
Prawda nie jest tym, w co chcemy wierzyć.
Ukryty dom w Beskidach, łowca serc i trop, który wciągnie detektywa Krzyża w szpony sekretnej organizacji.
Prywatny detektyw Norbert Krzyż ma pecha. Klient, który chciał mu przekazać poufne informacje, został bestialsko zamordowany. Chłopak był zamieszany w handel narkotykami. I opowiadał Krzyżowi o Czarnym Domu, w którym giną ludzie.
Pogrążony w osobistych problemach detektyw nie ma ochoty zadzierać z policją i gangsterami. Jednak na prośbę siostry zamordowanego rozpoczyna nieoficjalne śledztwo. Krzyż będzie musiał stawić czoła tajemnicom z przeszłości i ludziom, którzy nie cofną się przed niczym, żeby ich sekrety nie wyszły na jaw.
Co kryją mroczne zbocza Pilska?
W drugiej części serii kryminalnej osadzonej w Beskidzie Żywieckim autor świetnie przyjętego „Strażnika jeziora” z jeszcze większą finezją wciąga nas w świat powieści noir.
Z każdą stroną coraz mocniej kibicujemy głównemu bohaterowi serii, detektywowi Norbertowi Krzyżowi. Niepokornemu, działającemu na nerwy policji i obdarzonemu specyficznym poczuciem humoru. Przede wszystkim jednak nieugiętemu.
„W tej historii autor serwuje wszystko co lubię: jest nieustępliwy detektyw, mroczna tajemnica, osadzona w przeszłości, napięcie, ciekawe dialogi i satysfakcjonujące rozwiązanie zagadki. Trudno oderwać się od lektury”. Poleca Mieczysław Gorzka.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agora Książka i Muzyka sp. z o.o., Czerska 8/10, 00-732 Warszawa (PL), adres e-mail: wydawnictwo@agora.pl
| Autor | Michał Zgajewski |
| Wydawnictwo | Agora |
| Seria wydawnicza | Detektyw Norbert Krzyż |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8380-073-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383800738 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2024.08.12 |
| Data pojawienia się | 2024.07.16 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 8 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 8 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Ciemność żyje w nas” to moja kolejna podróż w Beskidy, autor zadbał o to, abym poznała tą krainę z ciekawej strony. Drugi tom cyklu o detektywnie Norbercie Krzyżu czekał, aż po niego sięgnę. Beskid okazał się regionem pięknym i malowniczym, a jednocześnie w powieści mroczny, pełen sekretów i niebezpieczeństw. Czy chciałabym w nim mieszkać? Zaczęłam się zastanawiać czytając o sprawach, które prowadził wspomniany detektyw. Michał Zgajewski potrafi rozbudzić w czytelniku ciekawość, zaintrygować i otworzyć umysł na ciekawe sprawy. Spodobał mi się styl autora, klimat, a także element noir. Nie wspominałam wcześniej na temat okładek, są intrygujące i bardzo ciekawie wykonane.
Głównym bohaterem książki autorstwa Michała Zgajewskiego pod tytułem „Ciemność żyje w nas” jest Norbert Krzyż, dawniej policjant, obecnie detektyw z głową na karku i sarkazmem zamiast krwi, zamiast spokoju znajduje w życiu kolejne kłopoty. To człowiek cyniczny, uparty, inteligentny, złośliwy w sposób, który trudno nie polubić. Kiedyś wierzył, że praca w mundurze ma sens, dziś woli działać na własnych zasadach i trudno mu się dziwić, jest panem samego siebie. Pewnego dnia ma mieć kolejnego klienta, jest nim młody narkotykowy diler, używający pseudonimu Elf. Posiada informacje o tajemniczym Czarnym Domu, w którym dochodzi do zbrodni i dziwnych rytuałów. Zanim jednak zdążył przekazać szczegóły, zostaje bestialsko zamordowany jego ciało pozbawiono serca. Może i sprawa z początku wygląda jak kolejny epizod w narkotykowym półświatku, ale szybko okazuje się, że za morderstwem stoi coś znacznie bardziej niepokojącego. Krzyż nie zamierza angażować się w śledztwo, lecz wszystko zmienia pojawienie się siostry ofiary, kobiety, której determinacja i tajemniczość nie pozwalają mu pozostać obojętnym. Kiedy decydował się na przyjęcie tego zlecenia, nie przypuszczał, że wpadnie w sam środek sieci powiązań sięgających dużo głębiej, niż mogłoby się wydawać. Wszystko wydaje się komplikować jeszcze bardziej, kiedy pojawia się prywatna uczelnia o niejasnych badaniach naukowych prowadzonych w górskim laboratorium, a także ludzie, którzy zdają się wyznawać upadłego anioła Azaela. Sprawy się komplikują, co będzie dalej? Prawda, którą odkryje, okaże się znacznie bardziej przerażająca niż wszystkie plotki o Czarnym Domu.
