
Miłość nie lubi pośpiechu, przychodzi w ciszy i zostaje na zawsze?
Ewa to ambitna absolwentka architektury wnętrz, która z powodu konfliktu w pracy wyjeżdża do Drezna i znajduje zatrudnienie w domu opieki. Młoda kobieta nie posiada żadnego doświadczenia w zawodzie, ale jej empatia oraz pozytywna energia sprawiają, że szybko zdobywa sympatię współpracowników i staje się ulubienicą podopiecznych.
Wszystko się zmienia, kiedy Ewa niespodziewanie otrzymuje prezent bożonarodzeniowy od jednej z mieszkanek domu seniora. Kobieta chce pomóc dziewczynie w spełnieniu marzenia o założeniu własnej firmy. Ewa przyjmuje podarunek i od razu rzuca się w wir pracy. Jesienią podejmuje się remontu pewnej tajemniczej posiadłości. Nie spodziewa się, że nowe zlecenie może stać się dla niej nie tylko początkiem wielkiej kariery, lecz także? czegoś znacznie ważniejszego.
W czasie świąt w starej rezydencji, pachnącej igliwiem i cynamonem, Ewa będzie miała szansę znaleźć to, do czego tak bardzo tęskniło jej serce.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Zaczytani Sp. z o. o., ul. Świętojańska 9/4, 81-368 Gdynia (PL), numer telefonu: 660850200, adres e-mail: sekretariat@novaeres.pl
| Autor | Jolanta Kosowska |
| Wydawnictwo | Amare |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 252 |
| Numer ISBN | 9788383137667 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383137667 |
| Data premiery | 2023.11.08 |
| Data pojawienia się | 2023.11.01 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Nowy Rok zaczęłam piękną świąteczną powieścią "Cicha noc " Jolanty Kosowskiej która pachnie świątecznymi przysmakami ,tradycjami i życiem które nie zawsze jest takie jakbyśmy chcieli.
Autorka po raz kolejny urzekła mnie magią świąt czasem adwentu ,jarmarkiem bożonarodzeniowym w Dreźnie.
Czytając powieść miałam wrażenie że chodzę po jarmarku bożonarodzeniowym czuję zapachy ,obecność ludzi ,tą wyjątkowość w której się znalazłam to było dla mnie niesamowite przeżycie kroczyć u boku Ewy,Roberta, Rity i pensjonariuszy domu seniora.
Oczami Joli poznałam bliżej życie starszych osób w domach seniora. Wspaniałą staruszkę Ritę pokochałam od razu a gdy wyszły na jaw jej skrywane sekrety jeszcze bardziej
Zwyczaje Saksończyków ,tradycje świąteczne, jarmark ,te zapachy ,miejsca które są opisane można w wyobraźni poczuć, zobaczyć
Historia zaczyna sie od Ewy ,która pod wpływem pewnych wydarzeń wyjeżdża z Polski i zatrudnia się w domu seniora w Dreźnie. Z zawodu jest architektem wnętrz, nie łatwo jest jej nauczyć się zawodu pielęgniarki jeżeli nie miało się styczności z tym zawodem ,jednak wprowadza pewne zmiany w domu seniora. Pensjonariusze widzą że ta dziewczyna otwiera przed nimi serce. Czekają na każdy pomysł, który angażuje ich do działania. Czują się potrzebni ,zachęceni, gotowi do nowych wyzwań .
Pewna staruszka patrząc na poczynania Ewy postanawia dziewczynie pomóc by zaczęła spełniać swoje marzenia.
A jakie musicie przekonać się sami ale zadzieje się prawdziwa magia
Poznacie też różne odcienie miłości tą pierwszą która zostaje w sercu na zawsze
tą za którą tęsknimy tą o której chcemy zapomnieć i tą którą wspominamy z bijącym sercem
Pojawia się też młody mężczyzna Robert który ucieka na wyspę Rodos by zapomnieć o tym co go spotkało ,chce samotnie przeżywać swój ból, wie że to miejsce zawsze napawało go spokojem i dobrymi wspomnieniami o dziadku. Czy przyjdzie mu łatwo pozbierać się po tym czego doświadczył? Czy sprawy pokomplikują się jeszcze bardziej?
"Każdy człowiek odpowiada za swoje życie i sam powinien podejmować ważne dla siebie decyzje ..." - też tak sądzę
"Czasami bycie z samym sobą jest jak lekarstwo, umożliwia spojrzenie we własne wnętrze i nauczenie się siebie od nowa."
To była niesamowita podróż po kartach tej powieści, urzekła mnie od pierwszej strony. Zawsze twierdzę że Jola potrafi nas zaskoczyć, oczarować, sprawić że zatracamy się w książce zapominając o Bożym świecie.
