
Przeszłość i teraźniejszość tworzą mieszankę wybuchową, a lont jest coraz krótszy…
Julia Szyszka wyrusza w swoją pokutną wędrówkę z plecakiem przez Polskę. Kiedy kontuzja zmusza ją do zrobienia przerwy w podróży, zatrzymuje się w opustoszałej jesienią Spale i wynajmuje domek nad Pilicą. Następnego dnia znajduje na brzegu rzeki zwłoki dziewczyny…
Była policjantka mimowolne zostaje wmieszana w śledztwo. Odkrywając tajemnice mieszkańców miasteczka, naraża się na coraz większe niebezpieczeństwo. Zbrodnia nie może zostać bez kary, jednak komuś zależy na tym, żeby to, co wydarzyło się w Spale, na zawsze w Spale zostało. Nawet jeśli wymaga to kolejnych ofiar.
Kinga Wójcik (ur. 1994) z wykształcenia jest politologiem. Ukończyła Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego. Pochodzi z rodziny policyjnej. Prywatnie fanka buldogów francuskich i filmów z serii „Transformers”. Autorka znakomitych serii kryminalnych z Leną Rudnicką i Aleksandrem Zamojskim.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Prószyński Media Sp. z o.o., Rzymowskiego 28, 02-697 Warszawa (PL), adres e-mail: kontakt@proszynskimedia.pl
| Autor | Kinga Wójcik |
| Wydawnictwo | Prószyński |
| Seria wydawnicza | Seria z Julią Szyszką |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 344 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8391-308-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383913087 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.11.25 |
| Data pojawienia się | 2025.10.08 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 169 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
To pierwszy tom serii z Julią Szyszką – byłą policjantką. Chcąc uciec od przeszłości i trudnej codzienności, rusza w wędrówkę po Polsce. Z powodu kontuzji musi zrobić postój w miejscowości Spała. Wynajmuje domek i już następnego dnia trafia na zwłoki dziewczyny. Mieszkańcy na początku są nieufni wobec niej, a szczególnie ojciec i ciotka zamordowanej Oliwii, ale proszą ją o pomoc. Choć Julia już nie jest policjantką, zostaje wciągnięta w śledztwo. Początkowo jest świadkiem, ale jej policyjny instynkt i doświadczenie szybko angażuje się w sprawę. W trakcie dochodzenia na jaw wychodzą głęboko skrywane sekrety i tajemnice mieszkańców miasteczka, sięgające daleko w przeszłość. Julia musi zmierzyć się nie tylko z mordercą, ale i z lokalnymi intrygami. Mieszkańcy znają się dobrze, ale nie na tyle żeby wiedzieć o sobie wszystko. Nawet rodzina dziewczyny w obliczu tragedii staje się sobie obca. Czy śmierć dziewczyny tkwi w starej tajemnicy?
Powieść to dobrze napisana mieszanka kryminału i thrillera z odrobiną obyczajówki. Akcja nie jest szybka, ale bardzo wciąga i rozbudza ciekawość. Przeszłość i teraźniejszość przewijają się przez powieść tworząc coraz spójniejszy obraz. Największym atutem tej książki jest Julia - prawdziwa i silna. Główna bohaterka walczy z demonami z przeszłości i próbuje uporać się z teraźniejszością.
Powieść zapewnia emocje, ale nie ma w niej morza krwi. Podobał mi się mroczny klimat, główna bohaterka i akcja, która na moment nie zwalnia. W powieści poruszony jest temat tragicznej śmierci, utrata bliskich, kłamstwa, tajemnice, strach przed samotnością. Historia pełna sekretów sprzed lat. Pokazuje jak ważne jest zaufanie do ludzi. Bardzo dobrze się czytało. Mocna, dobra książka.
Julia Szyszka to kobieta z bagażem, która zamiast odpoczynku trafia w wir zbrodni jej pokutna wędrówka kończy się w opuszczonej Spale, gdzie na brzegu Pilicy znajduje się ciało młodej kobiety. Autorka prowadzi czytelnika przez mroczne zaułki małego miasteczka, gdzie tajemnice są gęstsze niż mgła nad rzeką, a każdy uśmiech może skrywać motyw. Wójcik świetnie buduje klaustrofobiczną atmosferę: cisza między domami, podejrzliwe spojrzenia sąsiadów i echo przeszłości sprawiają, że śledztwo staje się równie osobiste, co niebezpieczne. Julia, była policjantka, nie daje się wypchnąć z gry jej instynkt i traumatyczne wspomnienia mieszają się, tworząc bohaterkę z krwi i kości, której los naprawdę obchodzi czytelnika. Tempo akcji pędzi, tropy plączą się misternie, a autorka umiejętnie przeplata wątki z przeszłości i teraźniejszości, by zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Jedna noc to opowieść o winie, milczeniu i cenie prawdy w społeczności, która woli chronić swoje tajemnice niż stawić im czoła. Jeśli szukasz kryminału, który trzyma w napięciu, ale też potrafi poruszyć i zmusić do myślenia o tym, co kryje się pod pozorną sielanką ta książka spełni oczekiwania.
Bardzo sie polubiłyśmy z Julią wiec tym bardziej wyczekuje kolejnej historii z ta bohaterka!
Moje Kochane Moliki, muszę się Wam z czegoś zwierzyć, ostatnio dopadł mnie okropny zastój czytelniczy. Żadna książka nie sprawiała mi radości ani frajdy. I nie chodziło o to, że trafiałam na słabe historie, bo prawda jest taka, że nawet gdyby były fenomenalne, to nie potrafiłabym ich w pełni docenić. Zaczęłam się już porządnie martwić, że nic nie zdoła mnie wyrwać z tego chusteczkowego marazmu czytelniczego. Na szczęście, dzięki Waszym licznym komentarzom na Instagramie z poradami, jak pokonać ten parszywy zastój, postanowiłam spróbować czegoś nowego. Najpierw sięgnęłam po moje ukochane romanse mafijne i tu pomocne okazały się książki Riny Kent. A potem… nastąpiła zmiana gatunku.
I tu właśnie pojawia się gwiazda dzisiejszego posta gdyż, może nie wiecie, ale oprócz romansów uwielbiam również kryminały. Dlatego, gdy pojawiła się propozycja zrecenzowania najnowszej książki Kingi Wójcik, uznałam, że to będzie idealny moment na małą odmianę. I wiecie co? To było dokładnie to co, potrzebowałam.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i uważam je za jak najbardziej udane. Spędziłam z tą książką fantastyczny czas, a kreacja głównej bohaterki, Julii wyjątkowo przypadła mi do gustu. Julia Szyszka, pędzona wspomnieniami i żalem, wyrusza w pieszą wędrówkę po Polsce. Z plecakiem na plecach przemierza kraj, aż zmęczenie i kontuzja zmuszają ją do postoju w (można powiedzieć) opustoszałej poza sezonem Spały. Od nieznajomego wynajmuje domek letniskowy, by nabrać sił do dalszej podróży. Nie spodziewa się jednak, że ten krótki przystanek stanie się początkiem czegoś znacznie większego. Już następnego dnia nad rzeką znajduje ciało młodej dziewczyny. To wydarzenie wciąga Julię w wir śledztwa, od którego tak naprawdę chciała trzymać się z daleka. Jednak szybko okazuje się, że mieszkańcy Spały skrywają mroczne sekrety.
Autorka misternie uknuła intrygę, która krok po kroku odsłania ciemne strony bohaterów. Śmierć dziewczyny stojącej u progu dorosłości, uwielbianej przez wszystkich, rodzi przecież milion pytań. Nikt nic nie widział, nikt niczego nie zauważył, a jednak każdy coś ukrywa i nikt nie wie, co tak naprawdę zaszło na tej imprezie. Poznamy zrozpaczoną matkę, braci, których nie było w mieście, a jednak nie do końca, ojca, który ma słabość do kobiet, kuzyna, który czuje, że do niczego się nie nadaje oraz ciotkę, która od lat stosunki z siostrą ma raczej chłodne a do tego wszystkiego ciekawego policjanta, który też taki kryształowy w przeszłości nie był i kilka innych postaci, które pozwolą poskładać wszystkie elementy tej układanki.
