
Czwarta część serii Synów Zemsty to historia Leandro Mancuso (przyrodniego brata Viviany) oraz Hayley, odnalezionej córki Antonio Valenti. Już w poprzedniej części dowiedzieliśmy się, że między bohaterami zaiskrzyło.
Pomimo iż niemal cała rodzina Valentich dowiedziała się o małym romansie pary, sam ojciec dziewczyny nie jest tego świadom, a wszyscy wokół zdają sobie sprawę z tego, że kiedy Antonio pozna prawdę, Leandro Mancuso zginie. Pochłonięty przez kolejne problemy rodziny Leandro sam dochodzi do wniosku, że dla dobra wszystkich lepiej będzie, jeśli odsunie się od dziewczyny. Hayley Valenti odziedziczyła charakter po ojcu. Rozczarowana zachowaniem Leandro, będąc pod wpływem alkoholu, emocji w akcie desperacji robi coś, co sprawi, że czyhający w ukryciu wróg, o którym rodzina Valenti nie miała pojęcia wyjdzie im naprzeciw, a Hayley i Alyssa znajdą się w niebezpieczeństwie. Wtedy zarówno Antonio jak i Leandro przyjdzie walczyć o najwyższą stawkę. Życie swoich ukochanych.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Muza SA, ul. Sienna 73, 00-833 Warszawa (PL), numer telefonu: +48226211775, adres e-mail: muza@muza.com.pl
| Autor | Agnieszka Siepielska |
| Wydawnictwo | Muza |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 205 x 130 mm |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328724211 |
| Data premiery | 2022.11.10 |
| Data pojawienia się | 2022.11.10 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Mam idealną propozycję książki dla fanów romansów mafijnych.
"Leandro" to czwarty tom serii Synowie Zemsty. Leandro Mancuso zakochuje się w córce bezwzględnego Antoniego Valentiego. Wszyscy o tym wiedzą, ale nie Antonio. Hayley jest totalnie zakochana w Leandro, ale muszą ukrywać się ze swoim uczuciem. Leandro bojąc się konsekwencji postanawia trzymać się na dystans. Jednak Hayley nie podoba się jego decyzja i nie zamierza tak łatwo odpuścić.
Wkrótce okazuje się, że rodzinie Valenti zagraża wróg, o którym nie wiedzieli.
Czy Leandro i Antonio odłożą na bok emocje i zawalczą razem o życie swoich ukochanych?
Czy zakazana miłość przetrwa?
Autorka wymyśliła intrygującą fabułę, ciekawych bohaterów i znakomite dialogi. Emocje, intrygi, niebezpieczni mężczyźni, zakazana miłość, namiętność, nieoczekiwane i zaskakujące zwroty akcji. Nie będziecie nudzić się ani przez chwilę.
Bawiłam się świetnie czytając tę książkę. Lekkie pióro autorki i jej poczucie humoru sprawiło, że podczas lektury poprawił mi się nastrój, a książkę przeczytałam w błyskawicznym tempie.
Jeśli lubicie romanse mafijne to seria Synowie Zemsty trafi w Wasze gusta czytelnicze.
Czekam na kolejne książki autorki.
Polecam!
Jeśli znacie określenie książek, które same się czytają, to ta właśnie taka jest. Poprzez duży druk niemal w biegu mijamy kolejne krótkie rozdziały, które posiadają w sobie sporo adrenaliny. Już na wstępie dostajemy przedsmak historii, która prowadząc grę wstępną rozgrzewa nas przygotowując na to, co będzie się działo później. Aż odruchowo wzięłoby się kawę i popcorn, bo wiemy, że opowieść nas zainteresuje. Znajdziemy tu z pewnością nieco zadziorności, gdyż postacie kobiece będą się wdzięczyć do płci przeciwnej. Oczywiście niczym zakazany owoc na czas się pohamują, ale pytanie brzmi, na jak długo? Wiemy, że życie intymne jest dla nich bardzo ważne, lecz tak dokładnie to nie wyjaśniają nam dlaczego. Ja miałam wrażenie, że bardziej chodzi o czystą przyjemność, niż głębszą więź. Ojciec dziewczyny z wielu względów nie chce, by robiła to na co ma ochotę, jednak wyraźnie pokazuje, że nie jest córeczką tatusia. Być może z buntu, choć wpływ ma na pewno też jej młody wiek, robi coś pod wpływem impulsu. Mężczyzna, któremu na niej zależy również działa w niekoniecznie legalny sposób.
