
Autorka bestsellerów według „Sunday Times“ przedstawia nową, wciągającą powieść o trwałej miłości i niszczycielskich tajemnicach, która rozgrywa się w Anglii podczas drugiej wojny światowej, aż po Australię pięćdziesiąt lat później. Książka oparta na prawdziwej historii.
Rupert obiecał, że wróci. Florence miała tylko czekać.
Kornwalia, 1944
Rupert Dash zostaje uznany za zaginionego podczas bitwy pod Arnhem. Jego żona Florence jest zdruzgotana. Nie może pogodzić się z faktem, że mąż zniknął z jej życia na zawsze, dlatego kiedy w starej książce znajduje ukryty wiersz zatytułowany Czekaj na mnie, wierzy, że to znak od Ruperta. Obietnica, że do niej wróci.
Londyn, 1988
Od dzieciństwa Max cierpi na powracający koszmar. Otoczony straszliwym wojennym chaosem musi wykonać pilną misję. Ale za każdym razem sen zostaje przerwany przez nagłe obudzenie się Maksa. Jest przerażony, jego serce wali o żebra, krew pulsuje w skroniach z powodu przejmujących doznań. Zdesperowany, by zrozumieć, dlaczego nawiedza go tak koszmarna wizja, Max wyrusza w podróż, która prowadzi go do Kornwalii i mężczyzny o imieniu Rupert Dash.
Melbourne, 1995
Florence otrzymuje list od kogoś, kogo nigdy nie spotkała i kto mieszka na drugim końcu świata. Nieznajomy twierdzi, że pamięta życie, które przed nim należało do kogoś innego. Czy to może być osoba, na którą Florence czekała pięćdziesiąt jeden lat?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Dressler Dublin sp. z o.o, Poznańska 91, 05-850 Ożarów Mazowiecki (PL), adres e-mail: sekretariat@dressler.com.pl
| Autor | Santa Montefiore |
| Wydawnictwo | Świat Książki |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 430 |
| Format | 12.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788382894301 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382894301 |
| Data premiery | 2024.04.09 |
| Data pojawienia się | 2024.04.09 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 674 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Kto z Was lubi książki oparte na prawdziwych wydarzeniach?
Ja bardzo, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po najnowszą powieść Santy Montefiore "Czekaj na mnie", która została oparta na wątkach z życia przyjaciela Autorki.
Ta historia mnie oczarowała, przyprawiła o przyspieszone bicie serca i sprawiła, że szlochałam przy niej jak bóbr ??.
Autorka zabiera nas w trzy odległe miejsca na mapie świata - do Londynu, Kornwalii i Melbourne. Mamy tu też trzy ramy czasowe - schyłek II wojny światowej, rok 1955 i 1988.
Na pozór miejsca i czas wydarzeń nie mają ze sobą nic wspólnego, jednak, jak się okazuje, łączą je pewne wydarzenia i sytuacje, które spinają się w logiczną całość dopiero pod koniec książki, trzymając czytelnika w niedopowiedzeniach i nieustannym napięciu.
Florence i Rupert są kochającym się małżeństwem. Mają swoje cele, plany i wielkie marzenia, jednak wybuch wojny skutecznie je weryfikuje. Małżonkowie zostają gwałtownie rozdzieleni, ale zanim to nastąpi, Rupert zdąży złożyć obietnicę swojej żonie, że wróci...
Mijają lata. Ślad po mężczyźnie ginie, ale Florence wciąż czeka.
Ponad pół wieku później niejakiego Maxa, dręczą powtarzające się koszmary. Chłopak na nieodparte wrażenie, że nawiedzające go sny mają coś wspólnego z jego wcześniejszym życiem. W poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące go pytania wyrusza w niezapomnianą podróż...
Czy to możliwe, by Max pamiętał swoje poprzednie życie? A może to życie kogoś innego?
Czy Rupert wróci szczęśliwie do domu?
I co znajduje się w tajemniczym liście, który Florence dostaje od nieznajomego?
