
Jesteś jej terapeutką. Ona jest twoją klientką. Ale tutaj, w lesie... Nic nie jest takie, jak się wydaje
Kristina jest odnoszącą sukcesy terapeutką, która pracuje w centrum Oslo. Z chłodnym profesjonalizmem, dzięki któremu dotarła na szczyt, pomaga klientom rozwiązywać ich życiowe problemy.
Ale kiedy jej pacjentka, Leah, znana pisarka, błaga Kristinę, by przyjechała do jej domku w lesie, równowaga zaczyna się chwiać. Terapeutka niechętnie wyrusza w dzikie ostępy, by odnaleźć kobietę, która może być w niebezpieczeństwie. Znajduje niedokończony rękopis Leah, a czytając go, uświadamia sobie, że główna bohaterka jest zatrważająco znajoma...
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Alex Dahl |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 400 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8195-895-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788381958950 |
| Data premiery | 2022.04.13 |
| Data pojawienia się | 2022.03.23 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Uwielbiam Alex Dahl! Jej poprzednia historia "Życie za życie" do tej pory żyje w mojej pamięci. Czy "Idealna terapeutka" dorównała jej poziomem? Może nie tak bardzo, jak na to liczyłam, ale mimo to czytało mi się ją świetnie i z miłą checią będę sięgała po więcej!
Poznajemy Kristinę. Chłodną, opanowaną terapeutkę, która wiedzie dobre życie. Pomaga pacjentom uporać się z ich demonami. Szczególną uwagę przykuwa jedna z jej pacjentek - Leah. Kobieta jest znaną pisarką i od dłuższego czasu zaczyna się dziwnie zachowywać. Ma myśli samobójcze. Boi się. Podczas jednego ze spotkań błaga Kristinę, żeby przyjechała do jej domku w lesie i sugeruje, że grozi jej niebezpieczeństwo. Choć początkowo Kristina potrafi oddzielić sprawy zawodowe od prywatnych i nie ulegać namowom Leah, to w końcu ciekawość i niepokój o swoją podopieczną wygrywa. Kiedy jednak odkrywa, jak dużo kobieta wiedziała o jej przeszłości, przestaje być tak opanowana, jak do tej pory. To też moment, w którym czytelnik całkowicie inaczej patrzy na wiele spraw.
Świetne psychologiczne zagranie i tajemnice, których się nie spodziewałam. Przez cały czas autorka umiejętnie żonglowała tą całą atmosferą niepokoju i wylewającego się mroku. Trzymała mnie w napięciu, nieustannie podsycając moją ciekawość. Podobały mi się kreacje Kristiny, jej przyjaciółek i Leah. Uwielbiam czytać o takich zaburzeniach. O kobietach, których zachowanie mocno odbiega od przyjętych norm społecznych. A Leah zdecydowanie należała do takich kobiet. Końcówka była do przewidzenia i czegoś mi w niej zabrakło, całościowo jednak byłam naprawdę zadowolona.
Terapeutka skrywająca własne tajemnice. Pacjentka, która za wszelką cenę próbuje je odkryć. Która z nich wygra ten pojedynek? Przekonajcie się sami, sięgając po "Idealną terapeutkę"!
Kristina jest cenioną terapeutą, która umie pomoc ludziom z problemami. Jej pacjentka, Leah, na pewnej sesji prosi ją o coś niebywałego i nagle wybiega. Czy terapeutka da się wkręcić w całe to zamieszanie wokół swojej pacjentki? Czy jednak jej serce podyktuje jej zupełnie coś innego?
