
Nowe, zaskakujące oblicze autorki bestsellerowej powieści Wierzyliśmy jak nikt.
1995 rok. W elitarnym liceum Granby'ego kilkunastoletnia Thalia ginie w tajemniczych okolicznościach. Jej ciało znaleziono w szkolnym basenie, a za zabójstwo został skazany Omar, pracownik techniczny.
Ponad dwadzieścia lat później do Granby'ego przyjeżdża Bodie Kane, rówieśniczka i koleżanka Thalii, a dziś znana podkasterka. Za sprawą jednej z uczennic mroczna tajemnica z przeszłości wraca do niej z nową siłą. Okazuje się, że wina Omara wcale nie jest taka oczywista, a tragiczne wydarzenia sprzed lat nadal budzą wątpliwości i emocje - zarówno w internecie, jak i wśród dawnych uczniów Granby?ego. Czy policja rzetelnie przeprowadziła śledztwo? Czy nie pominęła żadnego tropu? Bodie z podopiecznymi zaczynają prowadzić amatorskie dochodzenie, które może podać w wątpliwość ustalenia śledczych.
Pod płaszczykiem kryminalnej intrygi Rebecca Makkai snuje ważną opowieść o sytuacji kobiet, o ich prawach, ciałach i o ich sile. Zachęca do odważnego zadawania pytań o przeszłość ? nawet jeśli nigdy nie uda się uzyskać odpowiedzi.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO POZNAŃSKIE SP. Z O.O., ul. Aleksandra Fredry 8, 61-701 Poznań (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwopoznanskie.com
| Autor | Rebecca Makkai |
| Wydawnictwo | Poznańskie |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 552 |
| Numer ISBN | 9788367815703 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367815703 |
| Data premiery | 2023.09.06 |
| Data pojawienia się | 2023.08.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 37 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 9 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Wierzyliśmy jak nikt” to jedna z nielicznych książek, która zyskała maksymalną liczbę punktów w moim prywatnym rankingu. Podobnie jak wielu z Was i ja na niej płakałam, choć nie należę do osób łatwo się wzruszających. Nowa powieść autorki? Musiałam ją przeczytać, szczególnie kiedy zobaczyłam, że główny wątek opiera się na zagadce kryminalnej, a kryminały to przecież mój ulubiony gatunek. I ciekawa byłam, jak Autorka się w nim odnajdzie.
„Mam do pana kilka pytań” okazała się mniej melancholijna, lżejsza w odbiorze, choć poruszająca często w przerysowanej formie wiele bolączek współczesnego społeczeństwa i zawierająca krytykę systemu sądownictwa nie wolnego od uprzedzeń rasowych.
"To, że coś nam się wydaje, wcale nie znaczy, że to prawda".
Miejscem akcji i również zbrodni, autorka niezbyt oryginalnie wybrała uczelniany kampus jednak bardzo trafiła do mnie forma, w jakiej pozwoliła przeprowadzić bohaterom śledztwo dotyczące zbrodni sprzed lat. Podkasterka i była uczennica tej elitarnej szkoły Bodie Kane, której współlokatorka została wówczas zamordowana wraca po latach, by prowadzić zajęcia z młodzieżą. Jedna z jej podopiecznych wybiera na temat podkastu sprawę Thalii uważając, że pracownik techniczny został wówczas niesłusznie skazany za tę zbrodnię.
"Plaster został zerwany". Wspomnienia Bodie, zepchnięte w podświadomość, stają się żywe, a opowiadając nam o tamtych wydarzeniach zwraca się do mężczyzny, którego podejrzewa o popełnienie zbrodni pozostającego wówczas poza podejrzeniami. Ciekawa jest również jej próba odtworzenia sceny śmierci, poprzez scenariusze, w których zmienia osobę sprawcy. Okazuje się, że wiele innych osób miałoby sposobność i motyw, by pozbawić Thalię życia, nawet Bodie.