Pani Kinga stworzyła emocjonującą lekturę, która prowadzi czytelnika po nitce do kłębka. Fabuła jest spójna, przemyślana i dynamiczna, akcja nie zwalnia ani na chwilę, a do samego końca nie wiadomo, co się wydarzyło. Przy tym wszystko to jest podane w realny i lekki sposób, a to już trzeba umieć. Stopniowo odkrywamy nie tylko to, co zaszło, ale także co tak naprawdę do tego doprowadziło. To historia, która pokazuje, że prędzej czy później trzeba rozliczyć się z przeszłością. Z ogromną przyjemnością polecam Wam tę książkę. To świetna okazja, by razem z główną bohaterką pobawić się w detektywa i odkrywać sekrety Spały.
„Jedna noc” Kingi Wójcik to znakomite otwarcie nowego cyklu Julia Szyszka, w którym autorka łączy kryminał z thrillerem psychologicznym, tworząc historię gęstą od emocji, napięcia i tajemnic. Fabuła skupia się na Julii – byłej policjantce, która po życiowych tragediach rusza w samotną, pokutną wędrówkę przez Polskę. Gdy kontuzja zmusza ją do zatrzymania się w jesiennej, pustej Spale, kobieta wynajmuje domek nad Pilicą, licząc na chwilę wytchnienia. Ten spokój zostaje jednak brutalnie przerwany, gdy następnego dnia na brzegu rzeki znajduje ciało młodej dziewczyny. Julia, choć stara się trzymać z daleka od spraw, które tak boleśnie kojarzą się z jej przeszłością, zostaje wciągnięta w śledztwo – a im bardziej zanurza się w sekrety mieszkańców Spały, tym mocniej czuje, że ktoś chce za wszelką cenę ukryć to, co wydarzyło się w miasteczku.
Bohaterowie tej opowieści są jednym z jej największych atutów. Julia Szyszka to postać złożona, pełna ran, nadziei i niedopowiedzeń. Jej siła miesza się z bezradnością, a intuicja z lękiem przed powrotem do życia, które zostawiła za sobą. Mieszkańcy Spały tworzą barwną, ale mroczną mozaikę osobowości – każdy ma coś do ukrycia, każdy nosi w sobie cień, przez co do końca trudno odgadnąć, komu zaufać. Wójcik świetnie prowadzi te relacje, podsuwając tropy, które bardziej komplikują, niż wyjaśniają sytuację.
Emocje w książce pulsują zarówno na poziomie fabuły, jak i w przeżyciach czytelnika. Jesienne, puste miasteczko otoczone lasem, rzeka kryjąca w sobie zbrodnię, atmosfera milczenia i presji – wszystko to buduje narastający niepokój. Czytelnik czuje samotność Julii, jej rozdarcie między potrzebą ucieczki a poczuciem obowiązku, a także frustrację wynikającą z odkrywania murów milczenia i półprawd. Z każdą stroną napięcie rośnie, pojawia się coraz większa ciekawość i coraz silniejsze pragnienie, by w końcu poznać prawdę ukrytą pod spokojną powierzchnią Spały.
„Jedna noc” to kryminał z elementami thrillera psychologicznego, przeznaczony dla czytelników ceniących mroczny klimat, intrygi oparte na tajemnicach i bohaterów z prawdziwym bagażem emocjonalnym. To idealna propozycja dla osób, które wolą historie skupione bardziej na napięciu, relacjach i psychologii postaci niż na brutalnych scenach czy dynamicznej akcji.
To wciągająca, emocjonalna i świetnie napisana opowieść o przeszłości, która nie chce pozwolić o sobie zapomnieć. Kinga Wójcik stworzyła mocną bohaterkę i atmosferyczny, przejmujący świat, który łatwo pochłania czytelnika już od pierwszych stron. „Jedna noc” trzyma w napięciu, porusza i zostawia z refleksją – a przede wszystkim sprawia, że z dużą ciekawością czeka się na kolejne tomy serii. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
To dla Julii miał być czas odpoczynku od pracy i od problemów, a głównie od myśli jakie ją nawiedzają od czasu śmierci najbliższych. Cóż, już pierwszej nocy nieopodal wynajętego domku znajduje ciało młodej dziewczyny. Mieszkańcy, a zwłaszcza rodzina ofiary podchodzą do jej obecności nieufnie, jednak z czasem to właśnie ją proszą o pomoc. Jest coś co przyciąga byłą policjantkę do wzięcia udziału w śledztwie. Co skrywa przeszłość i dlaczego akurat teraz chce zostać ujawniona.
