
PEŁNA CIEPŁA I REFLEKSJI POWIEŚĆ O TYM, ŻE NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO, BY POUKŁADAĆ SWOJE ŻYCIE NA NOWO – NAWET JEŚLI OZNACZA TO POWRÓT DO MIEJSCA, KTÓRE CHCIAŁO SIĘ NA ZAWSZE ZOSTAWIĆ ZA SOB.
Magda miała wszystko – kochającą rodzinę, stabilną pracę, eleganckie życie w Warszawie. Miała też plan: nigdy nie być jak jej matka.
A jednak, po odkryciu zdrady męża, ląduje tam, dokąd absolutnie nie chciała wracać – w rodzinnym domu na Dolnym Śląsku. W Dobromyślu czeka na nią nie tylko przeszłość, ale też... zaskakująca teraźniejszość. Trzy kobiety. Trzy pokolenia. Jeden dom – pełen niedopowiedzeń, dawnych ran i ukrytych tajemnic. Czy różnice nie do pogodzenia mogą się stać mostem do zrozumienia? Czy da się odnaleźć siebie tam, skąd kiedyś uciekło się bez żalu?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Agnieszka Jeż |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 368 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8402-343-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384023433 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.06.27 |
| Data pojawienia się | 2025.06.12 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 4 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Agnieszka Jeż ma duży talent literacki — swoimi historiami potrafi zaciekawić wielu odbiorców, a już na pewno tych z wyraźnym uwielbieniem historycznym. Autorka nie unika bowiem tematów wojennych i niemal z fotograficzną dokładnością odtwarza realia tamtych czasów. Jeśli dołożymy do tego jeszcze klimat wiejski, to w swych myślach wyobrazimy sobie biedne okolice, bez nowoczesnych sprzętów, Internetu czy wygodnych aut. Stary, zdezelowany rower musiał wystarczyć, by przedostać się z punktu A do punktu B. Ale może przez to człowiek był bliższy drugiemu człowiekowi? Chyba tak można powiedzieć.
Agnieszka Jeż bardzo lubi też klimat pokoleniowy i tym razem postawiła na zestawienie trzech kobiet: matki, córki i wnuczki. „Cała słodycz życia” początkowo wydawała się bardzo wciągająca, ale tym razem muszę uznać, że wspomniana powieść jest po prostu poprawna. Nie płakałam podczas lektury, nie czytałam rozdziałów z wypiekami na twarzy. Cóż, to tylko moja opinia, inni mogą uważać inaczej, to prawo każdego czytelnika z osobna. Ale czy „Cała słodycz życia” ma jakieś plusy pod kątem tematycznym? Owszem, ma.
Bardzo podobał mi się temat Magdy i Radka Korczyńskich. Małżeństwo zostaje rozwiązane po 25 latach. Co więcej, widać wyraźnie, że czasami rozwód naprawdę jest lepszym wyjściem, bo czy warto dusić się w relacji bez emocji, bez zaufania? Myślę, że nie. Historia fikcyjnej pary może tak naprawdę przydarzyć się w rzeczywistości, ale dlaczego bohaterowie złamali słowa przysięgi małżeńskiej? O tym nie wspomnę, warto samemu o wszystkim się dowiedzieć.
Inny plus to też wyraźne podkreślenie szacunku do zwierząt. Agnieszka Jeż prywatnie jest genialną opiekunką psich pociech, a w swojej opowieści mocno podkreśla, że zwierzęta to nie przedmioty. One też czują, należy im się opieka, miłość oraz dobre słowo. Szkoda tylko, że nie tylko w książkach, ale i w rzeczywistości istnieją zwyrodnialcy, którzy potrafią utopić niczemu winne szczeniaki. Aż serce pęka, prawda?
Kolejny walor opowieści to przypomnienie o mojej ukochanej papeterii. Kto dziś pisze listy, prawda? To takie archaiczne, niemodne, dawno wyparte przez nowoczesność. Przyznam, że sama zbieram piękną papeterię i dyskretnie fantazjuję o tym, by choć jeszcze raz otrzymać taką pocztę. Czy tak się jednak stanie? Wątpię, ale marzyć może każdy z nas, prawda? Za wprowadzenie tak nostalgicznego elementu do lektury autorce bezsprzecznie należy się wyższa nota.
Po lekturze, która czasami wręcz mnie usypiała, dochodzę do jeszcze jednego wniosku. Starsze kobiety wcale nie muszą się nudzić, zwłaszcza na wsi. Co więc takiego robiła Gaja, matka Magdy i wnuczka Rosy? Sami to sprawdźcie.
