drugą część cyklu, miałyśmy też już przygotowanych parę scenariuszy na drugą część, ale tu zaskoczenie. Autorka zachwyciła nas. Ale od początku...

W tej części Nate bardzo się zmienia, z podrywacza, który każdą noc spędzał z inną kobietą, teraz staje się dojrzałym i odpowiedzialnym mężczyzną. Potrafi zaopiekować się Rosie i je synem DJ. Rosie również w tej części zaczyna się otwierać i pokazywać swoje wnętrze. Z niepewnej kobiety staje się w silną i zaczyna znać swoje wartości. Czy będzie szczęśliwe zakończenie? Czy pokonają przeciwności losu, które spotkają na swojej drodze? Czy ich przemiany połączą ich na dobre i złe?

Autorkę polubiłyśmy za lekkość styl pisania, który bardzo szybko się czyta. Faktem jest, że schemat przemian bohaterów i przeciwności losu stają się już schematem w jej historiach, co dla stałych jej czytelników może stawać się już irytujące, dlatego też czekamy na jej kolejną powieść, która miejmy nadzieję, że nas zaskoczy. Ale to nie oznacza, że ta książka nas nie zachwyciła, owszem jest dobra, lekka w odbiorze, szybko się czyta i przyjemnie, ale również zachwyca, smuci, bawi i przeżywamy chwile grozy.

Książkę polecamy jej "fanom" oraz czytelnikom, którzy szukają szybkiej, lekkiej powieści na jeden wieczór :D.

Zdjęcie użytkownika
Zdobyć Rosie. Czas próby.
2017.11.21 20:21
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Nie tak dawno temu, mogliście zaznajomić się z pierwszym tomem tejże serii i poznać moje zdanie na jej temat. Ci z was, którzy na moją opinię poświęcili trochę czasu wiedzą, że uznałam ją za bardzo przyjemną książkę, dlatego też dzisiaj przychodzę do was z drugą częścią, którą jestem równie zachwycona.

Kirsty Moseley tworzy bardzo cukierkowe historie, tworzy taką miłość, którą każdy, niezależnie od wieku, chciałby przeżyć. Romans, z pozoru prosty gatunek, dzięki tej autorce jest czymś zupełnie nowym i wyjątkowym. Śmiało mogę stwierdzić, że dorównuje ona Colleen Hoover. Niby nic niezwykłego wymyślić historię dwóch kochających się osób i zakończyć happy endem. Niestety nie jest to takie łatwe. Autorka w historię bohaterów wplata wiele cudownych wątków, jak również takich, które wystawiają na próbę miłość prawdziwych kochanków.

Nate doskonale wie, że Rosie jest tą jedyną. Musi teraz tylko sprawić, aby dziewczyna poczuła to samo. Nie jest to łatwe zadanie, biorąc pod uwagę fakt, że została ona niejednokrotnie zraniona i przestała ufać mężczyznom, poza tym nadal uważa, że szybko się nią znudzi i po prostu zostawi, lecz chłopak nie próbuje zdobyć tylko jej ciała, ale także serce, które jest dla niego najważniejsze. Rosie widząc jego starania, coraz bardziej zaczyna się otwierać, a ich relacja z dnia na dzień staje się poważniejsza.

Szczerze się cieszę, że mogłam poznać kontynuację losów głównych bohaterów. Polubiłam Nate'a i Rosie i nie ukrywam, że chętnie kontynuowałabym tę serię. Dziewczyna ma za sobą trudną przeszłość, ale dzięki takiej osobie, jaką jest główny bohater, ma wiarę, że wszystko się ułoży i mimo pewnych obaw, próbuje na nowo bezgranicznie zaufać. Obawy bohaterki sprawiła, że autorka miała ogromne pole do popisu kreując Nate'a. Stworzyła mężczyznę wręcz idealnego, tym samym sprawiając, że nabrał on w oczach czytelniczek.

Sądzę, że zakończenie powieści was zaskoczy. Obrót wydarzeń sprawia, że książka staje się uzależnieniem, od którego nie da się uwolnić. Mam nadzieję, że się skusicie.

Zdjęcie użytkownika
Lekkie pióro Kirsty Moseley
2017.11.21 13:18
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Od razu zaznaczmy, iż w recenzji mogą pojawić się spoilery dla osób, które jeszcze nie czytały pierwszej części, dlatego polecam wpierw po nią sięgnąć, a potem tu wrócić. :) Choć co prawda, wydaje mi się, że ilość spoilerów ograniczy się do jednego.

