
Gdyby Misiek wiedział,co go czeka w nadchodzące Święta,najprawdopodobniej właśnie wyjeżdżałby ze Świeradowa w dowolnie obranym kierunku,byle nie w stronę willi swojej teściowej.
Do starej, klimatycznej willi, u stóp Gór Izerskich zjeżdża pewna rodzina. Tegoroczne święta Bożego Narodzenia wszyscy spędzą goszcząc u seniorki rodu. Przy strojony stół, pachnąca choinka i góra prezentów mają już czekać na gości. A przynajmniej tak wszyscy sobie to wyobrażają.
Zapowiada się cudowny czas w rodzinnej atmosferze.
Co więc może pójść nie tak?
Może to, że seniorki rodu nie zastają w domu, a choinka, zamiast stać, leży na wigilijnym stole. W żadnym razie nie przystrojonym. Do tego ciągle pada: oprócz choinki i śniegu pada również elektryczność i internet, a napięcie wciąż wzrasta za sprawą zaskakujących i niezbyt logicznych działań szwagra, zakały rodziny.
Punktem kulminacyjnym staje się nagłe zniknięcie tajemniczego gościa, który również zjawił się w willi, choć nie wiadomo dokładnie, kto i po co go zaprosił.
Tymczasem padający śnieg odcina pensjonat od świata.
Świąteczna komedia prawie kryminalna!
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Marek Stelar |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8280-287-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382802870 |
| Data premiery | 2022.10.26 |
| Data pojawienia się | 2022.10.03 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Dacie się zaprosić na jeszcze jedne święta? Ale spokojnie, tu nic nie musicie robić, u rodziny Wilkońskich jesteście gościem honorowym. Żadnych przygotowań, przedświątecznego szaleństwa, wystarczy wygodny fotel.
Marek Stelar w komediowej odsłonie? Proszę bardzo. I bez obaw, wyszło naprawdę świetnie, a rodzina Wilkońskich z powodzeniem może konkurować z kultowymi Griswoldami.
Znakomicie się ubawiłam przy tej świątecznej komedii. A o to było naprawdę nietrudno przy tak genialnie wykreowanych bohaterach i wspólnym zjeździe rodzinnym z okazji świąt. Bo jeśli coś mogło pójść nie tak, to oczywiście poszło. Między innymi elektryczność i Internet, co było najbardziej nie w smak najmłodszej części rodziny.
Jest i przedsmak tajemnicy, bo miast gospodyni w postaci babci Malwiny, na miejscu zastają dziwnego gościa, który znika równie niespodziewanie, jak się pojawił.
Jednak hitem tej opowieści są poczynania i dialogi Miśka, ojca rodziny i Szwagra, nieprzewidywalnego dziwaka, którego ten pierwszy gotów jest obarczyć winą za wszelkie zło na świecie, a już przynajmniej w Willi Malwa. Choć i inni członkowie rodziny wspierani specyfikami Pani Janeczki o trudnych do przewidzenia skutkach ubocznych dorzucą swoje trzy grosze do narastającego chaosu.
To nie tylko budząca uśmiech, a nawet głośny śmiech historia, ale również opowieść o rodzinnych relacjach, które odcięcie od świata odziera z pozorów i tajemniczej sprawie do wspólnego rozwikłania.
I co? Skusicie się, by przeżyć te święta jeszcze raz w malowniczym otoczeniu pokrytych śniegiem Gór Izerskich?
