
Heinrich Vogel stracił niemal wszystko, prócz wolności. W Polsce nie trzyma go już nic, więc postanawia wrócić do swoich korzeni. Wyjeżdża do Budziszyna, serca Łużyc, skąd pochodziła jego matka i tam próbuje dowiedzieć się, dlaczego czterdzieści pięć lat wcześniej zdecydowała się na małżeństwo z jego znienawidzonym ojcem i opuściła swój kraj. Przyjęty ciepło przez rodzinę zaczyna czuć się powoli jak u siebie, jednak w jego otoczeniu zaczyna dziać się coś złego. Komisarz Kurtz z budziszyńskiej policji kryminalnej łączy przyjazd Vogla z tajemniczą śmiercią robotnika budowlanego oraz zabójstwami dokonanymi przez sprawcę określanego mianem Silvesterkiller trzydzieści lat wcześniej.
Gdy celem mordercy staje się Vogel, razem z Kurtzem i Iwoną Banach dochodzą do wniosku, że wszystko to wiąże się w jakiś sposób z losami jego rodziny. To, czego się dowiadują, wywraca świat Vogla do góry nogami.
A nad wszystkim unosi się duch Krabata, adepta czarnej magii z siedemnastowiecznej łużyckiej legendy.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Marek Stelar |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 328 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8357-667-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383576671 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.09.20 |
| Data pojawienia się | 2024.09.03 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1350 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Heinrich Vogel wyjeżdża do Budziszyna i wrócić do przeszłości jego matki, aby dowiedzieć się, co stało się czterdzieści pięć lat temu. Dlaczego jego matka wyszła za mąż za jego ojca i opuściła kraj? Na dodatek okazuje się, że wokół Heinricha zaczynają dziać się dziwne sytuacje. Komisarz Kurtz łączy przyjazd Vogla z tajemniczą śmiercią robotnika budowlanego oraz zabójstwami sprzed trzydziestu lat. Zabójcę okrzyknięto pseudonimem Silvesterkiller. Jak okaże się morderca obiera na cel Vogla , a komisarz Kurtz podejrzewa, że to wszystko łączy się z losami rodziny Vogla. Gdy prawda wyjdzie na jaw życie Vogla sypie się jak domek z kart.
Jesteście ciekawi, czego dowiedzą się?
"Czarna wdowa” Marka Stelara to powieść, która wciąga czytelnika od pierwszych stron. Autor znany z umiejętności budowania napięcia po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć intrygującą fabułę, która łączy elementy thrillera i kryminału. Autor opowiada historię głównego bohatera, któremu życie zostaje wywrócone do góry nogami w wyniku zawirowań związanych z jego przeszłością. Marek Stelar umiejętnie kreśli portret psychologiczny postaci, co sprawia, że czytelnik współczuje jej i jednocześnie zadaje sobie pytanie, jak daleko jest w stanie się posunąć, aby chronić siebie i swoich bliskich. Narracja jest dynamiczna, a akcja rozwija się w szybkim tempie, co sprawia, że trudno oderwać się od lektury. Autor wplata w fabułę liczne zwroty akcji, które zaskakują i trzymają w napięciu. Opisy miejsc i sytuacji są bardzo sugestywne, co pozwala na pełne zanurzenie się w świat przedstawiony. Jednym z mocniejszych elementów książki jest też temat moralności i wyborów, które muszą podejmować bohaterowie. Marek Stelar nie boi się poruszać trudnych kwestii, co nadaje powieści głębi.
"Czarna Wdowa” to świetny wybór dla miłośników kryminałów i thrillerów psychologicznych. Marek Stelar ponownie udowodnił, że jest jednym z ciekawszych głosów współczesnej literatury. Książka z pewnością zaspokoi oczekiwania zarówno stałych fanów autora, jak i nowych czytelników szukających emocjonującej lektury.
Czytajcie! Gorąco polecam!
BRUNETTE BOOKS
"Każdy ma swój straszny czas, niezależnie od historycznych uwarunkowań. Oraz własne demony."