,,Nie badam pulsu, bo po takiej dawce nie byłby w stanie przeżyć. Ostrożnie przesypuję pastylki do woreczka, na którym nie ma odcisków moich palców. Zacieram ślady, a szklankę zabieram na pamiątkę".
Wiele osób walczy o przestrzeń i wolność, nie doceniając starań rodziców. Nie rozumieją, że osoby po przejściach wiele rzeczy wiedzą, zanim się dokonają. Nasza postać nie tyle nieumiejętnie wykorzystała przestrzeń, jaką dał jej ojciec, ale i zawiodła jako córka i osoba kochana. Na szczęście ma u boku kogoś, kto jest wiele w stanie dla niej poświęcić. Kto ją szanuje, a ona myśli jedynie hormonami. Nawet nie ma pojęcia ile razy on chłodzi swoje zapędy względem niej. Jak zatem zakończy się ta historia?
Jest to opowieść z przesłaniem, lecz opisana w sposób brutalny, wulgarny, wśród ordynarnych postaci. Za to styl pomiędzy nimi jest ciepły, wręcz kojący. Autorka pokazuje, że nie opowieść jest dramatyczna, a jedynie zachowania ludzi, którzy nie panują nad swoimi emocjami.
Hayley córka słynnego Antonio Valenti, młoda dziewczyna, która zakochała się w Leandro Mancuso. Prawie cała rodzina domyśla się o ich romansie, lecz wiedzą, że kiedy dowie się o tym ojciec Hayley Leandro zginie.
Mężczyzna dochodzi do wniosku, że jeśli odsunie się od dziewczyny, tak będzie lepiej, nie wie jednak, co potrafi zrobić rozczarowana kobieta.
Wróg, jednak czyha za rogiem, wróg, o którym rodzina Valentich nie ma pojęcia.
Córka Antonia, jak i jego kobieta Alyssa znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Czy mężczyźni odłożą emocje i żale na bok i wspólnymi siłami będą walczyć o ukochane osoby? Przeczytajcie sami.
To już kolejny raz sięgam po powieści pani Agnieszki, która po raz kolejny udowadnia, że jej twórczość potrafi zaskoczyć.
Antonia oraz Leandro znamy z poprzednich części serii, wiemy, czym się zajmują i jakie mają poglądy. Henley córka Antonia zachowuje się jak rozkapryszona dziewczynka, która dostaje to czego chce i tym razem robi wszystko, by zdobyć Leandro za wszelką cenę, nawet jego życia. Dobrze wie, że jej ojciec nie zgodzi się na jej romans z mężczyzną. Kiedy w momencie gniewu i frustracji podejmuje się pochopne, decyzję z niektórych już nie ma odwrotu, by to odkręcić, chociaż może wydawać się to aż nadto łatwe. Mamy tutaj do czynienia z robieniem sobie wyzywających zdjęć, które mogą trafić do sieci, nawet, wtedy kiedy tego nie chcemy. Bywa i tak, że osoba, która te zdjęcia zdążyła skopiować, może zacząć szantaż, czy nawet inne drastyczne kroki, byle by nam w jakiś sposób zaszkodzić.
Tym razem mamy do czynienia z dwoma mężczyznami, którzy za wszelką cenę chcą odzyskać kogoś, kogo kochają nad swoje życie, nie bacząc na nic, są w stanie zrobić wszystko, nawet złączyć swoje siły, by ukochane osoby wróciły do domu.
Świetna książka, od której nie można się odezwać, czyta się ją jednym tchem, a sytuację, które się w niej dzieją, dają nam bardzo dużo emocji nie do opisania.
Agnieszka Siepielska powraca za sprawą cyklu, który przypadł do gustu wielu czytelnikom. Pamiętacie Synów Zemsty? „Leandro” jest jednym z nich, to już czwarty tom tego cyklu, a ja mam wrażenie, że dopiero, co zaczytywałam się w „Rhysie”, a to minęło tak wiele czasu. Byłam ciekawa, jak potoczy się kolejna historia, której bohaterów przyjdzie nam poznać. Życie potrafi pisać różne scenariusze łącząc z sobą kogoś, kto z pewnością nie powinien wdawać się w głębszą relację. Serce nie sługa, czy można zabraniać mu bić szybciej blisko tej jednej osoby? Czy ktokolwiek powinien się wmieszać?
Główną bohaterką książki autorstwa Agnieszki Siepielskiej pod tytułem „Leandro” jest Hayley, jest odnalezioną córką Antonio Valenti. Dziewczyna przeszła w swoim młodym życiu bardzo wiele, więc nic dziwnego w tym, że ojciec chce ją trzymać z dala od potencjalnego niebezpieczeństwa. Nie wszystko jednak da się przewidzieć i wyeliminować, jak na przykład miłość do nieodpowiedniego człowieka. Uczucie, jak i nawiązany romans z Leandro Mancuso był tajemnicą dla jej ojca, większość Valentich o nim wiedziała. Gdyby mężczyzna się dowiedział z całą pewnością na ukochanym Hayley zawisłby wyrok śmierci. To uczucie wydawało się skazane z góry na porażkę, a ona za nic na świecie nie chciała jedynie się przyjaźnić z tak ważnym dla niej człowiekiem. Każdy ma prawo do miłości, czasem emocje są nieodpowiednim doradcą i sprawiają, że wada się z deszczu pod rynnę, zwłaszcza, kiedy wrogowie Valentich decydują się na ruch. Życie Alyssy i Hayley jest w niebezpieczeństwie, czy mężczyźni będą potrafili ze sobą współpracować, aby ocalić kobiety, które kochają?
„Leandro” jest książką, która ponownie rozbudziła we mnie pociąg do książek Siepielskiej, tym razem autorka postanowiła zwiększyć ilość narratorów w powieści. Oprócz wiodącej pary jesteśmy w stanie dowiedzieć się „co siedzi w głowie” Alyssie, Antonio i Teey. Nie miałam z tym problemu, wręcz przeciwnie, ciszyłam się, że mogłam ponownie dowiedzieć się, co słychać u bohaterów, których znam. Autorka postawiła tutaj na motyw zakazanej miłości, która nie daje się tak łatwo poskromić. Zakazana miłość, trudna przeszłość i jakże niepewna przyszłość, to nie wszystko, co dla Was przygotowała autorka. „Leandro” to książka, która potrafi zaciekawić złożonością tematów, które wprost bombardują czytelnika. Akcja jest dynamiczna, sprawiająca, że czytelnik coraz mocniej kombinował, co wydarzy się za chwilkę. Cz uda się bohaterom przejść przez tą próbę?
"Jesteś moją pierwszą myślą po obudzeniu i ostatnią przed snem".
Agnieszka Siepielska - Leandro.
Kolejna część serii "Synowie zemsty" pojawiła się w chwili, gdy już prawie straciłam nadzieję na ciąg dalszy tej historii.
Miło było spotkać wszystkich ponownie, bo chociaż każda część poświęcona jest poszczególnym postaciom, to występują również bohaterowie tak dobrze nam znani z wcześniejszych tomów.
