
Nikt nie rodzi się zły. Zło rodzi się w ciemności
W piwnicy jednej z kamienic na krakowskim Podgórzu policja odnajduje okaleczone zwłoki młodej kobiety. Okoliczności zbrodni i tajemnicza wiadomość pozostawiona przy ofierze nie pozostawiają najmniejszych wątpliwości, że doszło do brutalnego morderstwa.
Intensywne śledztwo, prowadzone przez komisarza Korczulę i prokurator Sadowską, wiedzie policjantów do kolejnego przerażającego odkrycia, jednak sprawca wciąż pozostaje nieuchwytny. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy kilka dni później, w innej części miasta, odnalezione zostaje kolejne ciało i… kolejna tajemnicza wiadomość. Śledczy nie mają złudzeń, że zbrodnie są dziełem jednego człowieka, którego tożsamość wciąż pozostaje zagadką. Mimo wysiłków wszystkie tropy prowadzą donikąd, jakby morderca zapadł się pod ziemię. Nikt nawet nie przypuszcza, jak trafne jest to stwierdzenie…
Brudny, gęsty i nastrojowy kryminał wiedzie czytelników w rzadko odwiedzane zakamarki Krakowa, przy okazji obnażając jego najciemniejsze strony: zimne piwnice, opuszczone podziemia, kanały pełne szczurów.
Bartłomiej Kowaliński, autor znakomicie przyjętej górskiej trylogii kryminalnej o dziennikarzu śledczym, porzuca Podhale, by odkryć przed czytelnikami nieznane oblicze Krakowa. Kajdany to klimatyczna, misternie utkana powieść kryminalna przedstawiająca zawiłe śledztwo, którego sukces wcale nie jest pewny.
„Mroczny i niepokojący Kraków. Bezwzględny morderca. I żmudne policyjne śledztwo. Kajdany to kryminał, który chwyta za gardło i nie pozwala się odłożyć. A niepokój będzie wam towarzyszyć do ostatniej strony. Polecam”.
– Wojciech Chmielarz
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Initium Patryk Lubas, Ul. Witosa 29/70, 30-63 Kraków (PL), adres e-mail: initium@initium.pl
| Autor | Bartłomiej Kowaliński |
| Wydawnictwo | Initium |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 464 |
| Numer ISBN | 9788368205046 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368205046 |
| Data premiery | 2024.10.24 |
| Data pojawienia się | 2024.10.07 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Bartłomiej Kowaliński zaskarbił sobie sympatię czytelników słynnym cyklem z dziennikarzem śledczym Pawłem Wolskim, serią znaną jako górska trylogia kryminalna. Tym razem autor opuścił Podhale, by odkryć przed czytelnikami nieznane oblicze Krakowa. Prowadzi czytelnika po ciemnych zakamarkach tego miasta, piwnicach i kanałach, w których czają się nie tylko szczury, ale także zło w czystej postaci.
Nie można odmówić tej powieści, że wciąga od pierwszych stron i nie puszcza do samego końca. Finał w kanałach to chyba najlepsza scena w tej powieści, chociaż odniosłam wrażenie, że jest urwana. Zabrakło mi kropki nad i, ale widocznie taki był zamiar autora, bo zapewne przygotowuje kolejne przygody nieco aroganckiego, ale perfekcyjnego Komisarza Korczuli i niezwykle zaangażowanej i przestrzegającej prawa prokurator Sadowskiej.
To co wzbudziło mój niekłamany zachwyt to mistrzowsko budowana przez autora atmosfera grozy i niepewności. Dzięki opisom mrocznych uliczek, opuszczonych budynków i makabrycznych zbrodni, moim oczom jawił się przerażający obraz. Razem z komisarzem Korczulą i prokurator Sadowską śledziłam ich trudną drogę do rozwiązania tajemnicy seryjnego mordercy, pełną trudności i emocjonalnego napięcia.
„Kajdany” to mroczny kryminał dla osób o mocnych nerwach, oferujący kilka godzin wciągającej rozrywki na bardzo dobrym poziomie.
W piwnicy jednej z kamienic na krakowskim Podgórzu znaleziono okaleczone ciało młodej kobiety. Przy zwłokach odkryto jedynie tajemniczą wiadomość, brak jednak jakichkolwiek śladów, które mogłyby naprowadzić policję na trop sprawcy. Najbardziej intrygujący element miejsca zbrodni stanowiły średniowieczne kajdany, którymi ofiarę przytwierdzono do ściany.
Zaimponował mi research, jaki autor przeprowadził przed napisaniem powieści. Dzięki temu procedury związane ze śledztwem, praca prokuratora czy wiedza z zakresu medycyny sądowej, a także informacje o sieci wodociągowej i kanalizacyjnej sprawiły, że powieść wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Nie miałam poczucia odrealnienia czy czytania o czymś, co byłoby niemożliwe.