Nikomu nie odradzam lektury — każdy ma swój indywidualny gust czytelniczy i warto go szanować.
Opowieść z perspektywy trzech pokoleń gdzie rozpoczynamy dawny i ciężki poród kobiety, która niekoniecznie była przygotowana do roli matki. Przy pomocy akuszerki z omylną opinią przyszła na świat dziewczynka, idealnie wpasowująca się w ród rodziny jakby co drugie pokolenie. Można by rzec, że przekleństwo ich stanowiła samotność każdej brzemiennej z rodziny. Rude włosy i płeć kobieca nie wychodziła z ich mody. Wszystkie mądre i uparte pragnące żyć po swojemu. Poszukujące szczęśliwego życia u boku ukochanego, których z różnych powodów w pewnym czasie brakowało. Najważniejszy powód jaki był podany to miłość do innej. Bez walki, bez rozlewu kości choć od drugiej strony było to niespodziewane i bolesne doświadczenie. Najbardziej chyba to, że wybranka okazywała się naturalną zwykłą kobietą również poszukującą spokoju. Wiek również był tu zaskakujący. Od początku czuć, że to opowieść pod słowiańskie pokolenie, gdzie najstarsza z rodu zawsze wiedziała co robi. Nie była lekarzem, ale potrafiła wyleczyć z różnych chorób. Ludzie dziwili się, że bez doświadczenia, czyli ,,dokumentu" potrafiła zdziałać cuda ludziom w potrzebie. Nie obnosiła się z tym, ale kto pomocy potrzebował, zawsze ją u niej znajdował. Uwielbiam utożsamiać się z takimi osobami. W treści mamy osobowość Gai, starszej kobiety, która ma nosa do wszystkiego co może się wydarzyć. Dar ma po swojej babci. Spotyka się ze swoją przyjaciółką i każdemu życzę takiej przyjaźni. Są momenty, kiedy coś uleciało im z pamięci, a później jak sobie przypomniały to tak zabawnie się z tego śmiały:-) Oj chciałabym znać takie osoby:-) A o czym jest książka? O tym, że rodziny nie da się wyprzeć. Że jeśli zachodzi prawdziwa potrzeba, to nie należy się wstydzić, tylko trzeba odnowić kontakty ze swoich korzeni. O tym, że można przełamać swoje stereotypy, tylko trzeba podjąć ,,decyzję". To z tym jest zawsze najtrudniej. Ktokolwiek zajrzy do tej książki to zakocha się w niej, bo prawda jest zawsze nie do podrobienia. Sami się przekonajcie jak emocje zafalują nad wami, serduszko zaśpiewa rytm dziecięcego życia i odpowie instynkt, który każdy z nas posiada. Dusze nie umierają, tylko zmieniają właścicieli:-)
Magda miała wszystko zawsze zaplanowane i uporządkowane, nie było miejsca w jej życiu na spontaniczność. Mieszkankę Warszawy cieszyło to, że ma męża, córkę na studiach, pracę, w której dobrze zarabia. Zawsze elegancko ubrana, niemalże wszystko pod linijkę, wiedziała czego chce, a czego nie. Nigdy nie chciała być tak jaka jej matka. Niestety los lubi płatać figle i gdy z jej małżeństwa nie pozostaje nic, postanawia sprzedać mieszkanie i znaleźć coś innego, by zacząć od nowa, jednak na jakiś czas zmuszona jest do zatrzymania się w Dobromyślu, właśnie u swojej matki.
Trzy kobiety, trzy pokolenia, a każda z nich inna, z innymi priorytetami, problemami i podejściem do życia.
Czy pod jednym dachem trzy kobiety będą potrafiły się dogadać?
Jaka przyszłość czeka na wszystkie panie?
Czy wszystkie znajdą wewnętrzny spokój właśnie w Dobromyślu?
Gaja, niezwykłe imię dla niezwykłej kobiety. Najstarsza z kobiet, która żyje w zgodzie z naturą. Nie jest typową emerytką, która żyje na wsi, ona przełamuje ten schemat. Prowadzi własną działalność, wierzy ludziom, oraz zdaje się na moc przyrody. Jest mądrą kobietą i dostrzega znacznie więcej niż inni przeciętni ludzie.
