
Najbardziej jesieniarski romans tego roku! Pierwszy halloweenowy spooky romans w Polsce.
Hit każdego Halloween w USA.
„Nigdy nie mieszaj wódki z czarami”.
Vivi znała tę regułę doskonale. Ale w przypadku złamanego serca musiała zrobić wyjątek. Bo tak właśnie się czuła. Że ma nieuleczalnie złamane serce. Być może kompletnie starte na proch.
Gdy odurzona drinkiem i własnym bólem Vivi nonszalancko rzuca klątwę na swojego byłego chłopaka Rhysa, jest przekonana, że spotka go najwyżej bad hair day. Nie podejrzewa, że jej niewinne zaklęcie może wywołać chaos w całym Graves Glen w stanie Georgia.
Tymczasem Rhys powraca do miasteczka, aby spełnić swój czarnoksięski obowiązek. Vivi i Rhys, mimo licznych spięć między nimi, próbują przywrócić ład w miasteczku opanowanym przez magię, złośliwego ducha i gadatliwego kota.
Choć kłopoty się piętrzą, oni nie mogą dłużej ignorować siły większej niż moc ich własnych czarów. Czy przełamią złą passę i zaufają miłości?
„Urocze i pełne humoru spojrzenie na czarownice”.
– Popsugar
„Porywający, nasycony magią romans”.
– Booklist
„Zabawna, seksowna i pełna magii”.
– Girly Book Club
„Tą komedią romantyczną Sterling oczarowuje swoje czytelniczki… Choć powieść jest pełna humoru i fantazji, zachęca również czytelników do zastanowienia się nad ideą, że świat jest bardzo małym miejscem. Erin Sterling w cudowny sposób opowiada historię dwojga ludzi, którzy mimo napięć między sobą wspierają się nawzajem, aby ocalić miasto przed zniszczeniem. Urocza i zabawna lektura, która pomoże Ci przetrwać surową jesienną niepogodę”.
– USA Today
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Erin Sterling |
| Wydawnictwo | JednymSłowem |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 336 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-240-9386-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788324093861 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2023.10.11 |
| Data pojawienia się | 2023.08.23 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 64 szt. (realizacja 2026.08.24) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Czy zwracacie uwagę w książkach na potrawy, które w nich się pojawiają?
Bohaterowie powieści "Ex hex" zajadali się karmelową szarlotką i był to "smak będący połączeniem słonego karmelu, francuskiego ciasta, cynamonu i jabłek." I jak przejść obok tego obojętnie? Choć szarlotkę uwielbiam w przeróżnych odmianach to o takiej jeszcze nie słyszałam A na takie słodkości jestem podatna więc jak to mówią : challenge accepted
Jak szarlotka zajadana przez bohaterów książka ta była dosyć smaczna. Dosyć gdyż to jak z jedzeniem sernika: dobry dopóki nie trafisz na rodzynka Zdarzały się tu bowiem sytuacje troszkę niesmaczne...
Historia jest dosyć urocza. Czarownica Vivi porzucona przez chłopaka rzuca na niego urok. Nie wie jednak jaką moc będzie miało jej zaklęcie... Po dziewięciu latach Rhys bowiem wraca i przydarzają mu się dziwne przypadki Razem muszą rozwiązać zagadkę klątwy, a razem oznacza...kłopoty
Podobała mi się warstwa obyczajowa tej powieści. Historia jest bardzo zgrabnie ułożona, dotyczy losów rodzin Vivi i Rhysa i splata się z historią miasteczka. Autorka nie pozwala nam się nudzić. Akcja toczy się tuż przed Halloween więc oczy trzeba mieć szeroko otwarte
Jak to ja trochę się przyczepię wątku romantycznego... Trochę się bowiem nasza para nie widziała...a po tych dziewięciu latach od pierwszego spojrzenia uczucie jest tak silne jak na początku znajomości. Rhys jest krótko mówiąc nadętym bubkiem co nie przeszkadza jednak Vivi być otwartą hmmm....na wszelkiego rodzaju propozycje ? Przeszkadzały mi również przekleństwa padające z ust Rhysa. Pfff? W powieści były sceny, które wywoływały wzruszenie i na tym można by zakończyć, ale moim zdaniem autorka koncertowo je psuła aktem zbliżenia. Im dalej w las tym jednak bardziej kibicujemy tej parze.