A oto i on! Po imponujących podejściach, wyrzeczeniach i staraniach Nate w końcu dostał szansę u Rosie, by wykazać się i udowodnić, że mu na niej naprawdę zależy. Z każdym kolejnym dniem mężczyzna odgrywa coraz większą rolę w życiu kobiety i jej synka. Jednak dużymi krokami zbliża się czas próby. Czy Nate okaże się godny zaufania i uczucia? Czy pomoże ukochanej stawić czoła demonom przeszłości?

Ponownie styl autorki okazał się przyjemny i bardzo łatwy w odbiorze. Książka niknie w oczach z każdą kolejną przeczytaną stroną w zaskakującym tempie. A co czyni ją tak przystępną? Chociażby zastosowany przez Moseley zabieg, który bardzo mnie cieszy. Nie zamyka ona bowiem fabuły tylko i wyłącznie w obrębie głównych bohaterów, w tej części mamy okazję bliżej poznać także rodzinę Nate'a i Rosie oraz kolegów z pracy bohatera. Jest to o tyle fajne, iż jako czytelnicy nie nudzimy się czytając w kółko o tych samych postaciach.

Tak jak to bywa w przypadku powieści New Adult, ciężko uniknąć schematów. Dwójka młodych dorosłych próbująca uporać się z przeszłością, to dość powszechny motyw. Ciężko temu zaprzeczyć. Jednak dzieła Kirsty Moseley można wyróżnić na tle innych tytułów z owego gatunku, ponieważ ma ona świetny talent do kreowania scen wywołujących łzy lub uśmiech na twarzy czytelnika. Oprócz tego nie boi się poruszać tematu pozytywnych i negatywnych emocji. Ba, nie tylko je przywołuje, ale i sprawia, iż udzielają się nam, chwilami wywołując wrażenie iż należą do nas.

No właśnie, wróćmy na chwilę do schematów. Praktycznie niewykonalne jest unikanie ich. Przy tak dużej ilości powstających dzieł niemożliwe jest poprowadzenie historii w taki sposób, aby pod żadnym względem nie przypominała ona innej. Możliwe jednak jest stworzenie schematycznej fabuły, która zwodzi czytelnika, by w pewnym momencie okazać się całkowicie zaskakującą! Tak było w przypadku "Czasu próby". Niby wiesz co Cię czeka, ale gdy nadchodzi odpowiedni moment, okazuje się, że autorka miała zupełnie inne plany niż się spodziewałaś.

Drugi tom duologii Zdobyć Rosie uważam za świetną kontynuację, być może nawet lepszą niż tom pierwszy. Autorka po raz kolejny oddaje w nasze ręce bohaterów zdanych na łaskę uczuć i losu, dawkę łez i humoru oraz przyjemnie spędzonego czasu. Po raz kolejny liczyłam na lekką i przystępną lekturę, a moje oczekiwania zostały w pełni spełnione. :)

Zdjęcie użytkownika
redgirlbooks.blogspot.com
2017.11.20 17:42
Ocena:
4,0
Star2Star2Star2Star2Star0

"Zdobyć Rosie. Czas próby'' to kontynuacja losów Nate'a i Rosie.

Dla mężczyzny nadszedł czas próby, aby przekonać do siebie Rosie. Nate wie, że ona jest tą jedyną, musi ją tylko do tego przekonać, co nie jest łatwe, gdyż Rosie już raz została zraniona i nie łatwo jest jej zaufać mężczyznom. Poza tym ona nadal uważa, że ten szybko się nią znudzi i znajdzie sobie kogoś bez życiowego bagażu. Jednak on już od dawna nie pragnie zdobyć tylko jej ciało, lecz przede wszystkim serce. Rosie widząc jego starania, coraz bardziej zaczyna się na niego otwierać, a ich relacja z każdym dniem staje się coraz bardziej odważniejsza. Jednak na drodze staje im Josh, który chce odzyskać Rosie i DJ'a.

Kirsty Moseley nie tworzy ambitnych historii, często powala schematy, ale jej książki są lekkie i przyjemne w czytaniu. Zawsze podchodzę do nich z takim nastawieniem, co sprawia, że nie jestem sfrustrowana po skończeniu czytania. Często się za nie zabieram, kiedy mam ochotę przeczytać coś na wyciszenie się.

Druga część podobała mi się tak samo, jak pierwsza, chociaż w tej brakowało mi większej ilości humoru. Za to na plus mogę zaliczyć to, że postać Nate'a przeszła metamorfozę z palanta, do odpowiedzialnego faceta. Chociaż czasem miał swoje przebłyski zidiocenia, ale jednak dało się je przeżyć. Książkę pochłonęłam zaledwie w parę godzin, które spędziłam bardzo przyjemnie. Bardzo miło obserwowało mi się stosunek Nate'a do DJ'a, jego troskliwość i oddanie. Okazał się być dla niego o wiele lepszym ojcem niż Josh.

