
JAK DŁUGO ZDOŁASZ CHRONIĆ SWOJE SERCE?
Pogłoski o Dziewczynie z Bagien latami krążyły po Barkley Cove, sennym miasteczku u wybrzeży Karoliny Północnej. Dlatego pod koniec 1969 roku, gdy na mokradłach znaleziono ciało przystojnego Chase’a Andrewsa, miejscowi zwrócili się przeciwko Kyi Clark, zwanej Dziewczyną z Bagien.
Lecz Kya nie jest taka, jak o niej szepczą. Wrażliwa i inteligentna, zdołała sama przetrwać wiele lat na bagnach, które nazywa domem, choć jej ciało tęskniło za dotykiem i miłością. Przyjaźni szukała u mew, a wiedzę czerpała z natury. Kiedy dzikie piękno dziewczyny intryguje dwóch młodych mężczyzn z miasteczka, Kya otwiera się na nowe doznania – i dzieją się rzeczy niewyobrażalne.
Gdzie śpiewają raki to wysmakowana oda do świata przyrody, wzruszająca fabuła o dojrzewaniu i zaskakująca relacja z procesu. Owens przypomina, że dzieciństwo nas kształtuje definitywnie i że wszyscy bez wyjątku podlegamy wspaniałym, lecz nieokiełznanym sekretnym siłom natury.
Doskonała powieść dla czytelniczek książek Barbary Kingsolver i Karen Russell.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Dressler Dublin sp. z o.o, Poznańska 91, 05-850 Ożarów Mazowiecki (PL), adres e-mail: sekretariat@dressler.com.pl
„Gdzie śpiewają raki” – debiutancka powieść Delii Owens, która znalazła się na liście bestsellerów „New York Timesa”. Delia Owens jest amerykańską pisarką i zoologiem. W jej książce można odczuć afirmację świata fauny i flory. „Gdzie śpiewają raki” to refleksyjne, malownicze opisy otaczającej nas przyrody, opowieść o nieakceptowanej przez społeczeństwo kobiecie, której matką była natura. Książka „Gdzie śpiewają raki” jest wyjątkowym połączeniem poruszającej historii o miłości, samotności i odrzuceniu z wątkiem tajemniczego morderstwa.
| Autor | Delia Owens |
| Wydawnictwo | Świat Książki |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 416 |
| Format | 13.5 x 21.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-828-9789-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382897890 |
| Waga | 321 g |
| Data premiery | 2022.07.27 |
| Data pojawienia się | 2022.07.27 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 58 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Przepiękna książka z cudownymi opisami przyrody, osoby z wrażliwą naturą z pewnością się nią zachwycą, interesująca fabuła z wątkiem kryminalnym i zaskakującym zakończeniem.
Jedna z najpiękniejszych książek , jaką miałam przyjemność przeczytać.
Książka jest niezwykle wciągająca i bardzo pobudza wyobraźnie. Zazwyczaj nie jestem fanką długich zawiłych opisów natury, przyrody, natomiast opisy w tej książce niesamowice potrafią przenieść w świat tych bohaterów i pozwalają zobaczyć tą całą naturę własnymi oczami wyobraźni.
Kyia to najmłodsza dziewczynka z rodzeństwa. Urodzonej na mokradłach, nie dane jest zaznać życia zwykłego, przeciętnego człowieka.
Wręcz przeciwnie. Opuszczona przez własną matkę i braci rozpoczyna samodzielną walkę o przetrwanie.
Historia żyjącej na uboczu cywilizacji Kyi nie byłaby godna uwagi, gdyby nie fakt, że będąc Dziewczyną z bagien, staje się obiektem pożądania mężczyzn. Obiecujący wiele, chcący się przypodobać pragną zdobyć to, co zakazane.
Wszystko się zmienia, gdy po wielu latach na mokradła wraca pierwsza, prawdziwa miłość młodej kobiety i motywuje ją do wydania własnej książki, której powstawaniu towarzyszy w tle tajemnicza smierć kochanka.
Oskarżona o morderstwo, na każdym kroku zmuszona zostaje do obrony samej siebie.
Czy odsuniętej od ludzkiej społeczności dziewczynie uda się przetrwać?
Czy znajdzie się ktoś kto szczerze będzie chciał pomóc Kyi? Czy kobieta odnajdzie spokój i zazna szczęścia?
Być może będę niesprawiedliwa.
Być może za dużo się spodziewałam po tej książce.
Tyle zachwytów i polecajek wciąż przewijało mi się przed oczami, że postanowiłam sama przekonać się o jej wspaniałości.