Heinrich Vogel opuścił Polskę i wyruszył w swoje rodzinne strony by lepiej poznać rodzinę matki, by zrozumieć lepiej jej działania i wybranie właśnie jego ojca na towarzysza życia. W trakcie jego pobytu na wierzch wychodzą interesujące informacje, które mogą doprowadzić do wyjaśnienia spraw sprzed kilkunastu lat, szczególnie, że pojawia się naśladowca Silvesterkillera. Czy Heinrich jest w to zamieszany? Czy istnieje szansa że zostanie kolejną ofiarą?
Marek Stelar wprowadził nas w świat Heinricha w Ptaszniku, powodując, że jesteśmy zaciekawieni jego przeszłością i tym jak poszczególne wydarzenia mają na niego wpływ. I tym razem, mimo ucieczki, życie go nie oszczędza. Cała powieść, każe nam wskoczyć wraz z głównym bohaterem w przeszłość by zrozumieć działania i losy kobiet z życia Heinricha.
Dostajemy dużą dawkę rodzinnej atmosfery, a jednocześnie na wierzch wychodzą tajemnice z przeszłości. I w ten sposób potencjalny przestępca staje po drugiej stronie i szuka sprawcy zbrodni wraz z komisarzem policji i swoją dziewczyną Iwoną Banach.
To kolejna, ciekawa propozycja którą nam Autor proponuje. Jeśli jeszcze nie poznaliście Henricha i Iwony to serdecznie Wam polecam!
Jaką legendę słyszeliście w dzieciństwie?
Heinrich Vogel stracił niemal wszystko, prócz wolności. W Polsce nie trzyma go już nic, więc postanawia wrócić do swoich korzeni. Wyjeżdża do Budziszyna, serca Łużyc, skąd pochodziła jego matka i tam próbuje dowiedzieć się, dlaczego czterdzieści pięć lat wcześniej zdecydowała się na małżeństwo z jego znienawidzonym ojcem i opuściła swój kraj. Przyjęty ciepło przez rodzinę zaczyna czuć się powoli jak u siebie, jednak w jego otoczeniu zaczyna dziać się coś złego. Komisarz Kurtz z budziszyńskiej policji kryminalnej łączy przyjazd Vogla z tajemniczą śmiercią robotnika budowlanego oraz zabójstwami dokonanymi przez sprawcę określanego mianem Silvesterkiller trzydzieści lat wcześniej.
Legendy i bajki opowiadane na dobranoc. Opowieści, które zabierały do magicznej krainy lub przynosiły koszmary. Dzieci kołysane do snu w dźwiękach bajek. Czasem zdarza się tak, że ludzie wierzą w istnienie tych postaci.
Z rodziną niekiedy dobrze wygląda się tylko na zdjęciu. Tajemnice, duszna atmosfera. Mroczne odkrycia, które przychodzą z każdym kolejnym krokiem śledztwa. Powoli kształtuje nam się dramatyczna historia z przeszłości. Nostalgiczny ton, przeplatanie teraźniejszości z retrospekcjami. Każdy może być winny, nie wszyscy mówią prawdę. Bohater, który nie znał rodziny, teraz ma okazję poznać ją od podszewki.
Autor przybliża kulturę słowiańskiego ludu z Łużyc. Ich tradycja, lojalność, legenda o Krabacie. Symbol, który ma znaczenie dla bohaterów. Kryminalny wątek ustępuje miejsca refleksji nad rodziną. Nie każdemu może przypaść do gustu, ale zmiana tonu zaciekawiła mnie. Jestem zaintrygowana w jakim kierunku Autor poprowadzi historię Vogla. Tytułowa Czarna Wdowa, która mogłaby sugerować sprawcę i być źródłem nieszczęścia, dla mnie była ich ofiarą.
Vogel, którego można bliżej poznać w "Ptaszniku" jedzie w odwiedziny do swojej rodzinki. Rodzinki, której historia to jakieś mroczne alternatywne uniwersum mody na sukces, gdzie królują dramaty, koszmary i tragiczność. Każdy wątek historii rodzinnej głównego bohatera jest przepełniony bólem i nieszczęściem. Dramaturgia losów tej rodziny i styl autora sprawiają, że ciężko się oderwać od czytania.
Pochłonęła mnie całkowicie mimo że na początku myślałam iż wątek łużycki zdominuje fabułę. Ale nie obeszło się też bez wątku morderczego z legendarnym podtekstem. Tajemniczo, z klimatem i dramatem.