Magda córka Gai, to profesjonalistka, lecz gdy tylko jej świat ułożony pod linijkę zaczyna się sypać bo zamiast świętować 25 rocznicę ślubu, czeka ją rozwód, powstania choć na chwilę zostawić wszystko za sobą. Swe kroki kieruje do Dobromyśla, tam ma nadzieję, że znajdzie idealne rozwiązanie dla siebie na przyszłość.
Najmłodsza z nich Rosa, córka Magdy, studiuje antropologię, gdy tylko udaje jej się zdać egzaminy musi uciec, postanawia odwiedzić babcię, bo tamto miejsce kojarzy jej się z ciepłem, radością i beztroską, a właśnie tego teraz potrzebuje.
Trzy pokolenia, które przebywając pod jednym dachem, chcąc nie chcąc muszą się dogadać. Jednak muszą się też zmierzyć ze swoimi problemami, bo ucieczka to nie zawsze najlepsze rozwiązanie.
To historia o kobietach, ich sile, i relacjach między pokoleniami. Każda z nich inaczej postrzega świat i choć nie zawsze się dogadują to w kryzysowych sytuacjach potrafią się zjednoczyć.
Autorka stworzyła przepiękną powieść, pełną ciepła i siły. Mimo, że w tej książce akcja nie gna w zawrotnym tempie, to naprawdę przyjemnie mi się ją czytało. Byłam ciekawa losów bohaterek, a też chyba potrzebowałam takiego spokoju i wyciszenia.
Światy mogą być różne, w zależności od tego, jak się patrzy na rzeczywistość. I na nierzeczywistość też. To jednak nie znaczy, że nie możemy się w nich spotykać...
Czasem trzeba stracić wszystko, by docenić to z czego się zrezygnowało.
Trzy kobiety , trzy pokolenia i trzy różne spojrzenia na to jak powinno wyglądać szczęście .
A w tym wszystkim lata niedopowiedzeń, milczenia I tajemnic których nigdy nie wyjawiono.
Magda ma niemal pięćdziesiąt lat , od ćwierć wieku jest mamą Rosy i żoną Radka.
Kobieta ma również piękne mieszkanie w stolicy i stabilną pracę w której odnosi sukcesy.
A jednak ów idealny obrazek rozpada się zupełnie dla niej niespodziewanie , ponieważ jak to często bywa mąż pokochał inną kobietę.
Nowa partnerka Korczyńskiego różni się jednak od matki jego córki tak dalece jak to tylko możliwe.
I choć na zewnątrz Magdalena zachowuje swój profesjonalizm i opanowanie w środku jest mocno zraniona.
Rosa zaś studiuje w Gdańsku antropologię -kierunek wedle jej rodzicielki dziwny i zupełnie zbędny.
Co wydarzyło się w życiu dziewczyny, że postanowiła wyprowadzić się znad morza i szukać azylu w domu babci pod Wałbrzychem?
I co z tą decyzja ma wspólnego plik listów przewiązanych czerwoną wstążką?
I jest jeszcze Gaja - seniorka rodu , która zawsze widziała więcej.
Czy spotkanie, które w zasadzie nigdy nie było planowane okaże się mostem który ponownie połączy rodzinę?
O tym musicie się przekonać.
To historia kobiecej siły, wyborów i błędów.
Pełna ciepła i miłości.
Agnieszka Jeż posługuje się prostym, lecz pełnym uroku stylem. Narracja płynie spokojnie, z wyważonym rytmem, co pozwala czytelnikowi głęboko zanurzyć się w świat przedstawiony. Opisane Dolnośląskie miasteczko emanuje melancholią i nostalgią, tworząc atmosferę swojskości i tęsknoty za domem.
„Cała słodycz życia” to książka, która porusza serce i skłania do refleksji nad życiem, rodziną i własnymi wyborami. To idealna lektura dla osób szukających głębokiej, emocjonalnej opowieści o kobietach i ich relacjach.
Polecam, jeśli potrzebujecie chwili ciszy i zadumy.