Tegoroczne święta Bożego Narodzenia różnią się od tych, do których przyzwyczajona jest rodzina Wilkońskich. Kiedy docierają do willi, w której zawsze spędzają ten czas rodzinnie i radośnie, szybko dowiadują się, że w tym roku nic nie będzie takie samo jak do tej pory…
*
Misiek zabiera swoją rodzine do klimatycznej, pięknej willi swojej teściowej. Niże nie jest tym zachwycony - znów czeka go batalia ze szwagrem, ale udaje mu się utrzymywać świąteczny nastrój. Do momentu, gdy docierają na miejsce. Śnieg nieubłaganie sypie, zakrywając cały widok wyłącznie bielą a w domu nie zastają teściowej. Mało tego, nie ma żadnych ozdób. Wyglada na to, że wszystko muszą zrobić sami, bez seniorki. Tylko jak to zrobić, gdy po chwili zostają bez prądu a u nich zjawia się nieoczekiwany gość, który wprowadza ogromny chaos i zamieszanie. I za to zamieszanie pokochałam „Górę kłopotów”. Jakkolwiek powyższy opis może wskazywać na poważną, kryminalną nawet pozycję, tak humor tej książki jest po prostu wyborny! Każde słowo, każdy gest i każdy ruch bohaterów to dopracowana komedia, przy której nie raz śmiałam się w głos. Owszem, bywało chwile grozy, zadumy, ale takiej bezpieczniej, przy której czytelnik po prostu się bawi, mimo, że w tle wisi jakaś zagadka. Misiek i jego rodzina fantastyczni, charakterystyczni, tak jak zresztą każdy, kto zawitał na te święta w willi przy górach Izerskich. Świetny klimat odcięcia od społeczeństwa, świątecznego czasu, który nie zawsze wyglada tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Jest też tajemniczo, ale nie mogę wspominać o tym bez szerokiego uśmiechu na twarzy. Jeśli lubicie coś z zabawnymi elementami, ale też z ciekawą fabułą o zaskakujących zwrotach akcji - serdecznie polecam.
Autor w takim wydaniu poradził sobie moim zdaniem obiecująco i chętnie przeczytałabym więcej takich propozycji. Zbliżają się święta, wiec tym bardziej pozostając w tematyce, można zafundować sobie świetną rozrywkę z rodziną Wilkońskich i ich przygodami, których absolutnie nie spodziewałam się zastać w środku.
Odliczacie czas do świąt?
Mam dla Was propozycję niesamowitej kryminalnej komedii świątecznej.
Rodzina Wilkońskich jedzie do domu rodzinnego Bożeny, klimatycznej wili w Górach Izerskich, by razem z całą rodziną spędzić święta Bożego Narodzenia u seniorki rodu.
Na gości ma czekać przystrojony stół wigilijny, pachnąca choinka i góra prezentów więc zapowiada się cudowny czas w rodzinnej atmosferze.
Jednak na miejscu okazuje się, że seniorki nie ma w domu i nic nie jest przygotowane na gości. Ciągle pada śnieg, co powoduje awarię prądu i brak internetu. Atmosfera w domu jest napięta na skutek nielogicznych działań zakały rodziny, szwagra Miśka. Na dodatek zjawia się tajemniczy gość, który nagle znika z willi.
Szalejąca śnieżyca odcina ich od świata i zaczynają dziać się dziwne rzeczy.
Co stało się z seniorką rodu?
Czy rodzinne święta odbędą się w willi Malwa?
Przekonajcie się sami czytając tę książkę.
"Góra kłopotów" to komedia kryminalna, której akcja rozgrywa się podczas urokliwego czasu świąt Bożego Narodzenia.
Pełna zabawnych dialogów, zwrotów akcji i komicznych sytuacji.
Autor idealnie przedstawił nam polską rodzinę, w której jest nie tylko miłość, ale kłótnie i spory.
Polubicie tych bohaterów, ale będą też tacy, którzy podniosą Wam ciśnienie. Czyli tak jak bywa w prawdziwej rodzince.
Będzie działo się i nie będziecie nudzili się ani przez chwilę.
Śmiałam się do łez i poprawił mi się nastrój po tej lekturze. Autor ma lekki styl i bawiłam się znakomicie.
To jak jesteście gotowi na święta w górach w willi Malwa?
Warto przeczytać tę książkę.
Polecam gorąco!