Przyznam, że autorka zaskoczyła mnie pod koniec książki. Wątek, który wprowadziła sprawił, że moje serce zamarło, a ja bałam się przewrócić kolejną stronę. Czułam wiele emocji naraz i to chyba po raz pierwszy przy jakiejkolwiek jej książce.

''Zdobyć Rosie. Czas próby'' to przyjemna i lekka w czytaniu książka.Ma swoje plusy i minusy, nie jest czymś nowym, ale milo spędza się przy niej czas. Nie zabraknie zaskakujących akcji i docinek pomiędzy bohaterami, co sprawia, że książkę szybko się pochłania. Jeśli szukacie czegoś do poczytania na wieczór lub po prostu na odmóżdżenie to polecam Wam tę książkę.

Zdjęcie użytkownika
Czas próby
2017.11.20 13:02
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Wspominałam już, że Kirsty została jedną z moich ulubionych autorek jeśli chodzi o tematykę lżejszą niż mój standardowo uwielbiany kryminał czy thriller. To ona jest przeze mnie wybierana, gdy tylko mam ochotę na trochę romansu tyle, że z kłopotami w tle. Mam za sobą wszystkie jej pozycje wydane po polsku i choć jedne są lepsze, a drugie gorsze to raczej nie zrezygnuję z podczytywania ich w wolnej chwili.

W poprzedniej części "Zdobyć Rosie. Początek gry" poznaliśmy głównych bohaterów. Tytułową Rosie oraz Nate'a. Teraz czas na poznanie ich dalszych losów.

Panna York oraz agent Peters zdecydowanie się do siebie zbliżają i definitywnie kończą jako para. Dla Nate'a dziwnym uczuciem jest fakt pewności iż to ta jedyna, że chce z nią spędzić resztę życia i chce założyć z nią rodzinę. Do niedawna uznawał tylko przygody na jedną noc i to szczerze mówiąc praktycznie co noc. A teraz ta zmiana powoduje, że choć jego pewność jest chyba na najwyższym poziomie to nie umie się w tej sytuacji znaleźć. Zaczyna szukać pomocy u swojego przyjaciela Asthona. Chce wiedzieć co w związku należy, co można a co jest zakazane i czego unikać. Dobrze wie, że jako facet w zasadzie nie posiada krzty romantyzmu i to go przeraża, bo potrafi spartaczyć każdą najbardziej intymną sytuację. Co ciekawe Rosie właśnie to w nim uwielbia. Jego naturalność, robienie z siebie idioty byle poprawić jej humor albo co częściej stosuje - coś na niej wymusić. Ale jej się to bardzo podoba i choć nie raz miała ochotę zapaść się przez to pod ziemię to wie, że ie wyobraża sobie bez niego i tego wszystkiego życia. Zresztą nie tylko ona. Jej synkowi DJ-owi również zaczyna zależeć na jej chłopaku równie mocno. Lgnie do niego bardziej niż do własnego ojca.

On czeka na te dwa słowa z jej ust, a ona choć wie, że go kocha nie potrafi się na tą deklarację zdobyć. Po tym co przeszła strach jest zbyt duży, obawy spychają nadzieje na dno, a wiara nie chce przebić się przez mur obronny.

Na co zdecydują się młodzi ludzie? Czy Rosie uwierzy, że nie każdy mężczyzna to zimny drań? Czy Nate zaufa swojemu przeczuciu, że czas się ustatkować i zdecyduje się na ten krok właśnie z panną York? Co będzie musiało się zdarzyć, by docenili to co mają i to co dają sobie nawzajem?

Choć wspomniałam, że pierwszy tom "Zdobyć Rosie" średnio mi się podobał to również dodałam, że chcę poznać ich dalsze losy. I jak nie polubiłam Nate'a na początku tak tu wzbudził we mnie sporo sympatii. Jak każdy normalny człowiek miał swoje wady i to spowodowało, że był "ludzki" i realny. Rosie w dalszym ciągu była moją ulubienicą. Na pewno czekam na kolejne książki autorki, a Was zachęcam do zapoznania się nie tylko z losami tych bohaterów, ale i innych stworzonych przez Kirsty. Cieszę się, że ta pozycja była znacznie lepsza od pierwszej części tej dylogii.