Tym razem akcja koncentruje się na najmłodszym pokoleniu, czyli córce Antonia - Hayley i jej zakazanej miłości do Leandro Mancuso. W miejsce starych wrogów pojawiają się nowi, a Leandro i Antonio muszą teraz zawalczyć o życie ukochanych kobiet.
Agnieszka Siepielska ma niewątpliwie talent do tworzenia historii wciągającej czytelnika od pierwszej do ostatniej strony.
Tu nie ma miejsca na nudę, akcja toczy się w szybkim tempie, nie zwalniając ani na chwilę i trzyma w napięciu do samego końca.
Przemknęłam błyskawicznie przez tę książkę. Pod koniec poczułam pewien niedosyt. Chciałabym czytać jeszcze i jeszcze.
I zdecydowanie za mało było mojej ulubionej postaci, czyli zwariowanej babci Helen.
Pozostaje jedynie nadzieja, że w niedługim czasie doczekamy się kontynuacji. Wierzę, że autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, bo nawet Antonio podsumował na zakończenie, że to dopiero początek kłopotów.
"Chce się znaleźć jak najdalej od tego, co miało być moim wybawieniem i ukojeniem, a stało się ostrzem, które znów otworzy stare rany."
@asiepielska
Losy rodziny Valenti są już nam znane, oto kolejna bardzo wciągająca część, której nie sposób się oprzeć. Córka Antonia zaczyna zakochiwać się w jednym z jego najlepszych ludzi. Leandro nie jest odporny na uroki Hayley. Niestety choćby chciał, pragną jej, nie może poddać się temu romansowi, będzie to rodziło nowe konflikty, których i tak stale przybywa. Niedawno odzyskana córka stała się oczkiem w głowie tatusia i jednocześnie jego największym egzaminem dojrzałości. Choć wydawało by się, że spokój może zagościć w ich progach, nic bardziej mylnego. Wróg zaczyna się mnożyć, problemów wciąż narasta, a wewnętrzne tajemnice i spory, mogą tylko pogorszyć i tak już napiętą sytuację. Spokój w tej rodzinie to rarytas, którego rzadko kiedy doświadczają.
Seria synowie zemsty to, tak naprawdę istny galimatias, który łatwo pokochać. Mafijny świat, pokaz władzy, powikłane interesy, miłość, która zamiast koić i dodawać sił, tylko posyca ogień niebezpieczeństwa. Córka Antonia bardzo pragnie oddać się uczuciu do Leandra, niestety wszystko stwarza wielkie problemy. Choć oboje bardzo by chcieli, nie mogą rzucić się sobie wazjemnie w ramiona i dać porwać namiętności od tak. Muszą uważać bowiem Antonio nie odda córki bez walki, a każdy kandydat do serca jego jedynaczki, od razu staje się wrogiem. Muszą czekać na okazję, lecz ta zdaje się nie nadchodzić. Niebezpieczeństwo ponownie wzrasta, zagrożenie się mnoży, rozterki sercowe się potęgują. Wszystko jakby na nowo gubi swój rytm, kierunek i następuje totalny chaos. Ta część to mieszanka pikantnego romansu, gorącej komedii i niebezpiecznego kryminału. Mamy tutaj wszystko od rozterek serca, porwania, walki z wrogami, po spory rodzinne. Autorka z niebywałą lekkością łączy losy nowych bohaterów, ze starymi, a także wpłata tych, z zupełnie innych znanych nam serii, w jedną spójną i bardzo fajną całość. Szalona przygoda, która końcem zwolni z satysfakcjonującym nas zakończeniem. Agnieszka nie powiedziała w tej kwestii ostatecznego słowa. Zachecam, polecam i czekam na więcej.
Wiele polskich czytelniczek czekało na tego Pana. W tym gronie byłam również ja. Agnieszka Siepielska po raz kolejny zabiera nas do świata #synowiezemsty, w którym mafia i krew dzierżą władzę u boku miłości i pożądania.
Leandro, brat Vivi, jest jednym z osobistych ochroniarzy Hayley. Między nim a dziewczyną, młodszą o kilka lat, rodzi się wzajemna fascynacja. Jednak czy córka samego Antonia, może brać pod uwagę związek z kimkolwiek? Sekretne spojrzenia, pocałunki zdają się nie być tajemnicą dla wszystkich poza ojcem dziewczyny. Leandro ma świadomość, że ich związek nie zostanie zaakceptowany. Zaangażowany w kolejne problemy rodziny, stara się odsunąć od Hayley, która nie jest z tego zadowolona. Pod wpływem impulsu dziewczyna robi coś, czym skupia na sobie uwagę wroga. Człowieka, z istnienia którego nikt nie zdawał sobie sprawy, a który pragnie zemsty na rodzinie Valentich. Zagrożenie czyha nie tylko na córkę Antonia…
Historia kolejnego mężczyzny z tej gorącej rodziny wciąga od pierwszej strony. Różnica wieku, ale i sama relacja bohaterów jest zakazanym owocem co dodaje całości pikanterii. Uczucie, które ukrywają przed wszystkimi, staje się coraz bardziej oczywiste. Gorące sceny podgrzeją atmosferę, dodatkowo zagrożenie, które czyha u drzwi, wprowadza napięcie między bohaterami. Świetnym wypełnieniem lektury były wstawki dotyczące Alyssy i Antonia, których ubóstwiam. Z ciekawością śledziłam ich dalsze losy zgrabnie wplecione w tę pozycję. Nie ukrywam, że ich relacja niejednokrotnie wytrąciła mnie z równowagi a zachowanie mężczyzny było dla mnie karygodne. Mimo wszystko kibicowałam im do ostatniej strony.
Książki autorki zawsze pochłaniałam w ułamku sekundy i za każdym razem nie mogłam się od nich oderwać. Nie inaczej jest w tym przypadku. Świat mafijny zafunduje nam akcję i z pewnością podniesie ciśnienie, zwłaszcza wróg, z którym przyjdzie się im zmierzyć w tej części. Kto nim jest? Czego chce od Valetich, a zwłaszcza ich kobiet?
"Leandro" jest czwartym tomem serii Synowie zemsty. Agnieszka Siepielska dość długo kazała nam czekać na historię Leandro i Hayley. Ale zdecydowanie było warto. Tym bardziej byłam ciekawa, co tym razem na mnie czeka, gdyż już w poprzedniej części z lekka otrzymałam przedsmak tego, czego mogę się spodziewać. Poza tym autorka ponownie uchyla rąbka tego, co słychać u bohaterów, z którymi mieliśmy przyjemność się poznać w trzech wcześniejszych tomach, a także moi ukochani motocykliści z innej serii autorki. I ku mojej uciesze, pojawiła się też zwariowana babcia Helen. Nie wyobrażam sobie, aby mogło zabraknąć tej kobiety. Sceny z jej udziałem sprawiały, że wybuchałam niepochamowanym śmiechem. Szkoda tylko, że było tego tak mało.
Ale fabuła książki to nie tylko zabawne wątki. Autorka wie jak zgrać różne elementy, by powstała spójna całość. Udanie łączy romans, sensację i humor. Słowne przekomarzanki między bohaterami i ich cięty język doskonale równoważą poważniejsze, a nawet mocno brutalne tony powieści. Interesująco wypadł wątek walki Hayley o wolność i niezależność, z kolei to, do czego posunie się Leandro, by odzyskać ukochaną... Jedna scena może wkurzyć, a druga zaimponować. Autorka świetnie buduje napięcie napędzając akcję co rusz to nowymi zaskakującymi zdarzeniami, sytuacjami, intrygami i tajemnicami. I choć miejscami sporo w tej książce chaosu, finalnie podobała mi się.