„Ciemność żyje w nas” to powieść wielowarstwowa, z jednej strony dostarcza świetnie skonstruowanego kryminału z zagadką, która potrafi wyprowadzić czytelnika w pole. Z drugiej dotyka tematów znacznie głębszych, tego, co każdy z nas jest w stanie ukrywać przed światem. Cienka jest granica między dobrem, a złem i o tym powinniśmy pamiętać. Michał Zgajewski ma ciekawą wyobraźnię, która potrafi połączyć ze sobą bardzo wiele wątków. Buduje historię gęstą od napięcia, pełną błyskotliwych dialogów i zaskakujących zwrotów akcji z ogromną łatwością. Z przyjemnością czytałam książkę chcąc jak najszybciej dowiedzieć się, co kryją Pliska. „Ciemność żyje w nas” to dla mnie książka, od której trudno było mi się oderwać. Michał Zgajewski stworzył historię pełną napięcia, mrocznych tajemnic i postaci, które trudno zapomnieć. Myślę, że największą siłą tej powieści jest połączenie dynamicznej akcji z psychologiczną głębią postaci i sugestywnym klimatem beskidzkich krajobrazów. Czytając, czułam się, jakbym sama przemierzała mroczne lasy i śledziła tropy, które prowadziły coraz głębiej w labirynt ludzkich tajemnic. Ta powieść nie tylko dostarczyła mi emocji i napięcia, ale też zostawiła w sercu poczucie, że czasem prawda jest trudniejsza do zniesienia niż fikcja. Wielowymiarowość sprawia, że historia jest tak wciągająca, nie da się przewidzieć, kto zawiedzie, kto pomoże, a kto okaże się prawdziwym zagrożeniem.
Pamiętacie detektywa Philipa Marlowe'a siedzącego w swoim obskurnym biurze? Nikt go nie był w stanie zniechęcić do sprawy, której się podjął. Włamywano się do niego, usiłowano pobić, nachodziła go policja, a on szedł nieustraszenie po śladach…
Jeżeli lubicie Marlowe'a, śledztwa pełne tajemnic, brutalne morderstwa i intrygi mające sprowadzić detektywa na manowce, to zdecydowanie „Ciemność żyje w nas” Michała Zgajewskiego jest dla Was. Ja się zaczytałam, a teraz muszę szybko nadrobić, bo to drugi tom przygód Norberta Krzyża. Nie znam pierwszego i w czytaniu to nie przeszkadza, ale zachęca, by sięgnąć po poprzedni.
Tym razem Krzyż nie bardzo chce się podjąć dziwnej sprawy narkomana, który się nawrócił. Kiedy okazuje się, że został bestialsko zabity, a detektyw znajduje ciało – nie ma wyjścia, musi szukać mordercy. Naraża się wszystkim, szuka nie tam, gdzie trzeba. Jest uparty i nie odpuszcza. Dodatkowo ma problemy rodzinne i musi nadrabiać stracony czas. Taki samotny wilk przeciwko wszystkim w poszukiwaniu prawdy.
Książka dobrze napisana. Praktycznie do ostatniej chwili trudno się domyślić kto morduje. Postać Norberta Krzyża została tak stworzona, że czytelnik podąża z nim razem, tropiąc i ścigając. Nieustannie mu kibicuje, bo rodzi się między nimi nic porozumienia. Po prostu detektyw da się lubić. Wszystko, jak u Alfreda Hitchcocka — zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie narasta.
Dodatkowym atutem są góry, Beskid Żywiecki, Pilsko, czyli okolice, które lubię. Mam nadzieję, że Norbert Krzyż jeszcze powróci, bo chętnie się z nim spotkam
Chcielibyście być detektywem?
