
Anka wraca do rodzinnej Łodzi po kilkuletnim pobycie w Warszawie. Razem z Gosią, najbliższą kuzynką, zajmuje dość zapuszczone mieszkanie po niedawno zmarłym dziadku. Dziewczyny robią remont i aby trochę się odkuć, postanawiają wynająć pokój; najlepiej jakiejś spokojnej kobiecie. W efekcie wprowadza się do nich niejaki Jakub, który przypomina im bohatera serialu Californication, Hanka Moody’ego. Hank wydaje się idealnym współlokatorem, dopóki Anka i Gosia nie znajdują u niego garoty i książki o seryjnych mordercach.
Ale od czego mają odważnych obrońców – sąsiadów Pawła i Lidkę, poetę Stanisława i bufonowatego redaktora naczelnego Marcina?
W tle pojawiają się narcystyczne matki, toksyczne relacje rodzinne oraz nagle odnaleziony ojciec, z którym Ankę łączy coś więcej niż tylko pakiet genów, co odkrywa ze zdziwieniem.
Choć książka traktuje o sprawach poważnych, podana jest w lekki i humorystyczny sposób.
A czym są tytułowe ćmy? To wszyscy, którzy lecą do ognia nawet za cenę spalenia sobie skrzydeł.
Na szczęście zdarza się, że jest to ogień, który nie parzy, tylko przyjemnie grzeje.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo WasPos Agnieszka Przyłucka, ul. Rembielińska 8A/120, 03-343 Warszawa (PL), adres e-mail: kontakt@waspos.pl
| Autor | Magdalena Czmochowska |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo WasPos |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 352 |
| Format | 14.3 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8290-889-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382908893 |
| Wymiary | 143 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.12.02 |
| Data pojawienia się | 2025.11.06 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 17 szt. (realizacja 2026.08.24) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Witam, dziś mam dla Was recenzję książki „Ćmy i fajerwerki” - autorstwa Magdaleny Czmochowskiej
„Ćmy i fajerwerki” to lekka, a zarazem życiowa historia, która pokazuje codzienność i zmagania z własnymi emocjami. Poznajemy młodą kobietę, która próbuje poukładać sobie życie z dala od wielkiego miasta, z którego uciekła. Wraz z drugą bohaterką otrzymują w spadku dom, który postanawiają wspólnie wyremontować. Bardzo ciekawie została przedstawiona ich relacja – pełna wsparcia, zrozumienia i pozbawiona zbędnych konfliktów, co daje czytelnikowi poczucie ciepła i spokoju.
Obie kobiety łączy również trudny temat miłości. Każda z nich na swój sposób zmaga się z samotnością i pragnieniem bliskości. Bo przecież każdy z nas potrzebuje drugiego człowieka – rozmowy, czułości, a czasem po prostu czyjejś obecności.
Główna bohaterka co jakiś czas wraca do miasta ze względu na pracę i to właśnie tam zaczyna budować relację z Marcinem – redaktorem. Muszę przyznać, że ta postać momentami działała mi na nerwy. Jego zachowanie jest bardzo niejednoznaczne – raz okazuje zainteresowanie, pisze, że tęskni i nie może doczekać się spotkania, by za chwilę pojawić się u boku innej kobiety. Trudno za nim nadążyć, choć pod koniec książki pojawiają się sytuacje, które każą spojrzeć na wszystko z innej perspektywy i zastanowić się, czy ktoś nie próbuje celowo namieszać w ich relacji.
Wątek związku kuzynki z byłym najemcą Anki rozwija się dość niespodziewanie – przyznam szczerze, że nawet nie zauważyłam momentu, w którym ich relacja przerodziła się w coś więcej.
Autorka porusza także trudny temat relacji rodzinnych. Rodzice bohaterek, mimo dorosłego wieku, zachowują się bardzo niedojrzale. Matka Ani desperacko poszukuje miłości, przez co podejmuje nierozsądne decyzje, jak chociażby zaufanie niewłaściwej osobie. Podobnie wygląda sytuacja u ojca Gośki. To wszystko pokazuje, jak bardzo takie zachowania wpływają na życie ich dzieci i jak trudne emocje się z tym wiążą.
W historii pojawia się również tajemniczy mężczyzna wynajmujący pokój u dziewczyn. Jego postać wnosi nutę niepokoju i intrygi, a skrywane przez niego sekrety stopniowo wychodzą na jaw, angażując w to także sąsiadkę.
Muszę przyznać, że końcówka książki naprawdę mnie zaskoczyła. Historia, która przez większość czasu wydaje się lekka, spokojna i obyczajowa, nagle nabiera zupełnie innego tempa i klimatu, przechodząc w stronę thrillera. To sprawia, że czytelnik nie tylko angażuje się emocjonalnie w losy bohaterów, ale też zaczyna z napięciem śledzić rozwój wydarzeń. „Ćmy i fajerwerki” to opowieść o poszukiwaniu siebie, o relacjach, które nie zawsze są proste, i o tym, że czasem życie potrafi zaskoczyć nas wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. To idealna propozycja dla osób, które lubią historie obyczajowe z nutą tajemnicy i nieoczywistym zakończeniem
Recenzja
Autor: Magdalena Czmochowska
Wydawnictwo: WasPos
"Przez to czuję się tak, jakby w układance mojego życia brakowało kilku klocków. Miłości, związku, dziecka.
Jestem niepełna. W tej kwestii jestem ćmą doskonałą, rozumiesz?"
Są książki, które czyta się dla samej fabuły. Są też takie, które zostają w nas przez emocje. „Ćmy i fajerwerki” balansują idealnie gdzieś pomiędzy, wciągają historią, ale to klimat, bohaterowie i to wszystko, co dzieje się między wierszami, zostaje w głowie na długo po odłożeniu książki.
To jedna z tych opowieści, które potrafią zaskoczyć już na starcie. Bo choć można spodziewać się historii lekkiej, może nawet nieco oderwanej od rzeczywistości, dostajemy coś zupełnie innego, opowieść bardzo życiową, momentami chaotyczną, ale przez to boleśnie prawdziwą. I właśnie w tym tkwi jej siła.
Anka wraca do Łodzi, jak wielu z nas wraca: trochę z wyboru, trochę z konieczności, z bagażem doświadczeń i spraw, które nigdy nie zostały do końca przepracowane. Razem z kuzynką Gosią zamieszkuje w starym mieszkaniu po dziadku. Przestrzeń, która wymaga remontu, szybko przestaje być tylko fizycznym miejscem, staje się symbolem. Porządkowania wspomnień. Relacji. Samej siebie.
Ich codzienność to mieszanka chaosu, improwizacji i prób ogarnięcia rzeczywistości, która, jak to zwykle bywa, ma własne plany. Pomysł wynajęcia pokoju wydaje się rozsądnym rozwiązaniem… do momentu, aż w ich życiu pojawia się Jakub. Z pozoru czarujący, z nutą nonszalancji, budzący skojarzenia z Hank Moody z Californication. Jednak im więcej o nim wiemy, tym więcej pojawia się niepokoju. Bo niektóre zainteresowania trudno zignorować, a jeszcze trudniej uznać za „niewinne”.
I właśnie tutaj autorka pokazuje swój kunszt. Nie serwuje czytelnikowi pełnoprawnego thrillera, ale subtelnie buduje napięcie, sączące się powoli, niemal niezauważalnie, aż w końcu zaczyna niepokoić. To napięcie nie dominuje historii, ale nadaje jej charakteru i sprawia, że trudno się od niej oderwać.
Jednocześnie „Ćmy i fajerwerki” to przede wszystkim opowieść o relacjach. Takich, które bywają skomplikowane, niewygodne, pełne niedopowiedzeń. Anka jest bohaterką, w której łatwo się przejrzeć, zagubioną, wycofaną, próbującą poukładać swoje emocje i zrozumieć własne wybory. Gosia to jej przeciwieństwo: bezpośrednia, impulsywna, momentami wręcz żywiołowa. A jednak i ona nosi w sobie rysy, które czynią ją bardziej ludzką niż idealną.
Ten kontrast działa znakomicie. Ich relacja jest żywa, autentyczna, momentami zabawna, a momentami zaskakująco poruszająca. To właśnie dzięki nim historia nabiera tempa, nie przez wielkie wydarzenia, ale przez drobne gesty, dialogi, nieporozumienia i emocje, które wybrzmiewają naturalnie, bez przesady.
Na drugim planie pojawia się cała galeria postaci, barwnych, wyrazistych, czasem lekko przerysowanych, ale dzięki temu jeszcze bardziej zapadających w pamięć. Każda z nich wnosi coś do tej historii: humor, napięcie albo kolejną warstwę znaczeń.
Bo choć książka potrafi rozbawić i to szczerze, bez cienia zażenowania – nie ucieka od tematów trudnych. Toksyczne relacje, skomplikowane więzi rodzinne, potrzeba bliskości i akceptacji, zagubienie we własnym życiu. To wszystko tu jest. Ale podane w sposób lekki, momentami wręcz satyryczny, dzięki czemu zamiast przytłaczać, skłania do refleksji.
Styl Magdalena Czmochowska tylko to podkreśla. Jest prosty, naturalny, momentami „swojski”, a przy tym pełen trafnych obserwacji i metafor, które potrafią zatrzymać na chwilę. To narracja, która nie narzuca się czytelnikowi, ale pozwala mu wejść w świat bohaterów i naprawdę go poczuć.
I kiedy wydaje się, że to już wszystko – że mamy do czynienia z dobrą obyczajówką z nutą humoru i romansu – pojawia się coś jeszcze. Delikatny rys sensacji, który dodaje historii pazura i sprawia, że zakończenie wybrzmiewa mocniej, niż można by się spodziewać.
Najpiękniejsza pozostaje jednak symbolika tytułu. Ćmy, ludzie, którzy lecą do światła, nawet jeśli grozi im poparzenie. Bo czasem ten ogień niszczy… ale czasem daje ciepło, którego tak bardzo potrzebujemy. I właśnie o tym jest ta książka, o ryzyku, emocjach i decyzjach, które nie zawsze są rozsądne, ale zawsze są ludzkie.
„Ćmy i fajerwerki” to historia, która bawi, intryguje i zostawia po sobie coś więcej niż tylko wspomnienie dobrze spędzonego czasu. To opowieść o chaosie życia, o relacjach, które nie są idealne, i o ludziach, którzy, mimo wszystko, próbują znaleźć swoje miejsce i własne światło.
Lekka, ale nie banalna. Zabawna, ale z głębią. I przede wszystkim, taka, od której naprawdę trudno się oderwać.