Moja znajomość z twórczością autora nie jest długa, ale niezwykle udana. Tym razem Marek Stelar wyszedł poza ramy gatunku, z którego jest jest najbardziej znany i zaserwował czytelnikom komedię prawie kryminalną. Komedie kryminalne uwielbiam, pióro autora cenię, a tajemnicze "prawie" sprawiło, że nie mogłam doczekać się przeczytania tej historii. Czy było warto? Jak najbardziej. Autor zabrał nas w Góry Izerskie, do willi w której miały odbyć się rodzinne święta. Do seniorki rodu zjechała się cała familia, ale nie zostali przez nią ciepło przywitani. W zasadzie nie zostali przywitani wcale bo gospodyni domu była zwyczajnie nieobecna! Domostwo nijak nie było przygotowane na święta, a na gości czekała lista rzeczy do zrobienia. Jakby tego było mało w willi zjawił się nieproszony gość. Dodajcie do tego Zdzislawa, zwanego przez wszystkich Szwagrem i macie przepis na piekną katastrofę. Nie zdradzę Wam więcej, żeby nie odebrać nikomu frajdy z lektury. Autor dobrze odnalazł się w nowym gatunku. Muszę przyznać, że uśmiałam się wielokrotnie. Na minus zaliczam toporny i nudny początek przez, który ciężko było mi przebrnąć. Akcja z organizowaniem przez Szwagra i Miśka choinki przełamała impas i od tego fragmemtu zrobiło się zabawnie i ciekawie. Większość scen z udziałem Szwagra miała z resztą humorystyczne zabarwienie. Fajny klimat tworzy atmosfera Świąt Bożego Narodzenia. Książka godna polecenia.
Miłośnikom kryminałów Marka Stelara przedstawiać nie trzeba. Wszak to czołowy pisarz tego gatunku. Jego książki zdobywają czołówki czytelniczych zestawień. I wcale mnie to nie dziwi, gdyż autor potrafi zawiązać zawiłą intrygę kryminalną, tworząc ciekawych bohaterów. Moja ciekawość wzmogła się, gdy w zapowiedziach wydawniczych pojawiła się „Góra kłopotów”, czyli nowa książka Marka Stelara. To świąteczna komedia prawie kryminalna.
Zatem bądźcie gotowi na kupę śmiechu, dobrego humoru… i Stelar nie byłby sobą, gdyby nie wkomponował w tę historię kryminalnej zagadki. A ta sprawi, że nasz detektywistyczny nos wyczuje, że w willi u stóp Gór Izerskich coś się święci! Ale co? Po kolei.
To właśnie do wspomnianej willi zjeżdża cała rodzina. Przyjazd związany jest ze zbliżającymi się świętami. Na zaproszenie babki przybywa cała familia. Czy jednak będzie im dane spędzić święta w miłej, rodzinnej, spokojnej atmosferze? Jak się okazuje NIE! Przybyli członkowie rodziny zauważają, że seniorka nie wita ich z otwartymi rękami. Nie dlatego, że nie jest gościnna, czy też w ostatniej chwili rozmyśliła się, i woli spędzić te święta w samotności. Otóż jak się okazuje, seniorki nie ma w domu… a choinka leży na wigilijnym stole. Familia szybko orientuje się, że coś jest nie tak. A jeśli dodam, że oprócz rodziny pojawi się tajemniczy gość, który nagle zapada się pod ziemię, to tylko zwiększę Wasz czytelniczy apetyt.
Warto podkreślić, że nie tylko zniknięcie babki i tajemniczego gościa przykuje Waszą uwagę. Również splot nieoczekiwanych zdarzeń oraz odcięcie bohaterów od świata, sprawią, że z zapartym tchem i uśmiechem na twarzy będziecie śledzić, to, co wydarzy się u stóp Gór Izerskich.
Nie ukrywam, że nowa literacka twarz Marka Stelara trafiła we mnie z podwójną siłą. Nie tylko kryminalna zagadka, lecz komediowa odsłona autora sprawiły, że kartki same przesuwały się w palcach, a ja z ogromnym zapałem śledziłem losy bohaterów książki „Góra kłopotów”. Świąteczny klimat, kryminalna intryga i komediowa historia, to mocne punkty najnowszej książki Marka Stelara. Autor pokazał, że nie tylko potrafi zapewnić nam wiele kryminalnych emocji, lecz również wprowadzić nas w komediowy klimat. Zdecydowanie polecam.
Książka „Góra kłopotów” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia