
NA IZERSKICH SZLAKACH NIKOMU NIE MOŻNA UFAĆ. NAWET WŁASNEMU UMYSŁOWI.
Głuchy trzask. Wołanie o pomoc. I cisza, która aż dzwoni w uszach.
Polanę otoczoną kamiennymi wałami spowija gęsta mgła. Górski szlak znaczą drewniane krzyże, a wszystkie drogi prowadzą w to samo miejsce – gdzie niektórzy zostają już na zawsze.
Na błędnych łąkach nikt nie jest bezpieczny.
Podczas pobytu w Górach Izerskich dwoje studentów etnologii znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Rok później Aleks Lipski, dziennikarz z Wrocławia, wyrusza do Chatki Górzystów i próbuje rozwikłać zagadkę, której nie udało się rozwiązać policji. Na miejscu spotyka Kaśkę, detektywkę amatorkę i popularną youtuberkę, której irytująca dociekliwość może okazać się niezastąpiona.
Wszystko wskazuje na to, że błędne łąki to niejedyna tajemnica tych mrocznych gór. Chociaż racjonalny umysł Aleksa nie chce tego przyjąć, odpowiedź może kryć się w lokalnych wierzeniach i ludowych podaniach sprzed wieków…
Jedno jest pewne – od niektórych szlaków lepiej trzymać się z daleka
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Jarosław Szczyżowski |
| Wydawnictwo | Znak |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 352 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8367-789-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383677897 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.03.24 |
| Data pojawienia się | 2024.12.30 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1118 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 5 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Błędne łąki” to klimatyczna historia osadzona w górskiej scenerii, spowita mgłą, gdzie teraźniejszość miesza się z miejscowymi legendami i ludowymi podaniami. Góry Izerskie jawią się jako tereny pełne sekretów, gdzie natura broni się przed człowiekiem, z błędnymi łąkami, które mieszają w głowie, a niektórzy nawet tracą zmysły i pamięć.
Mamy nie rozwiązaną zagadkę zaginionych studentów sprzed lat i teraźniejsze śledztwo prowadzone przez dziennikarza i youtuberkę. Każde z nich ma inną motywacje i sposób na zbieranie informacji, ku nieszczęściu Aleksa zaczynają razem współpracować. Polubiłam postać Aleksa, jest to człowiek, który stanął na nogi po traumatycznych wydarzeniach, które dają o sobie jeszcze znać. Kieruje się rozwagą i spokojem. Jego przeciwieństwo to Kaśka, ona zaś jest uparta, dociekliwa i działa szybciej niż myśli. Tworzą dość oryginalny duet. Wraz ze śledztwem i rozpytywaniem okolicznych mieszkańców wpadają na ciekawy trop, który rozpoczyna serię niebezpiecznych wydarzeń, a atmosfera gęstnieje. Także mieszkańcy niby otwarci na rozmowy, a mają swoje tajemnice.
Auror skonstruował zagadkę kryminalną bogatą w tajemnice i zaskoczenia, gdzie świat realny miesza się z surrealnym, a błędne łąki jako metafora lęków skrywanych głęboko. Nie sposób przewidzieć sprawcy, który kryje się w ciemności, a wychodzi z niej po to by siać zamęt. Górski kryminał z elementami grozy i mistycyzmu. Uwielbiam takie książki z których bije miłość i szacunek do gór, a Izerskich terenów jeszcze nie zwiedziłam. Autor swoją książką zachęcił mnie jeszcze bardziej do odwiedzenia tych okolic. Polecam.
Książkę otrzymałam w ramach akcji recenzenckiej. Na początku muszę wspomnieć, że dosyć sceptycznie podchodziłam do gatunku z pokroju fantasy i kryminału. Kiedyś kryminały były dla mnie codziennością, jednak dawno nie czytałam już książek tego gatunku. Po przeczytaniu mogę śmiało polecić książkę fanom grozy. Ciekawa akcja w scenerii Gór Izerskich, jak również złożoność życiorysów bohaterów sprawiają, że powieść czyta się z wielką przyjemnością.