Tym bardziej, że właśnie ukazał się także film w kinach. Mając w planach pójście na niego, musiałam mieć już własny wyrobiony punkt widzenia.
Rozczarowanie to może za duże słowo o książce. Ale powieść nie zrobiła na mnie większego wrażenia.
Przeczytałam bez jakichś szczególnych emocji.
Oczywiście to moja osobista ocena. Nie zniechęcam nikogo do lektury. Może to ja jestem już tak bardzo pozbawiona ludzkich uczuć.
Jak ci z Barkley Cove…
Film za to…rewelacja! Nawet ja łzę uroniłam.
Delia Owens jest autorką dwóch książek, przy czym jedna z nich ma charakter ściśle przyrodniczy i została napisana w duecie małżeńskim. „Gdzie śpiewają raki” to powieść, której raczej precyzyjnie nie trzeba zapowiadać. Nawet nazbyt wybredni czy niesystematyczni fani literatury z całą pewnością widzieli okładkę tej książki- przez wiele tygodni można ją było zobaczyć niemal w każdej księgarni, markecie czy w witrynach całodobowych sklepów typu Żabka. Ogromny rozgłos i promocja często nie dają zamierzonego efektu i okazuje się, że książka nie była ciekawa, a recenzje rozdmuchane i przekłamane do granic możliwości. Czy Delia Owens napisała coś ciekawego? Jestem świeżo po lekturze książki i mogę potwierdzić, że czytelnicy z pewnością zainteresują się fabułą i wciągną ją niczym najlepiej podany rarytas.
Główna bohaterka ma na imię Kya. Sama tak się kiedyś przedstawiła i nikt nie zastanawiał się nad jej prawdziwymi personaliami, które brzmią następująco: Catherine Danielle Clark. Poznajemy ją w latach sześćdziesiątych XX wieku: najpierw jako bardzo małą dziewczynkę, potem dorastającą dziewczynę, a następnie świadomą, dorosłą kobietę. Niestety, nikt z czytelników nie pozazdrości jej dzieciństwa. Mieszkała ona na obrzeżach Karoliny Północnej w fatalnych warunkach, bo w okolicach niebezpiecznych mokradeł. Nie miała ciepłej wody, ogrzewania ani nawet lodówki. Co więcej, fatalne warunki mieszkaniowe to tylko skrawek jej niekończących się dramatów. Najpierw opuszcza ją matka, następnie rodzeństwo. Kya została sama z ojcem, który ją bił, poniżał i zostawiał bez opieki na bardzo długi czas. Wkrótce i on zostawił córkę na zawsze. Gdy czyta się jej perypetie życiowe, wówczas można całkowicie się załamać- Kya była w takim wieku, w którym to powinna poznawać rówieśników, chodzić do szkoły, zdobywać wiedzę, a także beztrosko się bawić. W przypadku dziewczyny wykreowanej przez pisarkę takie zachowania to tylko marzenie. Kya nie umie bowiem ani pisać, ani liczyć. Może zdawać się wyłącznie na… naturę. To dzięki niej znajduje codziennie pożywienie- choć nie są to luksusy, od razu możemy choć trochę zrozumieć, że osoba głodna zje dosłownie wszystko. Wyklucza ją też odmienność rasowa, bardzo solidnie podkreślona przez Delię Owens.
Czas mija, Kya dorasta, a jej życie wypełnia nie tylko walka o przetrwanie, ale też znajomość z młodym chłopakiem. Tate Walker, bo o nim mowa, zaprzyjaźnia się z dziewczyną, a także serwuje jej swoją bezinteresowną pomoc. Oboje kochają naturę, mogą godzinami rozmawiać o zawiłościach przyrody. Tate nie szydzi ze swojej towarzyszki i nie nazywa jej Dziewczyną z Bagien, jak robią to inni zaborczy mieszkańcy. Co się jednak stanie, gdy Tate zyska szansę rozwoju, studiowania ukochanego kierunku o charakterze ekologicznym? Czy Kya pojedzie razem z nim i odnajdzie się wśród ludzi? Czy ich ścieżki rozejdą się na zawsze? Warto się o tym przekonać, jest to bardzo ciekawy wątek powieści. Co ważne, nie ma w nim nadmiaru lukru, co bardzo by mnie zdenerwowało.