Motyw zakazanej miłości pokazuje nam, że zawsze warto kochać i być kochanym. Nawet gdy stawką jest nasze życie. Bo czymże by ono było, gdybyśmy nie poznali smaku miłości? Tego, że komuś na nas zależy?
"Leandro" to przepełniony emocjami, mrokiem, przerażeniem, zmysłowością i humorem romans mafijny. Tajemnice, niebezpieczne intrygi, bezwzględni mężczyźni, szokujące zwroty akcji i gorące zakazane uczucie... czegóż chcieć więcej? Sięgajcie!
- Nie przestawaj - szepcze, przesuwając wargami w górę do mojej szyi, potem ucha. - Tak długo, jak jest ból, tak długo wiemy, że nasze serca biją. Zawsze razem.
Książka przedstawia Hayley (odnalezionej córki Antonio Valenti). W swoim życiu dużo przeżyła. Jak myślała że gdy będzie pod opieką ojca to wszystko wróci do normy. Myliła się, na horyzoncie pojawia się zakazane uczucie. W stronę o siedem lat starszego Leandro. Zakazane dlatego opiekuńczy ojciec tego nie zrozumie. A pożądanie wzrasta za każdym razem bardziej. Nasza główna bohaterka ma też drugą stronę niewinną za to Leandro jest uwodzicielem. Odsuwa ją od siebie stawiając na rozsądek.
W książce czytelnicy mogą wrócić do swoich ulubionych bohaterów z poprzednich części. Jest też Antonio i Alyssa.
Książka jest szybka i intensywna. Każdy następny rozdział dawał ekscytacje i coś nowego. W książce pierwszy plan ma motyw mafii tak jak poprzednich częściach, ale w tej mamy też na pierwszym planie zakazaną miłość. Przyznajcie się każdy kocha coś zakazanego. Momentami humorystyczna za pomocą babci Helen matko kocham, gdy się pojawiała na moich ustach wykwitał uśmiech.
"Leandro" to czwarty tom serii #SynowieZemsty nie brakuje bohaterów, a sceny są krótkie, ale nie odejmują treści. Jednym słowem Autorka nie zwalnia w dostarczaniu czytelnikowi dużej dawki emocji i niebezpieczeństwa. Czas z książką uważam za niezapomniany i oczywiście biorę w ciemno każdą kolejną książkę autorki. Jestem pod wrażeniem kolejnego tomu serii
Gwarantuję, że pokochasz tą książkę. Tak jak ja.
Uroczyście oświadczam, że knuję coś niedobrego, nie no może nie aż tak:) jednakże informuję, że nadal uwielbiam wszelakie gangsterskie klimaty. Nic więc dziwnego, że i tym razem przychodzę do Was z recenzją kolejnego mafijnego romansu, na który troszeczkę musieliśmy poczekać, bowiem „Leandro” jest czwartym tomem z serii „Synowie Zemsty” (która swoją drogą jest jedną z moich najukochańszych serii), a jego poprzednik podbił nie jedno czytelnicze serce już jakiś czas temu. Jak myślicie, warto było go poznać??
Za sprawą Pani Agnieszki wkraczamy ponownie w niebezpieczny i brutalny świat rodziny Valentich. Poznajemy młodziutką Hayley, która po traumatycznych wydarzeniach z przeszłości, które zafundowała jej rodzona matka, próbuje dojść do siebie. Groźny boss Antonio Valenti, ojciec Hayley, zleca opiekę nad nią Leandrowi Mancuso, oby w tym trudnym czasie towarzyszył jej na każdym kroku, opiekował się nią i spędzał z nią czas. Hayley dość szybko dostrzega w Leandrze kogoś więcej niż tylko przyjaciela i opiekuna, a liczne opowieści o jego podbojach miłosnych doprowadzają ją do wściekłości. Z kolei Leandrowi jego podopieczna wcale nie jest taka obojętna, jakby się to mogło wydawać, jednakże doskonale zdaje sobie sprawę, jakie byłyby konsekwencje, gdyby posłuchał swojego mrocznego serca. Jednakże czy można zapanować nas swoim sercem? A może w tym wypadku to rozum weźmie górę?
