
Jestem Arek i właśnie – zupełnie wbrew swojej woli – zostałem królem.
(Wiecie, jak to jest: pewnego dnia na waszym progu zjawia się lekko podchmielony czarodziej, macha wam przed nosem podejrzaną przepowiednią i wysyła was na epicki quest, w trakcie którego musicie wyciągnąć z kamienia tępy miecz, zebrać drużynę i ocalić królestwo. Slay, nie?)
Trochę słabo, bo zamiast zasiadać na tronie, wolałbym zaprosić na randkę mojego najlepszego przyjaciela Matta. Ale przecież nie mogę tego zrobić, bo nagle spadła na mnie odpowiedzialność za chmarę poddanych. No i w dodatku, zgodnie z jakimś magicznym kodeksem, tutejszy władca musi wziąć ślub przed osiemnastymi urodzinami, inaczej zniknie. („Umrze”. Chodzi o śmierć, jestem pewien).
Czy mówiłem już, że osiemnaście lat skończę dokładnie za trzy miesiące?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
„A miało być jak w bajce” F. T. Lukens to kolejna książka autorki bestsellerowych powieści młodzieżowych. Wzruszająca, pełna magii i dobrego humoru historia, która przypadnie do gustu także starszym czytelnikom. „A miało być jak w bajce” F. T. Lukens to opowieść o nastoletnich planach i marzeniach, przyjaźniach, miłościach i rozterkach. To także opowieść o konfrontacji z czasami brutalną rzeczywistością i oczekiwaniami innych wobec nas samych. A miało być jak w bajce... Czy tak właśnie będzie? F. T. Lukens zaprasza czytelników do baśniowego świata i poznania historii zbuntowanego przyszłego króla.
| Autor | F. T. Lukens |
| Wydawnictwo | Znak |
| Seria wydawnicza | OdyseYA |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-240-8827-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788324088270 |
| Data premiery | 2023.04.06 |
| Data pojawienia się | 2023.02.09 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Arek nie zastanawiał się zbytnio nad tym, co stanie się po wypełnieniu przepowiedni, która mówiła, że jego przeznaczeniem jest uratowanie Królestwa Ere przed jego złym władcą. Więc teraz, gdy w końcu udało mu się ściąć złego króla, on i jego grupa towarzyszy wyprawy są nieco zagubieni.
Jako tymczasowe zabezpieczenie, Arek zgadza się na przejęcie tronu do czasu, aż prawdziwy dziedzic zostanie uratowany ze swojej wieży. No cóż... Chwilę potem okazuje się, że królewna nie żyje. Teraz Arek utknął jako król, a rola ta ma magiczny haczyk: wybierz małżonkę przed swoimi osiemnastymi urodzinami, albo zgiń w bezkresie. Arek rozpoczyna desperacką próbę znalezienia małżonki, która uratuje mu życie - zaczynając od swoich towarzyszy wyprawy.
Wspaniale bawiłam się podczas czytania tej historii! Jej największą zaletą był doborowy humor i niezdarni bohaterowie, którzy mimo swojego młodego wieku, starali się wziąć na barki odpowiedzialność za losy Królestwa.
Dialogi były naturalne, przezabawne i błyskotliwe, dzięki czemu lektura przebiegała szybko i w przyjemnej atmosferze. Nie obyło się oczywiście bez nieporadnych zwrotów akcji, które doprowadzały mnie do śmiechu, ale również i tych nieco bardziej poważnych, które poruszały moim sercem.
Byłam absolutnie oczarowana (i to dosłownie) Mattem oraz jego relacją z młodym królem. Reszta bohaterów również sprawiała, że czułam się komfortowo i bezpiecznie. Cudowne doświadczenie.
Autentycznie czułam się jakbym była wraz z bohaterami w zamku, próbując odnaleźć się w królewskiej etykiecie. Cudownie została przedstawiona również reprezentacja w tej historii, dzięki czemu archaiczne reguły świata przedstawionego musiały ulec zmianom – i jakże to było naturalne i satysfakcjonujące.
Ta historia krzyczy do czytelnika: Kochaj kogo chcesz! Nie wstydź się tego, kim jesteś!
Z pełnym przekonaniem polecam Wam “A miało być jak w bajce” - oderwijcie się trochę od smutnej szarej rzeczywistości i pozwólcie otulić się tej pięknej i wartościowej lekturze.