



Pierwszy tom kolejnej z opowieści rozgrywającej się w stworzonym przez słynnego Neila Gaimana uniwersum Sandmana.
Tym razem głównym bohaterem jest największy komiksowy mag Anglii – John Constantine! Podobno John nie żyje... Owszem, przez jakiś czas był poza naszym wymiarem życia, ale jakaś siła wyrwała go z chaosu apokaliptycznych wersji przyszłości, aby powrócił na ulice Londynu, gdzie przerażające istoty rozdzierają na strzępy miejscowych gangsterów. Ich szef chce zatrudnić Constantine'a, aby zlikwidował mroczne zagrożenie. Szybko okazuje się, że zwyczajne egzorcyzmy nie wystarczają. Co więcej, sprawa ginących bandytów jest tylko zapowiedzią nadciągającego wielkiego niebezpieczeństwa...
Serię „John Constantine: Hellblazer” tworzy wielu autorów, między innymi scenarzysta Simon Spurrier („Lobster Random”, „The Simping Detective”) i rysownik Aaron Campbell („The Shadow”, „Green Hornet”). Tom zawiera materiały opublikowane pierwotnie w amerykańskich zeszytach „The Sandman Universe Presents: Hellblazer” #1, „Books of Magic” #14, „John Constantine: Hellblazer” #1–6. Album dla dorosłych.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Story House Egmont Sp. z o.o., ul. Inflancka 4c, 00-189 Warszawa (PL), adres e-mail: ksk@egmont.pl
| Autor | Simon Spurrier, Aaron Campbell |
| Wydawnictwo | Egmont - komiksy |
| Seria wydawnicza | DC Black Label |
| Rok wydania | 2021 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 216 |
| Format | 17.0 x 26.0 cm |
| Numer ISBN | 9788328160682 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328160682 |
| Data premiery | 2021.12.08 |
| Data pojawienia się | 2021.10.28 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 4 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
John Constantine zadomowił się na polskim rynku. Albumy zbierające jego klasyczne przygody wciąż się u nas ukazują, mieliśmy też okazję czytać jego nowe przygody napisane przez Toma Taylora, pojedyncze zeszyty (w antologii „Dni pośród nocy”) czy gościnne występy w różnych komiksach („Księgi magii”, „Batman”, „Sandman”, „Saga o potworze z bagien”). Teraz nadszedł czas na nową serię osadzoną w uniwersum „Sandmana”. I chociaż nie jest to dzieło na miarę Ennisa, Delano, Azzarello czy Ellisa, twórców najlepszych przygód Johna Constantine’a, i tak warto jest po ten album sięgnąć.
John Constantine nie żyje. A raczej nie żył. Właściwie to jednak przebywał poza wymiarem życia, a teraz powraca do Londynu, by stawić czoła masakrze, jaka stała się udziałem gangsterów i dziwnych bestii. Problem w tym, że tym razem zwykłe działania nie wystarczą, a sytuacja jest jedynie zwiastunem… czegoś zdecydowanie większego…
John Constantine narodził się w wyniku brytyjskiej inwazji twórców komiksowych dokonanej na amerykański rynek. Przyniosło to odświeżenie, ale też i nową jakość, jakiej amerykańscy komiksiarze nie potrafili dotąd zapewnić. Najważniejszym przedstawicielem tej inwazji był Alan Moore, który stał się rewolucjonistą komiksu i to właśnie on w latach 80. XX wieku wymyślił postać Johna Constantine’a. bohater ten mocno spodobał się innemu brytyjskiemu twórcy, który sam nabrał ochoty na tworzenie przygód tego bohatera, ale trafiły one – i dobrze, że tak się stało – w ręce Delano. Gaiman, który całą swoją karierę komiksową wzorował się na Moorze i odnosił do jego prac, Constantine’a jednak w ogóle nie czuł (widać to szczególnie w jednym jedynym zeszycie „Hellblazera”, jaki napisał). Nie przeszkadzało mu to jednak wrzucać go do swoich historii, od „Batmana”, przez „Księgi magii” po swoje najważniejsze dzieło, „Sandmana”. I po tym ostatnim szyldem wyszedł najnowszy komiks z serii.
Cykl „Sandman Uniwersum” to seria komiksów różnych autorów rozwijających postacie pojawiające się w tamtym dziele, zainicjowana z okazji 30-lecia powstania „Sandmana”. Z zasady skierowana jest do starszych odbiorców, dlatego Constantine wydaje się pasować do niej, jak ulał. Ten tom, pierwszy z dwóch zbierających 12-częściową serię, pokazuje, że John ma się tu całkiem nieźle. To nie poziom najlepszych tomów serii, ale zawodu też nie ma. To dobra historia, pełna magii i mroku, brutalna, cyniczna i przyjemna w odbiorze. Ma klimat, niezłą akcję i nawet jeśli to nie to, co najlepsze tomy, ale nadal ujmująca.
Także graficznie. Ilustracje są nawet lepsze (przynajmniej te Campbella) niż scenariusz, realistyczne, dopracowane, nastrojowe i brudne. Kreska jest trochę niechlujna, pełna mocnych plam czerni i udanego, pasującego do całości koloru, także dobrze budującego klimat. W efekcie dostajemy dobry, nastrojowy komiks z pogranicza horroru i dark fantasy. Bliższy typowemu „Sandmanowi” niż „Hellblazerowi” (a osobiście wolę tę drugą serię), ale nadal udany i wart polecenia fanom obu serii.