Polecam przeogromnie.
Przyznam się wam, że nie lubię wszystkich książek autora, gdyż ma sztywny styl pisarski, jednak przy tej serii z Ptasznikiem bardzo się zżyłam z postaciami. Wszystko za sprawą części pierwszej, gdzie poznałam postać Ptasznika, jego smutną historie i to jak niesprawiedliwie los się z nim obszedł. Ten tom opowiada przygody Heinricha, który wiedziony poprzednimi wydarzeniami pojechał odwiedzić swoją rodzinę. Zatrzymał się u siostry matki i to tam właśnie, kiedy na nią spogląda czasami przypomina sobie swoją rodzicielkę. Oczywiście nie odpowiada jej na wiele pytań, ale ona sama jakby rozumie jego wolę i przygarnia nie pytając o sprawy, o których nie chce mówić. Wciąż krył się w tym pewien cel, który gdzieś tam czaił się w mojej głowie, ale nie mogłam do niego dojść, gdyż on nawet w treści swoich myśli ukazuje tylko tyle, by nie móc go osądzić, a jedynie snuć domysły na jego temat. Podoba mi się jego kontakt z Iwoną. Od pierwszego tomu mamy wyjaśnione jak to się stało, że się poznali, tutaj zdradzę wam tylko, że tą znajomość kontynuują. Często do siebie dzwonią i choć żadne z nich o nic nie pyta, potrafią się wspierać nawet drobnostkami. W końcu każde z nich ma swoją mroczną historię, więc ich mowa ciała oraz kontakty są ułożone na ich własnych zasadach, których pobożny czytelnik może nie zrozumieć. Pomimo tego, że to historia z książki, nie prawdziwa, to jednak postacie przyciągają nas jak magnes, łakniemy informacji na ich temat. Ich przygody są poprowadzone od strony różnych postaci, ale nigdzie nie dadzą nam dojść do swojej całkowitej prywatności. Przeczytajcie od tomu pierwszego, to jej kontynuacja. Zaznaczam to, bo ukryte według was wątki w tym tomie, były dobrze rozwinięte w pierwszym. Czytając ją zwrócimy uwagę na to, że za grzechy rodziny przyjdzie głównej postaci odpokutować. Policjantka będzie mu pomagała się bronić i dojść do problemu, w którym nagle Vogel się znalazł. Rozbawiły mnie tutaj niedyskretne pytania:-) Oczywiście to czarny humor, poutykane są tutaj sarkazmy i żarty czasami niesmaczne, które nie każdy zrozumie. Ja poznałam jego przygody od początku, więc wiedziałam na co się piszę. Świetny czarny klimat i szybka akcja. Jeśli czytaliście Ptasznika, to koniecznie musicie też poznać Czarną wdowę:-)
Heinrich Vogel postanawia wrócić do swoich korzeni i wyjeżdża do Budziszyna. Stamtąd pochodzi jego matka i mężczyzna próbuje się dowiedzieć, dlaczego wyszła ona za znienawidzonego przez niego ojca, a później opuścić rodzinną miejscowość. Zostaje ciepło przyjęty, ale spokój nie trwa długo. Komisarz Kurtz łączy jego przyjazd ze śmiercią robotnika budowlanego, a żeby było tego mało z zabójstwami, które miały miejsce 30 lat wcześniej.
Robi się niebezpiecznie i Vogel sam staje się celem zabójcy. Mężczyzna wracając do rodzinnych stron odkrywa wiele tajemnic.
Książka chociaż należy do kryminałów, to posiada bardzo dobrze i ciekawie rozwinięty wątek obyczajowy oraz psychologiczny. Osobiście uwielbiam ten typ kryminałów. Autor od pierwszych stron wprowadza gęsty klimat oraz buduje napięcie, co sprawia, że książki nie można odłożyć. Przeczytałam ją bardzo szybko, a czas z nią spędzony uważam, za bardzo dobrze spędzonym czasem.
Znajdziemy tutaj również zaskakujące zwroty akcji, ślepe tropy i zakończenie, którego tak szybko nie domyślicie się.
