
Gra, w której każdy ruch może zakończyć się śmiercią.
Jordan Briggs to charyzmatyczna, ale kontrowersyjna prezenterka radiowa, prowadząca popularny program w stacji SiriusXM. Znana jest z ostrych i bezkompromisowych poglądów, które przyciągają zarówno gorących zwolenników, jak i zaciekłych krytyków.
Pewnego dnia, podczas porannej audycji, Jordan odbiera telefon od słuchacza, który przedstawia się jako Bernie. Szybko okazuje się, że niewinna z pozoru rozmowa zmienia się w niebezpieczną grę. Bernie zmusza Jordan do podejmowania trudnych decyzji, z których każda może doprowadzić do przerażających konsekwencji. Słuchacze stają się świadkami koszmarnej rozgrywki, w której stawką jest życie niewinnych ludzi.
Jordan musi zmierzyć się z własnymi demonami, przeszłością i poczuciem winy. By powstrzymać Berniego, angażuje się w wyścig z czasem, próbując znaleźć sposób na zakończenie gry, zanim zginie więcej osób.
Tytuł oryginalny: A Caller's Game
Tłumacz: Tomasz Wyżyński
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarna Owca, Wspólna 35/5, 00-519 Warszawa (PL), numer telefonu: +48 22 616 29 36, adres elektroniczny: https://www.czarnaowca.pl/kontakt
| Autor | J.D. Barker |
| Wydawnictwo | Czarna Owca |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 480 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8252-749-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382527490 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2024.09.10 |
| Data pojawienia się | 2024.08.27 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 5 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Dość długo zbierałam się do przeczytania tej książki, bo opinie o niej są bardzo zróżnicowane i teraz mogę tylko żałować. Okazała się być, może nie mistrzowska, ale dobra. I choć momentami stawała się nużąca i zbyt obszerna, to zwyciężyła jednak ciekawość, która nie pozwoliła się od niej oderwać. Zakończenie natomiast przyprawiło o cały wachlarz emocji.
Jeśli chodzi o bohaterów, to można ich lubić bądź nie, ale przedstawieni są wyraziście i obrazowo, a tak silne scharakteryzowanie powoduje, że zapadają w pamięć.
Sama akcja jest w miarę dynamiczna, choć pojawiają się wolniejsze i schematyczne rozdziały, które zdecydowanie można było zawęzić do treściwego i skondensowanego poziomu. Niemniej jednak dostajemy kawał dobrej historii, która daje do myślenia i nasuwa wiele pytań o ludzką psychikę. Do czego bowiem zdolny jest człowiek, którego gnębią nieprzepracowane traumy z przeszłości? Do czego jest w stanie się posunąć, by zło zostało naprawione?
Autor zamyka nas ze swoją historią w wieżowcu w centrum Nowego Jorku, w rozgłośni radiowej i choć wydaje się to ogromna przestrzeń, szybko pojawia się uczucie zagubienia i klaustrofobii. Z każdą kolejną stroną i wyzwaniem dla kontrowersyjnej dziennikarki, nasze poczucie spokoju zamienia się w chaos i niepewność.
Pokusa porównania pomysłu na książkę do "Jeden za drugim" Chrisa Cartera była wielka, jednak do poziomu Mistrza lata świetlne. Takie było jednak moje pierwsze skojarzenie i dlatego do tego nawiązuję.
Przeczytajcie sami, ale już teraz mogę Wam powiedzieć, że napięcie i lęk będą Wam towarzyszyć przez cały czas. A na koniec być może uronicie nawet łzę. Ja się nie powstrzymałam...
Za ten kołowrotek emocji ode mnie 7/10.
Stężenie adrenaliny w tej książce dochodzi do dawki śmiertelnej.
Kontrowersyjna dziennikarka radiowa Jordan, odbiera na antenie telefon od Berniego. Szybko okazuje się, że nie jest to zwyczajna rozmowa, bowiem dziennikarka została wciągnięta w śmiertelną grę. Miastem wstrząsają morderstwa oraz zamachy, które prowadzą do studia radiowego Jordan.