Twórczość Agnieszki Jeż bardzo sobie cenię, a szczególne miejsce w moim sercu zajmuje ostania powieść autorki, "Kim naprawdę jestem". To historia wymagająca, pełna bólu, a jednocześnie tak pięknie napisana, że trudno mi o niej zapomnieć. Autorka ma niezwykły talent do snucia opowieści, które poruszają we mnie coś, czego często nie umiem nazwać, a przy tym niosą ukojenie i nadzieję. Jej najnowsza książka to zupełnie inna odsłona pisarstwa Agnieszki Jeż, tym razem jest to opowieść pełna ciepła i mądrości, która przypomina, że nigdy nie jest za późno, by spróbować jeszcze raz, by poukładać swoją codzienność od nowa, nawet jeśli oznacza to powrót do miejsc, które chciało się na zawsze opuścić. "Cała słodycz życia" jest piękną opowieścią o kobietach, ich sile, relacjach, magii codzienności i naturze. Pokazuje, że spokój i harmonia rodzą się w zgodzie ze sobą i otoczeniem, a nie w sztywnej strukturze planu i oczekiwań innych. Dwie z bohaterek wyruszają w swoją podróż ku samopoznaniu, a ich historie splatają się w harmonijną całość, w której czasami trzeba pozwolić rzeczom po prostu być.
Jednym słowem, wszystko w tej powieści jest piękne. Można w niej znaleźć odrobinę realizmu magicznego, ale przecież całe nasze życie to jedna wielka magia. Jednak Agnieszka Jeż skupiła się przede wszystkim na relacjach babci, wnuczki i córki. Snuje swoją historię powoli, z ogromnym pietyzmem, co pozwoliło mi delektować się każdym słowem, poczuć zapach ziół i atmosferę tego miejsca. Autorka tą historią uświadamia, że pogoń za codziennością sprawiła, że utraciliśmy to, co najważniejsze. Nie potrafimy żyć naprawdę, doceniać pięknych chwil, cieszyć się małymi rzeczami, dostrzegać piękna natury ani żyć w ciszy, a tylko w niej można usłyszeć sygnały.
„Cała słodycz życia” to powieść, która udowadnia, że powroty – choć trudne – bywają konieczne, a dom to nie tylko miejsce, ale i ludzie, z którymi dzielimy historię. Agnieszka Jeż z charakterystycznym dla siebie wyczuciem snuje opowieść o rodzinnych więziach, bolesnych sekretach i poszukiwaniu własnej drogi, nawet jeśli oznacza to konfrontację z przeszłością, przed którą chciało się uciec.
Magda, bohaterka książki, żyła według jasno wytyczonego planu: mieć poukładane życie w stolicy i nigdy nie powtórzyć błędów matki. Jednak zdrada męża burzy ten porządek, zmuszając ją do powrotu w rodzinne strony – do Dobromyśla, do domu, w którym kryją się niedopowiedzenia, żale i rany trzech pokoleń kobiet.
Autorka z niezwykłą czułością i realizmem portretuje relacje między matką, córką i babką – każdą z nich naznaczoną własnymi doświadczeniami, ale też tą samą potrzebą bycia wysłuchaną i zrozumianą. To historia o tym, jak różnice mogą dzielić, ale też – przy odrobinie dobrej woli – stać się mostem łączącym.
„Cała słodycz życia” ma w sobie ciepło, ale i refleksję; pokazuje, że nawet w gąszczu starych żalów można odnaleźć przestrzeń na nowe początki. Agnieszka Jeż umiejętnie przeplata momenty bolesne z tymi pełnymi nadziei, tworząc powieść, która zostaje w pamięci jeszcze długo po odłożeniu książki na półkę.
To lektura dla wszystkich, którzy wierzą – lub chcą uwierzyć – że nigdy nie jest za późno, by naprawić relacje, odnaleźć siebie i... odkryć na nowo całą słodycz życia.
Trzy kobiety, trzy pokolenia jednej rodziny, jeden dom w którym przychodzi im się spotkać. Niespodziewanie skonfrontować się z sobą wzajemnie, ujawnić tajemnice, wyjaśnić niedopowiedzenia, a może i znaleźć nić porozumienia?
"Trzeba wiedzieć, kiedy puścić. Tak też może wyglądać miłość."
"Cała słodycz życia" to nie jest książka z zawrotnym tempem akcji, niespodziewanymi zwrotami czy dramatycznymi wydarzeniami. To opowieść przy której trzeba się zatrzymać, by zajrzeć głębiej w to, co ukryte pod powierzchnią codziennych rozmów (albo ich braku). Agnieszka Jeż z wyczuciem i czułością pisze o relacjach międzypokoleniowych - tych trudnych, naznaczonych milczeniem, pretensją, niedopowiedzeniem. To historia o matkach, córkach i babciach. O samotności przekazywanej jak niechciany spadek i o tym, że nigdy nie jest za późno, by ułożyć sobie na nowo życie.
