
Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów.
Oto świat – nie jaki kiedykolwiek istniał, lecz jak go sobie wyobrażano. Świat, w którym Kalifornia jest rajską wyspą oderwaną od Ameryki Północnej, wody Północy terroryzują morskie potwory, a w głębi dżungli i oceanów lśnią zagubione miasta ze złota.
Od niewidzialnych łańcuchów górskich po wielkie widmowe morza – atlas przedstawia największe geograficzne „zjawy”, jakie ongiś nawiedzały mapy, i odkrywa fascynujące historie narodzin tych urojeń. Zgromadzone są tu najdziwaczniejsze fantasmagorie zamieszczane ongiś na mapach jako prawdziwe – wyspy widma, mityczne rasy, bestie połykające statki – pieczołowicie wybrane z całej historii kartografii.
Napisany ze swadą, pełen nadzwyczajnych ilustracji Atlas lądów niebyłych stanowi cenną antologię zagadek i tajemnic dotyczących świata rozpoznawalnego, acz nieskończenie dziwniejszego niż ten, który znamy obecnie.
Edward Brooke-Hitching, syn antykwariusza, jest autorem Fox Tossing, Octopus Wrestling and Other Forgotten Sports (2015) i nieuleczalnym mapofilem. Mieszka w Londynie wśród stert zakurzonych starych map i książek.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Dom Wydawniczy REBIS, Żmigrodzka 41/49, 60-171 Poznań (PL), adres e-mail: rebis@rebis.com.pl
| Autor | Edward Brooke-Hitching |
| Wydawnictwo | Rebis |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 256 |
| Numer ISBN | 978-83-8188-572-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788381885720 |
| Data premiery | 2022.09.20 |
| Data pojawienia się | 2022.08.25 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Współcześnie, każdy z dostępem do internetu, może obejrzeć jak wygląda, nawet w najdrobniejszych detalach, linia brzegowa Australii, czy rzeczywiście w Afryce są jakieś góry, oraz jaka jest największa rzeka Ameryki Południowej. Jednak dawniej nie było Google Maps, jak również satelitów, ani tak wielu dokładnych urządzeń nawigacyjnych. Wiele wieków temu, technika, ale równie często ambicje i przewidzenia żeglarzy były powodem dla którego na całym świecie powstawały niezliczone nowe lądy, wyspy, góry, czy miasta. Edward Brooke-Hitching postanowił zebrać te wszystkie nieistniejące miejsca w bardzo przystępny sposób i opowiedzieć ich historię. W ten właśnie sposób powstał Atlas lądów niebyłych.
Książka ma formę leksykonu, ale została napisana w sposób bardzo interesujący i przystępny. W każdym rozdziale, autor przedstawia historię "odkrycia" danego miejsce, przytacza fragmenty z książek podróżników i marynarzy, podaje ciekawostki, oraz jak zostało udowodnione, że taka wyspa, czy góra nie istnieje. Znalazły się tutaj takie miejsca jak: Kalifornia przedstawiana jako wyspa, zaginiony kontynent Lemuria, mityczne El Dorado, czy zaginione miasto Kalahari. Oprócz tego niezliczona liczba wysepek, gór i miast, jak również idea Płaskiej Ziemi, czy Raju na Ziemi. Co ciekawe, pomyłki, czy nieistniejące wyspy, to nie domena dawnych wieków, ponieważ taka wyspa Sandy zniknęła z map dopiero w 2012 roku, na długo po powstaniu Google Maps, na których zresztą przez jakiś czas się znajdowała.
Atlas lądów niebyłych pokazuje nie tylko dziesiątki fikcyjnych miejsc, ale również jak niegdyś wyglądały odkrycia, jak łatwo było o pomyłkę i jak wzrok potrafił oszukać marynarzy. To również książka o tym jak wielu żeglarzy świadomie tworzyło nieistniejące lądy, aby tylko zyskać sławę i zdobyć fundusze na kolejne wyprawy i ekspedycje. Nie ulega jednak wątpliwości, że nie da się tej książki przeczytać w jeden wieczór, pomimo że tekstu na tych około 250 stronach nie ma znowu tak wiele. Wiąże się to z bardzo dużą liczbą informacji, które wbrew pozorom nie mają wcale wydźwięku encyklopedycznego, lecz są bardzo interesującą lekturą, nawet jeśli większość informacji szybko zapomnimy. Jeśli dodamy do tego bogate w szczegóły mapy, które można oglądać godzinami, podziwiając drobne detale, to wręcz nie sposób tutaj mówić o szybkim jej przeczytaniu. Mnie osobiście lektura Atlasu lądów niebyłych zajęła o wiele więcej niż pierwotnie zakładałem, ale w żadnym wypadku nie żałuję czasu jaki z nią spędziłem.
Nie sposób nie wspomnieć o wydaniu Atlasu lądów niebyłych. Trudno bowiem o piękniej wydaną książkę. Wszystko w niej zostało dokładnie przemyślane, tak, aby czytelnik otrzymał wydanie na najwyższym poziomie. Mamy zatem twardą oprawa, gruby papier, mnóstwo kolorowych ilustracji, oraz złocenia na okładce. Jej wysoka cena (69 zł) może budzić wątpliwości, ale moim zdaniem jest ona w pełni uzasadniona i bynajmniej nie jest wcale przesadzona. Wydanie pełni nie tylko rolę miłego dla oka ozdobnika, ale przede wszystkim bardzo mocno wpływa na odbiór książki. Dzięki temu jeszcze żywiej przemawiały do mnie opisane historie, a nad mapami z nieistniejącymi lądami i miejscami spędziłem wiele godzin.
Atlas lądów niebyłych jest niezwykle pięknie wydaną pozycją, w której zawarto kilkadziesiąt lądów, gór, miast i miejsc, które nigdy nie istniały, a jednak znalazły się na wielu mapach. Książka traktuje również o tym jak "odkrywano" nowe wyspy, czy jak na przestrzeni wieków zmieniało się wyobrażenie ludzi o dalekich lądach. Polecam!