
Powstają martwi bogowie
Lik-Rifa – mityczna smocza bogini, której cień wywołuje dreszcz, a ryk zapowiada koniec świata – wydostała się z więzienia i ma tylko jeden cel: zanurzyć świat we krwi. Orka przemierza południowe krainy, by odnaleźć porwanego syna, a Krwiozaprzysiężeni desperacko szukają sposobu, by ocalić swoją wiedźmę. Varg wkracza na drogę zemsty, ucząc się, że wybranie tej ścieżki wiąże się z ofiarami, o których wolałby zapomnieć.Elvara z całych sił stara się wypełnić krwioprzysięgę. Niestety, nawet połączone siły śmiertelnych i nieśmiertelnych są tylko kroplą w oceanie wobec mocy smoczycy.Ostatnia nadzieja leży w księdze, którą pozostawiła szalona bogini – zakazana magia, która może przywrócić wilczego boga Ulfrira z martwych. Ale magia ma swoją cenę, a powrót bogów zwiastuje bitwę, jakiej świat jeszcze nie widział.Gdy starzy bogowie powstaną, niebo spłonie.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Fabryka Słów sp. z o.o., Poznańska 91, 05-850 Ożarów Mazowiecki (PL), adres e-mail: sekretariat@dressler.com.pl"
| Autor | John Gwynne |
| Wydawnictwo | Fabryka Słów |
| Seria wydawnicza | Krwiozaprzysiężeni |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Format | 14.0 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 9788383750880 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383750880 |
| Data premiery | 2025.01.23 |
| Data pojawienia się | 2025.01.20 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 256 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Cześć, Młodzi Wojownicy i Czarodziejki! Jeśli myślicie, że po „Cieniu bogów” nic Was już nie zaskoczy, przygotujcie się na prawdziwą jazdę bez trzymanki! „Głód bogów” to drugi tom epickiej serii „Saga o Krwiozaprzysiężonych” na sterydach i z jeszcze większą dawką akcji. Bogowie powrócili. I są głodni… władzy, zemsty i wojny. Co dostajesz w pakiecie?
Nordycki klimat, epickie bitwy, mroczne rytuały, smoki (tak, prawdziwe smoki) oraz silne, nieoczywiste postacie. Wojna rozdziera świat: jedni pragną przywrócić dawny porządek, inni dążą do chaosu. Kto okaże się lojalny, a kto zdradzi? Kto przetrwa, a kto zginie w imię bogów? Gwynne to mistrz brutalnego, emocjonalnego fantasy. Jeśli lubisz „Wikingów”, „Grę o Tron” i mitologię nordycką – ta książka jest dla Ciebie.
Pamiętacie Orkę, Vargę i Elvarę? Myśleliście, że ich losy były skomplikowane? To dopiero początek! W „Głodzie bogów” ich ścieżki jeszcze bardziej się plączą, a stawka jest wyższa niż kiedykolwiek. Bogowie nie śpią, a ich mroczne plany zaczynają się urzeczywistniać.
Zastanawiacie się, co sprawia, że ta książka jest tak wyjątkowa? Zapomnijcie o nudnych opisach przyrody! Tutaj co chwilę coś się dzieje i to było super w pierwszym tomie. Ciesze się że to pozostalo w drugim tomie.. Przed wami krwawe bitwy i epickie, pościgi trzymające w napięciu, a zwroty akcji potrafią wywrócić wszystko do góry nogami. Bohaterowie, których pokochacie (lub znienawidzicie), są niezwykle wyraziści. Dobrze znana Orka to twarda wojowniczka z charakterem, Varga to tajemniczy wilczy syn z mroczną przeszłością, a Elvara… cóż, jej determinacja i spryt Was zaskoczą. Każda postać ma swoje własne motywacje, przez co ich losy naprawdę Was obchodzą. Gwynne stworzył świat inspirowany mitologią nordycką, ale pełen unikalnych rozwiązań. Jest brutalny, surowy, a jednocześnie fascynujący. Poznacie nowe krainy, potwory i magiczne artefakty, które pobudzą Waszą wyobraźnię. Mroczna magia i pradawne tajemnice: bogowie w tej serii to nie mili staruszkowie z brodami. To potężne, często okrutne istoty, które mają swoje własne, niebezpieczne cele. Odkrywanie ich sekretów i powiązań z teraźniejszością bohaterów to jedna z największych frajd tej książki. Książka ma niesamowity, mroczny klimat. Czuć chłód północy, zapach krwi i potu, a w powietrzu wisi ciągłe zagrożenie. To sprawia, że lektura jest naprawdę immersyjna. Nie będę zdradzać, jakie akcje na was czekają, bo tego jest od groma. Co najśmieszniejsze to to, że bez wglądu na to, jaką drogę wybiorą tam zawsze będzie mnóstwo krwi i… Ach.. Zazdroszczę wam tej przygody a ja sama czekam na trzeci tom.