Klimat małomiasteczkowego społeczeństwa, młodzi ludzie poszukujący rozrywek i perspektyw na przyszłość. Dawne rany zaklejone plastrem, który pod wpływem czasu zaczyna się odklejać. Tajemnice i siostrzane spory.
Autorka po raz kolei stworzyła fabułę, z której ciężko się wyplątać. Nitki prowadzące na początku w różnych kierunkach by pod koniec już jako jedna dojść do celu. Główna bohaterka, poraniona przez życie, szukająca czegoś, czego mogłaby się uczepić i mająca zdolność do szybkiego łączenia faktów. To wszystko razem sprawia, że książkę się "połyka". Jest ciekawie, wciągająco i intrygująco. Mam jedno małe zastrzeżenie...jak dla mnie jest w niej nieco zbyt wiele alkoholu.
Polecam fanom kryminałów, zwłaszcza tym, którzy stronią od ich krwawych wersji.
Jedno nieprzemyślane zdarzenie, jedna czarna noc zmienią na zawsze przyszłość.
Samotna piesza wędrówka po Polsce ma pomóc Juli rozliczyć się z przeszłością. Nieprzewidziana kontuzja zatrzymuje ją w cichej Spale. Rano w pobliskich szuwarach była policjantka odnajduje zwłoki młodej kobiety. Czy to był wypadek, samobójstwo czy zamierzona śmierć?
Autorka czyni nas aktywnymi obserwatorami wydarzeń. Umieszcza nas w środku akcji i wciąga w zawiłe śledztwo. Przeszłość i teraźniejszość przewijają się przez powieść tworząc coraz spójniejszy obraz. Czy przyczyna śmierci dziewczyny tkwi w skrzętnie skrywanej, starej tajemnicy?
Mieszkańcy Spały znają się dobrze. Nie jednak na tyle dobrze, żeby wiedzieć o sobie wszystko. Niektóre sprawy przykryte są gęstym dywanem tajemnicy, niektóre relacje ukrywają swoje sekrety w ciemnych kątach. Nawet bliska rodzina w obliczu tragedii staje się sobie obca.
Akcja powieści nie jest szybka, nie ma tutaj brutalności ani legionów ofiar. Jednak historia wciąga, wierci dziurę w brzuchu, rozbudza ciekawość. Czytelnik kalkuluje, szuka śladów, na własną rękę próbuje rozwikłać zagadkę.
Główna bohaterka Julka nie jest nachalna, przypomina dobrą znajomą. Walczy z demonami z przeszłości, próbuje uporać się z teraźniejszością. Wzbudza naszą sympatię, przywiązuje nas do siebie.
„Jedna noc” to była dla mnie bardzo komfortowa powieść. Zapewniła emocje, zainteresowała, ale nie przytłoczyła morzem krwi. Wskoczyłam w nią niczym w dobre buty, które niejedno widziały i wiele ścieżek schodziły.
Julia Szyszka po tragicznej śmierci męża i córeczki, rzuca pracę w policji i rusza w wędrówkę po Polsce, by znaleźć cel w życiu lub utwierdzić się w przekonaniu, że nie warto żyć. Nogi zaniosły ją do Spały, gdzie wynajmuje domek nad brzegiem Pilicy od tajemniczego Bernarda. Gdy następnego ranka nad brzegiem rzeki odkrywa ciało młodej kobiety zostaje mimowolnie wciągnięta w śledztwo. Z pierwszej podejrzanej zostaje nieoficjalną śledczą. Jakie tajemnice skrywa senna Spała? Kto zabił dziewczynę? Czy Julia odnajdzie sens życia? Czy powrót do służby jest możliwy? "Jedna noc" to wciągający od pierwszych stron kryminał, opowiada nie tylko o zbrodni, poszukiwaniu zabójcy ale też o trudach pracy w policji, tajemnicach, które zawsze wychodzą na jaw. Jak potoczą się dalsze losy byłej policjantki? Ja już czekam na drugi tom.
" [...] Są ludzie, których nigdy nie posądzałoby się o wyrządzenie komukolwiek krzywdy, a którzy potrafią zabić najbliższą osobę bez mrugnięcia okiem. [...]"