Głównymi bohaterami jest dwójka dziennikarzy, którzy trafiają do gór aby rozwikłać zagadkę zaginięcia dwójki studentów sprzed roku. Każde z nich skrywa też w głębi inny cel przyjazdu. Chatka w której się zatrzymują jest tłem ich działań a jednak w miarę rozwoju akcji jej gospodarze zaczynają odgrywać główne role. Tajemnica "Błędnych Łąk" wydaje się być nie do odkrycia.
Zachęcam do przeczytania. W trakcie czytania byłam ciekawa czy tytułowe "Błędne Łąki" i szlaki przywoływane przez autora naprawdę istnieją i ku mojemu miłemu zaskoczeniu autor szczegółowo wyjaśnia te kwestie w ostatniej części książki.
Polecam i sama muszę sięgnąć po wcześniejszą powieść Szczyżowskiego "Obserwatorium".
Ulubiony fragment: "Myślę, że każdy nosi w sobie jakąś błędną łąkę. Dla jednych to polana, na której kręcą się w kółko, szukając odpowiedzi, dla innych miejsce ucieczki od świata, a dla jeszcze innych zwyczajny przystanek na drodze."
„Błędne łąki” Jarosława Szczyżowskiego to niezwykle wciągająca historia, którą jak tylko zaczniemy, to nie odkładamy, póki nie poznamy zakończenia! Poprzednia powieść autora zrobiła na mnie ogromne wrażenie, dlatego byłam tej bardzo ciekawa, ale zdecydowanie się nie zawiodłam!
Dziennikarz Aleksander Lipski zostaje oddelegowany w Góry Izerskie, gdzie przed rokiem w tajemniczych okolicznościach zaginęła dwójka studentów. Policja nie podołała temu wyzwaniu, dlatego teraz swoich sił będzie próbował dziennikarz. Na miejscu spotyka się on z Katarzyną Ferenc, która jest znaną youtuberką, która rozwija swoje umiejętności rozwiązywania kryminalnych zagadek. Ta dwójka zamierza działać wspólnie, aby zwiększyć swoje siły i rozwiązać tajemnicze zaginięcie studentów. Okazuje się jednak, że każdy z bohaterów skrywa swoje tajemnice i ma własny bagaż doświadczeń. Dodatkowo intrygujące błędne łąki, które znajdują się nieopodal, a ten, kto na nie zabłądzi, nie może odnaleźć drogi powrotnej… Dawne wierzenia, tajemnice, magia, a może grasujący morderca… Wszystko w jakimś stopniu się ze sobą łączy i prowadzi do rozwiązania zagadki.
Książka, która wciąga od pierwszej strony. Autor fantastycznie buduje napięcie, które utrzymuje się do samego końca! Ogromnym atutem powieści są fantastyczne scenerie, które autor tak malowniczo przedstawia czytelnikowi! Mimo iż klimat powieści jest mroczny, to sama sceneria zachwyca! Sama nie potrafię wyjaśnić fenomenu tego połączenia, jakie zastosował autor, ale jedno jest pewne, to jest genialne!
Ja ten tytuł bardzo polecam, dosłownie czyta się w mgnieniu oka, nie wiemy nawet kiedy, a docieramy do finału!
W rocznicę zagieniecia dwójki studentów w Górach Izerskich, dziennikarz z Wrocławia, Aleks wyrusza szlakiem młodych ludzi i próbuje odkryć tajemnice ich zniknięcia. Zatrzymuje się w Chatce Gorzystów gdzie niebawem pojawia się bardzo charyzmatyczna Kaśka, prowadząca kanał na YouTube jako detektywka amatorka...jakie sekrety skrywają góry i czym jest błędna łąka?
Pierwsze co rzuca się w oczy i to dosłownie, czytając tę powieść to ogromna miłość i szacunek autora do gór, który w świetny sposób przelał swoją wiedzę wplatając ją w ciekawą fabułę.
Tajemnicze zaginięcie, niepokojące wydarzenia, nagłe wypadki, dwójka pokiereszowanych przez życie ludzi, próbujących walczyć z przeszłością i szukających odpowiedzi na własne pytania.
Trzymająca w napięciu akcja, niedające się w żaden racjonalny sposób wyjaśnić rzeczy, legendy i opowieści oplatające gęstą mgłą pewne części lasu i gór.