Zdjęcie użytkownika
Czas próby
2017.11.19 19:18
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Kontynuacja losów Nate'a i Rosie to słodko-gorzka historia w której wszystko jest możliwe. Być może trochę przewidywalna i zdecydowanie zbyt bardzo cukierkowa, ale jednak przyciągająca do siebie i zachęcająca do dalszej lektury. Możecie mi wierzyć - zawsze sobie obiecuję przy sięganiu po nową książkę tej autorki, że nie będę angażować się emocjonalnie w życie bohaterów i nigdy mi to ne wychodzi. Lubię ją za szczerość z jaką tworzy i tą nutę nadziei na to, że marzenia się spełniają.

Zdjęcie użytkownika
http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com
2017.11.17 12:22
Ocena:
3,0
Star2Star2Star2Star0Star0

Zdobyć Rosie. Czas próby, jest kontynuacją powieści Zdobyć Rosie. Początek Gry. W poprzedniej części mieliśmy okazję poznać Nate i Rosie, którzy po licznych trudnych chwilach, definitywnie zostali parą. W tej części natomiast, chłopak nie ma żadnych wątpliwości, iż Rosie, to ta jedyna. Pragnie stworzyć z nią wspólną przyszłość. Nate z podrywacza, przeszedł diametralną zmianę i stał się odpowiedzialnym mężczyzną, pragnącym ustatkowania i rodziny. Nate i Rosie, sukcesywnie i stopniowo próbują budować wspólną, piękną przyszłość, a w ich związku robi się coraz poważniej, oboje zdają sobie z tego sprawę, iż nie jest to przelotny romans. Jednak na ich drodze pojawiają się nowe problemy, z którymi będą musieli się zmierzyć. Przede wszystkim Rosie wstrzymuje się od deklaracji. Dziewczynie bardzo trudno jest powiedzieć, te dwa słowa, które Nate pragnie usłyszeć, bowiem przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Czy mimo to, ten związek stanie się uosobieniem piękna? Czy Rosie i Nate, będą szczęśliwi – razem? Czy poradzą sobie z przeciwnościami losu?

Mimo iż, pierwsza część, mnie nie zaskoczyła i okazała się przewidywalna, byłam ciekawa, jak potoczą się losy Nate i Rosie. Muszę przyznać, iż ta publikacja, jest całkiem zgrabną kontynuacją, ale nie wprowadziła mnie w stan ogromnego zaangażowania i czytania z zapartym tchem.

Ponownie spotykamy się z lekkim, plastycznym i prostym językiem, dzięki czemu całość czyta się dość szybko. Bohaterzy podobnie jak poprzednio, są wyraziści i bez problemu możemy się wczuć w ich położenie i wraz z nimi doświadczać różnorodnych emocji. Zabrakło mi jednak, jakiegoś nagłego zwrotu akcji i zamieszania, abym mogła poczuć napięcie i ogromną ciekawość, co będzie dalej.

Narracja jest taka sama jak poprzednio. Większość fabuły widzimy właśnie oczami Nate, wówczas mamy możliwość jeszcze bliżej poznać jego osobowość i charakter i wraz z nim przezywać jego upadki i wzloty. Nie zabrakło również kilku fragmentów, z perspektywy tytułowej Rosie, wówczas to dziewczyna staje się nam bliższa i możemy dogłębnego zrozumienia jej obaw względem wspólnej przyszłości z Nate. Rosie to bardzo mądra i ostrożna dziewczyna, tutaj bardzo wyraziście zostało to ukazane.

Chyba nie napiszę nic więcej, jednak polecam fanom Autorki, a także osobą, które gustują w powieściach lekkich i niezobowiązujących.

Zdjęcie użytkownika
Miła.
2017.11.13 21:20
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Zdobyć Rosie. Czas próby” to kontynuacja pierwszej części książki z serio „Nic do stracenia” opowiadająca nam o dalszych losach Nate i Rosie. Są oni ze sobą razem, jednak na ich drodze pojawiają się nowe problemy, które mogą zagrozić ich związkowi, czy dadzą sobie z nimi rade? Czy nie zniszczy to ich relacji i nie stracą siebie nawet na zawsze? W tym wszystkim jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i jak wiemy, w życiu, sobie przypomni w jak najmniej odpowiednim momencie. Jednak to ma, sprawić z ich wspólne życie dobiegnie końca?

Powieść Kristy Moseley o Rosie i Nate ma swoje romantyczne i wielce radosne momenty, w których widać jak ta dwójka wielce się kocha i nie potrafi bez siebie żyć, także i metamorfozę samego Nate’a widać tutaj o wiele bardziej, stara się o nią, będąc na swój sposób romantycznym mężczyzną, który zrobi dla swojej ukochanej wszystko. Jednak mimo tej całej miłosnej otoczki autorka wprowadziła tutaj element grozy, problemy, jakie tutaj są wprowadzone, nadają historii jakiegoś tempa, akcji i na pewno nas nie raz zaskoczą dzięki temu.