Autorka tak poprowadziła akcję, by oprócz wątku miłosnego wpleść do książki także element kryminału. W pewnej chwili dojdzie bowiem do tego, że życie straci bardzo ważny, pierwszoplanowy bohater. Celowo nie wymieniam jego imienia, za dużo bym wówczas zdradziła. Jaki związek będzie miał on z Dziewczyną z Bagien? Dlaczego to ona jest główną podejrzaną i grozi jej kara śmierci? Czy ktoś pomoże dziewczynie? Czy ona naprawdę ponosi winę w sprawie? Zachęcam do przeczytania książki, gdyż bardzo dużo się w niej dzieje i nie można wręcz oderwać się od fabuły.
Przeczytałam tę książę z wielką przyjemnością. Wiele wydarzeń wywołało u mnie skrajne emocje. Było mi smutno, kiedy Kya została sama i wierzyła jedynie naturze. To w niej odnajdywała spokój, ukojenie, zrozumienie. Szkoda, że wiele osób żyje w taki sam sposób- z dala od innych, z kontaktem zewnętrznym ograniczonym do absolutnego minimum. Niby mamy wiele możliwości kontaktu, ale jest on fałszywy i często nie ma znamion realnej przyjaźni aż po grób.
Autorka udowodniła także, że osoby niewykształcone także mogą osiągnąć coś w życiu. Dziś zdobycie tytułu magistra nie stanowi aż takiego wyzwania- za pieniądze można kupić niemal wszystko. Jeśli zaś chodzi o innych bohaterów, na długo zapadnie mi w pamięci Skoczek i jego ukochana, Mabel. To oni bez żadnych zahamowań wyciągali rękę do samotnej dziewczyny, starali się ją wspierać- zarówno materialnie, jak i duchowo. Oby w życiu realnym także można było trafiać na tak empatyczne osoby.
Książkę jak najbardziej polecam i nie dziwię się, ze zdobyła tak solidny rozgłos. Teraz, po przeczytaniu powieści, jest to dla mnie uzasadnione. Wolałam jedynie poprzednią okładkę- bardziej do mnie przemawiała.
Niedawno obejrzałam zapowiedź filmu na podstawie książki Delii Owens pt.„Gdzie śpiewają raki". Na film trzeba jeszcze poczekać, więc postanowiłam sięgnąć po powieść... I przepadłam. Historia jest naprawdę ciekawa, czyta się ją jednym tchem, a później żal człowiekowi, że tak szybko się skończyła. Przynajmniej tak było w moim przypadku.
Kay to dziewczyna, która pewnego dnia zostaje sama w biednym domu na mokradłach na odludnych terenach Karoliny Północnej. Opuszczona przez wszystkich. Cechuję ją jednak wola przetrwania i hart ducha, a dzięki otaczającej ją przyrodzie, ptakom coraz lepiej sobie radzi. Pomaga jej też dawny przyjaciel brata, ale i on pewnego dnia znika.
Książka zaczyna, kiedy Kay jest już dorosła. Zostają odkryte zwłoki na mokradłach i posądzona o nią zostaje „Dziewczyna z bagien". Stopniowo poznajemy główną bohaterkę i miejsce, w którym przyszło jej żyć.
To piękna powieść o woli przetrwania, dzikiej przyrodzie, więzach rodzinnych, miłości, porzuceniu, ale i o przebaczeniu. Warto po nią sięgnąć. Gorąco polecam!
K.K.
Bardzo dawno nie czytałam tak lekkiej, mądrej i wciągającej książki.
Macie rację - ta książka jest fenomenalna!!! Cieszę się, że w końcu znalazłam dla niej czas. A dla tych co jeszcze jej nie znają, pogłębię temat.
Poznajemy w niej historię Kyi. Wraz z rodziną mieszka w rozlatującej się chatce na mokradłach. Mama wychowuje ją i czworo starszego rodzeństwa. Ojciec jest alkoholikiem, który przepija i przegrywa wszystkie pieniądze, a potem znęca się nad rodziną. Wszyscy powoli mają dość i opuszczają bagna. Odchodzą siostry, potem mama, a na końcu jej ukochany brat. 6 letnia Kya zostaje sama z ojcem. Karmi się tym co ma i unika go na każdym kroku. W końcu po liście od matki i on odchodzi... Więc zostaje już zdana sama na siebie. Każdego dnia walczy o przetrwanie, rozmawia z mewami na brzegu oceanu, bada przyrodę, która ją otacza. Samotna, traktowana jak potwór z bagien przez innych, wykorzystana przez mężczyznę zostaje oskarżona o jego morderstwo. Grozi jej kara śmierci.
