
Tam, gdzie śmierć splata losy na spalonej ziemi.
Dla samotnego rewolwerowca pustynia zawsze była bezlitosna, ale przewidywalna. Teraz, pożegnawszy przeszłość, rusza przez spaloną słońcem ziemię, nieświadomy, że wkrótce stanie oko w oko z innym niż dotychczas obliczem śmierci – nieludzkim i pozbawionym sensu.
Daleko od jego drogi, na rozległej prerii, Flynn poluje, by przetrwać. Jej samotność jest wyborem, tarczą przed światem. Jednak los ma inne plany. Koleje życia nieuchronnie wiodą Flynn ku spotkaniu z rewolwerowcem. Wspólnym mianownikiem ich losów stanie się śmierć – ta, która eliminuje ludzi w ich otoczeniu, i ta, która próbuje wykonać wyrok na nich samych.
Inspirowane surowym pięknem westernów i pulsującą muzyką Johnny'ego Casha, Eldorado zabierze Cię w podróż po Dzikim Zachodzie.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Fabryka Słów sp. z o.o., Poznańska 91, 05-850 Ożarów Mazowiecki (PL), adres e-mail: sekretariat@dressler.com.pl"
| Autor | Arkady Saulski |
| Wydawnictwo | Fabryka Słów |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Numer ISBN | 978-83-8375-163-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383751634 |
| Data premiery | 2025.06.06 |
| Data pojawienia się | 2025.05.15 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 335 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książkowego westernu, czyli "Eldorado" Arkadego Saulskiego.
Tego autora kojarzę bardziej z azjatyckimi klimatami, ponieważ czytałem jego dwie trylogie wzorowane na Japonii i samurajach, dlatego byłem ciekawe jak poradzi sobie z Dzikim Zachodem. I zdecydowanie się nie zawiodłem, Arkady Saulski stworzył książkę świetną, której największą zaletą jest duszny i ciężki klimat pustyni, na której na każdym kroku czeka na bohaterów śmierć i małego miasteczka skazanego na zagładę.
Fabuła nie jest oryginalna, ale i tak bardzo wciąga. Można powiedzieć, że jest to praktycznie fabuła jednowątkowa z tajemnicami w środku, a i tak jest ciekawa. Niech dowodem na to będzie fakt, że jednego dnia przeczytałem ponad 300 stron. Odnośnie stron, ta książka mogłaby być dłuższa, nie narzekałbym, bo ma jedynie 350 stron, ale i tak jest bardzo przyjemnie.
Co do bohaterów, chciałem docenić postaci epizodyczne, które często traktowane są w ksiazkach po macoszemu. Tutaj bardzo podobały mi się postaci zastępców szeryfa, ponieważ są ciekawie napisani i każdy z nich ma jakąś cechę, która wyróżnia go spośród pozostałych.
"Eldorado" to zdecydowanie powieść warta polecenia. Gdyby Arkady Saulski napisał kolejną powieść o Dzikim Zachodzie, bez wahania bym po nią sięgnął.
Więcej moich recenzji znajdziecie na Instagramie @chomiczkowe.recenzje, gdzie serdecznie zapraszam.
W zasadzie westernowe opowieści w naszym rodzimym wydaniu nie pojawiają się na literackim rynku wcale, albo prawie wcale. Trudno powiedzieć, dlaczego tak się dzieje, gdy przecież klimatyczne historie z Dzikiego Zachodu zawsze intrygowały i intrygować będą - przynamniej takie jest moje zdanie. Na szczęście są wyjątki - choćby taki, jak najnowsza powieść Arkadego Saulskiego pt. „Eldorado”, która to ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów. Zapraszam was do poznania recenzji tej książki.
Dziki Zachód, druha połowa XIX stulecia. Samotny rewolwerowiec podąża śladem bandy morderców, którzy mają na koncie zabójstwa mieszkańców kilku niewielkich miasteczek. Los sprawi, że jego ścieżka zbiegnie się z życiową drogą żyjącej samotnie młodej kobiety o imieniu Flynn, a chwilę potem z mieszkańcami miasteczka Elizabeth. To właśnie on okaże się dla nich ostatnią szansą na przetrwanie w starciu z przerażającą bandą morderców, którzy wkrótce zawitają w granice miasteczka. Oczywiście prawdziwe życie nie jest bajką, w której wszystko kończy się dobrze i szczęśliwie...., o czym to bardzo szybko przyjdzie przekonać się bohaterom tej historii.
Arkady Saulski porzucił azjatyckie klimaty fantasy (być może na stałe, być może na jakiś czas) na rzecz amerykańskiej prerii, gdzie osadził swoją intrygującą, klimatyczną i jak zawsze świetnie poprowadzoną opowieść o walce dobra ze złem, w której to ci dobrzy muszą jednak dokonać naprawdę złych rzeczy, by wygrać z tymi złymi. I pierwszą rzeczą, jaką trzeba powiedzieć o tej książce jest to, że nie ma w niej elementów stricte fantastycznych, co z jednej strony może zaskakiwać tyleż w kontekście dotychczasowej twórczości tego autora, jak i w odniesieniu do oferty samej Fabryki Słów, ale z drugiej strony wydaje się być to jak najbardziej właściwą decyzją dla tej konkretnej historii. Bo to opowieść o prawdziwym życiu na Dzikim Zachodzie, które samo w sobie tak niezwykłym, że nie są tu potrzebne żadne magie, demony i potwory.
To opowieść o Dzikim Zachodzie, ale nie tylko. Otóż osoba głównego bohatera - samotnego mściciela, byłego żołnierza, rewolwerowca, wiąże się z historią naszego kraju, gdzie to właśnie obok scen rozgrywających się na prerii mamy liczne retrospekcje do wydarzeń sprzed lat, gdy to ów mściciel był jeszcze uczestnikiem jednego z naszych narodowych powstań z okresu rozbiorów Polski. I jest to niewątpliwie ukłon w stronę czytelników, dzięki któremu inaczej patrzymy na osobę Franciszka (tak ma on na imię), który jest naszym rodakiem, a tym samym osobą bliższą naszym sercom. I trzeba tu również docenić owe retrospektywne sceny oddające tragiczny los powstańców w walce z Rosjanami, gdzie mamy realizm, dramatyzm beznadziejnej walki oraz ukryte odpowiedzi na pytanie, dlaczego właśnie takim człowiekiem stał się Franciszek i co przywiodło go na drugi koniec świata.
Dziki Zachód w wydaniu Arkadego Saulskiego ma w sobie idealnie zachowane proporcje pomiędzy tym, co romantyczne i kojarzące się nam z filmowymi westernami (na czele z genialnym „Rio Bravo”), jak i tym, co niesie sobą źródłową prawdę o Dzikim Zachodzie, gdzie prawo tak naprawdę stanowiło tylko hasło, a poczucie bezpieczeństwa było czymś niemalże nieznanym. To brudny, skalany, bezlitosny dla niewinnych świat broni i śmierci, w który to po prostu tu wierzymy. Oczywiście są tu klasyczne, westernowe elementy, które nadają tej relacji rozmachu i efektowności, ale nie przysłaniają one prawdy o Dzikim Zachodzie.
Nie sposób nie wspomnieć o muzycznej towarzyszce tej historii - tekstach piosenek idealnie wpasowujących się w klimat westernu, Dzikiego Zachodu, tej konkretnej opowieści o walce o przetrwanie. I są tu zarówno teksty Johna Casha, jak i wielu innych muzyków, które to po przeczytaniu warto oczywiście ożywić za sprawą niezawodnego Internetu i wysłuchać tych dźwięków i słów. Bo dopiero wtedy opowieść ta wydaje się być kompletną - intrygującą, poruszającą, trzymającą w napięciu, czasami boleśnie smutną, ale czasami też i dającą wiarę w świat i w dobrych ludzi. Myślę, że właśnie to było zamiarem Arkadego Saulskiego. Przysłowiową „kropką nad i” są zaś w tym względzie znakomite ilustracje Pawła Zaręby, które oczarowują sobą od pierwszych chwil lektury.
„Eldorado” to powieść, jakiej brakowało w jakże bogatej ofercie Wydawnictwa Fabryka Słów. To klasyczny, klimatyczny, porywający western, który jednocześnie łączy się w piękny sposób z jakże tragicznymi losami naszego kraju. Sięgnijcie po ten tytuł i udajcie się w niezapomnianą podróż na Dziki Zachód…
„Eldorado” to mocna, wciągająca, a za razem wzruszająca podróż po Dzikim Zachodzie.
Muszę przyznać, iż nie czytałam wcześniej powieści autorstwa Arkadego Saulskiego chociaż wiem, że słynie z powieści samurajskich. Także temat westernu był dla nas obojga czymś nowym. I muszę przyznać, że wciągnęłam się w ten klimat.
Arkady Saulski przenosi czytelników w świat Dzikiego Zachodu, świat pełen przygód, niebezpieczeństw, strzelaniny i wyjątkowych postaci. Autor stworzył niezwykłe postacie, których losy splótł ze sobą w emocjonujący sposób. Barwni bohaterowie tacy jak rewolwerowiec, Flynn Cassidy, szeryf Winston i jego zastępcy, ale także Bird, Kutuzow i senator Whitecomb sprawiają, że przywiązujemy się do nich i wczuwamy w ich świat i ich historię.
Książka ta to poruszając opowieść o miasteczku Elizabeth, gdzie mieszkańcy stawiają czoła bandytom i brutalnej przemocy. Mieszkańcy miasteczka zostają wplątani w spiralę przemocy i bestialskich morderstw, gdyż ludzie znajdujący się u władzy chcą zarobić, nawet kosztem innych. Dla nich ważne są interesy i pieniądze, a nie ludzkie życie.
„Eldorado” to niezwykła i emocjonująca fabuła, barwne i fascynujące opisy przyrody oraz otaczającego bohaterów pustynnego krajobrazu. Do tego powieść przeplatana jest muzyką Johnny'ego Casha, która wraz z powieścią Arkadego Saulskiego idealnie łączy się w całość i zabiera nas w podróż po Dzikim Zachodzie.
Czy polecam najnowszą powieść Arkadego Saulskiego? Tak. Zdecydowanie warto przeczytać „Eldorado”, należy jednak pamiętać, iż jest to historia brutalna, w której krew miesza się z pustynnym piaskiem.
M.B.
Szkolny Klub Recenzenta