Nie wiem jak wy, ale ja cenię sobie twórczość Kingi Wójcik, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po najnowsze jej dzieło, pod tytułem "Jedna noc". Jest to pierwszy tom z Julią Szyszką w głównej roli. Do jej przeczytania skłoniła mnie przede wszystkim okładka i oczywiście filmiki, które znalazłam na Instagramowych kontach Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Po ich zapowiedziach wiedziałam, że to będzie idealna lektura dla mnie. I powiem wam szczerze, że się nie myliłam. To był strzał w dziesiątkę.
Treść "Jednej nocy" jest jeszcze lepsza niż okładka. Wciąga od samego początku, aż do samego końca, a nawet jeszcze dalej. Szczerze, ja już się nie mogę doczekać dalszej części. Z przyjemnością odkryję wszystkie sekrety głównej bohaterki.
Z Julią Szyszką od razu przypadłyśmy sobie do gustu. Ma przeszłość, o której nie potrafi zapomnieć i niestety, to ciągnie ją na sam dół. Ma niebezpieczne myśli. Wyjechała, żeby sobie wszystko poukładać i wpadła z deszczu pod rynnę. Ten wypad okaże się dla niej bardzo niebezpieczny, a nawet prawie śmiertelny. Bardzo się o nią bałam. Kinga Wójcik pomału odsłania jej historię. Dzięki temu zabiegowi możemy się nią delektować, jak najlepszą i najcenniejszą czekoladką. Powiem wam, że historia Julii tak poruszyła mnie, że aż płakałam. Warto poznać jej historię, a dopiero później ją oceniać.
Co takiego może wydarzyć się w ciągu jednej nocy? Dosłownie wszystko. Tutaj ktoś traci życie. Nie wiadomo, czy to było samobójstwo, czy raczej morderstwo. Zginęła młoda dziewczyna. Jej ciało jakimś dziwnym trafem odnalazła Julia. Czy to za jej sprawką, denatka straciła życie? Tropów będzie dużo. Jak zwykle ta sprawa nie będzie wcale taka prosta. Policjanci będą mieli niełatwy orzech do zgryzienia. Czy nasza Julia rozwiąże szybciej sprawę niż miejscowe służby? O tym oczywiście przekonacie się, podczas czytania.
Jeżeli lubicie poznawać mroczne małomiasteczkowe tajemnice, to idealnie trafiliście. Autorka w idealny sposób o to zadbała. Dzięki temu przyciąga do siebie czytelnika.
Fabuła to po prostu majstersztyk. Idealnie nadaje się na ekranizację. Podobał mi się małomiasteczkowy klimacik. Akcja przebiegająca w spokojnym tempie, a zakończenie powodujące zatrzymanie serca. Poznając je, byłam po prostu w szoku. W sumie jeszcze w nim jestem.
Kinga Wójcik w "Jednej nocy" zmierzyła się naprawdę z trudnymi tematami. Jednym z nich jest śmierć w rodzinie i traumą z nią związana. Ten, kto się z nią zmierzył, ten wie, że nie jest łatwo pójść do przodu i zostawić to za sobą.
Jeżeli lubicie czytać mocne historie, które na długo pozostają w pamięci i wywołują poczucie, że chce się więcej, to śmiało sięgnijcie po "Jedną noc" autorstwa Kingi Wójcik. Nie zawiedziecie się. Dla takiej lektury warto zarwać nockę.
Mam nadzieję, że autorka nie karze nam długo czekać na kolejną część. Chętnie poznałabym wcześniejsze jak i późniejsze losy Julii Szyszki.