"Idealna terapeutka" to nie jakaś lekka lektura, to nie jest powieść, która spowoduje u Was rozluźnienie oraz psychiczny odpoczynek. To książka, która porywa od pierwszych stron, ale również powoduje, że człowiek jest cały czas w napięciu i do ostatniej strony jest w nim trzymany. To mroczny thriller psychologiczny, który jest przerażający, niepokojący, ale i powalający na kolana. Autorka w świetny sposób wprowadza nas w całą fabułę oraz otoczkę przeszłości i przez to teraźniejszości. Nic nie jest takie, na jakie wygląda. Bohaterowie są dobrze wykreowani, mają w sobie nutkę tajemniczości, która intryguje i chce się wiedzieć o nich wszystko! Troszkę irytowała mnie główna postać, pani terapeutka, ale chyba oni mają coś w sobie, że muszą denerwować człowieka 🤣😂 Ogólnie podobało mi się jej podejście co do "klienta" (pacjenta) i uważam, że tak naprawdę prawdziwy terapeuta i człowiek, który ma empatię w sobie, przejmie się losem tego człowieka, który potrzebuje pomocy. Oczywiście wszystko z odpowiednim podejściem oraz lekkim dystansem. Tak naprawdę obie główne bohaterki przyprawiały mnie o niepokój oraz dreszczyk emocji. Nie mogłam ich rozgryźć i zastanawiałam się, czym mnie jeszcze zaskoczą. Pisarka w świetny sposób pogmatwała tak całą historią, że nie sposób było się domyślić, jak to wszystko się skończy. Do teraz zbieram szczękę z podłogi 🙊🙈 Dzięki cudownemu językowi i stylowi przez książkę się "płynie" mimo, że jest to bardzo ciężki thriller psychologiczny. Polecam fanom mocnych wrażeń, gęsiej skórki i całej tej niewiadomej otoczki!
„Idealna terapeutka” to thriller psychologiczny, który wzbudził we mnie mieszane uczucia. Czytałam poprzednią książkę autorki, która była świetna, więc liczyłam na coś jeszcze bardziej powalającego. Myślę, że moim największym problemem w odbiorze tej historii był motyw terapeutki, który po prostu nie przypadł mi do gustu, mimo, że był ciekawy i dobrze przedstawiony. Przyznam, jako zapalona czytelniczka thrillerów, że niektóre elementy fabuły były dla mnie przewidywalne, ale tego można było się spodziewać. To, co najbardziej spodobało mi się w tej książce to skandynawskie elementy wplecione w historię. Ogólny zarys fabuły skupia się na psychologicznych węzłach i zagadkach, dodając tej książce dramatyzmu.
Kristina to znana i odnosząca sukcesy psychoterapeutka, która pomaga klientom poradzić sobie z problemami. Ma własną historię i sprawuje nadzór nad swoją pracą, co jest obowiązkowe w jej zawodzie. Jednak kiedy jedna z jej pacjentek, Leah staje się coraz bardziej niespokojna i nagle znika, Kristina wyrusza do pewnej chaty by ją odnaleźć Jednak nic nie jest takie, jak się wydaje. Kobieta odkrywa rękopis książki Leah, w której to właśnie ona jest tematem i nieświadomym podmiotem niebezpiecznej obsesji.
Muszę przyznać, że autorka potrafi wyczarować złowieszczą scenerię, dzięki której niemal czuć ciężar drzew, kolory okazują się groźne, wzmaga się poczucie niepokoju, a napięcie niesamowicie przyspiesza. To są największe plusy tej książki, które sprawiły, że chciałam ją przeczytać do końca. Zakończenie tej książki mimo tego, że nie do końca zaskakujące, to mi się podobało. Ujawniło prawdziwe barwy kilku kluczowych postaci, jest sprytnym i złowrogim ujawnieniem, które sprawia, że zastanawiamy się, jak dobrze znamy najbliższe nam osoby.
Jednym z moich problemów było to, że pierwsza połowa była dla mnie zdecydowanie przeciągnięta. Prawdziwa akcja tak naprawdę zaczyna się szybciej rozwijać, gdy Kristina wyjeżdża do chatki. Wiem, że służyło to przedstawieniu postaci, ale wydaje mi się, że niektóre elementy były po prostu zbędne. Postacie nie były zbyt sympatyczne i dość niewiarygodne w ukrywaniu niektórych sekretów. Myślę, że gdyby została bardziej zredagowana i nie zawierała tak dużo monologów, zdecydowanie byłaby lepsza. Ogólnie myślę, że wiele osób ją pokocha, ja niestety nie jestem jedną z nich, ale z pewnością przeczytam kolejne książki autorki.
