
Opowieść o przemilczanych bohaterkach
Wszyscy znamy „Alka”, „Zośkę” i „Rudego” z Kamieni na szaniec. A kto pamięta o dziewczynach ze Słowaka?
Drobna Natalia zostaje „królową kanałów”, Ewka, szybowniczka i spadochroniarka, ryzykuje życie w zasadzce na esesmana Alfreda Milkego. Halina podrzuca policjantom zakazane druki „N”, a Wandzia przeprowadza ewakuację Szpitala Ujazdowskiego.
Harcerki z warszawskiego Liceum im. Słowackiego w innym świecie opalałyby się nad Wisłą, ściągały na matematyce, tańczyły na dansingach na Bielanach, snuły marzenia o czekającej je dorosłości. Ale żyją w złym miejscu i złym czasie. Zamiast na parkiecie spotykają się w kanałach, zamiast do szkoły jeżdżą na tajne komplety, a zamiast wzorów matematycznych na tablicy, rysują na murach stworzony przez jedną z nich znak Polski Walczącej. Za wszystko grozi im śmierć.
Maria Paszyńska w pełnej emocji i napięcia powieści opowiada mniej znaną – kobiecą historię okupowanej Warszawy i Powstania Warszawskiego. Na podstawie starannie zgromadzonych materiałów historycznych opisuje losy tych, których wkład w walkę o niepodległą Polskę wciąż pozostaje niedoceniony.
Historia, która zbyt długo czekała na opowiedzenie.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Maria Paszyńska |
| Wydawnictwo | Znak |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 400 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-240-9594-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788324095940 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.07.29 |
| Data pojawienia się | 2024.06.06 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 951 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
W zdominowanej przez mężczyzn narracji historycznej przyszedł czas na herstory. O kobietach a ściślej o młodych dziewczynach, którym przyszło dojrzewać w czasach wojny i okupacji opowiada inspirowana prawdziwymi biografiami powieść autorstwa Marii Paszyńskiej pt. „Dziewczyny ze Słowaka” z oferty Wydawnictwa Znak Literanova.
Autorka tej książki, sama będąc absolwentką warszawskiego Liceum im. Juliusza Słowackiego, opowiada Nam o losach uczennic, nauczycielek i dyrektorki tej szkoły na tle wojennej zawieruchy. Poszczególne rozdziały poświęcone życiorysom Heleny, Ewki, Ady, Janki, Dziuni, Natalii i Halinki prowadzą czytelników przez naznaczone cierpieniem lata, począwszy od 1938 aż do 1945 roku. W tym czasie tytułowe dziewczyny ze Słowaka zakochiwały się, rozczarowywały, rozwijały swoje pasje, ale przede wszystkim aktywnie działały w konspiracji, brały czynny udział w powstaniu warszawskim a nawet oddawały życie za swoją ojczyznę. Ta opowieść jest literackim hołdem złożonym tym pięknym i odważnym kobietom.
Jest w tej narracji nie tylko subtelność i delikatność, którą odznaczały się jej bohaterki, ale również niezłomność i wola walki, godne podziwu postawy i przerażające fragmenty ukazujące niezawinioną śmierć. Słowem, znajdziemy tu wszystko, co niesie ze sobą wojna - wielkie nadzieje na zwycięstwo i stracone szanse na przetrwanie. Tylko, że w tej książce to kobiety wiodą prym udowadniając, jak ważną rolę odegrała płeć piękna w wydarzeniach tamtych krwawych dni.
„Dziewczyny ze Słowaka” to wzruszająca i niezwykle potrzebna opowieść inspirowana prawdziwymi biografiami, w której warstwa zmyślona jedynie zręcznie łączy pewne wątki nadając całości wyrazu. Dzięki tej książce udało się ocalić od zapomnienia kobiety, które Liceum im. Juliusza Słowackiego w Warszawie słusznie uznaje za bohaterki.
Gorąco polecam tę pozycję miłośnikom historii, czytelnikom zainteresowanym losami wojennej Warszawy a przede wszystkim tym, którzy podobnie jak ja uwielbiają opowieści o czynach kobiet wyjątkowo silnych w swej kruchości i wytrwałych aż po grób w swych życiowych postanowieniach.
Maria Paszyńska opowiada mniej znaną – kobiecą historię okupowanej Warszawy i powstania. Niezwykle poruszająca historia harcerek z Liceum im. Słowackiego, które brały udział w Powstaniu Warszawskim. Autorka opowiada o działaniach łącznikowych, pomocy w szpitalach, przemieszczaniu się kanałami czy zamachach na esesmanów. Podkreśla zapał bohaterek, które były pełne zarówno strachu, co jest zrozumiałe, jak i entuzjazmu, a ich poczucie misji ogromne. Czytelnik może razem z nimi zaznać napięcia i wstrzymać oddech podczas roznoszenia ulotek albo przesłuchań. Autorka pokazuje, jak bohaterki starały się przełamać konwenanse i dołączyć do oddziałów, do których przyjmowano tylko mężczyzn. Ponadto uwypukliła ich determinację - za wszelką cenę chciały pokazać, że nie są gorsze od chłopaków.