"Od pokoleń kobiety będące jej przodkiniami żyły pojedynczo lub ze swoimi córkami. Bez mężczyzn przy boku. Jedynym wyjątkiem była mama – ale do czasu."(...) Kobiety w jej rodzinie po prostu powtarzały pewne zachowania, choćby tego nie chciały. Podawały sobie pałeczkę w sztafecie samotności. Dlaczego? Co trzeba było zmienić?"
Autorka pokazuje, jak bardzo możemy różnić się od naszych rodziców, ale i jak często, zupełnie nieświadomie, powielamy ich schematy. To książka o tym, jak wiele można odziedziczyć - nie tylko genów, ale także lęków, emocji, sposobu myślenia i przeżywania.
Jeśli lubicie powieści osnute wokół codzienności, cenicie sobie bliskość natury, spokojny klimat, ale i ciekawe portrety psychologiczne postaci, ta książka powinna trafić w Wasze ręce. Nie znajdziecie tu fajerwerków, ale jeśli dacie tej opowieści czas i przestrzeń — może zostawi w Was coś ważnego.
Agnieszka Jeż jest pisarką wszechstronną, znakomicie odnajduje się w różnych gatunkach literackich, pisze kryminały, thrillery, książki obyczajowe i obyczajowo-historyczne. Wraz ze swoimi bohaterami podróżuje i w czasie, i w przestrzeni. Elementem łączącym jej powieści jest kobieta jako ich bohaterka i kluczowa postać tworzonych historii. Podobnie jest w najnowszej powieści pisarki, którą jest „Cała słodycz życia”.
Życie często nie układa się tak jak sobie zaplanujemy. Jego nieprzewidywalność jest urokliwa, ale kiedy dotyczy nas samych i przynosi przykre niespodzianki zmuszając do podejmowania trudnych decyzji czujemy się rozbici i oszukani. Nierzadko próbujemy wówczas uciec i schronić się w bezpiecznym dla nas miejscu dając sobie czas i przestrzeń na rozmyślania. Tak też zrobiły Rosa i Magdalena, wnuczka i córka Gai Ożun. Każda z nich żyła w innymi miejscu i mimo więzów rodzinnych nie miały czasu dla siebie. Gaja nie chciała się narzucać Magdzie mieszkającej w Warszawie ani Rosie studiującej w Gdańsku. Aż przyszedł taki moment, że obie kobiety zostały zmuszone do zmiany dotychczasowego życia. Przyjechały do babci i mamy, żeby nabrać dystansu do swoich problemów i zastanowić się nad swoim życiem i przyszłością. W pięknym, starym domu na końcu Dobromyśla, pośród budzącej się do życia przyrody mają też czas, żeby dowiedzieć się więcej o sobie nawzajem. Poznając lepiej Gaję i jej znajomych lepiej zrozumieją co jest ważne w życiu i czym warto się kierować podejmując istotne decyzje. Jak wpłynie to na ich patrzenie na świat i czy pomoże dobrze wybrać?
Książka „Cała słodycz życia” jest odbiciem naszej współczesnej rzeczywistości. Jesteśmy skoncentrowani na sobie i swoich sprawach, zajęci codziennymi obowiązkami nie mamy czasu, żeby zadbać o więzi z najbliższymi, często nie wiemy co się u nich dzieje. Na pokolenie rodziców i dziadków patrzymy stereotypowo. Okazuje się, że taki obraz jest nierzadko fałszywy, o czym przekonały się bohaterki powieści. Obok problemu relacji rodzinnych Agnieszka Jeż porusza w swojej powieści także takie tematy jak nieprzewidywalność życia, zdrada, radzenie sobie z trudnościami, wychodzenie poza schematy, otwarcie się na swoje potrzeby i podążanie za nimi. Poprzez postacie Gai i Elżbiety przełamuje stereotyp „niezaradnej życiowo staruszki”, a ukazując relacje i mieszkańców małego miasteczka zaskakuje obrazem miejsca pełnego życzliwych i bliskich sobie ludzi.