Kristina jest terapeutką, która bardzo ceni sobie profesjonalizm. Od jakiegoś czasu do Kristin przychodzi znana pisarka Leah, na której terapeutka zaczyna skupiać całą swoją uwagę. Kobieta prosi Kristin by ta przyjechała do jej domu w lesie, a gdy Leah otrzymuje odmowę przestaje pojawiać się na spotkaniach. Terapeutka postanawia odszukać swoją pacjentkę. Gdy kobieta dociera na miejsce znajduje coś z czego wynika, że pisarka zna Kristin lepiej niż ona sama...
Co się stało z Leah? Co odkryje Kristin? Jakie tajemnice są skrywane?
Dowiecie się czytając ten świetny thriller!
Już wcześniej zapoznałam się z piórem autorki przy powieści ''Perfekcyjna rodzina'', która bardzo mi się spodobała. A jak było z ''Idealna Terapeutka''? Powiem, że nic się nie zmieniło. Obie książki bardzo przypadły mi do gustu. Takie thrillery chcę czytać! Na początku może nie wciągnęło mnie aż tak bardzo, ale im dalej tym lepiej. Chciałam więcej i więcej! A zakończenie? Jak najbardziej na plus. Czy polecam? TAK?
Sięgając po „Idealną terapeutkę” oczekiwałem mocnego thrillera psychologicznego. Zwłaszcza, że na okładce książki widnieje nazwisko Alex Dahl, która ma w swym dorobku dwa równie fenomenalne thrillery. „Perfekcyjna rodzina” i „Życie za życie” to książki, które mają swoje miejsce na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek, a „Idealna terapeutka” do nich dołączyła.
Autorka zarysowała intrygująca historię, która łapie nas kleszczami niepewności o losy Kristiny Moss. Kristina jest terapeutką pracującą w Oslo. Od lat udziela wsparcia osobom nie radzącym sobie z życiowymi problemami. Pewnego dnia kontaktuje się z nią Leah – znana pisarka. Prosi ją o pomoc i przyjazd do domku w lesie.
Czy Kristina odpowie na błagania kobiety? Jeśli tak, to jak bardzo zmieni się jej życie? Czy jej kariera jest zagrożona? A może jej życie wisi na włosku? Jaki jest prawdziwy wizerunek Kristiny? Co skrywa pod maską profesjonalizmu? Jakie są intencje Leah? Czy wciągnęła terapeutkę w grę?
Warto się tego dowiedzieć i znaleźć odpowiedzi na te pytania. A proszę mi wierzyć te, co chwilę mnożą się w naszej głowie. To bardzo dobrze świadczy o tym thrillerze, ponieważ absorbuje naszą uwagę. Bez wątpienia to duży plus tej historii. Dlatego koniecznie sięgnijcie po najnowszy thriller psychologiczny Alex Dahl.
To, co skupiło moją uwagę, to powolne dawkowanie emocji, tak, aby w pewnym momencie sięgnęły one zenitu. To sprawiło, że nie mogłem oderwać się od lektury. Dlatego też zachęcam Was do przeczytania tej książki. Lecz to nie jedyny powód, aby to zrobić. Jest ich wiele. Wśród najważniejszych wymienić mogę intrygującą fabułę, trzymająca w napięciu przewrotność fabuły, czy też styl, w którym autorka poprowadziła tę historię.
Mroczna i zagadkowa atmosfera towarzyszyć będzie nam aż do finałowej sceny. A ta zaskakuje, jak w prawdziwym, rasowym thrillerze psychologicznym. Alex Dahl utwierdza mnie w przekonaniu, że skandynawska literatura ma to coś, ten niezidentyfikowany jeszcze pierwiastek, który zasysa czytelniczą uwagę i zdobywa serca miłośników mocnych wrażeń. Zatem nie czekajcie ani chwili i łapcie „Idealną terapeutkę” w swoje czytelnicze szpony.