To była naprawdę wciągająca lektura od samego początku, gdzie na dzień dobry zostaliśmy świadkami czegoś, co ktoś stracił. Nie znamy szczegółów, lecz dalej wchodząc w treść czytamy o pewnej kobiecie, która ledwo żywa przeszła ogromny odcinek drogi. Wiemy, że czuje się słaba, zmęczona i bardzo smutna. Zdecydowanie czuć tutaj ogromną stratę, która początkowo pasuje nam do prologu. Poszukuje ona domku, czegokolwiek gdzie mogłaby odpocząć. Wiemy, że pieniądze nie grają dla niej roli, ale nie lubi ich pokazywać. Dnia następnego to ona odnajduje zwłoki innej dziewczyny o miedzianych włosach i jest pierwszą podejrzaną. Przy policji udaje oczytaną i pewną siebie, ale wciąż niewiele o niej wiedząc, niczego nie jesteśmy pewni. Z pewnością stara się wzbudzić zaufanie, ale to ona jest w małym miejscu nowa, więc jakby mamy ją na oku. Nie mija wiele czasu i odkrywamy kolejną zagadkę, gdyż mężczyzna, który wynajął jej miejsce pobytu nagle znika. Zupełnie jakby nigdy go tam nie było. Prawowita właścicielka jest zaskoczona całymi wydarzeniami, a my zamiast się na tym skupiać spostrzegamy, że kobieta przybyła zaczyna być obserwowana. Ona sama zauważa coraz więcej nieścisłości i zamiast zrobić to, co podpowiada jej instynkt, pozostaje, by samodzielnie pomóc w rozwiązaniu zagadki śmierci tamtej dziewczyny. Im dalej, tym treść zaczyna sięgać głębiej w każdą z postaci. Wychodzi na to, że małe miejsce, gdzie toczy się akcja ma zamiar zatrzeć wszelkie ślady. Tutaj nikt nie lubi mówić o sobie, wszystko zatrzymują dla siebie, gdyż pobudki jakie nimi kierują, są znane jedynie dla ich samych. Nie osądzaj, zanim nie poznasz szczegółów, takiego jestem zdania i właśnie tą wartość podkreśla książka. Trzeba pamiętać o tym, że ta sama krzywda może być odebrana na tysiąc reakcji i każda będzie inna. Właśnie tak bogate osoby zostały tutaj ukazane. Śledztwo jest ciekawe, gdyż skupia się też na domysłach oraz sprawach, które mogłyby kimś kierować w określoną stronę. Poszukiwanie prawdy odbywa się nie tylko za pomocą dowodów, ale i zrozumienia, byśmy wiedzieli dlaczego od wewnętrznej strony do tego doszło. To bardzo uczłowieczyło tutaj każdego. Mega mi się spodobała, wniosła taką świeżość do kryminału:-) Bardzo ją polecam:-)
Julia nie ma już domu, przemierza z plecakiem kolejne kilometry, starając się zapomnieć o przeszłości. Ze zranioną nogą dociera do turystycznej miejscowości Spała i przypadkowo zauważa ofertę wynajęcia domku nad Pilicą. Z ulgą korzysta z tej możliwości, planując wyleczyć otarcia. Ma szczęście - chatka jest piękna, w kominku napalone, a mężczyzna z kluczami na miejscu. Postanawia odpocząć, zregenerować siły przed kontynuowaniem wędrówki.
Sytuacja diametralnie zmienia się, gdy rano tuż przy plaży znajduje martwą dziewczynę. To nie wszystkie bieżące problemy, po przyjeździe patrolu, okazuje się, że właścicielką domku jest kobieta. Kim był więc Bernard, który przyjął zapłatę i przekazał klucze? Później jest tylko gorzej – ktoś ją obserwuje, ktoś krąży nocą wokół domku. Mimo tego, podejmuje decyzję, że postara się pomóc rozwiązać zagadkę śmierci Oliwii. Jaką cenę zapłaci za wtrącanie się w sprawy mieszkańców Spały?
Sama Julia również ma tajemnice, najchętniej ukryłaby swoją przeszłość, chociaż zdaje sobie sprawę, że status świadka raczej w tej sytuacji nie pomaga. Uwierzcie, fabuła dopiero się rozkręca, każdy z bohaterów powoli odkrywa zaskakujące karty, udowadniając, że wszyscy jesteśmy skomplikowani, nie lubimy mówić o własnych problemach, tłumimy emocje. Innym staramy się pokazać lepszą twarz, zakłamując rzeczywistość.
A tytuł? Odnosi się do kilku bohaterów. W życiu niektóre momenty okazują się przełomowe, odciskając piętno na teraźniejszości i przyszłości. A miłość, chęć zemsty, gniew często determinują plany, ambicje, motywacje. Najgorsze jednak są kłamstwa, gdyż popychają człowieka do najgorszych czynów i tajemnice – te niszczą wszystko.
Kryminał czyta się świetnie, kolejne rozdziały wymuszają poznacie nowych faktów, nie można przestać przewracać stron. Julia jest świetną bohaterką, nie mogę się doczekać jej dalszych losów. Zakończenie jest tak skonstruowane, że mam ochotę napisać do @kingawójcik i błagać o pisanie kolejnej części… Umieram z ciekawości czy zmieni swoją dobitną, przerażającą decyzję i czy aspirant Miłosz Orłowski pozostanie na dłużej w jej życiu.