Mocnym punktem tej książki jest jej autentyczność. Bartłomiej Kowaliński włożył ogromny wysiłek w realistyczne ukazanie pracy śledczych. Uczestniczyłam w ich dochodzeniu, przechodząc przez kolejne etapy śledztwa, jakbym naprawdę zaglądała im przez ramię. Nie umykały mi żadne szczegóły, a dowody były wyciągane w sposób przemyślany i wiarygodny, a nie przypadkowy czy nierealny. Czasami zżymałam się na błędne decyzje czy nieudane analizy dowodów, ale jednocześnie doceniałam, że autor nie stworzył postaci wszechwiedzących nadludzi.
Moim zdaniem tytułowe kajdany mają podwójne znaczenie. Z jednej strony jest to przedmiot, który krępuje ruchy ofiary, uniemożliwiając jej ucieczkę. Z drugiej zaś to obraz psychicznej pułapki – nękanie, które wpędza ofiarę w poczucie winy, buduje głęboką traumę, a w końcu prowadzi do działań o nieodwracalnych konsekwencjach.
„Kajdany”to solidna rozrywka na kilkanaście godzin z intrygującą zagadką i mrocznym klimatem. Gęsta atmosfera, realistyczne postacie, skomplikowane wątki i ślepe zaułki sprawiają, że napięcie utrzymuje się do ostatniej strony. Autor ukazał mi Kraków, jakiego nigdy wcześniej nie znałam – miasto śmierdzące, pełne patologii i niebezpieczeństw, zupełnie inne od tego, które znam z turystycznych przewodników. Choć całość mnie wciągnęła, to zakończenie pozostawiło pewien niedosyt. Czy miało to negatywny wpływ na mój odbiór powieści? Absolutnie nie – lubię takie zakończenia, które pozostawiają miejsce na własne domysły. Moim zdaniem autor podjął dobrą decyzję, dając mi miejsce na indywidualne interpretacje.
Mrok, brud i cienie przeszłości w wydaniu Bartłomieja Kowalińskiego. Jeśli masz ochotę na kryminał od którego nie można się oderwać to myślę,że to dobry adres. Ba! Jestem o tym przekonana
To historia, która pochłonęła mnie bez reszty. Aby rozwiązać tę sprawę musisz bacznie wszystko obserwować, bo każdy ruch może być niebezpiecznych, musisz cofnąć się w przeszłość, bo „nikt nie rodzi się zły. Zło rodzi się w ciemności.” Zawiłe śledztwo, świetnie wykreowani bohaterowie, mrok Krakowa… Po drodze napotkasz na wiele przeszkód, mylnych tropów, czasem zastoju w sprawie, bo morderca potrafi się kamuflować.
Brud, strach, szczury…. śmierdzące kanały i piwnice, miejsca w których nikt nie chciałby się znaleźć, to po nich będziesz kroczyć, aby dogonić sprawcę.
Trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, mam tylko jedno małe ale, za szybko się skończyła :)
Nie mogłam sobie wymarzyć lepszej książki! Były tutaj nadzwyczajne sprawy do rozwiązania, twarde postacie, wartka akcja i mega wciągający klimat! Lubię jak postacie wiedzą czego chcą i potrafią szanować innych. Z pewnością wciągnie was na tyle, by przeczytać ją na raz:-)
Ciemność, brud, wilgoć, zimno, oblepiająco gęsta atmosfera, pełna strachu i tajemnic. Czułam się przesiąknięta mrocznym klimatem, który wyjątkowo mocno działał na wyobraźnię. Samo śledztwo - mozolne, szczegółowe, z niespiesznie ujawnianymi faktami, częstymi fałszywymi tropami, sprawia, że czytelnik cały czas balansuje na granicy niepewności. Dawka emocji, którą autor serwuje na koniec książki rekompensuje chwilowe zwolnienia akcji, kosztem opisu żmudnej pracy dochodzeniowej. Obraz krakowskich podziemi na długo zostanie w mojej pamięci.
„Kajdany” to książka, która zabiera czytelnika na fascynującą i pełną napięcia podróż po Krakowie. Mroczny klimat miasta, intrygujące śledztwo i brutalne zbrodnie sprawiają, że to idealna lektura dla fanów mocnych kryminałów. Autor znakomicie poprowadził fabułę, każda kolejna strona odkrywa coś nowego, a tajemnice mnożą się aż do ostatniego rozdziału. Polecam każdemu, kto ceni nieoczywiste zakończenia i emocje na wysokim poziomie!