Wplecenie w kryminał problemów dojrzewającej młodzieży, wykorzystywania kobiet, przemocy wobec nich, zaburzeń odżywiania, rasizmu, różnic klasowych, "cancelowania" w sieci i obarczonego uprzedzeniami orzecznictwa sądowego naturalnie spowalnia akcję, ale jednocześnie ubarwia fabułę i do niej nawiązuje. Pod płaszczykiem fikcyjnej zagadki kryminalnej, w której nie brakuje niespodziewanych zwrotów akcji porusza dające do myślenia absolutnie niefikcyjne problemy.
Mimo że to zdecydowanie nie ten kaliber, co finalistka nagrody Pulitzera „Wierzyliśmy jak nikt” to jednak szalenie angażująca i wciągająca, a zarazem wyłamująca się ramom gatunkowym powieść, którą można zaliczyć do wartościowej rozrywki. I przyznam, że po takiej różnorodności ciekawa jestem kolejnej książki Autorki i kierunku, w jakim pójdzie.
Ograniczam się zasadniczo do trzech gatunków, głównie dlatego, że w ich ramach ukazuje się mnóstwo tytułów, na które i tak brakuje mi czasu, więc nie poświęcam go na odkrywanie nowych. Ułatwieniem są dla mnie hybrydy, bo dzięki nim poszerzam swoje horyzonty, pozostając częściowo w ulubionych klimatach. Szczególnie podoba mi się połączenie kryminału z literaturą piękną, taka mieszkanka już po raz drugi mnie zachwyca.
"Mam do pana kilka pytań" to powieść niezwykle wielowymiarowa. Mnie jako fankę intryg i tajemnic z przeszłości usatysfakcjonowała w pełni, ale była też bardzo wartościowa pod kątem społecznym, kulturowym, ważna szczególnie dla kobiet. Jest aktualna, pojawiają się w niej social media i podcasty, jednocześnie odbywamy sentymentalną podróż do lat 90., mierzymy się ze specyfiką dorastania w tamtych czasach i możemy ją konfrontować od razu ze współczesnością.
Rebecca Makkai jest nagradzaną autorką i po lekturze tej książki wcale mnie to nie dziwi. Język, którym się posługuje, jest naprawdę piękny, jednak w pełni zrozumiały, nie sztucznie wyszukany. Nie jest to łatwa proza, niciski są rozłożone inaczej niż w kryminale, ale atmosfera sprawia wrażenie jeszcze bardziej gęstej. Trochę jak w thillerze, gdy fabuła koncentruje się na psychologii i emocjach, jednak w taki dojmujący sposób. To skłania do przemyśleń, takich fundamentalnych, na które w codziennym pędzie brakuje nam czasu.
W tych rozważaniach istotną rolę odgrywa oczywiście dążenie do odkrycia prawdy o wydarzeniach z przeszłości. Ta jest mocno zagmatwana, bolesna, a każdy krok w jej kierunku wiąże się z niespodziewanymi konsekwencjami.
"Mam do pana kilka pytań" to pozycja, która zapisze się w mojej pamięci jako całkowicie wyjątkowe literackie doznanie. Rebecca Makkai przekonała mnie, że nie muszę się obawiać ambitniejszej prozy i jestem jej za to niezwykle wdzięczna. Polecam więc fanom kryminałów choćby jako eksperyment, by przekonać się, że doskonale znane nam elementy mogą zostać przedstawione w zupełnie inny sposób.
Moje 9/10.
Historia to kobiety.
Takiej jak ja, Ty lub ona.
Głos jej oddany. Nareszcie.
To krzyk subtelny kobiety dotkniętej seksualną przemocą - słowną i fizyczną.
Bo ten gwizd na jej widok - to właśnie przemoc.
Bo te żarty seksistowskie - to właśnie przemoc.
Bo ten dotyk przypadkowy niby - to właśnie przemoc.
Ta książka to też niezgoda. Na patriarchat i sprowadzanie kobiety do seksualnego obiektu jedynie.
To protest wobec seksizmu, rasizmu i zamykaniu ust w obawie przed skandalem. To sprzeciw wobec oskarżeń nieprawdziwych o gwałt.
Nieoceniający protest. Nikogo nie krzywdzący, sprawiedliwy. I nie rzucający się w oczy, a gdzieś w środku skryty. Ubrany w pokorę, dokładne przemyślenie tematu i szczerość.
„ Mam do pana kilka pytań ” to także dopracowana i z szacunkiem powierzona mi w ręce zagadka śmierci. Moja dusza kryminalna złapała tego bakcyla i szukała, węszyła i śledziła tajemnicę morderstwa młodej dziewczyny w elitarnym amerykańskim liceum. Czy oskarżony o nie młody czarnoskóry mężczyzna naprawdę tę zbrodnię popełnił? Czy został skazany, bo był najłatwiejszą opcją? Bo był czarny?
Snułam się leniwie przez tę opowieść. Dałam się tej powolności porwać. Nie potrafiłam się przy niej spieszyć.
Zatrzymywałam się. Chłonęłam. Rozmyślałam. Ta książka jest trochę mną. Tą nastolatką, która nie zawsze miała z otoczeniem po drodze. To osobista przeprawa autorki ze swoją przeszłością i teraźniejszością. Przeprawa niełatwa, nienarzucająca niczego, a zostawiająca czytelnikowi miejsce na własną ocenę zdarzeń. A wszystko to doprawione mocnym, idealnie skrojonym wątkiem kryminalnym.
Dla mnie coś wspaniałego.
Jeżeli ktoś spodziewa się że najnowsza powieść Rebeki Makkai będzie równie sentymentalna co "Wierzyliśmy jak nikt", to obawiam się, że niestety się zawiedzie. "Mam do pana kilka pytań" to powieść, w której trudno polubić któregokolwiek z bohaterów. Jednak to, że czytelnik nie ma z kim sympatyzować sprawia, że przez całą powieść może patrzeć trzeźwo na przedstawioną sytuację, oceniać jej bohaterów i ich postępowanie. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób nie będzie to łatwa lektura, bo jest gatunkowo trudna do zakwalifikowania, a jej tempo – zwłaszcza na początku – jest dość powolne. W moim odczuciu jest to jednak książka, którą warto przeczytać, choćby po to, by zastanowić się jak samemu postąpiłoby się w sytuacjach, w których znaleźli się jej bohaterowie.
Druga wydana w Polsce powieść Rebecci Makkai „Mam do pana kilka pytań” jest mocno osadzona w wątku kryminalnym. A jednak opowiadając o zbrodni, opisuje doskonale w punkt świat, w jakim teraz żyjemy. Przygląda się pokoleniu temu, które teraz wychowuje własne dzieci, przede wszystkim kobietom, bo to przecież ich sytuacja społeczna zmieniła się diametralnie przez ostatnie 30 lat. To historia analizująca zbrodnię z lat 90tych w czasach aktualnych, współczesnych. Śledztwo prywatne, prowadzone przez podcasterkę, ale dzięki łatwości w dostępie do informacji, internetowi, w którym jest wszystko, prowadzone przez wielu. Pisana w narracji pierwszoosobowej, skierowanej do jednej, związanej ze sprawą osoby. To książka zadająca pytania, zmuszająca do intensywnej analizy tego, jak teraz żyjemy, co teraz jest tępione, a co kiedyś było uznawane za normalne, a przynajmniej było przemilczane jeszcze dosłownie chwilę temu. To historia o prawdzie i o tym, jak ją teraz znaleźć, w co ufać, kiedy każdy może powiedzieć i nagłośnić cokolwiek. To ciągle również powieść kryminalna, solidna, trzymająca w napięciu, choć tocząca się tempem spokojnym. Dla mnie proza doskonała, głęboka, wstrząsająca, taka, po skończeniu której zaniemówiłam na kilka dobrych godzin, a teraz wiem, że zostanie ze mną na zawsze. Cokolwiek napiszę, będzie za mało. Mam nadzieję, że dostrzeżecie w niej to, co ja. Polecam fanom literatury zmuszającej do zastanowienia nad światem, w którym przyszło nam żyć.