I widzicie ta powieść jest jak dobry serniczek: ale z rodzynkami
EX HEX to prawdopodobnie najbardziej urocza historia w klimatach Halloween, jaką czytałam!
Vivi i jej kuzynka Gwen rzucają niepozorną klątwę po pijaku na faceta, który złamał serce tej pierwszej. I jak się okazuje, faktycznie nie powinno się mieszać wódki z czarami, bo klątwa okazuje się jak najbardziej prawdziwa i niebezpieczniejsza niż komukolwiek mogłoby się wydawać. Teraz kobieta będzie musiała zdjąć klątwę, a pomagać jej będzie Rhys, czyli ten, na którego tę klątwę rzuciła. A do tego dojdą uczucia, które chyba jednak nie wygasły z biegiem lat. Brzmi ciekawie? Bo tak zdecydowanie jest! Bawiłam się przednio w czasie lektury i z ogromnym zainteresowaniem przewracałam kolejne strony. Polubiłam zarówno Vivi i Gwen, jak i Rhysa oraz pewnego niesamowitego kota! Czarujący klimat małego miasteczka z odrobiną magii również wpłynęły na moje pozytywne wrażenia. Nie jest to jakaś szczególnie ambitna lektura i nie doszukujmy się w niej jakiejś głębi, ale nie umniejsza to faktu, że książka jest niezwykle przyjemna i czyta się ją z lekkością, a po ciężkim tygodniu to było właśnie to, czego szukałam. Coś łatwego w odbiorze, z humorem, uroczym romansem i pozwalającego się odprężyć. A w dodatku ta historia to idealny scenariusz na film i dzięki stylowi pisania Autorki czytając miałam w głowie poszczególne obrazy i sceny.
Jeśli szukacie czegoś w halloweenowych klimatach, a jednocześnie nie chcecie się bać, to ta historia będzie idealna. Ja spędziłam z nią miło czas. A Wy, dacie się oczarować?
Polecam serdecznie!
„Ex Hex” to moja pierwsza fantastyka od 10 lat. A, przepraszam! Po drodze była jeszcze pewna pozycja, ale nie było między nami chemii.
Nowość od Erin Sterling była dla mnie strzałem w dziesiątkę. Myśle, że to głównie dzięki zaadaptowaniu magicznych elementów w naszym normalnym świecie: czarownice miały sklep, czarodziej biuro podróży. Postacie owszem, były magiczne, jednakże akcja odbywała się w realnej rzeczywistości, ba! Główna bohaterka wykładała naszą ludzką historię na uniwersytecie!
To jak autorka poprowadziła romans dwójki ludzi to coś wspaniałego. Tak w skrócie: pierwsze było „instant love”, on zataił coś przed nią, ona z nim zrywa, od wraca w rodzinne strony na inny kontynent. Los z nich zakpi, bo po 10 latach ponownie się spotkają, co gorsza, będą musieli wspołpracować! I tutaj będzie się działa magia. Chemia między tymi bohaterami już od pierwszych chwil była niesamowicie wyczuwalna! Nie wiem, jak zrobiła to autorka, ale czytając kolejne (bardzo krótkie) rozdziały odczuwałam to wszystko, co ci bohaterowie. Może ta książka naprawdę jest magiczna! Relacja Vivi i Rhysa była świetna. To takie z miłości do nienawiści (z bonusem w postaci klątwy) do miłości. A skoro o uroku mowa. To jest dopiero świetny motyw! Na plus zasługuje również relacja Vivi i Gwen, jej kuzynki, widać było, ze dziewczyny skoczyłyby za sobą w ogień.
Może się wam wydawać, ze ta opinia jest zbyt pozytywnie nacechowana, ale ja nie mogłam się oderwać oś tej książki. Przecież w komentarzu pod waszymi postami niejednokrotnie pod fantastyką pisałam: „to chyba nie dla mnie, nie czytam fantastyki”, a tu niespodzianka, bo od tego romantasy nie mogłam się oderwać. Myśle, ze to w dużej mierze zasługa świetnie rozegranego wątku romantycznego, który dominował, a magia była wspaniałym, acz niedominującym dodatkiem.
I pamiętajcie, nie mieszajcie wódki z czarami!