Jeśli książka może zacisnąć się niczym pętla wokół szyi pętle napięcia, to ta właśnie to robi. Autorka dała się już poznać jako niebywały architekt historii, gdzie przeszłość i teraźniejszość są na kursie kolizyjnym i zderzają się niczym muflon z pustym łbem teściowej, a głównymi poszkodowanymi są bohaterowie powieści.
Julia Szyszka to główna bohaterka, która toczy wyścig z własnymi demonami. Cała kreacja bohaterki jest bardzo autentyczna a jej kontrast kruchości i „twardości” jest uderzający i bardzo ją uwiarygadnia. Splot wydarzeń wciąga Julię w śledztwo, które jest dla niej sprawdzianem i wewnętrzną próbą siły.
Kupił mnie klimat tej historii, który w scenerii „opuszczonej” Spały tworzy nietuzinkową aurę, pełną chłodu, szarych barw i „odludzia”, a kto wszystko znakomicie zgrało się z tajemnicą, które miały niemi pozostać na zawsze. Miasteczko wraz ze swoim społeczeństwem skąpane w ludzkich dramatach, niedopowiedzeniach i konotacji, co sprawia, że mnogość podtekstów może jeszcze bardziej niepokoić. Motyw spuszczonej kurtyny milczenia jest jednym z moich ulubionych wiec zawsze mnie satysfakcjonuje.
Niezmiennie doceniam wyczucie Wojcik w dozowaniu informacji i zręcznym odsłaniane warstw zawsze dopieszczonych intryg. Uczucie zagrożenia w tej książce miało w sobie coś z „miecza Damoklesa”, dając poczucie nieuchronnej katastrofy, która niczym prawo Murphy’ego się wydarzy.
Finał nie jest jednowymiarowy i oczywisty, nie ma w nim taniej sensacji, tutaj wszystko było w pełni logiczne i niezwykle emocjonujące. „Jedna noc” jest mieszanka kryminału i thrillera z nutami obyczajówki, który znakomicie dozuje napięcie i pokazuje, jak przeszłość może być dewastującą. Jeśli ktoś jak ja lubi klimat małych miasteczek, to znajdzie tu absolutnie wszystko, co gwarantuje literackie doznania na najwyższym poziomie.
Przeszłość i teraźniejszość tworzą mieszankę wybuchową, a lont jest coraz krótszy… Jedna decyzja. Jedna noc. Jedna zbrodnia.
Julia Szyszka, była policjantka z ogromnym bagażem osobistej tragedii, wyrusza w pokutną wędrówkę przez Polskę. Kiedy kontuzja zmusza ją do przerwy, trafia do opustoszałej jesienią Spały. Spokój jest jednak tylko pozorny. Następnego dnia znajduje na brzegu rzeki zwłoki młodej dziewczyny. I tak kończy się jej planowana odyseja, a zaczyna mimowolne śledztwo.
Co urzekło mnie w tej książce?
Klimat małego miasteczka. Spała jesienią to mistrzowskie tło. Pozornie sielska, a tak naprawdę duszna i skrywająca mroczne sekrety rodzinnych dramatów, zazdrości i niewypowiedzianych żali
Bohaterka z charakterem. Julia Szyszka to postać autentyczna, zrównoważona i przemyślana w działaniu. Jej wewnętrzny ból i determinacja sprawiają, że od razu się z nią zaprzyjaźniacie i kibicujecie jej na każdym kroku
Wciągająca intryga. Wątek kryminalny zbudowany jest wokół zemsty, która dojrzewała latami. Fabuła jest dynamiczna, pełna jest zwrotów akcji, a finałowy plot twist naprawdę robi robotę!
Głębia obyczajowa. To nie tylko kryminalny page-turner. To także bolesna opowieść o rodzinie, siostrzanej rywalizacji, miłości, zdradzie i konsekwencjach wyborów sprzed lat
Kinga Wójcik po raz kolejny udowadnia, że potrafi zbudować atmosferę, od której nie da się oderwać! ?? Jedna noc to thriller psychologiczny, który zaczyna się jak niewinna historia… a kończy jak emocjonalny rollercoaster, po którym musiałam złapać oddech.