Skłaniająca do refleksji nad nadmierną ekspansją czy ingerencją człowieka w przyrodę, niszcząc miejsca,które powinno się zostawić w spokoju, próbując odkrywać sekrety, które takimi powinny pozostać...
Nie jestem fanką górskich wypraw - chociaż, paradoksalnie mieszkam w górach - jednak tutaj na kartkach książki ta wędrówka niebywale się mi podobała. Całkowicie zatraciłam się w tej innej, niż zazwyczaj czytam, historii.
Powieść niepokoi, czasem przeraża, zagadka kryminalna przeplata się z wywołującymi dreszcze i ciary na plecach sytuacjami. To pomieszanie różnych gatunków, od kryminału, miejscami poprzez powieść grozy, po thriller z głębokimi portretami psychologicznymi bohaterów. Bardzo się mi podobała i z chęcią sięgnę po poprzednią książkę autora "Obserwatorium".
Właśnie mija rok od tajemniczego zaginięcia w Górach Izerskich dwójki studentów. Jest to dobry moment by na nowo poruszyć sprawę, spróbować dowiedzieć się czegoś więcej. Aleks Lipski zostaje służbowo skierowany do zbadania tego zaginięcia i napisania artykułu. Przybywa na miejsce, melduje się w Chatce Górzystów i rozpoczyna swoje dziennikarskie śledztwo.
Niedługo po Aleksie w Chatce pojawia się znana youtuberka, która również uznała, że rocznica tamtych wydarzeń, to dobry moment na ciekawy materiał. Ale czy to tylko praca była powodem przyjazdu w góry?
Zapowiada się ciekawie?
Tak właśnie jest. W „Błędnych łąkach” znajdziemy nie tylko piękne miejsce akcji (cudownie przedstawione góry, widać, że Autor dobrze je zna), nierozwiązaną sprawę, ale też poznamy lokalne wierzenia, ludowe podania, tajemnicze moce. Realizm sprytnie miesza się z tym, czego nie da się logicznie wytłumaczyć. Całość składa się na powieść, którą się bardzo dobrze czyta. Jest tu nieco mroczna atmosfera, są miejsca przepełnione złymi mocami, ludzka ciekawość i upór, który pcha człowieka w to niebezpieczeństwo nawet pomimo ostrzeżeń.
Mnie książka bardzo się podobała.
Czytałam wcześniejszą książkę autora Obserwatorium i powiem wam, że ta w zupełności ją przebiła. Oczywiście gdzieś tam został zachowany wątek doktorskich opisów, jakby spraw technicznych, jednak już w mniejszej ilości. Tutaj najprawdziwszym uczuciem jakie będzie nas trzymało to niepewność i niepokój. Autor przedstawia las jako:
,,Las jest zły. Las potrafi nami zawładnąć. Strzeżcie się tych, którzy ani z krwi, ani z kości ludzkiej nie są zbudowani."
Często bowiem niektórzy wymyślają jakieś legendy, czy strachy, żeby przyciągnąć ciekawskie byty lub wręcz przeciwnie, odstraszyć zbyt ciekawskich, by własne sprawy pozostawić ukryte. My wpierw czytamy o sytuacjach, gdzie dwójka studentów zaginęła. Wiemy, że towarzyszył im ogromny strach, gdyż z jakichś powodów byli rozdzieleni. Po czasie przyklejono im łatkę zaginionych i schodzimy na tory kryminału, gdzie dziennikarz będzie się starał dowiedzieć co się stało z zaginioną parą młodych ludzi. W zanadrzu wisi kolejna tajemnica, gdyż wciąż napomina, że tak bardzo starał się wyrwać z tego miejsca, a teraz tam powrócił. Tak naprawdę będzie tutaj bardzo tajemniczo, gdyż autor dodaje nam kolejne zagadki, więcej sekretów i niewyjaśnionych zjawisk. Do towarzystwa dziennikarzowi będzie przydzielona znana youtuberka, która sama fascynuje się sprawami kryminalnymi. Z pewnością nie odłożycie jej na bok, bo odpowiedzi, które tutaj znajdziecie będą potrafiły zaszokować.