Thrillery psychologiczne czytam namiętnie i gdy czasem wydaje mi się, że napisano już wszystko i nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć pojawia się powieść idealna, „Idealna terapeutka”.
Otoczka sukcesu, profesjonalizmu, bogactwa i prestiżu, jaki wokół siebie roztacza Kristina w oczach innych czyni ją idealną. Czy może dziwić uwielbienie, z jakim się spotyka? Ale też zazdrość, a nawet obsesja na jej punkcie?
Jednak Kristinę z jej przyjaciółką Elizabeth i klientką Leah łączy nie tylko przeżyta w przeszłości trauma, ale również kłamstwa, którymi karmią swoje otoczenie i siebie nawzajem.
Kristina zamyka w zakamarkach podświadomości bolesną przeszłość. Elizabeth ucieka w uzależnienie od heroiny. A znana pisarka Leah? Po kilka latach terapii, gdy zdaje się, że świetnie sobie radzi, przechodzi załamanie. Próbuje nakłonić swoją terapeutkę do przekroczenia granicy w ich relacji i odwiedzenie jej w górskim domku.
Co będzie musiało się wydarzyć, by Kristina złamała swoje zasady? I co zastanie na miejscu?
Podczas gdy pierwsza część powieści usypia nieco czujność czytelnika, dwie kolejne odkrywają przed nim przerażającą prawdę, na którą nie jesteśmy gotowi, wprawiając w ruch karuzelę emocji wirującą coraz szybciej i szybciej. Prawdy z przeszłości wypływają szokując i zatruwając swoją zgnilizną, ale czy będą w stanie konkurować z koszmarem rzeczywistości?
To fascynująca i trzymająca w napięciu opowieść o kłamstwach, wyparciu, walce o siebie, w końcu obsesji i prawdzie, która prowadzi do zbrodni. I przede wszystkim o tajemnicy, którą jest każdy człowiek.
Bo ile wiemy o drugiej osobie? Tylko tyle ile chce nam powiedzieć. A jeśli nie mówi prawdy?
Kristina Moss ma idealne życie, dom, pracę oraz stabilne i szczęśliwe życie u boku męża polityka.
Perfekcyjna terapeutka dzięki swojemu opanowaniu i chłodnemu profesjonalizmowi dotarła na szczyt i pomaga swoim pacjentom rozwiązywać ich życiowe problemy.
Ostatnio myśli Kristiny uciekają w stronę Leah Iverson, szwedzkiej powieściopisarki, która na ostatniej sesji terapeutycznej proponuje swojej terapeutce, aby ta przyjechała do niej do domku w górach. Po czym znika bez śladu. Zaniepokojona Kristina niechętnie rusza śladem swojej pacjentki w obawie, że kobieta może być w niebezpieczeństwie.
Na miejscu okazuje się, że domek Leah znajduje się na totalnym odludziu. Kristina znajduje niedokończony rękopis autorki. Zagłębiając się w lekturze powracają demony z przeszłości terapeutki.
Okazuje się, że pisarka odkryła mroczny i przerażający sekret Kristiny sprzed 20 lat.
Dlaczego Leah pojawiła się w życiu terapeutki?
Jaką tajemnicę ukrywa Kristina?
Tego Wam nie zdradzę. Dowiecie się tego czytając tę książkę.
Wow! Co za niesamowity thriller psychologiczny! Znakomita i wciągająca fabuła. Fenomenalnie wykreowani psychologicznie bohaterowie.
Autorka potrafi trzymać w napięciu. Powoli wprowadza czytelnika w zawiłą i mroczną tajemnicę. Do samego końca trzyma w niepewności i nie wiadomo co jeszcze wydarzy się. Okazuje się, że nic nie jest takie jak wydawało się na początku. Idealna terapeutka ma mroczną tajemnicę, którą ukrywała przed bliskimi. Jednak ogarnięta obsesją Leah coś wie i postanawia zastawić pułapkę na Kristinę. Wychodzi też na jaw, że mąż terapeutki nie jest taki idealny.