Ukryty dom w Beskidach, łowca serc i trop, który wciągnie detektywa Krzyża w szpony sekretnej organizacji. Prywatny detektyw Norbert Krzyż ma pecha. Klient, który chciał mu przekazać poufne informacje, został bestialsko zamordowany. Chłopak był zamieszany w handel narkotykami. I opowiadał Krzyżowi o Czarnym Domu, w którym giną ludzie. Pogrążony w osobistych problemach detektyw nie ma ochoty zadzierać z policją i gangsterami. Jednak na prośbę siostry zamordowanego rozpoczyna nieoficjalne śledztwo. Krzyż będzie musiał stawić czoła tajemnicom z przeszłości i ludziom, którzy nie cofną się przed niczym, żeby ich sekrety nie wyszły na jaw.
Małe miasteczko, duszna atmosfera za sprawą gangsterskiego półświatka. Główny bohater, który musi mierzyć się nie tylko z makabryczną zbrodnią, ale także swoją przeszłością. Choć nie chce i ma opory, to próbuje połączyć wątki i znaleźć rozwiązanie, które nie jest łatwe. Każdy milczy, a czas biegnie nieubłagalnie. Postać podkomisarza idealnie odwzorowuje funkcjonariuszy z epoki słusznie minionych. Wredny, o niekonwencjonalnych metodach, które w żaden sposób nie przybliżają do rozwiązania.
Nie miałam styczności z twórczością autora, ale podoba mi się historia oraz kierunek jaki został obrany w sprawie córki detektywa. Zapewnił mi dreszczyk emocji związany z zbrodnią, miłość, zazdrość. Zemsta, która nadaje kierunek historii. Niezdrowe układy i detektyw, który choć nie chce – pakuje się w kłopoty. Czekam na kolejną książkę autora.
"Nie ma Boga. Nie ma diabła. Jest tylko człowiek z niewyczerpanymi pokładami okrucieństwa".
Druga wizyta w Żywcu okazała się, czego się nie spodziewałam, bardziej emocjonująca jak poprzednia.
W Strażniku dało się wyczuć, że autor stawiał trochę nieśmiałe kroki. Teraz po prostu puścił się do biegu, tworząc bardzo mroczny obraz wyjątkowo brutalnych zbrodni, w których sprawca pozbawia swoje ofiary serca. Dodał do tego małomiasteczkową gangsterkę, praktyki okultystyczne, oraz wysłał Krzyża w kolejną podróż w przeszłość, dzięki czemu udało się połączyć wszystkie wątki.
Podoba mi się kierunek, jaki Michał nadał sprawie Jessiki ?? Alina musi zmądrzeć ? I tak sobie myślę... może by podkomisarza Marka wysłać na jakieś szkolenie albo zdegradować? Co chłop krwi napsuje, to szkoda mówić ? Ale w zasadzie za tę postać należą się autorowi brawa, bo ulepił bohatera na wzór i podobieństwo funkcjonariuszy z epoki słusznie minionej. Wredny, chamski karierowicz o "niekonwencjonalnych" metodach pracy.
Śmiało mogę powiedzieć, że autor pobił samego siebie i po bardzo dobrym debiucie drugą książkę stworzył jeszcze lepszą. Dreszczyk emocji związany z tajemniczym kultem, sprawy z dalekiej przyszłości, miłość, zazdrość, zemsta, rywalizacja, to oprócz świetnej fabuły składowe tej powieści. Do tego klimat małego miasta, w którym panują niezdrowe układy i pchający się w kłopoty, ale nieustępliwy detektyw. No czegóż chcieć więcej? Chyba tylko kolejnej części, która podobno jest planowana - zatem czekam niecierpliwie, co tym razem nawywija Norbert.
Muszę przyznać, że Zgajewski po raz kolejny udowodnił, że potrafi tworzyć intrygujące i mroczne historie, które trzymają w napięciu do samego końca.
Głównego bohatera znamy już z poprzedniej części, to prywatny detektyw, który znów pakuje się w tarapaty. Kiedy jego klient zostaje brutalne zamordowany, Krzyż na prośbę siostry zamordowanego przyjmuje zlecenie. Już od pierwszych stron czujemy, że coś jest nie tak, a atmosfera niepokoju stopniowo narasta. Historia Czarnego domu sprawia, że chcemy się dowiedzieć co się tam dzieje, a z drugiej strony boimy się tego czego się dowiemy.
Jeżeli lubicie mroczne thrillery z głębokimi psychologicznymi portretami postaci, zwrotami akcji i mnóstwem tajemnic to ta książka z pewnością przypadnie Wam do gustu.
Ostatnio uparcie walczyłam z klątwą drugiej książki i chyba przez to ją na siebie ściągnęłam. Każda passa kiedyś się kończy, ale akurat w tym przypadku byłam przekonana, że po raz drugi będę zachwycona. I pewnie bym była, gdyby nie to, że debiut był jednak znacznie lepszy. Wyczekiwałam niecierpliwie kontynuacji i nastawiłam się na prawdziwe fajerwerki, a trafiła mi się petarda, która robi dużo huku, ale nie błyszczy.
"Ciemność żyje w nas" to drugi tom serii z Norbertem Krzyżem. Michał Zgajewski kupił mnie totalnie swoim stylem, intrygą i właśnie głównym bohaterem, któremu daleko do przebojowego macho. Pan detektyw jest do bólu ludzki i mierzy się z problemami, jakie dotykają też zwykłych szaraczków, a walczy z nimi nieco nieporadnie, ale na szczęście nie przy pomocy tak oklepanych w kryminałach używek.
Zawsze z ciekawością czytam o zaginięciach, dlatego cieszę się, że autor koncentruje się na tej tematyce. Choć tym razem motywy mnie nie porwały tak, jak przy pierwszej książce, to i tak nie mogłam oderwać się od lektury. Jest coś takiego w sposobie pisania Michała Zgajewskiego, co mnie angażuje i pochłania bez reszty od początku do końca.
Intryga jest ciekawa, może nie tak skomplikowana jak w debiucie autora, ale także ma swoje mocne strony. Nie opiera się jednak za bardzo na przeszłości, a koncentrowała się wokół aktualnych wydarzeń. Mogę jedynie zdradzić, że chodzi tu o motyw, za którym nie przepadam, a resztę musicie odkryć sami. Gdy zorientowałam się, że to będzie główny wątek, zaczęłam się bardziej interesować prywatnym życiem Norberta. Można odnieść wrażenie, że w tej części doszło w nim do pewnego przełomu i jestem bardzo ciekawa, jak potoczy się to dalej.
"Ciemność żyje w nas" to solidne rozwinięcie serii. Jest widoczne, że Michał Zgajewski ma na nią sprecyzowany plan i konsekwentnie go realizuje. I choć ten tom nie przypadł mi tematycznie do gustu, to i tak doceniam jego jakość. Mam nadzieję, że kolejny będzie bardziej przypominał ten pierwszy. I prawdę mówiąc, już nie mogę się go doczekać.
Moje 8/10.
„Ciemność żyje w nas” to drugi tom debiutanckiej serii kryminalnej Michała Zgajewskiego z prywatnym detektywem Norbertem Krzyżem, który stanowi osobną zagadkę kryminalną, a zatem da się go też czytać bez zachowania kolejności chronologicznej. Historia rozgrywa się głównie na początku maja 2018 roku. Norbert, mimo że nie uśmiecha mu się wikłać w sprawy trudniejsze niż zdrada małżeńska, za namową ulega - podejmuje się zbadania tematu brutalnej śmierci drobnego dilera, brata pięknej kobiety. Na szczęście za jednym razem detektyw może zbadać też drugi temat - sprawę zaginięcia dziewczyny zmarłego, więc ma dobrą przykrywkę do usprawiedliwień przed policją. Nie spodziewa się jednak, że sprawa zaprowadzi go w rejony, gdzie mrok we wnętrzu człowieka miesza się z tym, czemu daje obraz na zewnątrz… Okultyzm, sekty, demony zdają się raz po raz przez fabułę przewijać nadając lekturze klimatu nasuwającego na myśl kryminały noir, jednak to nie jedyne nawiązanie do tego nurtu: to też sposób narracji, cechy charakterystyczne postaci spotykanych przez głównego bohatera. Norbert jest narratorem powieści, przez co historia naznaczona jest jego cechami charakteru - lekkim sarkazmem w podejściu do życia, jak i tym, co dobrze znamy - założeniu, że dobrze wiemy, jak postępować w teorii, jednak, gdy przychodzi co do czego, to do głosu dochodzą instynkty… I dzięki temu Norbert jest naprawdę fajną kreacją, jest bardzo ludzki, bardzo nam bliski, zwyczajny. A równocześnie przez to się przywiązujemy i chcemy poznać jego dalsze losy :) Cała intryga zbudowana jest solidnie, autor sprytnie w niej mąci i stosuje zabiegi, dzięki którym dobrze utrzymuje naszą ciekawość. To dobry kawał współczesnego kryminału osadzonego w nurcie noir, a ja już zdecydowanie czekam na więcej - jestem bardzo ciekawa, co Norbert nabroi w tomie trzecim ;)
Norbert Krzyż z powodzeniem prowadzi swoją detektywistyczną działalność w Żywcu. Można powiedzieć, że cały czas odcina kupony po sprawie odnalezienia chłopca w górach, na której „wypłynął”.
Pewnego dnia do jego biura przychodzi młody chłopak – lokalny drobny diler narkotykowy, który uważa, że ma dla Krzyża informacje, które wstrząsną okolicą. Prosi go o pomoc. Krótko po wizycie u Krzyża chłopak zostaje brutalnie zamordowany, a detektyw zostaje z wieloma pytaniami, na które nie zna odpowiedzi nawet siostra zamordowanego, która z kolei prosi go o wyjaśnienie zabójstwa brata.
Sprawa nie jest łatwa, dotyka obszarów, których nawet Norbert nie chce dotykać. Sam jest na zakręcie życia i musi zmagać się z własnymi demonami, które nawiedzają go od dawna i nie odpuszczają.
„Ciemność żyje w nas” to bardzo udana kontynuacja „Strażnika jeziora”. Wyraźnie widać, że w tej powieści autor trochę bardziej skupił się na sylwetce głównego bohatera. Poznajemy bardziej jego przeszłość, która nie była łatwa i cały czas daje o sobie znać.
Muszę przyznać, że polubiłem głównego bohatera. Jest byłym policjantem i genialnym detektywem, który jak chwyci trop to nie odpuści dopóki nie dopadnie „zwierzyny”. Pomimo niechęci ze strony stróżów prawa oraz czyhającego na każdym kroku niebezpieczeństwa twardo idzie przed siebie.
Sprawdźcie czy tym razem uda mu się zrealizować kolejne zlecenie.
Ten kryminał jest naprawdę godny polecenia.
Otworzyłam tą książkę, żeby przejrzeć kilka pierwszych stron i … przepadłam. Nie potrafiłam jej odłożyć. Wszystkie inne książki poszły w kąt, a ja rzuciłam się w wir śledztwa prowadzonego przez Norberta Krzyża.
Elf – diler narkotykowy - chce zlecić prywatnemu detektywowi Norbertowi Krzyżowi śledztwo dotyczące morderstw dokonywanych w Czarnym Domu. Ten jednak go ignoruje, a po parunastu godzinach odnajduje jego wybebeszone ciało z wykrojonym sercem. Siostra ofiary zleca Krzyżowi odnalezienie sprawcy. Im głębiej w śledztwo tym więcej mrocznych tajemnic się pojawia. Co ukryte jest w chacie na stoku Pilska?
„Ciemność żyje w nas” to klasyczny kryminał z niezwykle satysfakcjonującą zagadką, z mnóstwem zwrotów akcji oraz nietuzinkowym głównym bohaterem. Norbert Krzyż to osobnik charakterny, uparty, trochę sarkastyczny (również względem siebie) z tajemniczą przeszłością. Czerpałam dziwną satysfakcję z tego jak doprowadzał do białej gorączki Rudego i robił taką kipisz policji, że o matko.
W kryminale najważniejsze jest jednak śledztwo. Mocno zmagałam się z zagadką kryminalną zaserwowaną przez @michal.zgajewski_pisarz. Miałam kilku podejrzanych, jednak pomimo moich usilnych starań autor mnie zwiódł i zaserwowała taki finał, że długo nie mogłam dojść do siebie ze zdziwienia.
Podążając tropami powieści zapomina się o bożym świecie i jedne co nas interesuje to odkrycie sprawcy i przyczyny. Za tak bestialskimi morderstwami musi przecież stać coś niezwykle mocnego.
Będąc uczciwą przyznam, że w dwóch miejscach fabuły lekko mi zgrzytnęło, ale ja lubię się czepiać gdy coś jest dobre, żeby następnym razem było jeszcze lepsze.
Zdrowa na ciele i umyślę mogę napisać, że Michał Zgajewski skradł moje czytelnicze serce po zaledwie paru stronach powieści. Niecierpliwe czekam na kontynuację serii. Zgajewski to mocny gracz na kryminalny rynku.