Nigdy w życiu nie powiedziałabym, że to debiut. Dla mnie mistrzostwo świata. Autorka od samego początku tworzy genialne tło. Opisy przyrody i wydarzeń łączą się w jedność, która nadaje tej powieści nieziemski, a z drugiej strony bardzo realistyczny klimat. Zakochałam się w tych mokradłach. I ta Kya, dziewczynka, dziecko opuszczone przez cały świat. Świat, który zniszczyli jej rodzice, a może nie? Może właśnie dzięki temu spełniła swoje marzenia i w rzeczywistości czuła się szczęśliwa? Do końca nie wiemy, ale ja osobiście bardzo jej współczułam. Nie chciałabym żyć w głuszy, z dala od ludzi, nawet mając u boku kogoś bardzo bliskiego. Przytaczane wiersze, które zatrzymała w pamięci mówią o samotności, o zranieniu, o braku akceptacji. Oskarżona o morderstwo nie jest w stanie się bronić. Czuje, że cały świat jest przeciwko niej. Zakończenie niezwykle wzruszające. Z jednej strony brak mi słów, z drugiej mogłabym mówić bez końca. Nie chce jednak zdradzić nic więcej przyszłym czytelnikom. To jest najlepszy debiut, jaki w życiu czytałam. Polecam wam gorąco.
Szukałam czegoś lekkiego. I znalazłam. Zachęciły też opinie w Internecie i na okładce. Książka bardzo klimatyczna. Chce się wejść w ten świat, zobaczyć krajobrazy opisane przez Delię Owens. Autorka – jak się okazuje, prywatnie jest badaczką świata roślin i zwierząt Czarnego Lądu. Tym zamiłowaniem do przyrody dosłownie zaraziła swoją główną bohaterkę – Dziewczynę z Bagien. Kya nie zna innego świata jak tylko rozlegle mokradła Karoliny Północnej w Stanach. Ten świat obok, paralelny, dosłownie ją przeraża – nie zna go, zresztą nawet nie potrzebuje. Bagna jej w zupełności wystarczają. To tam zaczyna się dzieciństwo , w latach 50-tych ubiegłego wieku. Razem z rodzeństwem i rodzicami Kya żyje w skromnym domu, daleko od innych ludzi, bez szkoły, praktycznie bez cywilizacji. Ich świat to przyroda, troska o przeżycie w trudnych warunkach, skromne jedzenie i ubranie. Rodzinie daleko do idealnego obrazu komórki społecznej. Ojciec często nadużywa alkoholu, wszczyna pijackie burdy. Pewnego dnia matka mówi dość i opuszcza dom. Chwilę po niej to samo robią starsze dzieciaki. Na bagnach zostają tylko Kya i jej ojciec, niezdolny do wychowywania dziecka. Tak więc Kya wychowuje się praktycznie sama. Czy to możliwe – zapytacie? Jestem skłonna uwierzyć, że w tamtych czasach, wkrótce po wojnie – tak. I Kya nie ma nikogo bliskiego, kto mógłby być jej wsparciem. Oprócz lasu, mew, muszli, traw, mokradeł i czarnoskórego sprzedawcy i jego żony. Dziewczyna musi stawić czoła samotności, fałszywym przyjaciołom, twardym regułom obowiązującym w konserwatywnym amerykańskim społeczeństwie. Na szczęście gdzieś na świecie jest kilka bratnich dusz, które jej pomagają.
„Gdzie śpiewają raki?” to mieszanka kilku gatunków: kryminału, romansu, powieści obyczajowej czy studium o przyrodzie. Ciekawa jest jej konstrukcja – autorka co rusz przywołuje wcześniejsze wydarzenia, raz są to lata 50, innym razem lata 70-te ubiegłego wieku. Czytelnik na własną rękę tropi sprawcę przestępstwa, szuka tropów, rozwiązuje zagadkę śmierci jednego z bohaterów. Przyznaję, na samym końcu byłam nieźle zaskoczona. Tymczasem odnoszę wrażenie, że ta powieść – oprócz ciekawego pomysłu na opisane losów ludzkich – to hołd dla przyrody, która jest ważnym elementem życia człowieka. W przypadku Dziewczyny z Bagien jest to jej dom. To też powieść o pochopnym ocenianiu innych, uleganiu stereotypom oraz braku tolerancji i wyrozumiałości w stosunku do innych. To w końcu obraz konkretnego społeczeństwa, gdzieś na końcu świata, na amerykańskiej prowincji lat 50-tych i 70-tych ubiegłego wieku. Jakże widoczne są tu jeszcze podziały na lepszych, gorszych, na bogatych i biednych. Babska książka, ale w baaaardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu.