
ZROBISZ TO DLA MNIE?
Nie łudź się, że masz wybór.
Twoje sumienie też da się zagłuszyć.
Duszna noc przy starej, gdyńskiej torpedowni. Ośmioletnia Lola, ukryta na tylnym siedzeniu samochodu, podgląda brata i jego dziewczynę. Nie spodziewa się, że znikąd pojawi się terenówka, a ciszę nad brzegiem morza za chwilę przetnie rozpaczliwy krzyk...
Dwadzieścia lat później dorosła Lola spogląda na nagranie z monitoringu przy Mewiej Łasze i rozpoznaje wyłowione z wody ciało Emi - dziewczyny swojego brata i jedynej osoby, która oprócz niej przeżyła tamtą noc na plaży.
Szukając odpowiedzi, Lola trafia na ślad przerażającej prawdy. Okazuje się, że obie te śmierci nie były dziełem przypadku, lecz konsekwencją eskalacji makabrycznego eksperymentu psychologicznego przeprowadzonego w gronie przyjaciół jej brata. Eksperymentu, który miał udowodnić, że zło przychodzi z zadziwiającą łatwością, jeśli odpowiedzialność za nie zostanie przeniesiona na kogoś innego.
Aby powstrzymać trwającą od dwóch dekad serię zbrodni i dopaść inicjatorkę tej gry, Lola musi wejść do strefy, w której nie obowiązują żadne zasady. Nie wie jednak, że w pogoni za prawdą, sama staje się wymarzonym obiektem eksperymentu. A najłatwiej złamać kogoś, kto wierzy, że kierują nim czyste intencje...
Mroczny, duszny thriller psychologiczny w klimacie skandynawskiego noir.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), numer telefonu: 665897872, adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Ewa Przydryga |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 205 x 135 mm |
| Numer ISBN | 9788384416402 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384416402 |
| Wymiary | 205 x 135 mm |
| Data premiery | 2026.09.23 |
| Data pojawienia się | 2026.09.02 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1735 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 18 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Nie każda prawda przynosi ulgę. Niektóre potrafią boleć bardziej niż tajemnica, którą przez lata próbowaliśmy ukryć.
Ewa Przydryga po raz kolejny zabrała mnie w historię, która nie potrzebuje nieustannej gonitwy i setek zwrotów akcji, żeby wejść pod skórę. Wystarczy duszny klimat, tajemnica sprzed lat i bohaterowie, którzy zdecydowanie zbyt długo żyli z tym, czego nie powiedzieli.
Ośmioletnia Lola jest świadkiem zaginięcia swojego starszego brata Aleksa. Dwadzieścia lat później rozpoznaje na nagraniu ciało Emi - dziewczyny brata i jedynej osoby, która przeżyła tamtą tragiczną noc. Lola zaczyna szukać odpowiedzi, wraca do wydarzeń sprzed lat i odkrywa, że w tej historii nic nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać.
Retrospekcje, przyjaźń grupy młodych ludzi, manipulacja, eksperyment psychologiczny i tajemnice, które przez lata nie pozwalają przeszłości naprawdę odejść. Autorka bardzo mocno pokazuje też, jak łatwo człowiek może się zagubić, kiedy zaczyna usprawiedliwiać własne decyzje, przerzucać odpowiedzialność i przekraczać kolejne granice. To podobało mi się tutaj najbardziej. Nie sama zagadka. Nie samo pytanie: co wydarzyło się tamtej nocy? Najbardziej zostały ze mną emocje. Poczucie winy. Potrzeba poznania prawdy. Konsekwencje decyzji podjętych wiele lat wcześniej. I świadomość, że czas wcale nie zawsze leczy rany, a czasem tylko uczy nas lepiej je ukrywać.
Ewa Przydryga ma niezwykłe pióro. Pisze pięknie, sugestywnie i bardzo obrazowo, dzięki czemu nawet mroczna historia ma w sobie coś hipnotyzującego. „Mora” jest duszna, niepokojąca i momentami naprawdę przejmująca.
Słuchałam jej w formie audiobooka i tutaj również ta historia świetnie zadziałała. Zamiast szybko ją „odhaczyć”, pozwoliłam jej sobie wybrzmieć i już wiem, że na długi czas zostanie w mojej głowie.
„Mora” to moja kolejna bardzo emocjonalna podróż z twórczością Ewy Przydrygi. I zdecydowanie nie ostatnia.
" [...] Torpedownia przyciągała. Wołała. Mamiła. Szukała ofiar. A potem niszczyła. [...]"
Jak daleko posunie się człowiek, kiedy ma dosłownie nóż na gardle?