„Kajdany” Bartłomieja Kowalińskiego to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale z pewnością nie ostatnie. Dosłownie w swojej twórczości mnie rozkochał i zauroczył! To jak potrafi poprowadzić akcję, bez zbędnego pośpiechu, a jednak z wielkim zainteresowaniem czytelnika! Dla mnie istny majstersztyk i już autor wpada na moją listę must read z każdym kolejnym tytułem, nie zapominając oczywiście o nadrobieniu poprzedniej serii!
Uwielbiam Kraków od zawsze, dlatego z wielką przyjemnością wybrałam się do niego w literacką podróż. Jednak to, co zaserwował autor, niewiele miało wspólnego z pięknym, klimatycznym Krakowem, który na myśl o tym mieście mam przed oczami! Wraz z komisarz Korczulą i prokurator Sadowską poszukujemy winnego zbrodni dokonanej na kobiecie, której ciało zostało brutalnie okaleczone. Wraz z ciałem otrzymujemy tajemniczą wiadomość, a później już tylko dochodzą kolejne ofiary i kolejne wiadomości, które totalnie gubią panią komisarz i panią prokurator, ale również czytelnika! Za każdym razem morderca był krok przed śledczymi, jakby dosłownie potrafił przewidywać ich kolejny ruch, a ci poruszali się po omacku. Zbrodnie, które mnie zaskoczyły, szczególnie opisy ciał ofiar, które zaserwował nam autor! Były one niezwykle autentyczne, ale również brutalne i przerażające! Podobnie z sekcjami zwłok, które autor opisał niezwykle szczegółowo i bez skrępowania!
To jak zgrabnie autor potrafi wciągnąć czytelnika w wir poszukiwań mordercy, który wciąż zostaje nieuchwytny, jest nie do opisania! Historię poznajemy z kilku perspektyw, co pozwala nam zrozumieć działanie każdego z bohaterów. Tajemnica, którą otrzymujemy już na wstępie książki, trwa z nami niemal do zakończenia, które wbija w fotel i zaskakuje!
Zdecydowanie jedna z najlepszych książek, które czytałam w tym roku, a co więcej jeden z najlepszych kryminałów, które czytałam w życiu! Ja zdecydowanie polecam ten tytuł, szczególnie miłośnikom gatunku, bo zapewniam, że się nie zawiedziecie!
Liczyłam na silne emocje i nie zawiodłam się. Opisy zbrodni są dość brutalne, ale uważam, że pasowały do mrocznego klimatu książki. Dla mnie była to mocno wciągająca lektura i polecam!
Bardzo dobry kryminał, trzymający w napięciu od początku do końca. Podobało mi się jak autor budował intrygę, a do tego akcję umieścił w mrocznym Krakowie, jakiego jeszcze nie znałam. Śledztwo ciekawie prowadzone przez duet policjant-pani prokurator. Ciekawe były rozdziały ukazujące perspektywę sprawcy, bo jeszcze bardziej wprowadzały w mroczny klimat, a zakończenie mocno zaskakuje. Dla fanów kryminałów to prawdziwa uczta.
Autor stworzył doskonały mroczny klimat, ale przede wszystkim dał nam bardzo rzeczywiste śledztwo, oparte na poszlakach i mozolnej pracy. To dodaje tej historii autentyczności, a ja z ogromną ciekawością podążałam za śledczymi, jak i sprawcą.
Przejdźmy do głównych bohaterów.
Policjant i Pani prokurator.
Oboje mają bardzo silne charaktery, są nieustępliwi, a przede wszystkim nie boją się szczerze powiedzieć co myślą.
Ludzie za nimi nie przepadają, może nawet się ich boją, ale cenią za to jak wykonują swoją pracę.
Jest i ten on, postać która nie jest jednoznaczna, która budzi skrajne emocje, która mimo wszystko potrafi wzbudzić współczucie.
A którą poznajmy dzięki jego wspomnieniom, które przeplatają się z bieżącymi wydarzeniami.
Piwnica, szczury, kajdany to jego codzienność.
Czyż to nie doskonałe warunki, do narodzin zła?
Ta książka jak i sam tytuł jest pełna symboliki.
Co byście zrobili gdy ktoś był zakuty w kajdany?
Pewnie pomoglibyście mu się z nich uwolnić, a co jeśli ich nie widać?
Jeśli to nie metal zniewala, tylko osoba którą się kocha bezwarunkowo?
Zapraszam was w podróż mrocznymi zakamarkami Krakowa, od piwnicy gdzie wszystko się zaczęło, do miejsca gdzie się wszystko skończyło...
Tylko uważajcie na sznur, bo może pojawić się szczur ...
„Kajdany” to książka, która porwała mnie od pierwszych stron. Nie potrafiłam oderwać się od niej nawet na chwilkę i przeczytałam ją w dwa wieczoru. Autor świetnie poprowadził akcje oraz oddał wspaniale klimat mrocznych, rzadko odwiedzanych części miasta.