Akcja rozwija się spokojnie, w umiarkowanym tempie, bez dynamicznych zwrotów i zaskakujących plot twistów. Wiosenne przesilenie i budząca się po zimie przyroda jako tło przemian w życiu Rosy i Magdy znakomicie współgrają z tematyką książki. Wplatane w treść odniesienia do sił nadprzyrodzonych, pradawnych wierzeń czy tradycji są interesującymi ciekawostkami. Narracja jest prosta i przejrzysta, a styl zrozumiały. Postacie Gai, Magdy i Rosy są przedstawicielami trzech pokoleń, zróżnicowane pod względem wieku i charakteru pokazują nam różne perspektywy patrzenia na świat. Umieszczone w autentycznych realiach stają przed problemami z jakimi każdy z nas może się zetknąć. Przeżywają miłości, nie zawsze łatwe, rozstania, nawiązują ciekawe znajomości i przyjaźnie, szukają drogi do spełnienia i szczęścia. Dylematy i rozterki moralne jakie przeżywają są wiarygodne i szczere. 80-latki Gaja i Ela opowiadają o przeżyciach jakie były ich udziałem. Bardzo podoba mi się określenie jakiego używają wobec siebie „dojrzałe dorosłe”. Ich postawa i życiowe mądrości są bardzo poruszające i inspirujące, a to jak żyją jest zupełnie odmienne od stereotypowego obrazu starości i przekonań na jej temat większości ludzi z młodego i średniego pokolenia.
Istotnym przesłaniem powieści, moim zdaniem, jest zwrócenie przez pisarkę uwagi na wartość relacji i więzi międzyludzkich i rodzinnych, które są bardzo potrzebne i ważne w życiu każdego człowieka. Dzięki nim zyskujemy wsparcie w trudnych chwilach, przestrzeń na wyciszenie i motywację do dalszego życia. Pisarka pokazuje jak ważne jest złapanie dystansu, wyjście z tunelu pogodni za pracą, obowiązkami, docenienie codziennych chwil i czerpanie radości z bycia z bliskimi. Oderwanie się pozwala spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Samotne rozmyślanie o swoich problemach tylko pogłębia smutek, żal, skupienie się na negatywach nie widząc pozytywów, więc warto o swoich problemach rozmawiać z innymi. Zmiany są elementem naszego życia i nie powinniśmy się ich bać, a je akceptować, bo dopiero z czasem okazuje się czemu służą w naszym życiu, a wszystko to co się nam przydarza ma swój cel.
Powieść „Cała słodycz życia” utrzymana jest w nostalgicznym, melancholijnym i refleksyjnym klimacie, pozornie lekka, ale poruszająca i nastrajająca do rozmyślań. Myślę, że to dobra książka na wakacyjny wyjazd, ale też inspiracja, aby ten okres wykorzystać na zbliżenie z najbliższymi, odwiedziny lub przynajmniej kontakt z tymi, dla których na co dzień brakuje nam czasu.
Powieść, która leczy serce i dodaje odwagi!
"Cala słodycz życia" to literacki opatrunek na duszę. Agnieszka Jeż stworzyła historię pełną ciepła, refleksji i kobiecej siły, udowadniając, że nowy początek jest możliwy w każdym wieku
Magda, kobieta z "idealnym" życiem ucieka do rodzinnego Dobromyśla, gdy odkrywa zdradę męża. Tam czekają na nią Gaja, jej niezależna, roześmiana mama (80+), która łamie stereotypy starości oraz Róża, zbuntowana córka szukająca ucieczki od miasta.
Wielopokoleniowa więź. Trzy kobiety uczą się od siebie nawzajem, że "życie to nie wyścig" Tajemnice przeszłości. Dom skrywa sekrety, które zmieniają rozumienie teraźniejszości Proste szczęście. Autorka pokazuje, że radość tkwi w herbacie z przyjaciółką zapachu siana i odwadze bycia sobą.
Największe atuty. Gaja, postać roku! Jej energia i mądrość podbija serca ("Starość? To dopiero wolność!"). Realizm emocji. Łzy zdrady gorycz porażki, ale i uzdrowienie przez bliskość ?→. Przesłanie. "Dom to ludzie, nie ściany". Magia Dolnego Śląska. Opisy przyrody i wiejskiego życia działają jak terapia lasem
Dla kogo?
- Szukających pocieszenia po życiowym zakręcie
- Wielbicielek mądrych opowieści matka-córka
- Marzących o ucieczce na wieś
- Tych, którzy wierzą, że nigdy nie jest za późno
Ewentualne minusy.
Dla niektórych przewidywalna fabuła (ale tu liczy się autentyzm, nie twisty!)
Mało romansu – to historia o miłości do siebie, nie partnera
POLECAM Z CAŁEGO SERCA!
To książka jak ciepły koc i czekolada na jesienny wieczór – wzrusza, dodaje otuchy i przypomina:
"Wszystko, czego potrzebujesz, już jest w tobie... I w tych, którzy Cię kochają"
Moja ocena: 9/10
BRUNETTE BOOKS