„Dziewczyny ze Słowaka” to szczególna pozycja, która nie tylko pozwala lepiej poznać historię naszego kraju, ale dowiedzieć się, co walczące kobiety mogły czuć w chwilach próby. Dla mnie to interesująca, wartościowa książka, dzięki której można nabyć nieco więcej wiedzy o historii. Bardzo polecam!
Są takie historie, obok których ciężko przejść obojętnie. Są takie książki, które zajmują szczególne miejsce w naszych sercach. Z pewnością jedną z nich jest dla mnie najnowsza powieść Marii Paszyńskiej "Dziewczyny ze Słowaka".
Autorka oddaje w nasze ręce historię kilku uczennic liceum im.Juliusza Słowackiego w Warszawie. Młodych dziewczyn, dla których życie tak naprawdę dopiero się zaczynało. Cały świat stał przed nimi otworem. Każda z nich miała plany, marzenia. Niestety wybuch wojny sprawił, że świat, jaki do tej pory znały, runął, a ich beztroskie życie zmieniło się diametralnie.
Maria Paszyńska ukazała nam historię kilku dziewcząt, uczennic Słowaka. Jednak ta książka to tak naprawdę hołd dla wszystkich dziewczyn i kobiet, które postanowiły walczyć w obronie swojej ojczyzny. Tak dużo mówi się o zasługach mężczyzn w czasie wojny. Autorka oddaje w swojej powieści głos kobietom, często cichym, ale jakże ważnym i istotnym bohaterkom tamtego okresu. To one każdego dnia z narażeniem życia robiły wszystko, co w ich mocy, by bronić Warszawy przed wrogiem. Każdy najmniejszy sukces był na wagę złota. Każde zwycięstwo było powodem do dumy. Każda chwila spędzona razem dawała siłę do działania i wiarę w lepsze jutro.
Książka przepełniona jest całą paletą emocji. Ogromnie mnie poruszyła, jak również skłoniła do chwili refleksji i przemyśleń.
Tę historię napisało życie, a Maria Paszyńska w cudowny sposób, z niezwykłą wnikliwością i dbałością o każdy szczegoł, przelała na papier autentyczne wydarzenia dodając do nich nieco fikcji. Jak zawsze to połączenie wyszło idealnie. Czytanie takich książek to czysta przyjemność, bo napisana jest w przepięknym stylu, choć poruszane w niej tematy nie należą do łatwych i przyjemnych. Jak zawsze doceniam Autorkę za ogrom pracy, jaki włożyła, aby ta książka mogła powstać. To, co nasuwa mi się jako pierwsze po jej przeczytaniu, to dziękuję. Dziękuję za to, że mogłam poznać historię tak wielu dziewcząt, uczennic Słowaka, które poświęciły wszystko w obronie ojczyzny. Za to, że dzięki niej pamięć o nich nie zaginie. Za to, że tę książkę będzie mogło przeczytać wiele przyszłych pokoleń.
To jedna z tych historii, których się nie zapomina. To jedna z tych historii, które łamią serce. To jedna z tych historii, które powinien przeczytać każdy. Poruszająca, autentyczna, niezwykle wartościowa - tak określiłabym ją w kilku słowach. Polecam z całego serca!
Cześć i chwała Bohaterom!
Stres przed zbliżającą się maturą i niepokój związany z możliwością wojny dopada każdą z dziewcząt, harcerek z liceum im. Juliusza Słowackiego. Każda z nich ma inne pragnienia, które po 1 września 1939 roku zmieniają się w jedno wspólne, wolność. Jednak życie wielu z nich skończyło się jeszcze przed zakończeniem Powstania Warszawskiego.
Pamiętam do tej pory "kamienie na szaniec", książkę, którą pochłonęłam i przez którą nie przespałam nocy. Tam bohaterami byli chłopcy.
Pani Maria pokazała nam bohaterki. Dziewczyny, które także walczyły, może w większości, nie z bronią w ręku ale robiły to co ważne. Nie dla siebie, oddały życie dla innych, dla wolności jakiej nie było im dane doświadczyć.
Autorka w doskonały sposób przedstawiła nam kilka z postaci, bo przecież nie da się opisać życia każdej z osobna. Stanęła przed trudnym zadaniem wyboru i zrobiła co w swojej mocy byśmy chciały dowiedzieć się więcej o pozostałych.
Świetnie oddana faktom, tym, które są znane, z nie nużącą fabułą, opowieść o młodości, życiu w okupowanej, a potem powstańczej Warszawie. Wywołująca wiele emocji, z przewagą tych smutnych, gdyż historia nie bierze jeńców, nie da się śmierci młodych ludzi opakować w śliczne, błyszczące różowe papierki, taka śmierć zawsze powoduje niewyobrażalny smutek, żal, niezrozumienie...
Nie bez powodu chciałam przeczytać tę książkę. Ze względu na dzisiejszą rocznice, przypomnę, że teraz to my musimy pokazać światu, że ta przelana krew nie była po nic...
Pani Mario, gratuluję tak wspaniale ubranej w litery, wyrazy, zdania, powieści. Uważam, że jest to lektura obowiązkowa i nie żałuje swojego zakupu ani troszkę.
„Dziewczyny ze Słowaka” to historia, która roztacza przed czytelnikiem losy młodych dziewczyn warszawskiego liceum. Dziewczyn u progu dorosłości, którym przyszło mierzyć się z okrucieństwem wojny. Dziewczyn, które miały marzenia, które planowały swoją przyszłość i którym wojna odebrała wszystko. To powieść przepełniona siłą i duchem walki, ogromną wytrwałością i determinacją. W końcu to książka, która jest hołdem złożonym kobietom walczącym w cieniu mężczyzn…
„Dziewczyny ze Słowaka” to historie młodych kobiet , które brały udział w akcjach konspiracyjnych, które były łączniczkami, które przedzierały się przez kanały, które przeprowadzały ewakuacje szpitala, które walczyły o wydostanie się z rąk niemieckiej władzy. Kobiet, które ani przez chwilę nie zastanawiały się, czy ta walka ma sens, czy wrócą z kolejnej akcji do domu, czy nie są za słabe by wyjść i stanąć naprzeciw okupanta. Ryzykowały życie, by bronić Ojczyzny.
To bolesna i prawdziwa opowieść skłaniająca do refleksji i wprawiająca czytelnika w stan melancholii. To jedna z tych historii, które odbiera się całym sobą. Gdzie pojawiają się wzruszenie i łzy, gdzie obraz kobiecej wytrwałości osnuty jest bólem i cierpieniem.
Polecam serdecznie i życzę, aby lektura tej książki dostarczyła Wam tak głębokich przeżyć jakie ja otrzymałam sięgając po nią… Ja niesamowicie cenię sobie pióro autorki, jej styl i merytoryczne przygotowanie do podejmowanych tematów na kartach kolejnych książek. Każda historia wywołuje skrajne emocje, każda dociera do tych najczulszych zakamarków serca i każda szczelnie wypełnia myśli… I tym razem "Dziewczyny ze Słowaka" spełniły moje oczekiwania.
Są takie książki, które dają nam wytchnienie od codzienności. Takie dzięki którym podróżujemy w nieznane, odkrywając nieodkryte. Niektóre bawią, niezobowiązująco wypełniając chwile, inne dostarczają dreszczyku emocji.
Są również takie, o których nie sposób zapomnieć; korzeniami zakotwiczające się w Twojej duszy, pędami oplatające serce, wypuszczające najdelikatniejsze pąki… taką właśnie książką są „Dziewczyny ze Słowaka”.
Niezłomne i wyrywające się do walki z okupantem uczennice gimnazjum i liceum im. Juliusza Słowackiego. Młodziutkie dziewczyny, które oddały swą młodość, niewinność, a często i życie za wolność. Wychowane w duchu patriotyzmu, należące do harcerstwa, z sercami przepełnionymi wiarą i nadzieją. Ciągle w cieniu mężczyzn, ciche bohaterki, o których musimy pamiętać.
Jestem kolejny raz oczarowana piórem Pani Marii Paszyńskiej. Od razu czuć solidny research; fakty historyczne o szkole i nauczycielach zostały wplecione w historię losu kilku dziewcząt. Autorka wiernie odzwierciedliła klimat i nastroje towarzyszące ludności Warszawy. Poświęciła dużo miejsca przygotowaniom do i samemu Powstaniu Warszawskiemu. Tchnęła życie w historie nieznane, zapomniane, przemilczane.