Akcja książki może nie jest zbyt dynamiczna, ale autor świetnie buduje tu napięcie, które rośnie z każdą stroną. Bohaterowie tutaj są wspaniale wykreowani. Komisarz Korczul i prokurator Sadowska to postacie, które zdecydowanie są dobrymi śledczymi. W swojej pracy wykazali się nie tylko inteligencją, ale również nieszablonowym myśleniem i przebiegłością. Wszystkie stropy sprawdzili bardzo dokładnie.
„Kajdany” to kryminał, który posiada wszystko to co powinien posiadać dobrze napisany kryminał. Morderstwa, trudny do odnalezienia zabójca, zwroty akcji, mroczny klimat, dociekliwych śledczych i zakończenie, którego nie można tak szybko domyśleć się.
Świetny i bardzo dobrze przemyślany kryminał. Intensywny, mroczny, angażujący i bardzo intrygujący. Rewelacyjna grupa śledczych. Czekam na kontynuację!
„Kajdany” to mroczna powieść, w której zło wyrządzone w przeszłości, prowadzi do tragedii. Autor stworzył klimatyczną, pełną mroku powieść. Misternie utkana zagadka kryminalna, prowadząca po najciemniejszych zakamarkach Krakowa. Zawiłe i skomplikowane śledztwo, pełne niewiadomych, tropów prowadzących donikąd, brutalnych morderstw. Bohaterowie wyraziści, charyzmatyczni. Świetnie ukazana ciężka praca policji. Wyborna uczta dla miłośników dobrych kryminałów.
Akcja jest dość dynamiczna, choć nie pędzi na złamanie karku. Jest czas na zastanowienie, chwilę zadumy nad sprawą i układanie własnych pomysłów na to, kto, gdzie i w jakim celu miesza w sprawie.
Kowaliński sprezentował czytelnikom zmyślną intrygę, dochodzenie pełne niejasności i zwodniczych punktów. Brudny, ociekający klimat noir osadzony w Krakowie co sprawia, że namacalnie można odczuć, jak wydarzenia fabularne są blisko czytelnika i jak fabuła wciąga go w wir wydarzeń. W powieści nie brakuje momentów refleksji i wydarzeń, którym zdecydowanie bliżej do dramatu niż thrillera. Z mojej strony zdecydowania polecajka.
Muszę przyznać, że to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora Bartłomieja Kowalińskiego. Po przeczytaniu jego najnowszego kryminału pt. "Kajdany" wiem, że muszę nadrobić poprzednie tytuły. Co tutaj działo się???? Autor zabiera nas do Krakowa, gdzie komisarz Sebastian Korczula wraz z prokuratorką Agnieszką Sadowską oraz innymi policjantami powadzą śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa. Sprawca jest nieuchwytny, a kolejne morderstwo pokazuje, że wszystko zaplanował z zimną krwią. Wszyscy zastanawiają się kim może być poszukiwany psychopatą i dlaczego to robi?
Jesteście ciekawi, kto wpadnie na trop mordercy i kto go złapie?
Gwarantuję Wam, że nie będziecie nudzić się ani przez chwilę. Akcja powieści jest bardzo dynamiczna. Cały czas coś dzieje się. Bohaterowie są świetnie wykreowani. Z zapartym tchem obserwowałam śledztwo prowadzone przez komisarza Korczulę. Autor potrafi manipulować czytelnikiem i podsuwać mylne tropy. Podejrzanych jest tutaj wielu. Także trzeba mieć się na baczności i uważać. Wspomnienia mordercy bardzo mnie wciągnęły i przewracałam kartkę za kartką, by zagłębić się w jego psychikę i dowiedzieć się, co sprawiło, że stał się mordercą. Pościg za mordercą dostarczył mi mnóstwo wrażeń i emocji. Do samego końca czułam niepokój i oddech krążącego w ciemnościach psychopatyczny. Ta lektura nie jest dla osób o wrażliwych osobowościach, bo czytając tę książkę trzeba mieć stalowe nerwy. Niektóre opisy przyprawiają o palpitacje serca, a także obrzydzenie. Ta historia pokazuje czytelnikom, że duży wpływ na to kim stanie się człowiek w przyszłości ma to jakie mieliśmy dzieciństwo.
To jak macie ochotę zajrzeć do zimnych piwnic i ciemnych kanałów?
Bawiłam się znakomicie! Polecam bardzo!
BRUNETTE BOOKS
Co się czai w ciemnej stronie Krakowa? Brutalne zabójstwa, bezlitosny zabójca. Mocna powieść, warta polecenia.
Drastyczne historie morderstw młodych kobiet, psychopatyczny morderca. Mroczny klimat, ale świetnie się czytało. Polecam!
Fantastyczny komisarz Korczula i bardzo fajna prokuratorka. Interesująca fabuła. Polecam!