Na to pytanie w idealny sposób odpowiada Ewa Przydryga w swoim najnowszym dziele zatytułowanym "Mora".
Z tej książki dowiecie się, co to znaczy "Mora". Moim zdaniem to dzięki niej wszystko poszło nie tak, jak powinno. A mogło być tak pięknie...
Autorka stworzyła mroczną i mocną powieść, po której jeszcze do teraz mam ciarki. Jeżeli tak jak ja lubicie psychologiczne thrillery, to nie powinniście przegapić tego tytułu.
Czy myślicie, że sumienie można tak po prostu zagłuszyć i o nim zapomnieć? Nie wydaje mi się. Mimo upływu lat daje o sobie znać. Ono pamięta i nigdy nie zapomina. Dręczy człowieka aż do śmierci lub do odkupienia win. Zobaczcie, jak to przedstawiła Ewa Przydryga.
Cofając się w czasie o dwadzieścia lat, poznacie paczkę "przyjaciół", która dała się zmanipulować jednej pokręconej dziewczynie. Ona na nich eksperymentowała. Dzięki niej doszło do ogromnej tragedii, ale o niej Wam nie opowiem. Przenosząc się do czasów współczesnych, poznacie siostrę jednego członka paczki "przyjaciół" – Lolę. Lola widzi, jak wyłowione zostają zwłoki pewnej kobiety. Kim ona była dla niej i dlaczego straciła życie? Komu zależało na jej uciszeniu? O tym przekonacie się podczas czytania. Będzie wstrząsająco i bardzo niebezpiecznie. Tak naprawdę nie wiadomo, komu Lola powinna zaufać.
Tutaj emocje sięgają dosłownie zenitu. Ta książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i stworzyła bardzo duszny, mroczny klimat. Podczas czytania miałam gęsią skórkę oraz, nie ukrywam tego, pojawiły się u mnie łzy! Ewa Przydryga genialnie buduje napięcie i potęguje w czytelniku poczucie osaczenia, a nawet przytłoczenia. Wow! To było świetne.
"Morę" polecam wszystkim czytelnikom o mocnych nerwach, którzy nie boją się trudnych przepraw i poszukiwania prawdziwego zabójcy.
Cieszę się, że autorka akcję tej powieści osadziła w Polsce, głównie na polskim wybrzeżu – przy gdyńskiej torpedowni oraz Mewiej Łasze. Pamiętajcie, Bałtyk nigdy nie zapomina! On pragnie, żeby wszystkie popełnione zbrodnie wypłynęły na powierzchnię i ujrzały światło dzienne, a winni ponieśli za to surową karę.
I na koniec koniecznie muszę Wam powiedzieć o jednej sprawie. Z "Morą" przepada się na długie godziny, dlatego polecam czytać ją przez całą noc.
Powiedzieć o tej historii "dobra", to tak jak nie powiedzieć nic! Ta historia była FENOMENALNA!
I nawet sobie nie zdajecie sprawy, w jakim morzu przyjemności pływałam czytając ją, po mojej bardzo słabej poprzedniczce. Aż mi się serce radowało, że w końcu czytam thriller, który żal mi jest kończyć! No po prostu szok! Ja naprawdę zaczęłam już myśleć, że ze mną jest coś nie tak - ale teraz już wszystko rozumiem! Mnie potrzeba tak genialnie dopracowanych i trzymających w napięciu książek, jak "Mora" Ewy Przydrygi! Dostałam tu zdecydowanie więcej niż zakładałam, przez co z pewnością długo o tej historii nie zapomnę i będę ją zapewne polecać każdemu bez wyjątku!
Historia zaczyna się w 2005 roku, kiedy to Lola będąc małą dziewczynką, postanawia zakraść się do auta swojego brata i wraz z nim i jego dziewczyną udać się na Ziemię Czarownic. Stamtąd jej brat miał popłynąć do torpedowni, przypominającej statek widmo. Już sam początek zmroził mi krew w żyłach. Tym bardziej w momencie gdy brat Loli - Aleks i jego dziewczyna Emi, popłynęli na miejsce, a Lola została w samochodzie na pustym parkingu w nocy... No i żeby nie było za nudno, jakąś chwilę później, na parking podjeżdża inne auto, z dwoma zamaskowanymi mężczyznami, których celem również okazuje się wyprawa na statek. Ale niestety w innym celu... Dochodzi do tragedii, w której Lola traci swojego najukochańszego brata....Dlaczego? To właśnie pozostaje największą tajemnicą - dlaczego i kto stoi za tym okropnym czynem. Warto wspomnieć, że Emi przeżyła, jednakże 21 lat później śledczy znajdują jej ciało w wodzie. I w taki sposób rozpoczynają się obecne wydarzenia, które z czasem będą się przeplatać z wydarzeniami z przeszłości. To właśnie znalezienie ciała Emi, rozpocznie prywatne śledztwo Loli, w którym udział weźmie córka Emi i jej brat - Filip. Może tym razem w końcu uda im się poznać prawdę o tym co zdarzyło się w 2005 roku?