Jeśli lubicie fantasy z mocną akcją i krwawymi bitwami, złożonych i niejednoznacznych bohaterów, mroczne i brutalne światy, opowieści o bogach, magii i pradawnych tajemnicach, książki, które nie boją się zaskakiwać i trzymać w napięciu do ostatniej strony, to „Głód bogów” jest dla Was! Przygotujcie się na intensywną lekturę, która na długo pozostanie w Waszej pamięci. Nie czekajcie, zanurzcie się w ten epicki świat! Pamiętajcie, to dopiero drugi tom, więc po skończeniu będziecie z niecierpliwością wyczekiwać kolejnej części!
TW: brutalność
Powstają martwi bogowie. Lik-Rifa – mityczna smocza bogini, której cień wywołuje dreszcz, a ryk zapowiada koniec świata – wydostała się z więzienia i ma tylko jeden cel: zanurzyć go we krwi.
"Głód bogów" to epicka kontynuacja sagi fantasy osadzonej w mroźnym świecie inspirowanym nordycką mitologią. Akcja powieści rozgrywa się już od pierwszych stron i budzi grozę w czytelniku na samą myśl starcia się bohaterów z krwawą boginią. John Gwynne zafundował niesamowicie emocjonującą historię, która w niektórych momentach potrafiła mocno chwycić za serce... Ale od początku.
Najważniejszym filarem są bohaterowie - w drugim tomie jest nieco więcej perspektyw, ale nadal Orka i Varg wygrywają w zdobywaniu mojej sympatii. Obydwoje są wojownikami, choć na różnym etapie siły i doświadczenia, którzy oddani są swej rodzinie i misji. Ich działania, choć momentami brutalne, okraszone są chęcią wolności, pozbycia się wroga i odzyskaniu ukojenia - lub ofiarowanie go komuś dla nich ważnego. Tę dwójkę mogłabym czytać bez końca, bo także otaczający ich bohaterowie drugoplanowi są naprawdę ciekawymi postaciami i dodają całej historii solidnej dawki "rodziny" walczącej aż po kres swoich dni. Jeżeli chodzi o pozostałych bohaterów, to mimo wszystko również byli interesujący, ale nie przykuli mojej uwagi na dłużej. Jak już, to tylko szczurzy potomek, ale to ze względu na otaczających go bohaterów.
Trzeba również zwrócić uwagę na niesamowitą zdolność autora w łączeniu rozbudowanego świata z fabułą. Stworzył on skomplikowany system magii, historię całego kontynentu oraz bogów - co łączy się w ekscytującą historię ratowania bliskich, ale także stopniowo całego świata. Każde przegrane starcie czy źle obrany sojusznik... Może skończyć się śmiercią całego miasta. I tu autor również nie boi się ukazywać brutalnych walk, śmierci czy ciężkich wyborów. Pokazuje jak skomplikowane bywa społeczeństwo i co dla niektórych jest ważniejsze w życiu, a również ile warta jest moralność w tak dzikim świecie.
Saga o Krwiozaprzysiężonych to ciężki kawałek fantasy, który może odstraszać swą brutalnością, oschłością i ciągle panującym chłodem. Jednakże tli się w niej płomień, który ogarniając czytelnika pochłania go bez reszty i zostawia po sobie pustkę, którą pragnie się zapełnić kolejnym tomem. Czytajcie, czytajcie, czytajcie... Bo naprawdę warto.