Muszę jednak przyznać, że „Ptasznik” bardziej podobała mi się od „Czarnej wdowy”, ale nie uważam, że była zła. Szkoda, że tym razem śledztwo prowadzi ktoś inny niż Vogel. Bardzo polubiłam postać Heinrich i dlatego trochę więcej bym go chciała.
Ogólnie książka jest bardzo dobra. Idealna na dwa jesienne wieczory i bardzo ją polecam.
„Czarna wdowa” to już dwudziesta czwarta książka w dorobku Marka Stelara. Proszę mi wierzyć, jest znacznie więcej powodów, przemawiających ku temu, by sięgnąć po tę powieść. Wyjątkowy bohater, który mocno wpadnie do Waszej pamięci. Wyjątkowa historia, która zelektryzuje Wasze czytelnicze emocje. To wszystko sprawi, że nie oderwiecie się od lektury kryminału, który zaprasza Was w podróż do przeszłości. Zatem zasiądźcie wygodnie w swych domowych siedziskach i dajcie porwać się twórczej kreatywności architekta z wykształcenia i pisarza z powołania.
Heinrich Vogel to bohater, którego poznaliśmy już w kryminale pt. „Ptasznik”. Teraz w „Czarnej wdowie” ponownie przeżyjemy wraz z nim chwile, które zapewnią nam zastrzyk adrenaliny. Zwłaszcza że Vogel stracił prawie wszystko i postanawia dokonać zmian w swoim życiu. W tym celu wyjeżdża do Budziszyna, miejscowości, z której pochodzi jego matka. Dlaczego akurat tam postanowił się wybrać? Czyżby tajemnica sprzed czterdziestu pięciu lat, aż tak bardzo rozbudziła ciekawość Heinricha Vogla? Pytanie tylko, jak zachowa się, gdy dotrze do prawdy. Prawdy, która odkryć może skrywane, czarne karty z historii jego rodziny.
Jak się okazuje przyjazd Vogla do Budziszyna sprawia, że w jego okolicy dochodzi do wielu dziwnych, niewytłumaczalnych zdarzeń. Co wspólnego z przyjazdem Heinricha ma tajemnicza śmierć robotnika budowlanego czy zabójstwa sprzed trzech dekad dokonywane przez sprawcę okrzykniętego mianem Silvesterkiller? Jeśli chcecie odnaleźć klucz do tych pytań, to koniecznie sięgnijcie po najnowszą książkę Marka Stelara. Jeśli zaś pragniecie poczuć dreszcz emocji podczas czytania, to „Czarna wdowa” jest właśnie dla Was. Co więcej sięgając po tę książkę, spotkamy się również z komisarz Iwoną Banach, bohaterką, która ma swoją osobną serię w twórczości „szczecinera”.
Nie ukrywam, że Marek Stelar jest w ścisłej topce pisarzy, po których książki sięgam w pierwszej kolejności. Wyjątkowa pomysłowość autora, który doskonale łączy perspektywy czasowe i osadza w nich pełnokrwistych bohaterów doświadczających chwil mrożących krew w żyłach to mocne punkty, które świadczą o popularności pisarza. I dlatego też nie dziwi fakt, że Marek Stelar został laureatem Nagrody Wielkiego Kalibru 2023 roku.
Rodzinne tajemnice zagrzebane w dalekiej przeszłości potrafią być bolesne. Niektóre z sekretów nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.
Nie jest to historia, która wciągnęła mnie od pierwszej strony. Marek Stelar w swoich książkach nie bazuje na gwałtownych uczuciach, wybuchających emocjach, szokowaniu. Umiejętnie konstruuje fabułę, wprowadzając czytelnika stopniowo w stworzony przez siebie literacki świat. A świat Heinricha Vogla prezentuje raczej smutny obraz, który ujawnia się spod pokrywy przemilczeń. W jego mrocznej historii czułam się prowadzona krętymi ścieżkami śledztwa. Z każdym kolejnym rozdziałem moje zainteresowanie wzrastało, a zaangażowanie emocjonalne, związane z doświadczeniami bliskich głównego bohatera, nie pozwalało rozstać się z książką. Świetnie zaprojektowana i poprowadzona fabuła!
"Czasem okazuje się, że jakaś zaszłość nagle staje się jak kamyk wrzucony w tryby maszyny, który sprawia, że precyzyjny mechanizm zaczyna nagle szwankować i okazuje się, że być może nie da się go już naprawić."
Odnoszę wrażenie, że mimo iż głównym bohaterem jest Vogel, tak naprawdę ciężar całej trudnej historii spadł na żeńskie postacie, które odgrywają w książce ogromną rolę. Bardzo to doceniam.
Sposób w jaki Marek Stelar wplata historię i folklor do swoich powieści jest zachwycający. Dzięki temu zabiegowi książka zyskała wyjątkowy charakter. Po przeczytaniu mam ochote? zagłębić się w nieznaną mi dotychczas kulturę i historię Łużyc.
I wiecie... "Ptasznik" bardzo mi się podobał, ale "Czarna wdowa" wydaje mi się jeszcze lepsza"! Polecam
Mieliście już okazję poznać postać Heinricha Vogela, którą stworzył @marekstelar Bo Iwonę Banach kojarzycie, prawda? Nie mówcie mi nawet, że jest inaczej…
Najpierw był „Ptasznik”, teraz jest „Czarna Wdowa”. Jestem pewna, że pierwsze o czym pomyślicie po przeczytaniu tych słów to: przebrzydłe i złe pająki. A tu psikus, o pająkach dzisiaj nie będziemy rozmawiać.
Vogel w poprzedniej części stracił prawie wszystko. W zasadzie można śmiało stwierdzić, że jedyne, czego nie odebrał mu Misza to wolność. To wszystko powoduje, że mężczyzna zapragnął wrócić do miejsca, w którym pozostało kilka ostatnich osób z jego rodziny. Do miejsca swoich korzeni. I tak trafia do Budziszyna, gdzie z ogromną miłością w oczach, jak i w sercu wita go ciotka oraz reszta najbliższych.
Ten, kto czytał „Ptasznika” już wie, że tam gdzie Heinrich, tam problemy. W tym przypadku wcale nie będzie inaczej. Ginie człowiek, a w podobnych okolicznościach, wiele lat temu zamordowanych zostało dwóch mężczyzn. Co te sprawy mają ze sobą wspólnego? Ale przede wszystkim - CO Z TYM WSZYSTKIM WSPÓLNEGO MA HEINRICH?! I dlaczego teraz to on staje na celowniku psychopaty, który przyjął miano Silvesterkiller?
Vogel łączy swoje siły z policjantem Kurtzem oraz Iwoną Banach, razem próbują dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi. Tylko, że… prawda będzie o wiele bardziej brutalna niż myślą.
„Z WYPRAWY W PRZESZŁOŚĆ NIE KAŻDY WRACA TAKI SAM…
SĄ TEŻ TACY, KTÓRZY NIE WRÓCĄ NIGDY.”
Muszę przyznać, że zagadkę kryminalną autor stworzył na najwyższym poziomie. Przez całą lekturę zastanawiałam się, kto za tym stoi. I nawet przez chwilę nie pomyślałam o tej konkretnej osobie. Sieć intryg i kłamstw jest tutaj ogromna! Chwilami musiałam przystopować, żeby nie pogubić się w tym, co, kto, gdzie i z kim. Uważam to za ogromny plus, pan Marek Stelar zrobił kawał świetnej roboty.
Drugą sprawą, o której warto wspomnieć są rozterki Vogla oraz tajemnice całej jego rodziny, które wielokrotnie mnie poruszały. Emocji tu nie zabraknie. Były nawet momenty, w których czułam ścisk w gardle, a oczy automatycznie robiły się wilgotne.
„Czarna wdowa” to powieść wielowątkowa, której akcja odbywa się kilku płaszczyznach czasowych. Chwilami odnosiłam wrażenie, że to nie sam Vogel odgrywa w niej główną rolę, a raczej kobiety z jego rodziny. Bo to o nich jest ta historia. Pełna bólu i rozgoryczenia.
Ja ze swojej strony polecam, jednak warto najpierw poznać pierwszą część, żeby mieć szerszy obraz na wszystko. Mam nadzieję, że autor szybko wróci do nas z dalszymi losami Henricha… i Iwony, którym bardzo kibicuje.
Nie wiem, jaki patent na pisanie ma Marek Stelar, ale spod jego pióra wychodzą kryminały doskonałe, a on sam w sobie jest już gwarantem najwyższej jakości. Jestem przekonana, że ci z Was, którzy już poznali twórczość autora zacierają ręce w oczekiwaniu kryminalnej uczty, której dostarczy druga część cyklu z Heinrichem Voglem „Czarna wdowa”. Pozostałych mam nadzieję zachęcić do sięgnięcia, bo naprawdę warto nie tylko ze względu na jej wyjątkowość i unikalny charakter, ale przede wszystkim emocje, które budzi.
Czy to tragiczne wydarzenia, o których czytaliśmy w „Ptaszniku” sprawiają, że ten żyjący bez oczekiwań i zobowiązań, pokiereszowany przez życie mężczyzna decyduje się na powrót do rodzinnych korzeni? A może rozwijająca się relacja z Iwoną Banach wzbudza w Heinrichu chęć odnalezienia środowiska, z którym poczuje prawdziwą więź? Wracając do łużyckiego Budziszyna nie spodziewa się, że jego przyjazd nie tylko skruszy wieloletni mur milczenia, wydobędzie na światło dzienne wstydliwe i wstrząsające sekrety, ale i doprowadzi do zbrodni.
Autor zabiera nas w przeszłość odkrywając brutalną NRD-owską rzeczywistość pod butem Stasi, przypominając niewyjaśnione morderstwa Silvesterkillera i pogmatwane losy rodziny Witkojców, krewnych Heinricha. Stopniowo łączy je ze współczesnymi wydarzeniami, które po przyjeździe mężczyzny zaczynają przyjmować coraz bardziej niepokojący obrót. Czy rozwiązanie zagadek przeszłości pozwoli Heinrichowi i prowadzącemu śledztwo w sprawie kolejnego morderstwa komisarzowi Kurtzowi poukładać obraz z niepasujących do siebie elementów i odnaleźć te brakujące?
Osadzenie przeszłych i teraźniejszych wydarzeń w realiach Górnych Łużyc dodaje powieści unikalnego charakteru i jest niewątpliwie jej wartością dodaną, a czytelnik ma możliwość poznać zarówno tło historyczne, kulturowe, jak i lokalne tradycje i legendy tego ciekawego regionu. Wiarygodności dodają wplatane w dialogi bohaterów łużyckie zwroty, które autor jednak dawkuje z wyczuciem.
Nie sposób również nie wspomnieć o wyrazistych postaciach wiodących prym w drugiej części powieści. Rolę Iwony, prowadzącej śledztwo w pierwszym tomie, przejmuje inteligentny i nieustępliwy komisarz Joachim Kurtz, a ona sama zostaje tym razem zepchnięta (niestety) do rangi ozdobnika. Jednak i każdy przedstawiciel rodziny Vogla przyciąga uwagę, a autor szczególny nacisk kładzie na kobiety uzurpujące sobie prawo do decydowania o tym, co ujawnić, a co zataić w imię opacznie rozumianego wyższego dobra.
Ta złożona, wielowątkowa opowieść, która łączy kryminalną intrygę z osobistymi dramatami i historycznymi sekretami to dużo więcej niż kryminał i budzi dużo większe emocje. I to trudne emocje, bo nie sposób przejść obojętnie wobec zbrukanej niewinności, ciężaru zdrady, traumy przekazywanej z pokolenia na pokolenie, zmowy milczenia, które zamiast chronić, pogrąża w coraz większej ciemności i w końcu miłości, która nie wystarcza, by przerwać krąg przemocy.
W moim odczuciu to kolejna książka, która ma szansę przynieść Autorowi kolejną Nagrodę Wielkiego Kalibru i tego autorowi szczerze życzę, a Wy przeczytajcie i oceńcie sami!
Po przeczytaniu pierwszej części #ptasznik cyklu z #heinrichvogel z ogromną przyjemnością sięgnęłam po ciąg dalszy #czarnawdowa. I wiecie co? Ogromnie zaskoczyła mnie ta historia. Dlaczego? Zapraszam do zapoznania się z recenzją.
Ostatnie wydarzenia z życia Heinrich Vogel zaburzyły jego poukładane dotąd życie. W Polsce tak naprawdę oprucz Iwony nie trzymało go nic, postanowił wrócić do swoich korzeni. Wyjeżdża do Budziszyna, serca Łużyc, skąd pochodzisz jego matka. Zostaje bardzo dobrze przyjęty wśród rodziny. Niestety wraz z przyjazdem Vogel, zaczynają się dziać źle rzeczy. Komisarz Kurtz z budziszyńskiej policji podejrzewa, że przyjazd Heinricha łączy coś z zabójstwami dokonanymi trzydzieści lat temu przez Silvesterkiller. Kiedy Heinrich staje się celem wraz z komisarzem oraz Iwoną Banach odkrywają tajemnice rodzinne, które mocno wstrząsnął mężczyzną.
Totalnie przepadłam podczas czytania tego tomu. Co tu się wydarzyło!!! Wartka akcja, niesamowity klimat. Chce się poznawać bohaterów, wchodzić w ich tajemnice, śledzić ich losy, rozwiązywać rodzinne problemy.
@marekstelar ma ogromny talent do pisania wciagajacych powieści, które oplatają czytelników niczym pajęczyna swoje ofiary. Autor z każdą swoją kolejną książką zaskakuje mnie i udowadnia jak jest dobry w tworzeniu niebanalnych historii. Łączenie przeszłości i teraźniejszości nadaje całości klimatu. A zakończenie wciska w fotel.
#czarnawdowa to opowieść o skomplikowanych relacjach rodzinnych, traumatycznych wydarzeniach, tajemnicach, ludziach, miejscach oraz zbrodni. Ta lektura mocno zmusza do przemyśleń i refleksji. Pokazuje, że życie to wybory, których człowiek musi dokonać, często poświęca jedno, żeby nie stracić czegoś innego.
Polecam serdecznie tą pozycję, warto nadrobić pierwszą część.
szare niebo cierpienia jej serce otuliło
nieszczęściem i krzywdą duszę spowiło
odarta z marzeń o doświadczeniu miłości
pragnąca szczęścia i szukająca radości
gdy wybrać przyszło, nie siebie wybrała
by świat był lepszy, tego właśnie chciała
tam, gdzie Łużyce, gdzie słowiańska kultura
tam piękno języka i tragedii purpura
dotykiem tajemnic historia owiana
tam dobro i miłość już pogrzebana
przeszłości demony na scenę wkraczają
nie spoczną, dopóki prawdy nie wyznają
„ Chcę zapomnieć o piekle i polecieć do nieba ”.
Lubina.
Kochać chciała. Mocno. Nad życie. I kochaną być.
Świat na lepszy zmienić. O sobie walczyć. I żyć. Żyć pięknie. Chciała tylko tyle. Nic więcej. Nic mniej.
Lecz zdarzyli się oni. Na jej drodze stanęli. Jak zło, jak najgorszego coś. Okrutnego. Bezbrzeżnie złego.
Ograbili ją z marzeń.
Z nadziei.
Z miłości.
Z radości.
To było kiedyś. Kiedyś stało się teraz.
Tamto zło z tym złem. Łączy się. I wybrzmiewa.
W tamtym młodym dziewczęcym sercu.
W tym kobiecym już, dojrzałym teraz.
Jedno w tym sercu niezmienne się ostało. Jej dobro.
Mimo krzywd doznanych.
Mimo cierpień nieopisanych.
I bólu tajemnic skrywanych.
On wraca do korzeni. Tam, skąd matka jego. Gdzie Łużyc serce. I wpadnie w sieć sekretów. Będzie w niej splątany tkwił. I będzie szukał prawdy.
O ludziach. Miejscach.
O sobie. Matce swojej.
I o czasach. Tamtych czasach.
Które nie były złe.
To byli ludzie. Oni byli źli.
Serce się kruszy. Na kawałki małe.
Dusza się rozpada. Na cząstki drobne.
Dużo tutaj smutku. Dużo melancholii.
Dużo poruszeń, drgań żalu.
W tej historii ukrytych refleksji też dużo.
I wrażliwości, którą ja się karmię.
Zagadka kryminalna nasycona emocjami.
Utkana tajemnicami.
Wciąga. Intruguje. Mocno. Intensywnie.
Jak dobrze było oddać swoje myśli tej opowieści.
Jak dobrze było ją przeżyć.
Polecam bardzo.