"Mora" to thriller psychologiczny, dopracowany w każdym najmniejszym szczególne. Widać, że autorka dokonała absolutnie fenomenalnego researchu, przez co ta historia "klei się" z każdej możliwej strony. Opisy wyglądu ciała Aleksa, odnalezionego po latach, czy motyw z nurkowaniem Gniewka - jestem pod ogromnym wrażeniem tego jak dokładnie i szczegółowo było to opisane - i to tak naprawdę logicznie i z sensem. Cała historia ma w sobie to, co ja uwielbiam - tajemnice i sekrety, które tylko czekają na ujawnienie. A im bardziej szokujące, tym bardziej wpasowujące się w moje gusta. Historię poznajemy z dwóch perspektyw czasowych - mamy czasy obecne, w których to Lola, Filip i Ida, próbują odkryć co tak naprawdę wydarzyło się wtedy w torpedowni, jednocześnie zmagając się z problemami obecnego ich życia, i mamy też powroty do przeszłości, w których poznajemy wydarzenia sprzed tragedii, po to aby pod koniec autorka pięknie pokazała nam całą prawdę. Najbardziej podobały mi się powroty do starych wydarzeń, choć nie powiem, bo Pani Ewa tak umiejętnie przeplata tu teraźniejszość z przeszłością, że ciężko stwierdzić, który przedział czasowy jest lepszy. Ja osobiście, bardziej wczułam się w wydarzenia z 2005 roku, może przez to, że to jednak moje młodzieńcze lata i mam do nich jakiś większy sentyment đ To co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem ( które mnie dodatkowo zirytowało) to cały ten psychologiczny eksperyment, z udziałem paczki przyjaciół Aleksa i Emi! A postać Mariki tak mnie wkurzała, że jak tylko się pojawiała, to zaczynałam się cała spinać z nerwów ( zdecydowanie za mocno się wczułam w wydarzenia w tej książce đ). Co do samego eksperymentu - ja w opisie książki już nie doczytałam, że coś takiego będzie mieć tu miejsce, dlatego też, jak tylko wyszło to na jaw w historii - to szczęka opadła mi niemal do ziemi. I teraz pytanie - czy warto było dorzucać taki smaczek w opisie? Bo ja jestem zadowolona dwa razy bardziej, że o tym nie wiedziałam đ Na uznanie zasługuje również to, jak autorka przedstawiła system manipulacji w grupie przyjaciół - to jak czasem łatwo wywrzeć na kimś nacisk do zrobienia czegoś, pokazanie słabych jednostek społecznych i tego, jak mogą zmieniać swoje zachowania pod wpływem odpowiednich impulsów. Do czego tak naprawdę są zdolni! Do kłamstw... do szantażu... pomimo rzekomo prawdziwej przyjaźni jaka ich łączy. Wszystko to ukazane tu jest w naprawdę fantastyczny i realistyczny sposób. Za to ogromne brawa!
Bardzo podobało mi się również to, że autorka ciekawie ukazała w "Morze" rodzinne relacje, jakie łączyły bohaterów. Były one takie naturalne i realistyczne, takie prawdziwe. Decyzje jakie podejmowali były takie jakie być powinny - niewyolbrzymione czy przekoloryzowane - po prostu ludzkie. I to mnie tu bardzo mocno urzekło. Sama kreacja bohaterów jest świetna - każdy z nich jest inny, jeden denerwuje bardziej, drugi jest pomocny, trzeciego chce się aż przytulić. I żaden nie jest nijaki, ma w sobie coś co zapada w pamięć - nawet Daria, której było jak na lekarstwo, ale mnie zapadła w pamięć przez pewną decyzję jaką podjęła. Co do zakończenia - oprócz tego, że z ciężkim sercem poznawałam prawdziwe wydarzenia, które miały miejsce w 2005 roku, to byłam naprawdę zaskoczona, tym jak autorka to wszystko ze sobą połączyła. Wyszło jej to genialnie! Ja oczywiście ( za bardzo wczuta w historię) nie omieszkałam sobie poprzeklinać na co poniektórych bohaterów podczas "wielkiego finału". Ale to co ja czułam, po przeczytaniu ostatniej kartki! To z pewnością smutek, że tak to wszystko się skończyło i że w ogóle się ta książka skończyła... Ciężko mi było wrócić do rzeczywistości. Mam wrażenie, że ta historia pozostawia czytelnika z różnymi przemyśleniami w głowie - bynajmniej ja miałam po niej, różnego rodzaju refleksje. Boję się trochę zaczynać czytać inną książkę, żeby nie zepsuć sobie radości z przeczytania w końcu czegoś genialnego! No ale co zrobić... pozostaje czekać na kolejne książki autorki - mam nadzieje, że nie za długo đ Wy czytajcie "Morę", bo naprawdę warto!!