Czytałam tą historię jak zaczarowana,otulona ciepłymi słowami, przepełniona wachlarzem emocji, czułam zapach świąt? magię , dobro które ulatniało się z każdej strony czytanej powieści. Poznałam zwyczaje ,tradycje świąteczne I adwentowe Saksończyków.
Przyjemna powieść która zostanie ze mną na zawsze ?? dziękuję Jolu za tą niesamowitą historię
"Cicha noc" to historia o młodej Ewie Malinowskiej, która zawiodła się na ukochanym. Dziewczyna uciekła z Rodos i postanawiła zacząć wszystko od nowa w Dreźnie. Znajduje zatrudnienie w domu opieki seniora. Nie przeszkadza nikomu, że Ewa nie posiada doświadczenia zawodowego, bo jej empatia i pozytywna energia sprawiają, że Ewa kradnie serca wszystkich, którzy pojawiają się na jej drodze życiowej.
Ewa poznaje zwariowaną staruszkę Ritę Stamler, która motywuje ją do zmian życiowych i pomoga, by Ewa spełniła swoje marzenia.
Wkrótce okazuje się, że los ma dla Ewy kolejną niespodziankę. Ewa dostaje propozycję remontu tajemniczej posiadłości i to zmienia jej życie.
Klimatyczny dom i zwariowana starsza pani, która uknuła intrygę, by pomóc Ewie i swojemu wnukowi.
Jesteście ciekawi, co z tego wyniknie?
Fabuła jest bardzo wciągająca, tajemnicza i intrygująca. Ciekawie wykreowani bohaterowie. Polubiłam Ewę od pierwszego wrażenia oraz Ritę za jej tajemniczość. Powoli odkrywałam przeszłość i tajemnice bohaterów. Elementy zaskoczenia i nieoczekiwane zwroty akcji sprawiły, że nie mogłam oderwać się od tej książki. Śledziłam losy bohaterów z zapartym tchem i przewracałam kartkę za kartką, by dowiedzieć się jak zakończy się ta historia. Autorka trzyma czytelnika w napięciu. Pokazuje nam też obyczaje i tradycje świąteczne niemieckich domów. Barwne opisy krajobrazów sprawiły, że czułam się jakbym była na słonecznym Rodos, ale też w Dreźnie.
To piękna historia miłosna, która pokazuje nam, że trzeba ufać sobie, rozmawiać ze sobą i nie wolno ulegać intrygom i manipulacjom innych osób, bo to może zepsuć nasz związek.
Autorka sprawiła, że moja wyobraźnia pracowała na wielkich obrotach. Poczułam klimat zbliżających się świąt Bożego Narodzenia i zachwyciłam się tą historią miłosną.
Uwielbiam lekkie pióro i przyjemny styl autorki. Jestem usatysfakcjonowana lekturą.
Rewelacja!
Gorąco polecam!
BRUNETTE BOOKS
Ewa składa swoje życie zawodowe na nowo, po otrzymaniu szansy o jakiej nigdy nie marzyła. Jej pasją jest architektura wnętrz, to z tym zajęciem postanowiła związać swoją zawodową przyszłość. Droga nie była łatwa, obfitowała w wiele wyrzeczeń i utraconych szans. Wyjazd z Polski był trudnym, ale koniecznym krokiem, aby młoda kobieta mogła poskładać swoje życie na nowo, po tym jak jeden młodzieniec bezmyślnie złamał je na pół. Próbując odnaleźć się w nowym miejscu, kobieta postanawia podjąć się pracy niezgodnej z jej zawodem, aby móc opłacić rachunki. Nikt nie spodziewa się, w jaki sposób praca w domu seniora wpłynie na dalsze losy głównej bohaterki.
Twórczość autorki jest mi doskonale znana, czytałam prawie wszystkie jej książki i wiem, że będę czytać kolejne, które powstaną. "Cicha noc" ma charakterystyczny, spokojny klimat. Dla twórczości autorki budowa historii jest bardzo charakterystyczna. Zaczynamy od aktualnej sytuacji i poznajemy bohaterkę. Autorka stopniowo wprowadza czytelnika w akcję, następnie poznajemy drugą stronę medalu, perspektywę drugiego bohatera. Zawsze uważam, że zakończenia są za krótkie. Skupiamy się na wydarzeniach sytuacji obecnej oraz na tych, które bezpośrednio poprzedzały teraźniejszość, jednak najmniej uwagi poświęcamy na tym co było dalej po osiągnięciu zamierzonego punktu.
"Cicha noc" to historia, która otula klimatem świąt, spokojem. Czyta się ją bardzo szybko, w jeden wieczór. Podoba mi się kreacja bohaterów. Zdają sobie sprawę z własnych ograniczeń i popełnianych błędów, nie udają nieomylnych. Bardzo lubię spokój, jaki odczuwam podczas lektury książek Pani Jolanty Kosowskiej. Wbrew pozorom nie jest to historia taka, jak inne. Magia świąt, śnieg, uczucia świetnie łączą się ze zwrotami akcji i zaskoczeniami, jakimi były dla mnie sekrety skrywane przez jedną z bywalczyń domu seniora.
"Cicha noc" zadziałała na mnie wyciszająco i wywołała u mnie spokój. Zrelaksowałam się podczas czytania historii Ewy. Sporo uśmiechu na mojej twarzy wywołała babcia Roberta, która absolutnie nie jest nudną starszą panią. Jej umysł jest ostry jak brzytwa i ma misję, na wypełnieniu której skupia wszystkie swoje siły. Książka świetnie wprowadza w świąteczny nastrój. Nie wymaga od odbiorcy ogromnej uwagi, a jednak na dłuższy czas zostaje w naszej pamięci.
„Dzisiejszy świat jest bardzo zakłamany i popierniczony”
W naszej rzeczywistości wszystko biegnie swoimi pokrętnymi drogami w zawrotnym tempie. Próbujemy odnaleźć się we mgle uczuć, w której oślepia nas błysk bezsensu.
Zdrowi ludzie udają chorych. „Odegranie roli humorzastej staruszki nawet mnie bawiło” – powiedziała starsza pani, prostując się po wstaniu z wózka inwalidzkiego.
Pensjonariusze domu seniora, przytłoczeni starością i chorobami, tęsknią za najbliższymi.
„Nic jej jeszcze nie zobojętniało, tęskni za nim. Targają nią uczucia, których już do końca nie rozumie.”
Jak można zrozumieć kobietę, dawniej pozornie zakochaną, która nie ma czasu dla chorego mężczyzny. Taka miłość jest warta garść klejnotów czy srebrników, wpisanych w angaż?
„Każdy ma tylko jedno życie. Nie mam ochoty poświęcić go tobie.”
Zbyt młody na bezwład Robert nie potrafił sam stanąć na nogi. A życie jest tak pięknie obiecujące. Jego dziadek też tak uważał. Miał fantazję, wyobraźnię, brawurę. Chciał prosto przeżyć swój czas aż do końca.
„Słyszałem, jak mówił kiedyś do mojego dziadka, że chce umrzeć tak, jak żyje, że nie wyobraża sobie umierać w swoim łóżku”
Wszyscy chcą kolejny raz wysłuchać, zaśpiewać „Cichą noc”. Nie ważne, co bardziej lśni: łza w oku czy pierwsza gwiazdka…
Za to blask w oczach i serce wrażliwe pomogły Ewie odnaleźć się w trudnej pracy. Jak iskra zawirowała wokół pani Rity, która zadziwiająco wyglądała w błękitnej sukience. Bo przecież nie wypada kobiecie, damie zjechać na posiłek w spodniach.
Tak, jeszcze może być wspaniale, kiedy uśmiech losu objawi się w drezdeńskim domu starców.
Może być i intrygująco, kiedy weźmiecie do ręki książkę „Cicha noc”. Pani Jolanta Kosowska tak namieszała w moim sercu, że łzę wzruszenia starszego faceta osuszał niespodziewany uśmiech. Zapewne doskonale wiecie, jak smakuje miłość, ale na kolejną lekcję wrażliwości nigdy nie jest za późno. Cała ta powieść jest wytworna i elegancka, jak wieczór w Semperoper z panią Elke na scenie. Nawet paginy w tej książce są stylowe, starannie dobrane. Dbałość Autorki o piękne szczegóły sprawia, że sny po lekturze „Cichej nocy” nie chcą zniknąć spod powiek po dźwięku budzika. Brawo Maestra Kosowska!
Jolanta Kosowska w "Cichej nocy" wspaniale wprowadza nas w magiczny klimat Świąt Bożego Narodzenia oraz zimowej scenerii. Zabiera nas do starej rezydencji, gdzie trudno nie poczuć tego wyjątkowego nastroju. To nie jest kolejna lekka, łatwa historia, ale i też nie dołująca, choć poruszająca ważne społecznie tematy. Książka okazała się niebanalna.
Lubicie motyw drugiej szansy i spotkania po latach? Ja bardzo. Wątek taki jest doskonałym przykładem tego, jak wraz z upływem czasu zmieniają się ludzie. Widzimy, jak ważna jest szczera rozmowa, nie zestawianie niczego na potem. Zwykle nieporozumienie może zniszczyć każdy związek.
Autorka pokazuje, jak marzenia nabierają realnych kształtów, i które można spełnić. Miłość zaś ma szerokie pole do tego, by rozkwitnąć swoją pełnią.
Jak wiemy, polskie domy opieki nie cieszą się zbyt pochlebną opinią. Natomiast ten przedstawiony za naszą zachodnią granicą, pokazuje, jak to powinno u nas wyglądać. Bardzo poruszył mnie ten wątek. Starość, samotność, choroby... to niestety rzeczywistość, z którą każdemu prędzej czy później przyjdzie się zmierzyć. Prościej oddać takiego członka rodziny do domu spokojnej starości, niż poświęcić mu swój czas. Autorka doskonale ukazała co czują i myślą takie osoby.
Nie do końca wiedziałam, jak wygląda Adwent w Niemczech. Fajnie byłoby zobaczyć na żywo tak barwnie opisywane drezdeńskie jarmarki. Wątek ten był dla mnie prawdziwą skarbnicą wiedzy na ten temat.
Jedynie podczas lektury musicie być dość uważnym, gdyż zastosowane liczne przeskoki czasowe, mogą powodować pogubienie.
"Cicha noc" to delikatna, ale i przesiąknięta emocjami powieść, która zmusza do chwili zatrzymania i zastanowienia się, czy i nam tak, jak jej bohaterom nie potrzeba zmian. To książka wskazująca, jakimi wartościami warto kierować się w życiu oraz że nic nie dzieje się bez powodu. Pozwólcie otulić się ciepłym bożonarodzeniowym klimatem powieści.
Obserwując mój blog, pewnie zauważyliście, że rozgościła się tutaj większość z powieści pani Jolanty, jej twórczość kocham miłością absolutną, a każda kolejna powieść jest brana "w ciemno"- bez zastanawiania się jak to tym razem będzie, czy będzie mi się podobać... wiem, że jak zawsze, moje serce i dusza znów zostanie oczarowana i okryta niezwykłą magią. Nie inaczej jest i tym razem. Kiedy tylko "Cicha noc" pojawiła się w zapowiedziach wydawniczych, wiedziałam, że na czytelników będzie czekała kolejna emocjonalna historia, która wryje się w serce i zostanie w nich na zawsze.
"Cicha noc" to powieść niezwykła, z jednej strony bardzo delikatna, subtelna- idealna na świąteczny czas, a z drugiej (jak zawsze) poruszająca ważne społecznie tematy. Tym razem autorka poruszyła temat starości i towarzyszącej jej samotności i niejednokrotnie choroby... W dzisiejszych zabieganych czasach młodzi ludzie nie mają czasu, a czasami nawet ochoty otaczać się starszą, spowalniającą ich pęd częścią rodziny. Dlatego też coraz częściej nasi bliscy trafiają do domów opieki, zwanych szumnie domami spokojnej starości. Nam wydaje się, że jest dobrze i nie zwracamy niestety już większej uwagi na to jak czuje się i co myśli na ten temat nasz bliski... A to, co czuje i co myśli doskonale ukazała pani Jola w swej powieści. Autorka ponownie udowodniła to, co jest naprawdę ważne i jakimi wartościami należy kierować się w życiu, pokazuje, że nic nigdy nie dzieje się bez powodu, a zwykła rozmowa, może przynieść olbrzymie korzyści, a jej brak, potrafi zburzyć to, co buduje się latami.
Zmusiła do mnóstwa refleksji, przy okazji zabierając nas w piękną podróż nie tylko po zaśnieżonym i świątecznym Dreźnie, ale i po słonecznym, wakacyjnym Rodos. Tak różne miejsca, tak różne czasy... a połączone na zawsze... czym? Sięgnijcie po książkę...
Jak wiecie, Jolanta Kosowska jest z moich ulubionych pisarek, a jej książki, zawsze, ale to zawsze wywołują we mnie olbrzymie emocje i w każdej z nich odnajdę postać, z którą mogę się naprawdę utożsamić, a to sprawia, że przeżywam tę książkę po stokroć mocniej...
Nie inaczej jest i tym razem... za każdym razem gdy sięgam po kolejną książkę, wiem, że czeka mnie piękna i emocjonalna podróż... nie tylko w wyjątkowe miejsca, których nie znajdziemy w tradycyjnym przewodniku, ale przede wszystkim w głąb ludzkich serc i dusz...