Autor obrał bardzo ciekawy kierunek na książkę, gdyż postacie są jakby w kręgu zainteresowań dzisiejszego świata. Kiedyś rządziła telewizja, teraz youtuberzy i dziennikarze szukający sensacji. Nagrywając niebezpieczne i niewyjaśnione zagadki są bardziej autentyczni aniżeli prawdziwa policja i ich tropy. Strach nie jest tutaj obecny od razu, tylko kręcimy się wokół tego tematu, a ciekawość ciągnie nas by czytać dalej i dalej. Żaden rozdział nie kończy tego, co robią, a zostaje zatrzymany w momencie, kiedy coś może się właśnie wydarzyć. Mega mi się podobała, aż żałuję, że nie przeczytałam jej wcześniej. Jeśli lubicie thrillery kryminalne, to powinniście po nią sięgnąć:-)
Przeczytałam pierwszą stronę, potem drugą, trzecią i nagle się zorientowałam, że jestem już na trzechsetnej. Tej książki naprawdę nie da się odłożyć. Połknęłam ją na raz.
W Górach Izerskich znika para studentów. W rocznicę ich zaginięcia do schroniska Chatka Górzystów przybywa dziennikarz Aleks Lipski, który ma napisać reportaż o tym dziwnym zdarzeniu. Wkrótce dołącza do niego youtuberka Kasia. Dziwne zjawiska, niebezpieczne zdarzenia objawiają się coraz mocniej. Co skrywają okoliczne lasy?
„Błędne łąki” to połączenie kryminału, horroru i pewnej dozy fantastyki osadzone w górskim klimacie. Już pierwsze akapity rozchodzą się ciarkami po naszym ciele. Kolejne strony zagęszczają atmosferę i tak już lepką od strachu. Nienazwane, nieokreślone, śmiertelnie niebezpieczne COŚ czai się w mroku kolejnych rozdziałów. Wiatr huczy, śnieg bierze w posiadanie świat, zwierzęta licznymi stadami wychodzą z lasu a góry zaczynają tętnić dziwnymi rytmami.
Kolejne zaginięcia, następujące po sobie podpalenia oraz morderstwo wstrząsają okolicą. Noc staje się zaufanym przyjacielem strachu. Bohaterowie stają oko w oko z potęgą natury, mierzą się z dawnymi wierzeniami. Kto jest mordercą, człowiek czy widmo?
Szczyżowski perfekcyjnie zbudowała niepokojącą atmosferę, która z każdą przewracaną kartką gęstnieje, tężeje i łapie za gardło. Jego bohaterowie są przepastni, niepojący, intrygujący. Mrok ich przenika, światło księżyca prześwietla ich podwójną naturę.
Niepostrzeżenie wsiąkamy w świat tej powieści. Jej dziwny mrok, dwoistość świata, czające się zło błyskawicznie przenikają do naszej wyobraźni. Górskie otoczenie oblewa nas ze wszystkich stron. Razem z bohaterami podążamy omszałymi wałami, zaśnieżonymi ścieżkami, wciągamy w płuca torfowy zapach lasu, nasłuchujemy złowieszczego szmeru strumieni, widzimy czające się w gęstwinie leśnej zakapturzone postacie. Natura przemawia do nas silny głosem i obezwładnia nas swoim majestatem. Finał zaskakuje i pozostaje w głowie w postaci rozlicznych refleksji.
Ostatnio czytałam sporo doskonałych książek, jednak to „Błędne łąki” rozpanoszyły się na szczycie mojej topki literackiej i chyba na długo tam pozostaną. Polecam Wam je z całego serca. To nie książka, to zjawisko.
W Górach Izerskich zaginęła para studentów.
W rocznicę tajemniczego zniknięcia dwójki młodych ludzi, do Chatki Górzystów przyjeżdża dziennikarz Aleks Lipski. Dołącza do niego znana youtuberka Kaśka. Razem spróbują rozwikłać zagadkę zniknięcia Kamila i Nikoli. Nie przewidzieli jednego, że góry i las skrywają sekrety, które ludzki umysł objąć nie umie.
.
Jarosław Szczyżowski zabiera czytelnika na Błędne Łąki, w miejsce, w którym rzeczywistość przenika się ze światem nadprzyrodzonym.
Wspólnie z bohaterami ruszamy górskimi szlakami by znaleźć odpowiedź, poznać prawdę.