Tak jak w każdej książce pisarki nie mogło tutaj zabraknąć jej genialnego poczucia humoru, który mi osobiście się podoba i pasuje do całej zawartej historii, jaką chce nam Kristy Moseley przedstawić. Bo nie mamy być czym zawiedzeni, gdy jest to dobra, a nawet lepsza część od samego pierwszego tomu tejże opowieści.

Zdjęcie użytkownika
www.recenzjeknigoholiczki.blogspot.com
2017.11.09 00:23
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Spodziewałam się naprawdę "soczystego" erotyku. O seksie jest bardzo dużo bo główny bohater to młody, przystojny mężczyzna, którego myśli krążą głównie wokół zdobywania kobiet i uciech miłosnych.

Zaskoczeniem dla było, że oprócz tego, o czym wspominam wyżej jest jeszcze coś "głębszego". Jest historia miłosna, która wydaje się zwykła, jest też proza życia codziennego czyli praca Nate'a i jego próby pogodzenia jej z życiem osobistym. A musicie wiedzieć, że jego praca jest bardzo odpowiedzialna (niech pozostanie tajemnicą czym się zajmuje).

Punktem zwrotnym w jego życiu okazują się narodziny córki przyjaciół. To właśnie wtedy przez głowę kawalera, dla którego ważny był tylko niezobowiązujący seks i takież związki przechodzi myśl, że być może fajnie by było jakby sam miał takiego maluszka. Drugim punktem tak zwanym zwrotnym jest poznanie pięknej Rosie. Czy Nate'owi uda się ją zdobyć i nie znudzić się? Czy Rosie jest na przegranej pozycji?

Było już o treści książki, teraz słów kilka o konstrukcji. Od samego początku zastanawiałam się po co kolejne rozdziały podpisywane są imieniem Nate'a skoro narratorem jest tylko on. Dopiero w połowie książki do narracji wchodzi druga osoba, dobrze się domyślacie, Rosie. W oko wpada okładka, która jest zapowiedzią arcyciekawej treści.

Ciekawe, co nam zaserwowała autorka w kolejnej części, którą mam nadzieję przeczytać już niedługo.

Polecam!

Dodaj swoją ocenę i opinię o „Zdobyć Rosie. Czas próby”

Twoja ocena
Star0Star0Star0Star0Star0
0,0
Star2Star0Star0Star0Star0
1,0
Star2Star2Star0Star0Star0
2,0
Star2Star2Star2Star0Star0
3,0
Star2Star2Star2Star2Star0
4,0
Star2Star2Star2Star2Star2
5,0

Kirsty Moseley – pozostałe pozycje

Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno. Chłopak i jego Aniołek - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 40,00 zł
11,99 zł
3 osoby kupiły
Informacja
Wolny jak motyl - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 39,99 zł
11,99 zł
2 osoby kupiły
Informacja
Chłopak, który wiedział o mnie wszystko - zdjęcie
Schowek
Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 11,99 zł
18,87 zł
1 osoba kupiła
Informacja
Chłopak, który o mnie walczył - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 37,99 zł
26,99 zł
1 osoba kupiła
Informacja
Chłopak, który chciał zacząć od nowa - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 37,99 zł
26,99 zł
1 osoba kupiła
Informacja
Chłopak, który oszalał na moim punkcie - zdjęcie
Schowek
Chłopak, który oszalał na moim punkcie
Niedostępny
Produkt niedostępny
ostatnio dostępny: 2025.04.15
Cena sugerowana
przez wydawcę: 39,00 zł
32,99 zł
1 osoba kupiła
Informacja
Chłopak, dla którego kompletnie straciłam głowę - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 38,99 zł
32,99 zł
Nic do stracenia. Początek - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 39,99 zł
32,99 zł
Zdobyć Rosie. Początek gry - zdjęcie
Schowek
Zdobyć Rosie. Początek gry
Niedostępny
Produkt niedostępny
ostatnio dostępny: 2025.02.21
Cena sugerowana
przez wydawcę: 40,00 zł
36,99 zł
Nic do stracenia. Wreszcie wolni - zdjęcie
Schowek
Nic do stracenia. Wreszcie wolni
Niedostępny
Produkt niedostępny
ostatnio dostępny: 2025.05.16
53,99 zł
1 osoba kupiła
Informacja
Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 34,99 zł
25,99 zł
Wróć do góry