Są również takie miejsca, które mają w sobie trudną do wytłumaczenia magię. Miejsca, które potrafią uleczyć nawet najbardziej zranione dusze, a pani Jola jet mistrzynią w pokazywaniu nam tych zakątków, oddawaniu ich klimatu i niepowtarzalnego uroku. Swoimi opisami rozbudza wyobraźnię, otwiera serca. Chłonie się ten niepowtarzalny klimat płynący z każdej strony i chce się więcej i więcej...
Książkę czyta się bardzo szybko, choć akcja nie goni jakoś specjalnie na złamanie karku.
Bohaterowie są niezwykli, obdarzeni całą gamą emocji i empatii. Autorka jest mistrzynią w tworzeniu postaci, w każdej z nich można zauważyć "żywego człowieka" z jego wszystkimi walorami i przywarami.
Naprzemienna narracja pozwala poznać ich bardziej. Wywołuje całą masę emocji, niejednokrotnie zaskoczenie, wzruszenie, ale i współczucie. Zmusza do refleksji nad trafnością podejmowanych przez nich decyzji...
Przedstawiona historia, niezwykle porusza, pokazuje, jak ważne są więzi rodzinne, jak trudno jest ponownie zaufać i wybaczyć, choć gdzieś w podświadomości, wiemy, że nie zawsze jest to posta droga.
Jeśli jeszcze nie znacie książek pani Joli, koniecznie to nadróbcie, bo autorka pisze niesamowicie piękne życiowe historie.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Przepiękne i barwne opisy wpływają na wyobraźnię, łatwo jest się odnaleźć w sytuacji tuż obok bohaterów, odnosi się wrażenie, że jest się częścią powieści i jest to niezwykle magiczne uczucie. Jolanta Kosowska po raz kolejny udowodniła, że jest mistrzem w malowaniu słowami najpiękniejszych życiowych obrazów.
"Ja nie kocham słowami. Ja kocham całym sobą. Słowa to tylko słowa, wymyślono je po to, żeby można było za nimi ukrywać myśli. Za dziesiątkami słów można ukryć wszystko: uczucia, emocje, namiętność, pożądanie, kłamstwo i prawdę. Można nimi żonglować, oszukiwać i mamić."
Nasączona emocjami, które poruszają najczulsze struny ludzkiej duszy.
Portretująca zimową, świąteczną scenerię, w czasie której dzieją się ciche cuda.
"Cicha noc" to najnowsza powieść Jolanty Kosowskiej. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam powieści autorki i na każdą czekam z niecierpliwością.
"Cicha noc" to powieść delikatna, jak płatek śniegu. Czytelnik pragnie się nią rozkoszować, bo autorka poruszyła tu naprawdę piękne i wartościowe tematy. Książka przyciąga wzrok swoją okładką, a jej wnętrze otula niczym najcieplejszy koc, dając nadzieję i możliwość spojrzenia na świąteczny czas z zupełnie innej perspektywy.
Autorka ukazuje w niej to, co jest naprawdę ważne i jakimi wartościami należy kierować się w życiu.
Ukazuje, że nic nigdy nie dzieje się bez powodu.
Udowadnia, jak wielkie znaczenie ma zwykła rozmowa. Niestety, czasami jej brak, potrafi zburzyć to, co zdarza się budować latami.
Historia Ewy i Roberta nie należy do tych usłanych różami. Poznali się zupełnie przypadkiem i niemal od razu można było wyczuć między nimi chemię. Początkowa, wzajemna fascynacja zaczęła przeradzać się w silne w uczucie. Jednak wyjazd Roberta wszystko zmienił. A niewyjaśnione sprawy i złamane serce, pogłębiało uczucie pustki i rozgoryczenia.
Ewa podjęła pracę w domu seniora. Chociaż nie miała doświadczenia, zmienianie pampersów sprawiało jej trudność, a opieka nad starszymi ludźmi nie szła jej najlepiej, to miała w sobie coś, co sprawiło, że seniorzy ją pokochali. Była empatyczna, zawsze pogodna, zawsze skora do pomocy.
Oni to docenili. A szczególnie jedna z mieszkanek placówki, od której otrzymała prezent. Dzięki niej mogła zacząć realizować swoje marzenia i założyć własną firmę zajmującą się projektowaniem wnętrz.
Wkrótce otrzymuje poważne zlecenie.
Będzie ono nie tylko wyzwaniem, ale także powrotem do przeszłości...
Czy świąteczna atmosfera na nowo otworzy jej serce?
Czy delikatne brzmienie "Cichej nocy" przywróci dobre wspomnienia?
Sprawdźcie to sami i przeczytajcie "Cichą noc" Jolanty Kosowskiej. Dajcie się oczarować niezwykłej magii tej powieści