Ta wędrówka nie będzie zwykła. Dostarczy emocji, wywoła dreszcze, przerazi i jednocześnie zaintryguje. Autorowi udało się stworzyć fenomenalny klimat, który gęstnieje z każdą stroną
i każdym krokiem ku leśnym łąkom, gdzie zaciera się granica pomiędzy snem a jawą. Ta historia miesza w głowie, łatwo zgubić się w tym, co jest prawdą, a co wytworem wyobraźni. Napięcie towarzyszy do ostatnich stron książki.
"Błędne łąki " to brawurowy thriller podany w duchu oniryzmu. Genialne połączenie kryminału, thrillera z podaniami, legendami regionu. Dzięki temu ta historia wciąga, pobudza wyobraźnię, frapuje, przyciąga.
.
Czytajcie, bo dobre.
„Błędne łąki” Jarosława Szczyżowskiego to kolejna dobra powieść z tajemnicą gór Izerskich w tle. Tutaj nawet trudno powiedzieć, że w tle - tajemnica jest na wierzchu, choć nie wszyscy o niej wiedzą, a inni o niej nie mówią, nie rozgłaszają obcym. Ta tajemnica jest bardziej rzeczywista niż w „Obserwatorium” tego autora.
W góry Izerskie trafiają osoby z problemami, które muszą w jakiś sposób rozprawić się ze swoją przeszłością i które, tak naprawdę, są mega samotne. Żyją z brakiem i utratą. Alek i Kasia – głown bohaterowie powieści - oboje z tajemnicą z przeszłości i zadrą, którą noszą w sobie, z bólem i niepokojem. Ona jest detektywką, która w mediach społecznościowych tworzy relacje kryminalne, udziale się dla celów społecznych. On reporterem, który kiedyś odniósł sukces, teraz trochę wegetuje. Z różnych powodów trafiają do schroniska - Chatki Górzystów, aby rozwikłać zagadkę śmierci dwojga studentów rok wcześniej. Kasia ma powody osobiste, Alek dziennikarskie (choć nie wydaje się zbyt szczęśliwy i zbyt zaangażowany).
„Błędne łąki każdy nosi w sobie” – takie stwardzienie pada kilkakrotnie w powieści. Tak rzeczywiście jest. Ludzie trafiający na chwile, czy na zawsze w Góry Izerskie, czy tu żyjący od pokoleń to zawiłe charaktery. Żyją często w swoim świecie i w swojej samotności, może z potrzeby izolacji, ale też znalezienie czegoś, czasem sensu , czasem kogoś (z kim można by było żyć lub chociaż polubić, lub żyć obok byle w spokoju). Ich potrzeba jest naprawdę wielka i nie wynika z konieczności szukania akceptacji, to chodzi o szukanie tego co jest naprawdę rzeczywiście potrzebne.
Klimat powieści trochę mrocznej, wiejącej grozą i zagubieniem jest świetnie pokazany i wzmocniony wątkiem kryminalnym. Tu jest nie tylko przyroda, ale i pogoda i specyficzne chartery ludzi z pogranicza Czech i Polski, wymieszania i odrębności.
Autor wiedzie czytelnika poprzez legendy i rozmowy z mieszkańcami, ich doświadczenia, wiedzie przez miejsca, których nie ma na mapach i w przewodnikach. Przez świat zupełnie inny, wobec doświadczeń i zdarzeń pokazujących bezsilność człowieka, którym raczej musie się poddać. Może w części je zrozumie czy zbada, ale na pewno nie do końca.
Aby nie zdradzać zakończenia tej historii …, powiem tylko, że – mimo wszystko – w góry mnie nie trzeba zapraszać, nawet w Izery.
Za możliwość lektury dziękuje wydawnictwu Literanova i p. Bognie
Reporter Aleks Lipski i youtuberka Kaśka Ferenc przypadkowo spotykają się w Chacie Górzystów w Górach Izerskich. Każde pracuje nad sprawą tajemniczego zaginięcia pary studentów etnologii sprzed roku. Mimo że oboje mają odmienne powody do wyjaśnienia tego zdarzenia, postanawiają połączyć siły. Od ich przyjazdu zaczynają się dziać niepokojące rzeczy, jakby góry nie chciały wyjawić im swoich sekretów... A może to wcale nie wina Izerów i błędnych łąk, którym przypisuje się nadnaturalne moce?