Wszystkie tajemnice, które wychodzą na wierzch przerażają i szokują.
Podoba mi się styl autorki. Stworzyła genialny thriller psychologiczny. Nie mogłam oderwać się od tej książki nawet na chwilę. Podczas czytania odczuwałam strach, niepewność i niepokój.
Takiego zakończenia nie spodziewałam się. Wbiło mnie w fotel.
Jestem zachwycona tą historią.
Czekam na kolejne książki tej autorki.
Rewelacja!
Czeka Was niebezpieczna jazda z Alex Dahl!
Polecam z całego serca.
"Jako jej terapeutka, znasz jej najmroczniejsze sekrety. Ale dlaczego ona zna twoje?"
"Idealna terapeutka" to świetny thriller psychologiczny pełen tajemnic, do końca trzymający w napięciu.
Kristina to terapeutka, która ponad wszystko ceni sobie profesjonalizm. Ostatnio całą swoją uwagę skupia na pacjentce Leah, znanej pisarce. Dziewczyna prosi Kristinę, żeby przyjechała do jej domu w lesie. Jednak terapeutka uważa, że to nie stosowne. Do czasu, aż Leah przestaje przychodzić na sesję. Kristina wyrusza na poszukiwania pacjentki. Na miejscu znajduje niedokończony rękopis Leah, z którego wynika, że pisarka zna Kristin lepiej niż ona sama.
Książkę przeczytałam praktycznie w jeden dzień. Ciężko się od niej oderwać.
Czytając tę książkę często się bałam i czułam ogromny niepokój.
Świetnie skonstruowana fabuła oraz bohaterowie posiadający mroczne sekrety to jedne z głównych zalet tej książki.
Polecam👌
Przyszłam zdać Wam relację z "mojej terapii" na którą zaprasza Alex Dahl.
Na pierwszy rzut oka Pani, która ją prowadzi Kristina Moss, to perfekcyjnie poukładana, pełna spokój i empatii kobieta, szczęśliwa mężatka, można by wręcz rzec - idealna terapeutka.
Lecz jak to się mawia "Szewc bez butów chodzi" I nie inaczej jest w tym przypadku.
Niestety nie będziecie ulubionymi pacjentami Pani Moss, jest już pacjentka, która nieustannie zaprząta myśli Kristiny, a mianowicie Leah Iwerosn. Zwłaszcza po ostatniej wizycie, kiedy wybiegła w pośpiechu błagając swoją terapeutkę, aby ta przyjechał do jej domu w lesie.
Ta podróż wydaje sie absurdem, czystym szaleństwem, jednak zaniepokojona o swoją pacjentkę Kristina decyduję się na nią. Jedzie do domu Leah.
Gdy dociera na miejsce w jej ręce wpada niedokończony rękopis, bo nie wspaniała Wam jeszcze, że Leah jest pisarką. I to wtedy zaczyna się terapia, ale nie taka w której terapeuta stara się ustabilizować emocjonalnie swojgo pacjenta, a raczej terapia szokowa...
Zacznę od tego, iż bardzo lubię pióro autorki. Nieśpieszna, bardzo wnikliwa fabuła, która z początku może nie wydawać się atrakcyjna, aby w następnych rozdziałach całkowicie otumanić i zaskarbić sobie całkowitą uwagę czytelnika.
Skoro mowa o terapii, to obszerny obraz myśli zarówno terapeuty jak i pacjenta są niezbędne - tak uważam, i jest ich tu sporo. Dla jednych będzie to męczące i mało ekscytujące, dla mnie ogromnie ciekawe, niesamowicie nęcące!
