
Żywy duch i duchy
Oto Jerzy Pilch, jakiego nigdy dotąd nie czytaliśmy! Ostatni na statku szaleńców
„Zagłada cicha jak kot? Potop bez opadów? Terrorystyczny atak z nieba? Globalne wyludnienie? Apokalipsa rozgrywa się w języku. Świat kończy się, bo milknie. Dalekie głuche pożary. Nie ma do kogo gęby otworzyć. Przed aniołem śmierci, który przeszedł przez Warszawę, uchodzi jedynie pisarz — odludek. Można powiedzieć trafił żywy duch na swego. Po kolejnych próbach nawiązania kontaktu z kimkolwiek i gdziekolwiek nie może się dłużej łudzić. Został sam. I to sam w sensie ścisłym.
Co może robić ostatni człowiek na świecie? Wyruszyć przed siebie? Spać w najlepszych hotelach? Bezkarnie wynosić książki z księgarń i markowe ubrania z najlepszych butików? To co zwykle: łudzić się kasą? Pielęgnować samotność, czyli życie? Gorączkowo upajać się własną wyjątkowością? Tylko właściwie po co? A przedtem było po co? Czy przedtem i potem to jest aż tak wielka różnica? Widziadła coś do niego mówią – nie wie co, bo nie wie, czy są z tego świata? A my? Jesteśmy jego urojeniami?” – Jerzy Pilch.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., ul. Długa 1, 31-147 Kraków (PL), adres e-mail: sekretariat@wydawnictwoliterackie.pl
| Autor | Jerzy Pilch |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Literackie |
| Rok wydania | 2018 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 240 |
| Format | 12.3 x 19.7 cm |
| Numer ISBN | 978-83-08-06529-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788308065297 |
| Waga | 284 g |
| Wymiary | 197 x 123 x 20 mm |
| Data premiery | 2018.07.04 |
| Data pojawienia się | 2018.05.14 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Zagłada cicha jak kot, obraz post apokaliptycznego świata ubrany w ledwo widoczną fabułę, ponieważ "Żywego ducha" ma za zadanie stwarzać jedynie pozory gatunkowej budowy powieści. Cała "akcja" dzieje się w głowie głównego bohatera - Jerzego Andrzeja Kapicę - cynicznego, przeintelektualizowanego pijaka i erotomana (jak sam zwykł o sobie opowiadać na kartach tej nie - powieści). Utęskniona i chmurna aura zdaje się chcieć przebić przez wyważoną masę ironii i zmęczenia podmiotu utworu. Nostalgiczna i w pewien wyrachowany sposób, ckliwa, budową przypomina zapis w dzienniku ostatniego ocalałego człowieka na Ziemi.