"Błędne łąki" to połączenie kryminału z powieścią grozy. Autor zbudował niesamowitą atmosferę demonicznych Izerów, która oplata niczym złowrogi kokon. Góry jednocześnie odpychają i wabią. Przywołują swoją potęgą, budzą szacunek i respekt. Jestem zachwycona tym, jak za pomocą lekkich zdań autor odmalował klimat tej historii, w której góry są najważniejszym bohaterem.
"Nad Izerską Łąką krążyły kruki, czasem dochodziły odgłosy Bóg wie skąd, a reszta była po prostu ciszą".
Wierzcie mi, że od takich opisów skóra sama cierpnie, a my zastygamy, czekając na to, co się zdarzy... Niesamowicie sugestywny surrealizm.
Ta powieść to nie tylko ciekawa zagadka kryminalna osnuta wokół zaginięcia studenckiej pary, to także zmagania się bohaterów z własnymi problemami, przepracowywanie traum i realizowanie osobistych wyzwań. Podobały mi się życiowe historie bohaterów i to, jak ta wyprawa w Izery się z nimi splata. Duży plus należy się za postać Kasi Ferenc. Bohaterka jest tak wykreowana, że wzbudza skrajne emocje od samego początku. Ledwo weszła do fabuły, powiedziała jedno zdanie, a ja miałam ochotę wytargać ją za te kolorowe kudły ? W toku wydarzeń Kaśka przeszła metamorfozę, zgubiła swoją buńczuczność, spuściła z tonu, okazała strach, czym zyskała w moich oczach.
Ta powieść mnie urzekła. Po prostu... Jest tak plastyczna i realistyczna, że wystarczy zamknąć oczy i podążać za historią. To wyprawa śladami sudeckich legend i wierzeń, pełna mistycyzmu, mroczna i magnetyczna. Prowadzi tam, gdzie lepiej się nie zapuszczać. Wiedzie poza szlakiem, wzdłuż kamiennych wałów, pośród drewnianych krzyży, do irr Wiese - błędnych łąk, czyli miejsc, gdzie zakrzywia się czasoprzestrzeń, mrok gęstnieje, a cisza wybrzmiewa z całą mocą. Tam, gdzie rzeczywistość dotyka iluzji.
W powieści błędne łąki są nie tylko miejscem akcji. Autor nadał im też metaforycznego znaczenia i psychologicznego wymiaru. Uczynił je punktem w świadomości każdego z nas, będącym odpowiedzią na nasze problemy, miejscem mentalnej ucieczki, chwilowego odcięcia od świata.
"(...) każdy nosi w sobie jakąś błędną łąkę. Dla jednych to polana, na której kręcą się w kółko, szukając odpowiedzi, dla innych miejsce ucieczki od świata, a dla jeszcze innych zwyczajny przystanek na drodze".
Jarosław Szczyżowski totalnie wkręcił mnie w swoje historie, wypełnił w moim czytelniczym świecie jakąś lukę, o której istnieniu nie miałam nawet pojęcia. Weszłam w świat, który pobudza wyobraźnię. Znalazłam prywatną "błędną łąkę"...
"Obserwatorium" było powiewem świeżości w dotychczas czytanej przeze mnie tematyce, "?łędne łąki" są odpowiedzią na wszystkie moje książkowe oczekiwania. Mam nadzieję, że autora wena nie opuści i jeszcze nie raz wspólnie będziemy trawersować Sudety.
Jarosław Szczyżowski zabrał mnie na wyprawę Izerskimi szlakami, wyprawę o tyle mroczną, że pełna napięcia okraszonego dawnymi wierzeniami osnutymi mgłą tajemnic.
Autor już wcześniejszymi powieściami udowodnił, że potrafi budować niesamowity klimat i nie inaczej jest tym razem, ponieważ w historii odczuwalne jest wszechobecne zagrożenie i niepewność. Bardzo cenię sobie, gdy pisarz wykorzystuje w powieściach symbolikę i właśnie Szczyżowski zrobił to znakomicie, bo oprócz tego, że symbolika dodały smaku to sprawiła wrażenie oniryczności całej historii, ponieważ rzeczywistość zaciera się z iluzją.
Generalnie ja bardzo lubię motyw zaginięć, dla mnie on zawsze jest dla mnie takim solidnym fundamentem powieści i daje wiele możliwości na rozwój fabuły. Tutaj w poszukiwaniu prawdy wyrusza dziennikarz Aleks, który na swojej drodze napotyka lekko „zwichrowaną” Kaśkę. Mnie interakcje tej pary zdecydowanie kupiły, ponieważ ich jakże różne podejście do tematu daje świetną mieszankę racjonalności z jakimś nienamacalnym mistycyzmem. Śledztwo duetu z każdym etapem odsłania kolejne warstwy lokalnych legend, ludowych podań i mrocznych sekretów gór, gdzie żaden szlak nie okazuje się do końca bezpieczny.
Niezmiennie jestem fanką narracji autora, jego sugestywnego i plastycznego stylu, który jest tak obrazowy, że nawet moją wyobraźnię nie musi się trudzić, bo klisze pojawiają się same. Szczyżowski w „Błędnych łąkach” absolutnie fenomenalnie kreśli emocje bohaterów i to do tego stopnia, że nawet mi te lęki i niepewność się udzielały, a zmysły pracowały na pełnych obrotach.?Bo pamiętać trzeba, że „Na izerskich szlakach nikomu nie można ufać. Nawet własnemu umysłowi”
„Błędne łąki”, czyli klimatyczna, zagadkowa historia, która jest mieszanina gatunków. Autor dopieścił klimat swojej powieści i sprawił, że aura tajemnic otacza czytelnika w mglistej poświecie. Sporo sobie po tym tytule obiecywałam po tej historii i absolutnie się nie zawiodłam.
Dwójka młodych ludzi znika w Górach Izerskich. Śledztwo nic nie daje. Obie osoby zasilają i tak już bardzo długą listę osób zaginionych bez szans na odnalezienie.
Dokładnie rok później Aleks Lipski – dziennikarz z Wrocławia dostaje zlecenie napisania artykułu i przeprowadzenia dziennikarskiego śledztwa mającego na celu wyjaśnienie tej sprawy. Zatrzymuje się w pewnej górskiej chacie gdzie spotyka dość znaną „blogerkę”, która zajmuje się dokładnie tym samym tematem. Towarzyszą im dość ekscentryczni gospodarze i pracownicy obiektu.
Od samego początku nic nie idzie po ich myśli. Wyczuwalna bardzo mocno atmosfera tajemnicy i odosobnienia powoduje, że dwójka głównych postaci musi zacząć na siebie liczyć mimo początkowego braku sympatii.
Czy uda się wyjaśnić co stało się z młodymi ludźmi? Czy „zły las” odda to co zabrał?
O twórczości autora można napisać naprawdę dużo. Po świetnym „Obserwatorium” miałem bardzo duże oczekiwania wobec „Błędnych łąk”. Nie zawiodłem się.
Ta książka nie jest kolejnym horrorem z górskim klimatem. Wyróżnia się na tle innych podobnych tytułów połączeniem psychologicznego napięcia z elementami nadprzyrodzonymi oraz niesamowicie gęstą atmosferą niepewności.
Na dużą uwagę zasługuje niesamowity klimat, który wręcz otacza nas podczas czytania. Jarosław Szczyżowski słynie z pięknych opisów gór. Jako czynny przewodnik z powodzeniem przelewa swoje doświadczenie na kolejne strony książki.
Góry Izerskie określane przez bohaterów książki jako najbardziej demoniczne pasmo górskie Sudetów, opisane przez autora staje się niemalże żywym i oddychającym organizmem, dzikim, nieprzewidywalnym i pełnym nieznanych zagrożeń.
Czytając „Błędne łąki” naprawdę ma się wrażenie przeżywania przygody razem z bohaterami. W tle dosłownie czuje się zapach knedliczków i czeskiego piwa, co też jest atrakcyjną rekomendacją.
Polecam serdecznie osobom kochającym góry, ciekawe kryminalne zagadki ze szczyptą metafizyki i zjawisk paranormalnych oraz klimat serialu „Dark”.