„Głód Bogów” jest drugim Sagi o Krwiozaprzysiężonych, a ja byłam ciekawa, co John Gwynne przygotował w nim dla swoich czytelników. W książkach fantastycznych wiele niesamowitych emocji dostarcza nam eksploatacja świata, w który przyszło nam wkroczyć. John Gwynne sprawił, że mimo tego, że poznałam go w książce „Cień bogów”, nadal mnie fascynuje i sprawia ogromną przyjemność przebywanie w nim. Akcja powieści rozpoczyna się w świecie, który jest inspirowany Norwegią. Pamiętam doskonale, kiedy sięgnęłam po „Cień bogów” byłam nim zafascynowana. Nie potrafiłam sobie odmówić takiej przyjemności, aby ponownie udać się na spotkanie ze znanymi bohaterami.
„Głód Bogów” opowiada o wojownikach Orce, Vargu i Elvarze, którzy kontynuują swoją podróż i próbują uratować świat. Podczas wędrówki spotykają nowe wyzwania i umacniają przyjaźnie ze swoimi towarzyszami broni. Lik- Rifa to mityczna smocza bogini, która może zapowiedzieć koniec świata, teraz kiedy wydostała się z więzienia pragnie zemsty, tego by świat zalał się krwią. Orka nadal poszukuje swojego syna, pragnie ocalić go. Varg wkroczył na drogę, która prowadzi go do zemsty, tylko, czy będzie mógł zapomnieć o tym wszystkim i dalej żyć? Elvara stara się wypełnić krwioprzysięgę, jednak nie jest to takie proste, jakby mogło się wydawać. Czy świat upadnie? Czy nasi bohaterowie będą wstanie odnaleźć to, czego szukają?
„Głód Bogów” rozpoczyna się bezpośrednio po wydarzeniach, które zakończyły „Cień bogów”. W powieści możemy dostrzec tematy związane z samotnością, odnalezioną rodziną, przebaczeniem, odwagą, chwałą, nadal dominują w tym brutalnym, inspirowanym nordycką kulturą świecie fantasy. Bardzo lubię czytać rozdziały z perspektywy Orki. Obserwowanie jej niesamowitej siły i determinacji w ochronie tego, co kocha, pozostało inspirujące. Mimo że tym razem było mniej scen bitewnych, każda z nich była zapierająca dech w piersiach. Gwynne potrafi w niezrównany sposób opisywać walkę i świat, co sprawiło, że historia wydawała się bardziej niuansowa, zanurzając się w szarą strefę między dobrem a złem. Uwielbiam wracać do tego świata, brutalnego, przesiąkniętego krwią krajobrazu prosto z mitologii nordyckiej.„Głód Bogów” ma zaciekłe sceny walki, pokaz mocy, skomplikowaną konstrukcję świata i dobrze napisane postacie. Książka ukazuje skomplikowaną budowę świata i postacie tak dobrze wykreowane, że wydają się prawdziwe. To idealna historia dla każdego, kto lubi historie inspirowane wikingami, epickie przygody, które wciągają od pierwszej do ostatniej strony, ta książka jest lekturą obowiązkową. Jej siła tkwi w jej bohaterach, są to silne jednostki, które okrążyłyby kraj, by walczyć o to, w co wierzą, poświęciłyby się, aby uratować tych, których kochają i udowodniłyby swoją wartość.
Cudownie było po raz drugi zanurzyć się w świecie ostrych pazurów, szponów i krwi.
„Głód bogów” to dalsze losy
• Orki, która wciąż poszukuje swoje syna,
• Varga, który ma jeden cel: zemsta,
• I Elvare, która bardzo chce wypełnić krwioprzysięgę. Czy wystarczy jej sił by to zrobić?
Pojawia się tutaj nowe postacie Biórr i Guedvarr, którym autor również oddał swój kłos. Bo podobnie jak w części pierwszej mamy tutaj narracje z perspektywy różnych bohaterów.
Żadko się zdarza, ale 2 tom o wiele bardziej podobał mi się niż pierwszy. W poprzedniej części akcja rozkręciła się bliżej połowy książki, a tutaj od samego początku dzieje się wiele. Zakazana magia, intrygi, wiele krwawych scen. Nie zabraknie również zwrotów akcji i ciekawego, nordyckiego klimatu, który ostatnio bardzo polubiłam.
W tym tomie jest więcej magii. Magii, którą posługują się nie tylko wiedźmy, ale również magii płynącej od samych bogów.
Jeśli szukacie mocnego fantasy to bardzo polecam zarówno „Cień bogów” jak również „Głód bogów”.
ŻYJ TAK, BY PISANO O TOBIE PIEŚNI I SAGI... - ta piękna myśl przyświeca bohaterom znakomitego cyklu fantasy Johna Gwynne „Saga o Krwiozaprzysiężonych”, którzy walczą o sławę, chwałę, życie najbliższych. Walczą ze złem, najprawdziwszym, potwornym, ale też i ludzkim złem. Okazją ku wygłoszeniu tych myśli jest premiera drugiego tomu wyżej wymienionej serii - książki „Głód bogów”, która ukazała się właśnie w pięknym wydaniu nakładem Fabryki Słów. Zapraszam was do poznania recenzji tej opowieści.
Orka, Elvara i Varg pokonali wiele trudów, przeszli wiele dróg i zmierzyli nie raz i nie dwa stal z tymi, którzy pragnęli ich śmierci. Jednak wszystko to stanowiło dopiero początek tego, co szykuje im los... Orka wciąż poszukuje uprowadzonego syna, zyskując nowych sojuszników, jak i wpadając na ślad tych, którzy go uprowadzili. Elvara mierzy się z nową dla niej rolę przywódcy, poszukując sławy, zemsty oraz wypełnienia złożonej przysięgi. Varg natomiast wciąż nie porzuca pragnienia pomszczenia zamordowanej siostry, ale najpierw musi wypełnić rolę członka legendarnej wojbandy Krwiozaprzysiężonych, która staje przed zadaniem uratowania jednej ze swych wojowniczek. Wszystko to odbywa się w tle przerażających wydarzeń - przebudzenia bogów...
Przyznam szczerze, że zaczytując się w pierwszą odsłonę serii Johna Gwynne - książkę „Cień bogów”, byłam przekonana, że lepiej być nie może. Tamta historia zachwyciła mnie swoim klimatem, kolorytem nordyckich wierzeń, rozmachem i tempem akcji. Jednakże to, co autor ten zafundował nam w drugiej części, bije na głowę tamte odczucia. Mamy tu bowiem znakomitą, rozpisaną już nie tylko na losy trzech, ale pięciu głównych bohaterów, historię, którą znaczą przygody i losy Orki. Elvary, Virga, Biórra i Guedvarra, liczne sceny walki na topory, oszczepy i rzadziej miecze, jak i również magia. Magia, która objawia się tym razem nie tylko rękami wiedźm i czarowników, ale też najprawdziwszych bogów. I powiedzieć, że dzieje się tu epicko, to jakby nie powiedzieć nic.
Najważniejszym wątkiem są losy Orki, która znów staje do walki z niemalże całym światem o odzyskanie swojego syna, ale też i spotyka tych, na których zawsze mogła i wciąż może polegać. Jednocześnie jej ścieżki łączą się tu w pewnej chwili z parą pozostałych kluczowych aktorów na tej literackiej scenie fantasy - Elvarą i Vargiem, którzy również toczą swoje własne walki, odkrywają drzemiące w nich moce, podążają drogą przeznaczenia. Są też i bogowie - czasami piękni, dumni, niemalże wręcz przyjaźni, ale za chwilę bezlitośni i budzący największy strach, jaki można sobie wyobrazić. I tak też przeplatają się kolejne wątki tej sagi, z których każdy jest interesującym, fascynującym i napisanym w najlepszy możliwy sposób.
I znów zachwyca nas świat tej powieści, który w tym tomie poznajemy w znacznie większym stopniu. Przede wszystkim docieramy do nowych miejsc, odkrywamy kolejne polityczne zależności i układy, jak i sięgamy do odległej przeszłości - tak ludzi, jak i bogów. To właśnie na stronach tej książki padają relacje o tym, jak zakończyło się panowanie bogów nad tym światem, co doprowadziło do ich upadku oraz jak układały się ich wzajemne, rodzinne, bardzo skomplikowane relacje. I to wszystko - na czele z możnością wysłuchania i poznania nowo zrodzonych bogów, sprawia, że cała ta powieściowa rzeczywistość staje się jeszcze bardziej niezwykłą, wyjątkową, piękną. Oczywiście jest to również wciąż ten sam świat quasi średniowiecznej wojny, przemocy, bezprawia i pragnienia chwały za wszelką cenę...