Maria Paszyńska przedstawia wojenne losy tytułowych dziewczyn ze Słowaka – uczennic, absolwentek oraz nauczycielek warszawskiego liceum. W powieści dojrzała i realistyczna narracja dotycząca życia w okupowanej stolicy płynnie splata się z intymnymi portretami młodych kobiet, które w obliczu dramatycznych wydarzeń nie pozostają bierne i ryzykując życie angażują się w konspiracyjną działalność. Maria Paszyńska ożywia swoje bohaterki, sprawia, że stają się bliskie – czytelnik żyje ich zmaganiami, współodczuwa. Nie sposób bez emocji czytać o ich radościach i smutkach, dylematach i lękach – próbie zachowania pozorów normalności w cieniu wojennej grozy. Nie sposób nie wzruszyć się, czytając o ich tragicznych losach w czasie Powstania Warszawskiego, brutalnie przerwanych życiorysach. Jest w tej powieści miłość, przyjaźń, nauka, rodzina i walka z okupantem. Są drobne chwile młodzieńczej radości i nadziei, bolesne pożegnania i rozpacz. Jest dawna Warszawa, w promieniach letniego słońca i skuta mrozem, płonąca i walcząca o przetrwanie. Ogromnie doceniam historyczną rzetelność, literacką dojrzałość i wrażliwość Marii Paszyńskiej. Otrzymaliśmy pięknie napisaną, wstrząsającą i wzruszającą opowieść o sile przyjaźni, patriotyzmie, odwadze, poświęceniu i wytrwałości – kobiecym bohaterstwie i prawdziwym człowieczeństwie w najmroczniejszych czasach.
Przeczytałam z czułością, sympatią i podziwem dla tych zwykłych-niezwykłych młodych kobiet; ze ściśniętym gardłem i łzami w oczach – bo życie wielu z nich skończyło się zbyt szybko, w tragicznych okolicznościach. Ważna i wartościowa powieść, która doskonale przybliża wciąż niedocenioną kobiecą historię walczącej Warszawy. Piękny hołd dla dziewczyn ze Słowaka – ku pamięci. Czytajcie, must read!
Na autorkę tę trafiłam niechcący z Waszego polecenia. Jak zaczęłam czytać zachwyty nad tą autorką, przeszła mnie myśl, że warto poznać jej pióro, bo musi coś w nim być. Tym bardziej że uwielbiam książki o tematyce wojennej. Lubię czytać o naszych ojczystych bohaterach, tych znanych i tych mniej znanych, o których właśnie postanowiła opowiedzieć nam Maria Paszyńska.
Kto zna pióro tej autorki, nie zdziwią moje zachwyty. Nie wierzę, że ja tę autorkę poznałam dopiero teraz… Opisała na pozór nic nieznaczące licealistki. Młode dziewczyny jednak tak wiele zrobiły i poświęciły dla kraju i wielu ludzi. To jest niesamowita opowieść, przy której przysięgam, co kawałek miałam gęsią skórkę, na co nawet mąż zwrócił uwagę, twierdząc, że jestem chyba chora, bo mimo upałów, robi mi się ciągle zimno, tak aż dostaje gęsiej skórki. Jak powiedziałam mu dlaczego, puknął się w głowę.
Głównym miejscem tej książki jest warszawska szkoła, liceum im. Słowackiego, do którego chodziły zwykłe dziewczyny. W książce zamieszczone są ich zdjęcia, temu stały się takie prawdziwe. Śliczne dziewczyny bardzo radosne, towarzyskie, pełne planów i marzeń. W chwilach wolnych po lekcjach opalały się nad Wisłą, marząc o tym, co zrobią po maturze.
Niestety wojna pokrzyżowała ich plany, a życie zmieniło się w mękę. Mimo tak młodego wieku wykazały się wielką odwagą i braterstwem. Zamiast na parkiecie spotykają się w kanałach, zamiast do szkoły jeżdżą na tajne komplety, a zamiast wzorów matematycznych na tablicy, rysują na murach stworzony przez jedną z nich znak Polski Walczącej.
Drobna Natalia zostaje „królową kanałów”, Ewka, szybowniczka i spadochroniarka, ryzykuje życie w zasadzce na esesmana Alfreda Milkego. Halina podrzuca policjantom zakazane druki „N”, a Wandzia przeprowadza ewakuację Szpitala Ujazdowskiego.
Autorka opowiada o każdej z nich osobno. Zamieszczone zdjęcia tych dziewczyn dodają dodatkowych wzruszeń, a ich poczynania trzymają w napięciu. Każda z tych dziewczyn to wielka bohaterka. Niestety nie każda z nich doczekała się końca wojny. Wiele z nich oddało swe życie i honor ojczyźnie.
Warto polecać takich autorów, choć me słowa są niczym w porównaniu z tym, co czułam czytając. Tak dobrej książki, która porusza jakość ludzi maluczkich, którzy przenieśli wręcz góry, dawno nie czytałam. Warto zaznaczyć, że książka ta, to nie reportaż. "Dziewczyny ze Słowaka" jest napisana w formie powieści opartej na faktach. Forma tej książki dodatkowo chwyta za serce, smuci, a wręcz zatrważa i daje wiele do myślenia. Od tej książki nie można odejść, a po jej przeczytaniu dziewczyny, zostaną w naszych głowach i sercu. Dla tych, co znają autorkę nie muszę polecać, lecz tym którzy jeszcze nie mieli okazji, polecam bardzo. Nie przegapcie jej, bo wiele stracicie.