Proszę się nie martwić bo pojawią się również niespodziewane zwroty akcji i szybsze tępo😈
Ja ze swojej strony polecam umówić się na wizytę👍😎
Masz problemy i potrzebujesz kogoś, komu będziesz mogła się zwierzyć, a kto będzie mógł Ci pomóc. Terapeuty. Przychodzisz na godzinne sesje, opowiadasz o swoim życiu – ciężkim dzieciństwie, nieudanym związku, pracy i marzeniach. Zdradzasz swoje mroczne sekrety, które nie wyjdą na światło dzienne, bo znacie je tylko Ty i ona. Ale czy możesz na sto procent zaufać kobiecie, która siedzi naprzeciwko Ciebie? Ta kobieta, raz w tygodniu o umówionej porze, zaprasza Cię do swojego gabinetu, robi skrupulatne notatki, jest skupiona tylko na Tobie. Ale czy Ty na pewno mówisz jej całą prawdę czy jedynie wygodne fakty? A może chcesz się wydawać bardziej interesująca, więc zmyślasz swoją historię?
Autorka powoli, lecz z nutką tajemnicy od samego początku, wprowadza Czytelnika w fabułę. Nic nie jest takie, na jakie z pozoru wygląda. Terapeutka, która niegdyś sama potrzebowała pomocy, dużo przeszła i skrywa wiele przed najbliższymi. Pacjentka, która znika, zastawiając pułapkę, która ma wszystkim otworzyć oczy.
Dałam się porwać tej pełnej niedomówień historii, a to, jak Autorka steruje Czytelnikiem, podsyłając mu mylne tropy w trakcie lektury, jest moim ulubionym zabiegiem w thrillerach. Moment, w którym wszystko zaczęło się klarownie układać w głowie był momentem kulminacyjnym. Polecam fanom twórczości Autorki oraz wszystkim miłośnikom thrillerów psychologicznych! Dajcie się wciągnąć w fotel!
Kristina jest terapeutką. Ma idealne życie, świetną pracę, kochanego męża, super dom, czego chcieć więcej? Pomaga swoim pacjentom, jak tylko może. Potrafi oddzielać życie prywatne od zawodowego. Jednak pewnego razu zaczyna zacierać się ta cienka granica, kiedy jedna z jej pacjentek dosłownie błaga ją, żeby przyjechała do jej domku w lesie. Kobieta więcej nie pojawia się na sesji. Kristin zaczyna jej szukać. Odkrywa rzeczy, które jej klientka przed nią ukrywała. Nic nie jest takie, jakim wcześniej się wydawało. Co ukrywa Leah? Jaką tajemnicę chce wyjawić swojej terapeutce?
Autorkę poznałam w jej książce „perfekcyjna rodzina”. jej styl pisania przypadł mi ona do gustu, więc byłam ogromnie ciekawa, czym tym razem zaskoczy nas @AlexDahl
Na początku muszę zaznaczyć, że książka może nie spodobać się każdemu. Jest tutaj masa opisów, mało dialogów. Mnie akurat absolutnie to nie przeszkadzało. Bardzo chętnie weszłam w głowę Kristiny i obserwowałam świat jej oczami. Już od początku poczułam klimat tej historii. Z każdą stroną byłam coraz bardziej ciekawa. Kim jest Elizabeth? Co to za wielka tragedia? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi. Autorka bardzo powoli dawkuje nam informacje, więc do samego końca trzyma czytelnika w niepewności.
Od samego początku wiedziałam, kto kryje się za jednym znakiem zapytania. Czy zepsuło mi to przyjemność czytania? Ani trochę! Przeczytałam za dużo thrillerów psychologicznych, przez co ciężko mnie zaskoczyć.
Najlepszym momentem książki jest „Supernowa”. Chciałabym napisać, co to takiego, skąd się wzięła i czym dokładnie jest, ale po co odbierać wam przyjemność z czytania? 😜
Bardzo podobała mi się postać Leah, która zrobiła zamieszanie w tej historii. Rozdziały z jej udziałem były owiane wielką tajemnicą, ciężko rozgryźć kobietę. Nie do końca wiadomo, co nią kieruje. Jej obsesja względem Kristiny była bardzo ciekawa i z zapartym tchem śledziłam jej losy.
Zakończenie… uhhhh, co to było! Chociaż spodziewałam się, co wyjdzie na światło dziennie, to nie do końca byłam świadoma, jakie konsekwencje pociągnie za sobą. Wielkie brawa! Wyszło świetnie!