Autorka perfekcyjnie bawi się napięciem — każde kolejne odkrycie tylko pogłębiało mój niepokój, a bohaterowie… cóż, im bardziej ich poznawałam, tym mniej byłam pewna, komu mogę zaufać
Mroczny klimat, świetnie poprowadzona intryga i finał, który wywraca wszystko do góry nogami Jeśli lubicie thrillery, które czyta się na wdechu — bierzcie w ciemno.
Książkę czyta się jednym tchem.Kinga Wójcik po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią gatunku! "Jedna noc" to mocny i obiecujący początek nowej serii. Chcę więcej!
Moja ocena: 9 /10
Idealna na jeden intensywny wieczór!
BRUNETTE BOOKS
Ekspolicjanta Julia Szyszka straciła wszystko. Nadzieję też. Teraz w ostatnim akcie pokuty, którą sama sobie zadała, pieszo przemierza Polskę. Spała – letniskowa osada niedaleko Łodzi, ma być kolejnym przystankiem w tej pielgrzymce. Julia wynajmuje domek nad rzeką, gdzie zamierza odpocząć i wyleczyć poranione stopy. Spokojna z pozoru wioska skrywa jednak wiele mroku. Już pierwszego poranka na brzegu rzeki Julia znajduje zwłoki młodej dziewczyny. Zawiadamia lokalną policję i mimowolnie zostaje wplątana w rodzinny dramat, którego początek sięga wiele lat wstecz, a śmierć Oliwii Kasprzak wydaje się być pokłosiem tamtej tragedii, kiedy to jedna noc spowiła mrokiem życie kilku osób. Julia wkracza nie tylko do świata rodziny Kasprzaków, ale również staje się elementem lokalnej społeczności, w której brudne sekrety, przemilczane prawdy i niewypowiedziane żale ciążą niczym źle strawiony posiłek.
„Jedna noc” to mocny wstęp do nowego cyklu powieściowego Kingi Wójcik. Autorka wprowadza nas w małomiasteczkowy klimat Spały – tyleż sennej, co posępnej. Złowieszczo wręcz spokojnej. Skąpanej w tajemnicach i grzeszkach lokalsów, które wyciągają swoje macki w najmniej stosownej chwili. Intryga kryminalna zbudowana jest wokół motywu zemsty. Takiej, która dojrzewa latami i uderza znienacka. Wątek obyczajowy jest tu silnie zaznaczony i ma on niebagatelne znaczenie dla całej historii. To w nim kryje się motyw i odpowiedź, dlaczego to wszystko się stało. Sięgamy do przeszłości, dalekiej, a jednak wciąż bliskiej, bo ta przeszłość w mentalności bohaterów wciąż jest nieprzepracowana. Wciąż w nich żyje i kieruje ich czynami. Nie daje o sobie zapomnieć. To też, w dużej mierze, a może przede wszystkim, historia sióstr Alicji i Walerii. I manipulacji, jakiej zostały poddane. To trudna opowieść o miłości, jej braku, niespełnieniu i konsekwencjach wyborów. O zdradzie, nielojalności, kłamstwach i milczeniu, które boli. „Jedna noc” jest również bolesną historią o rodzinie, o tym, czego nie widać na zewnątrz, bo rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami, w ciszy, w upokorzeniu. I z braku odwagi na sprzeciw trwa latami.
Byłej podkomisarz Julii Szyszki raczej nie da się nie lubić. Przytłoczona własną tragedią, skazana na ból, który skrzętnie ukrywa, jest jednocześnie silna i pogodzona z losem. Autentyczna w swoich zachowaniach. To wyrazista i zrównoważona bohaterka o przemyślanym stylu działania.
Kto zna twórczość Kingi, ten wie, że historie przez nią pisane czytają się same. To nie tylko dynamiczne i pełne akcji page-turnery, ale też mocno osadzone w rzeczywistości i do bólu realne opowieści o ludziach i życiu, dotykające problemów, jakie mogłyby być udziałem każdego z nas. Jest w tej historii coś, co porusza, jakaś głębia emocjonalna, pewna swojskość, coś, co być może znamy. Fabuła dobrze wtapia się w specyficzną atmosferę tej niemalże opuszczonej osady. Chłód, czerń lasu, wąski, zamknięty krąg postaci i ich tajemnice, które niczym gęsta, pajęcza sieć oplatają swoje ofiary.