No Kochani cóż to była za historia! Przyznaję się ponownie i to bez bicia, że absolutnie nie jestem obiektywna w stosunku do twórczości Pani Agnieszki. Chłonę każdą jedną opowieść jak wysuszona gąbka w czasie deszczu na pustyni, zatracam się bez reszty w wykreowanym świecie i co najgorsze ciągle mi mało. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że nie każdemu te historie przypadną do gustu. Ja bawiłam się świetnie i przeczytałam ją praktycznie jednego dnia, a przy dwójce dzieci nie jest to wcale takie proste. Bardzo lubię, gdy w kolejnych częściach jakichś serii mamy możliwość ponownego spotkania z poznanymi wcześniej bohaterami i właśnie w „Leandrze” to dostałam. Obserwujemy nie tylko kiełkujące uczucie Mancuso i młodziutkiej Valenti, ale również razem z Alyssą i Antoniem przechodzimy miłosne zawirowania i niedomówienia. Nie mogę również nie wspomnieć o mojej ukochanej babci Helen — ta kobieta to prawdziwa petarda i nic tu się w tej dziedzinie nie zmieniło. Dodatkowo pani Agnieszka, gdy sprawy jeszcze bardziej się skomplikowały między bohaterami, z pomocą „przysłała” klub motocyklowy Sinners&Reapers z Paxtonem Haysem i Hulkiem na czele. Toż to nie lada gratka dla fanów drugiej serii napisanej przez autorkę (za to przyznaję +100 punktów). Jednak to zdrady, tajemnice, misterne intrygi, spiski, polowanie na wroga, tortury i cała ta mafijna otoczka zasługuję na wyróżnienie. Wszystko jest na swoim miejscu. Jedynym moim zastrzeżeniem, z resztą dotyczy to chyba każdej książki spod pióra pani Siepielskiej, jest to, że okazała się za krótka, ale szczerze, nieważne jak długa by była to i tak byłoby mi mało. Mafia jest, romans jest, wzajemne przyciąganie i pożądanie jest, zakazane uczucie jest, zwroty akcji są, element dramatyczny także jest obecny, humor jest, to czego chcieć więcej. Ja polecam.
Po poprzednich tomach serii Synów Zemsty z niecierpliwością czekałam na kolejne historie.
Każdy z bohaterów jest niezwykle charyzmatyczny i pewny siebie.Tym razem Leandro jest główna postacią oraz uratowana córka Antonio-Hayley.Różnica siedmiu lat jest niewielka i mogliby być bezproblemowo razem.Jednak Antonio traktuje córkę jak księżniczkę i chciałby odizolować ją od świata.Pomoc Alyssy jest nieoceniona.Kobieta Antonio może przekonać mężczyznę,by dać jego córce trochę swobody…a później wszystko jest na nią…Wtedy akcja nabiera rozpędu.
Szalony wróg wkracza do akcji.Robi się niebezpiecznie i nieprzewidywalnie.Życie bohaterów będzie zagrożone a do pomocy przybywa wsparcie.
Jestem pod wrażenie kolejnego tomu serii. Było przyjemnie ponownie „spotkać” się z bohaterami.Nie sposób zapomnieć o szalonej babci Helen.Jej teksty są nie do zastąpienia.Wtedy natychmiast uśmiech pojawia się na twarzy.Brakowało mi tej kobiety
Autorka nie zwalnia w dostarczaniu czytelnikowi dużej dawki emocji i niebezpieczeństwa.Zakazane uczucie w tej książce daje początek świetnej historii z bohaterami których pokochacie odrazu‼️Czas z książka uważam za niezapomniany i oczywiście biorę w ciemno każda kolejna książkę autorki.Koniecznie poznanie Leandro i jego walkę o Hayley. Polecam