Styl ten książki jest typowo amerykański, ale nie przeszkodziło mi to w dobrej zabawie, a wręcz przeciwnie zagwarantowało solidną dawkę emocji. Autor zaserwował nam szaloną jazdę bez trzymanki pod wysokim napięciem i z licznymi zabójczymi zwrotami akcji. Kolejne zamachy paraliżują miasto i utrudniają służbom dotarcie na miejsce zdarzeń. Jordan i jej współpracownicy zostają uwięzieni w wieżowcu. Morderca i zamachowiec w jednym obserwuje każdy ich ruch i zmusza ich do udziału w śmiertelnej rozgrywce.
Nieugięta do tej pory Jordan staje oko w oko z szalonym przeciwnikiem. Osaczona, musi zagrać w jego karty. Każdy jej wybór wiąże się z czyjąś śmiercią. Nie ma dobry decyzji, są tylko te, które wydają się mniej zabójcze. Strach zaczyna panoszyć się w każdej komórce bohaterów. Każda próba ujęcia mordercy kończy się fiaskiem. Czy wszystkim przyjdzie umrzeć?
Pomimo paru wspomnianych już tutaj amerykańskich naleciałości czyta się to książkę z zapartym tchem. Trzeba uważać, bo czas z nią biegnie niezwykle szybko i można się zasiedzieć do naprawdę późnych godzin nocnych.
Wersja bez spoilerów:
Trochę bum bum, pif-paf, szklanej pułapki i cyber-haker-ziomka z poturbowaną psychą. Typowo amerykańska akcja - sensacja na dopalaczach i sterydach.
Wersja dla lubiących spoilery:
Jakaś znana na całą hameryke laska nadająca pierdolety w radiu trafia na mocnego przeciwnika. Gość podkłada bomby i każe jej wybierać kto następny wybuchnie. Złol jakich mało. Ale ten psychol ma swoje powody które mocno łączą się z bezduszną bohaterką. Jordan generalnie ma wywalone na wszystko i wszystkich. Zamiast brać tyłek w troki, córkę za pas i spierdzielać jak najdalej od złego Berniego woli nawijać do milionów słuchaczy jaka to ona jest odważna i nie da się zrobić w bambuko. Gościówka rozsierdziła by nawet gołąbka pokoju. Tu muszę przyznać, że kreacja antybohaterów autorowi wyszła całkiem niezła. Sporo się dzieje, trochę wybuchów, trupów, strzelanin i bieganiny jednego zdyszanego policjanta, który niczym połączenie McGyvera i Bruca Willisa ratuje cały świat przed złolem Bernim. Jednak autor za bardzo odleciał przy końcówce. Wybuchające piętra, uciekająca ekipa z wielokilogramowym pachołkiem i do tego wisienka na torcie - "ratujące" życie skoki na spadochronach - pyk - skaczemy i se lądujemy. I jest fajnie, impreza gra, samochody wybuchają, policjanci biją brawo a świstaki siedzą i zawijają w sreberko.
Chaos, absurd i niepoczytalność wkradły się do końcówki lektury. Autor pisał ten utwór w czasach covidu gdzie różne dziwne rzeczy przychodziły ludziom do głowy więc na różne dziwne rzeczy w tej historii można przymykać oko. Albo nawet dwa. Nie jest to powalająca lektura ale nie da się przy niej nudzić. Co prawda można nie dowierzać ale rozrywki dostarcza.
Autora uwielbiam. Tą historię trochę mniej ale czyta się dobrze.
Rzuciłam się na książkę, jak szczerbaty na suchary, bo jestem zafascynowana serią #4MK!Tutaj otrzymałam zupełnie inny rodzaj powieści, przede wszystkim dlatego, że jest to powieść sensacyjna i co do jej klasyfikacji, nie mam żadnych zastrzeżeń. Nie mam też wątpliwości, że mógłby posłużyć jako scenariusz amerykańskiego filmu akcji.
Autor zbudował tutaj świetną fabułę, mnogość wątków i dość nieoczywiste zakończenie, ale kto zna pióro Berkera, to wie, że to jego znać rozpoznawczy. Ciekawa kreacja głównej bohaterki, jako bezkompromisowej, dążącej po trupach do celu prezenterki radiowej, która po traumatycznej grze z psychopatą dochodzi do refleksji nad wartością swoich priorytetów w życiu. Nie można zapomnieć o mrocznym bohaterze tej książki, Bernim, który rozlicza prezenterkę radiową z decyzji podjętych w przeszłości i próbuje na swój psychopatyczny sposób wymierzyć sprawiedliwość.
Początek książki chłonęłam. Z czasem, mimo dynamicznej akcji, jakoś mnie zaczęła męczyć. Może przez ilość stron? A może fakt, że niektóre wątki zaczęły być trochę absurdalne? Zresztą sprawdźcie sami! Z pewnością fani sensacji będą zachwyceni.
J.D. Barker w sensacyjnej odsłonie i Nowy Jork w kleszczach strachu!
Autor dał się poznać od najlepszej strony w fascynującym i mrocznym cyklu z Samem Porterem, podążającym tropem Zab0jcy Czwartej Małpy, więc kolejne jego książki budzą we mnie ciekawość i oczekiwanie dobrej, mocnej rozrywki. Tym bardziej że Autor nie obawia się eksperymentowania łącząc różne gatunki literackie. W „Opuszczona” umiejętnie wplecione wątki nadprzyrodzone stworzyły niepowtarzalny klimat jego debiutanckiej powieści. W „Grze na antenie” natomiast z powodzeniem postawił na dynamiczną sensację napisaną z dużym rozmachem.
Nowy Jork staje się areną brutalnych ataków, a stojący za nimi psychopata Bernie, na antenie radiowej w rozmowie na żywo ze znaną reporterką Jordan Briggs, zapowiada kolejne swoje posunięcia. Każdy słuchacz staje się biernym uczestnikiem rozgrywki, a szaleniec, dając Jordan pozory wyboru obarcza ją w pewnej mierze odpowiedzialnością za swoje czyny. Tylko czy szaleniec byłby w stanie tak drobiazgowo zaplanować i przeprowadzić ataki? Kim rzeczywiście jest i jakie motywy nim kierują?
Dynamiczne tempo akcji współgra ze specyfiką tętniącego życiem miasta i prowadzonej na żywo audycji, podobnie jak zaskakujące jej zwroty. W rozmowie na żywo nie ma miejsca na powtórkę, zmianę lub poprawę czegokolwiek, a konsekwencji wypowiedzianych słów nie da się cofnąć. Mamy więc narastające poczucie zagrożenia, gdy zdajemy sobie sprawę z jak groźnym i pozbawionym skrupułów przeciwnikiem mamy do czynienia, mamy dylemat moralny związany z wyborem niemożliwym i w końcu uwięzioną w płonącym wieżowcu grupę ludzi walczących o przetrwanie.
Autor, ukazując perspektywę policjanta Cole’a pozwala nam przyglądać się sytuacji ze strony śledczych, których błyskotliwy i przewidujący sprawca cały czas wyprzedza o krok. I w tym aspekcie automatycznie nasuwa się skojarzenie z Johnem McClanem ze „Szklanej pułapki”, z jego nieustępliwością, prawością i niezniszczalnością. Jordan za to należy do tych bohaterek, które irytują swoją arogancką postawą i brakiem empatii. Nawet obecność jej małej córki nie zmiękcza obrazu tej bezkompromisowej kobiety.
„Grze na antenie” towarzyszy nieustanny chaos wprowadzany przez trzymającego miasto w szachu psychopatę i napięcie wzrastające wraz z czasem odmierzanym do kolejnego wybuchu. Motywy sprawcy klarują się dość szybko, a czytelnik zostaje z przyspieszonym pulsem i mocnym wrażeniem, że nawet zwykłe wybory mogą prowadzić do katastrofalnych konsekwencji. O co toczy się gra? Kto w niej jest rozgrywającym, a kto nieistotnym pionkiem? I czy ktokolwiek wyjdzie z niej zwycięsko? Przekonajcie się!
"Gra na antenie" to pierwsza książka autora, którą miałam okazję przeczytać. Znany jest on z serii 4MK, która została dobrze przyjęta. Trudno zatem porównać poprzednie książki do nowości, więc może to i lepiej.
Cała akcja rozgrywa się tak naprawdę w jednym budynku. Jest to ciekawy zabieg, ponieważ jest ograniczony manewr, jeśli chodzi o rozwój sytuacji, a jednak da się to zrobić całkiem zgrabnie - zwłaszcza jeśli budynek ma niespełna 50 pięter. Są momenty, które wykraczają poza ten obszar, ale dosłownie na chwilę.
Główna bohaterka jest kontrowersyjną prezenterką radiową i tu Barker naprawdę dał czadu. Z jednej strony podobała mi się postać Briggs, ponieważ jej charyzma wybijała się ponad innych bohaterów. Zaś po pewnym czasie można poczuć dyskomfort, bo faktycznie leciała po bandzie w trakcie rozmów ze słuchaczami radia i współpracownikami.
Podczas jednej z rozmów ze słuchaczem Briggs zostaje wciągnięta w grę, która zaważy na życiu wielu osób. Także jej. Będzie musiała dokonywać trudnych wyborów, z których nie ma dobrego wyjścia. A każda decyzja ponosi za sobą konsekwencje nie do odwrócenia.
J. D. Barker stworzył historię według mnie sensacyjną, może trochę psychologiczną, której akcja rozgrywa się w niedługim czasie, za to jej intensywność jest na dość wysokim poziomie. Nie wiem jak odnieść się do emocji, bo nie poczułam ich za wiele. Lektura książki była ciekawa, jednak nie wywołała u mnie zachwytu, by nazywać ją bestsellerem.
Walka z czasem, to coś, co lubię w książkach, zwłaszcza kryminałach i thrillerach. "Gra na antenie" również posiada ten motyw, trzeba uratować ludzi, podejmować trudne decyzje i ponieść ich konsekwencje co zazwyczaj wywołuje u mnie szybsze bicie serca. W tym przypadku nie było szaleństwa, ale spędziłam całkiem dobry czas z lekturą.
"Gra na antenie" podobno różni się od sławnej serii, dlatego też będę musiała ją przeczytać, by się przekonać o jej wyjątkowości. Póki co książka, o której mowa, nie jest w mojej topce, ale może Wam przypadnie do gustu.
"Rozmowy ze słuchaczami sprawiały jej przyjemność, pozwalały zapomnieć o tykającym zegarze, którego nie widziała w zminimalizowanym oknie, choć zdawała sobie sprawę z jego istnienia."
Jeśli szukacie dobrej sensacji, gdzie dzieje się dużo i nie ma miejsca na złapanie oddechu, to ta książka będzie dla Was idealna! "Gra na antenie" to moje pierwsze spotkanie z twórczością J.D.Barkera, ale już teraz wiem, że napewno nie ostatnie. Muszę koniecznie nadrobić jego słynną trylogię #4MK. Najśmieszniejsze w tym jest to, że mam ją na swoim regale już od ponad czterech lat i jeszcze jej nie przeczytałam.... zapewne każdy z nas ma swój stos hańby i te książki właśnie w takim stosie się znajdują ? Zauważyłam też, że każda z książek autora, ma dość pokaźną ilość stron, także jest co czytać. "Gra na antenie" to też spory "klocek" bo ma ponad 470 stron, ale jak już zaczniecie czytać to nawet tego nie odczujecie, bo tak Was wciągnie, że przeczytacie ją w mgnieniu oka.
Główna bohaterka Jordan Briggs jest niezwykle charyzmatyczną prezenterką radiową, którą jedni kochają, a inni nienawidzą. Jej kontrowersyjne audycje słucha cała masa ludzi, ma ona swoje poglądy, których broni niczym lwica i dlatego też ciężko z nią polemizować w jakiejkolwiek kwestii. Gdy pewnego dnia podczas jednej z audycji, dzwoni do niej słuchacz, przedstawiający się jako Bernie, kobieta nie spodziewa się, że jej życie obróci się o 360 stopni. Mężczyzna bowiem proponuje Jordan pewną grę, w której każdy ruch, może zakończyć się nawet śmiercią...Rozpoczyna się koszmarna rozgrywka, w której słuchacze stają się świadkami katastrofalnych wydarzeń. Dlaczego ktoś obrał sobie Jordan za cel i co chce osiągnąć, zabijając niewinnych ludzi? Każdy ma jakieś sekrety, a gdy te ujrzą światło dziennie, okazuje się, że nie wszyscy są tak idealni na jakich się kreują..Jesteście gotowi wysłuchać całej audycji i przekonać się jak potoczy się gra Berniego?
Nie będę ukrywać, spodziewałam się dość brutalnego thrillera ? (tak to jest jak nie czyta się opisu, tylko człowiek sugeruje się okładką... choć po przeczytaniu opisu, po części też można się nastawić na coś mocniejszego), niestety moje nadzieje okazały się płonne. Jednakże pomimo wszystko akcja, wykreowana przez autora, niezwykle mnie zaciekawiła i z każdą kolejną stroną byłam zaintrygowana tym, jak to wszystko się potoczy i oczywiście jak się zakończy. Nie brakuje tu zaskoczeń i ciekawych zwrotów akcji, które momentami szokują, przyspieszają bicie serca, ale czasami mogą być dość przewidywalne - tym bardziej dla osób, które lubują się w sensacyjnych książkach czy filmach. Nieraz miałam takie - "to było do przewidzenia", albo "tak myślałam", także pod tym względem jestem trochę zawiedziona. No ale czasem ciężko zaskoczyć czytelnika czymś nowym, tak by nie okazało się to jakimś abstrakcyjnym wyczynem. Ale! To nie do końca tak, że wszystko byłam w stanie przewidzieć, bo autor miał i te dobre "zagrywki", które nieraz mnie mocno zaskakiwały. Co do samych bohaterów, autor w ciekawy sposób wykreował Berniego, można z początku odnieść wrażenie, że to po prostu jakiś psychol, ale im dalej poznajemy historię, dowiadujemy się o nim coraz to nowszych informacji i możemy zrozumieć jego pobudki, więc ten bohater chyba najbardzej mnie zaciekawił. Z kolei Jordan, no tak jak pisałam na początku, albo się ją pokocha, albo znienawidzi. Ja jakoś nie miałam większych odczuć czy emocji, jeśli chodzi o jej osobę. Nawet jej momentami nie współczułam, choć zapewne niektóre wydarzenia powinny mnie do tego skłonić ? Akcja książki jest dynamiczna - czyli dokładnie taka, jak powinna być w książce sensacyjnej, także do tego nie mam żadnych zarzutów. Nie nudziłam się wcale. Do tego autor ma naprawdę ciekawy styl pisania, wszystko jest tak jak być powinno, żeby przykuć uwagę czytelnika. Ja jestem zadowolona z lektury książki, także mogę ją Wam polecić
" [...] W dzisiejszych czasach należy być kreatywnym. [...]"
Idealnie przemyślana fabuła. Akcja jest warta i pełna zwrotów. Postacie występujące w książce są bardzo dobrze przedstawione.
Jeżeli lubicie thrillery, które trzymają w napięciu i przyspieszają bicie serca, to koniecznie sięgnijcie po najnowsze dzieło J.D. Barkera pod tytułem "Gra na antenie". Weźcie popcorn i sięgnijcie po tę lekturę. Będzie bardzo niebezpiecznie i jednocześnie ekscytująco. Będziecie świadkami gry na śmierć i życie. Czy wygra życie, czy raczej śmierć pochłonie mieszkańców Nowego Jorku?
Jedną z głównych bohaterów jest Jordan Briggs. Jest dziennikarką radiową i na antenie prowadzi program: „Ostra jazda z Jordan Briggs”. Ma córkę, która z charakteru jest idealną jej kopią, a ma dopiero jedenaście lat i na karku byłego męża. Czy jej program jest popularny i lubiany? Jordan jest bardzo kontrowersyjną osobą, która często nie zastanawia się nad tym, co mówi na antenie. Momentami przerażały mnie jej wypowiedzi.
Kolejną postacią jest funkcjonariusz policji nowojorskiej Cole Hundley. Od dwunastu lat zmaga się z przestępcami. Czy tym razem sobie poradzi z tajemniczym i psychicznym seryjniakiem? Poznajemy tę postać w dosyć typowym, jak dla Nowego Jorku miejscu. Po prostu w korku. Warto poznać tę postać.
Bernie, to tajemniczy i mroczny słuchacz, który na antenie radia zagra z Jordan w pewną tajemniczą grę. Czy warto było w nią wchodzić?
Nowy Jork nawiedza fala wybuchów. Kto powinien czuć się zagrożony? Kto jest za to odpowiedzialny? Kogo za cel wybierze sobie tajemniczy prześladowca? Czy policja wygra walkę z czasem, czy raczej szybszy będzie przestępca?
W tej powieści nie zabraknie również morderstw. Czy jesteście na to gotowi? Chcecie zobaczyć ekstremalne szaleństwo w dusznym nowojorskim klimacie, to śmiało sięgnijcie po tę powieść. Tutaj dzieje się dużo złego i w pewnej chwili można zwątpić, komu się kibicuje.
Jeżeli znacie twórczość tego autora, to już wiecie w ciemno, że biorąc do ręki "Grę na antenie" otrzymacie wyjątkowe dzieło. Chętnie zobaczyłabym tę historię na dużym lub małym ekranie.
Tutaj tyle się dzieje, że ani przez chwilę nie miałam czasu na nudę. Książka wciągnęła mnie od samego początku i nie chciała wypuścić ze swoich objęć. Warto było ją przeczytać. Z przyjemnością jeszcze kiedyś do niej powrócę.
Ocena: 4/5
Gatunek: thriller akcji
Motywy: klaustrofobiczny klimat, gra na śmierć i życie, więzy rodzinne, kontrowersyjna prezenterka popularnego programu radiowego, terror w Nowym Jorku, tajemniczy słuchacz
.
Okej, to było COŚ! Akcyjniak jak się patrzy! Jedna z tych książek, które wywołują szybsze bicie serca, sprawiają, że pocą ci się dłonie, a w głowie wiruje od napięcia.
Jak to zwykle bywa u Barkera - bohaterowie są "jacyś", a fabuła dobrze przemyślana - bo czy może być coś bardziej ekscytującego od gry na śmierć i życie w programie radiowym prowadzonym na żywo? W tę grę, a zarazem wyścig z czasem, zostaje wplątana kontrowersyjna dziennikarka Jordan Briggs. Dlaczego i przez kogo? Odkrycie, jaką rolę pełni w całym ambarasie tajemniczy i złowieszczy słuchacz, sprawia ogromną frajdę! Bernie jest niezwykle intrygującą postacią, chociaż trudno mi było zrozumieć motywy, jakie nim kierują, a jeszcze trudniej pojąć, jak udało mu się tak skrupulatnie przygotować całą akcję, wkręcając w nią wiele osób. Ale hej! To są właśnie przywileje fikcji literackiej - jest ekstremalna akcja, są bomby, wybuchy i terror, a do tego bohaterowie, których nie można nazwać kryształowymi, czyli mamy tu rozrywkę na najwyższym poziomie!
J.D. Barker zdążył nas już przyzwyczaić do tego, że nie bierze jeńców, jeśli chodzi o tworzenie trzymających w napięciu thrillerów - rozdziały są krótkie, a w każdym dzieje się tyle, że nie polecam tej książki osobom z wadami serca - to niebezpieczna lektura.
Odważysz się dołączyć do gry? :)