"Czekaj na mnie" to przepiękna historia niespiesznie rodzącego się uczucia, przywiązania, wreszcie wielkiej miłości, która jest w stanie zwyciężyć wszystko, przeczy zdrowemu rozsądkowi i zmusza nas do robienia czegoś, o co nigdy wcześniej byśmy siebie nie podejrzewali...
To też opowieść o niezwykłej sile i odwadze do pokonywania przeciwności losu; świadectwo wszechogarniającego cierpienia, straty i bólu, które odbierają zdolność do racjonalnego myślenia i działania. Autorka daje jednak nadzieję, która sprawia, że chce nam się trwać, walczyć i nie poddawać się pomimo upadków...
Historia Florence i Ruperta łamie serce?, intryguje i zniewala, a momentami niemal pozbawia tchu... Dla mnie ma ona też trochę wymiar duchowy, bowiem może skłaniać do refleksji na temat tego, czy istnieje jakieś życie po śmierci? Czy śmierć oznacza koniec, czy być może jest początkiem czegoś innego? I wreszcie, czy dusze najbliższych nam osób mogą się kiedyś odnaleźć?
Książka "Czekaj na mnie" to kawał przepięknie napisanej powieści, która urzeka językiem i stylem ♥. Santa Montefiore czaruje słowami, uwodzi i zachwyca! Aż chce się czytać!
Z czystym sumieniem polecam Wam tę książkę. Nie przegapcie jej.
"Nie potrzebujesz sceny. Życie jest sceną. Jest tu mnóstwo dramatów, w których możesz zagrać, jeśli zechcesz".
Rupert Dash, jeden z bohaterów najnowszej powieści Santy Montefiore, nie spodziewał się, że jego słowa staną się przepowiednią.
Kiedy dostrzega pewną siebie, młodziutką Florence, czuje że właśnie ona jest jego bratnią duszą. Dziewczyna jest jednak nieszczęśliwie zakochana, a szczere wyznania nic dla niej nie znaczą.
Mija rok. Florence ponownie spotyka na swej drodze Ruperta, a jego tlące się wciąż uczucia nie pozostają jej tym razem obojętne.
Rodzące się szczęście brutalnie przerywa jednak wojna. Florence obiecuje, że będzie czekać, mąż przyrzeka, że wróci.
I nawet wiadomość o jego zaginięciu nie pozwala młodej żonie tracić nadziei. Mocno wierzy, że jej ukochany żyje.
Czterdzieści cztery lata później Max po raz kolejny budzi się dręczony dziwnym snem. Koszmar rozgrywający się na polu bitwy powraca do niego któryś już raz. Chłopak z pomocą znajomej usiłuje ustalić, jakie znaczenie mają owe powracające obrazy.
Trafia na ślad swojego krewnego, który brał udział w walkach pod Arnhem.
Co łączy te dwie historie? Jak ważne może okazać się to, o czym śnimy? Czy Max znajdzie odpowiedź na pytanie, dlaczego w snach widzi obrazy z przeszłości?Jak potoczą się dalsze losy Florence?
Zapraszam Was do lektury niesamowitej powieści, która skradnie niejedno serce i niejedno dogłębnie wzruszy.
"Czekaj na mnie" to powieść doskonale łącząca dwa światy, przeszłość i teraźniejszość. Zranione uczucia, zazdrość, miłość, rozłąka, tęsknota, nadzieja, wojna, tajemnica z przeszłości i duchowa podróż to składowe jej doskonałej fabuły.
Fakt, że oparta została na prawdziwej historii, sporym bagażu niełatwych doświadczeń i próbach odkrycia prawdy niech będzie dla Was dodatkowym bodźcem, by po tę książkę sięgnąć.
Absolutnie jest warta uwagi.
Powieści, które wzruszą do łez. W ciemno można brać te napisane przez Santę Montefiore. Autorka kolejny raz zachwyca.
„Czekaj na mnie” to przejmująca i wzruszająca powieść o sile miłości. O miłości, która jest mocniejsza niż śmierć, a składane obietnice są dotrzymywane.
Rok 1937, lato. Młoda Florence podkochuje się w Aubreyu Dash. Liczy na odwzajemnienie uczuć, jednak on jej nie zauważa. Zauważa ją za to ktoś inny. Ktoś, o kim by nawet nie pomyślała. Jest to starszy brat Aubreya, Rupert. Dosyć mroczny, wycofany z życia rodzinnego chłopak spędza z Flo coraz więcej czasu. Zakochują się w sobie. Niestety sielanka nie trwa długo, bo wybucha wojna.
Rok 1988. Max Shelbourne od dawna ma powtarzający się sen. Jest w samym środku bitwy, ma do wykonania misję, wokół niego giną koledzy . jest na tyle zdesperowany, że robi wszystko by zrozumieć o co chodzi. Doprowadza go to na trop bitwy pod Arnhem, w której zginął Rupert. Czy jest możliwe, żeby pamiętał życie kogoś innego?
Rok 1995. Florence jest już u schyłku życia. Mieszka w Australii. Pewnego dnia otrzymuje od nieznajomego nietypowy list.
Te trzy linie czasowe splatają się ze sobą w powieści. Montefiore doskonale przechodzi z jednej do drugiej pozostawiając czytelnika z niedosytem. Ta powieść jest po prostu przepiękna. Historia w niej opisana chwyta za serce. Poza tym czyta się ją niezwykle szybko, ma się wrażenie że od razu wpada się w powieść i w losy bohaterów. Jest tu też sporo o duchowości, o istotę życia tego tu na Ziemi i tego po drugiej stronie. Można powiedzieć, że jest to ubrane w ładne opakowanie, ale mi się do podoba.
Kolejny raz Montefiore zachwyciła swoim pomysłem na powieść i jej wykonanie.
„Powieść o trwałej miłości i niszczycielskich tajemnicach, która rozgrywa się w Anglii podczas drugiej wojny światowej, aż po Australię pięćdziesiąt lat później. Oparta na prawdziwej historii.
Rupert obiecał, że wróci. Florence miała tylko czekać.”
W krótkim czasie to moje drugie spotkanie z twórczością Santy Montefiore. O ile pierwsza książka zabrała mnie w „podróż” niezbyt odległą, bo tylko po Europie (Anglia, Włochy), teraz autorka zafundowała trzy linie czasowe: Kornwalia 1944, Londyn 1988, Melbourne 1995.
W sumie to powinnam zadać tylko jedno pytanie i zostawić Was z rozwikłaniem tej szalenie trudnej zagadki: co może łączyć obietnicę złożoną ukochanej ze snami pięćdziesiąt lat później i tajemniczym listem?
Powiem szczerze, że gdybym ja przeczytała taką zagadkę, zachodziłabym w głowę, ale chyba nic sensownego raczej bym nie wymyśliła. Troszeczkę ujawnię rąbka tajemnicy, ale to w trakcie pisania, tak więc bądźcie czujni.
Zacznę od tego, że „Czekaj na mnie” to powieść, która została oparta na wątkach z życia przyjaciela autorki. Jednak nie jest to biografia, a tylko fikcja zbudowana na prawdziwych wydarzeniach.
Santa Montefiore zabiera nas w podróż; w podróż w trzy miejsca na mapie świata – Kornwalia, Londyn i Melbourne, ale także w podróż w czasie: 1944, 1988, 1995. Każde z tych miejsc to inna historia, choć od razu wiadomo, że łączą się poprzez pewne zdarzenia. Ale tak naprawdę zrozumiemy to zjawisko dopiero na sam koniec, gdy wszystkie karty zostaną odkryte.
W powieści „Czekaj na mnie” króluje miłość, jednak sądzę, że dla każdego czytelnika na pierwszy plan wybije się zupełnie co innego. Sądzę, że w tym przypadku o palmę pierwszeństwa będzie walczyć temat, którym jednym może wydać się trochę fantastyczny, a niektórym być może idiotyczny – reinkarnacja. I to jest ten motyw faktycznie z życia wzięty.
W różnych liniach czasowych obserwujemy: Florence i Ruperta; Maxa; Florence – pięćdziesiąt jeden lat później. Wojna rozdzieliła dwójkę ludzi, Florence i Ruperta. Florence miała czekać, ale niestety doczekała informacji, że Rupert zginął podczas bitwy o Arnhem; Ponad czterdzieści lat później Maxa nawiedzają sny – koszmary, o wojnie. Jest przekonany, że musi wykonać misję w sprawie Ruperta Dasha. W ten sposób trafia do Florence; Tajemniczy list z drugiego końca świata. Nieznajomy pamiętający życie Florence i Ruperta. Kim jest? Czy to możliwe żeby… Po takim czasie…
Wzruszająca historia i zdecydowanie przyciąga nas fakt, że jest to opowieść prawdziwa, choć dobrze, że na potrzeby książki zmieniona i autorka popuściła wodze fantazji. A trzeba przyznać, że tego Montefiori nie brakuje. „Czekaj na mnie” jest powieścią ciekawą, barwną i dobrze napisaną. Mogę ją polecać ze spokojnym sumieniem.
I jeszcze jedno – wrażliwe osoby będą z pewnością potrzebowały chusteczki.
Fabuła przenosi nas do urokliwej Anglii czasów II wojny światowej, gdzie miłość Florence i Ruperta zostaje wystawiona na ciężką próbę przez rozstanie na froncie. Autorka w doskonały sposób ukazuje dramatyczne losy miłości wojennej, której oczekiwania na powrót ukochanego nie znają granic. Historia ta jest przepełniona emocjami, oczekiwaniem i atmosferą bitewnego pola, co sprawia, że czytelnik nie może oderwać się od lektury.
W kolejnej części poznajemy Maxa, którego nawiedza tajemniczy sen. Czy ma to związek z wydarzeniami roku 1945? Bez wątpienia!
Niezwykle ważnym aspektem tej książki jest fakt, że oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, z losami Simona Jacobsa na czele, który doświadczył swojego poprzedniego wcielenia. To naprawdę fascynujące! Autorka wspaniale oddaje klimat tamtych lat i wydarzeń, sprawiając, że powieść kipi emocjami, których nie sposób nie poczuć na własnej skórze!
„Czekaj na mnie” to niezwykle intrygująca historia, osadzona na kanwie trzech okresów czasowych, z których każdy eksploruje pragnienie miłości. To powieść utkana z tajemnic, z ogromnych emocji i nadziei. W końcu to historia przenikliwie dotykająca czułych strun serca i stanowiąca o tym, że nie wszystko w życiu da się objąć rozumem…
Rok 1944, między Florence, a Rupertem rozwija się piękne, prawdziwe uczucie, które zostaje zburzone przez wybuch II wojny światowej. Kiedy kobieta otrzymuje wiadomość, że jej mąż został uznany za zaginionego, nie mogąc się z tym pogodzić trafia na wiersz zatytułowany „Czekaj na mnie”. Czy to znak od losu, czy zbieg okoliczności…
Blisko pół wieku później poznajemy Maxa, mężczyznę, którego od wczesnego dzieciństwa w nocy budzi koszmar - na tle wojennej zawieruchy wciela się w innego człowieka i ma względem niego do wykonania naglącą misję. Max chcąc dowiedzieć się kim jest ów człowiek wyrusza w emocjonującą podróż, której celem jest Kornwalia i kobieta imieniem Florence…
Czy po blisko pięćdziesięciu latach Florence doczeka się znaku od zaginionego męża? Co łączy ze sobą Maxa i Florence?
Kolejny już raz Santa Montefiore zabrała mnie w niezwykle emocjonującą podróż. Podróż naznaczoną stratą, tęsknotą i przepełnioną bólem. Podróż w głąb siebie, gdzie finalnie nie obyło się bez wzruszenia i złamanego serca…