Bo też prawdą jest, że nie można nie polubić bohaterów tej opowieści. Polubić - jednych bardziej, innych nieco mniej, ale zawsze, gdyż są to ludzie/pół ludzie z krwi i kości, którzy mają własne pragnienia, ambicje, ale też i wiele zła na sumieniu, co nie zawsze jest łatwym do uniesienia. Orka, Elvara, czy też Varg - każdy z nich jest na swój sposób zupełnie inny, ale też i do siebie bardzo podobny w tym, jaką życiową ścieżkę wybrali, czyli drogę wojny, od której tak naprawdę nie mogą, a czasami też i nie chcą, uciec. To postacie, które nadają tej historii charakteru, znaczeniu i niebywałego kolorytu.
Często mawia się, że powieść porywa swoją fabułą. W przypadku tej książki naprawdę tak jest, gdy już od pierwszych stron zostajemy rzuceni wprost na pole spalonej i splamionej krwią ziemi, gdzie niektórzy okazali się zwycięzcami, innym przegrani, a jeszcze ktoś sam nie wie, do której grupy ma się zaliczyć. To rysujące się przed naszymi oczami obrazy, sceny i widoki, które kuszą, wciągają, zapraszają do udania się w tę czytelniczą podróż. Kolejny też raz muszę docenić tu znakomity przekład Macieja Pawlaka (a było to naprawdę trudne),jak i też klimatyczne ilustracje Roberta Łakuty, które czynią tę historię jeszcze piękniejszą.
„Cień bogów” to książka, która mogłaby stanowić sobą definicję tego, czym powinna być klasyczna literatura fantasy. I niechaj te słowa będą najlepszą zachętą ku temu, by sięgnąć po ten tytuł. Polecam, jak i z wielką niecierpliwością wyczekuję już premiery trzeciej, ostatniej odsłony ten epickiej sagi.
Bogowie powstają... czy odważysz się z nimi spotkać?
"Głód bogów" to drugi tom Sagi o Krwiozaprzysiężonych, która urzekła mnie od pierwszych stron i mój zachwyt trwał nieprzetrwanie do końca i tej części! Nie mogłam się doczekać kolejnego spotkania z Orką, Vargiem, Elvarą oraz ich drużynami! Każda z wojband ma w tej części tak interesującą historię, że nie sposób wybrać ulubioną! Autor w tej powieści zaprezentował nam dwie dodatkowe perspektywy, które może nie porwały mnie aż tak jak główna trójka postaci, ale również miały swoje mocne fragmenty!
Jeśli spodobał się Wam tom pierwszy, to tym również będziecie zachwyceni! Dalej mamy tu przegenialny klimat wyjątkowego wiking fantasy, brutalne i świetnie opisane walki, potwory, podróże, intrygi, dążenie do władzy oraz, co najlepsze!, do zemsty! Niektórych bohaterów się kocha, innych nie cierpi, lecz o każdym czyta się z przyjemnością i zainteresowaniem!
To, co mnie dodatkowo urzekło, to mam wrażenie, że w tej części było więcej magii, co autor przedstawił w niezwykle ciekawy sposób. Książka sporo na tym zyskuje i intryguje jeszcze bardziej!
Innym atutem jest sposób opisywania różnych rzeczy przez autora, które z pozoru drobne, jak opis budowy tarczy czy treningu, to całościowo podnoszą jakość książki. Widać, że autor pasjonuje się wikingami i wie o czym pisze. Wszystko wypada bardzo wiarygodnie i profesjonalnie i trudno mi to zwięźle wyrazić słowami, ale naprawdę jest to coś, na co warto w tej książce zwrócić uwagę oraz docenić!
Świetnie bawiłam się przy tej części, każdy rozdział to była istna przyjemność dla mojego miłującego fantastykę serca! Styl autor bardzo mi odpowiada, a jego pomysły totalnie trafiają w mój gust! Gorąco polecam!
Czytajcie!