Mroczny, duszny thriller psychologiczny w stylu domestic drama, który już od pierwszych stron jest intensywny, mroczny, pełen zagadek i do końca trzyma czytelnika na tym samym wysokim poziomie emocji.
Polecam książkę każdemu kto lubi mroczne klimaty, ale takie z wątkiem psychologicznym, gdzie po przeczytaniu w głowie zostanie nam kilka pytań nad ludzkimi emocjami i wpływem innych na podejmowane przez nas decyzje.
Ośmioletnia Lola, ukryta na tylnym siedzeniu samochodu, jest świadkiem dramatycznego wydarzenia. Nie spodziewa się, że niewinne podglądanie brata i jego dziewczyny skończy się tak tragicznie. Dwadzieścia lat później z wody zostaje wyłowione ciało — to Emi, dziewczyna, która przeżyła noc w 2005 roku. Okazuje się, że ani ona, ani Aleks nie zginęli przypadkiem, lecz byli ofiarami zabawy grupy znajomych. Lola wraz ze swoją bratanicą i bratem Emi toczy swoje prywatne śledztwo.
Twórczość Ewy Przydrygi poznałam przy okazji lektury „Topielisk”, „Murszu” i „Nienarodzonej”. Choć minęło już trochę czasu, to pamiętam, że byłam nimi zachwycona. Tym razem mam jednak mieszane uczucia. Gdybym czytała „Morę”, nie znając autorki, to w życiu bym nie wpadła na to, że napisała ją ta sama pisarka, co wymienione wyżej przeze mnie książki. Mam wrażenie, że diametralnie zmieniła ona swój styl.
Podczas czytania byłam trochę zagubiona, próbowałam się odnaleźć w tej historii, ale nie było mi łatwo. Przez połowę książki zastanawiałam się, co się właściwie stało i kiedy. W niektórych momentach odbiegałam myślami gdzieś daleko i ciężko mi było je utrzymać przy powieści. Jeśli miałabym użyć jednego słowa do opisania tej książki, to byłoby nim „chaos”.
Historię poznajemy z dwóch płaszczyzn czasowych: tej z 2005 roku i z czasów obecnych. Nie poczułam z żadnym z bohaterów więzi, byli mi zupełnie obojętni, ale przeczytałam tę książkę do końca, ponieważ byłam ciekawa zakończenia tej zakręconej opowieści. Szczerze powiedziawszy, nie zostanie ona w mojej pamięci na długo. Tak jak odbiegałam od niej myślami, tak też cieszę się, że mam ją już za sobą.
Ostatecznie „Mora” okazała się dla mnie książką, przy której bardziej czekałam na rozwiązanie zagadki, niż rzeczywiście przeżywałam przedstawioną historię. Były momenty, które potrafiły wzbudzić moje zainteresowanie, ale zabrakło mi czegoś, co sprawiłoby, że po jej zamknięciu chciałabym jeszcze przez chwilę zostać w jej świecie. Nie żałuję, że dałam jej szansę, bo zawsze jestem ciekawa, w jaką stronę pójdzie autor, którego wcześniejsze książki przypadły mi do gustu. Tym razem jednak nasze spotkanie nie należało do najbardziej udanych i raczej szybko zapomnę o tej historii.
20 lat wcześniej, podczas dusznej nocy przy gdyńskiej torpedowni. Ośmioletnia Lola ukryta w samochodzie obserwuje swojego brata Aleksa i jego dziewczynę Emi. Nagle pojawia się terenówka i wydarza się coś, co na zawsze naznaczy życie bohaterów. Dwadzieścia lat później Lola rozpoznaje na nagraniu monitoringu ciało wyłowione z wody. To Emi - dziewczyna jej brata i osoba, która przeżyła tamtą noc. Lola zaczyna szukać odpowiedzi i odkrywa, przerażającą prawdę.
„Mora” to mroczny thriller psychologiczny o tym jak cienka może być granica między niewinną obserwacją, manipulacją a odpowiedzialnością za cudze zło.
Od samego początku czytelnikowi towarzyszy duszna, niepokojąca wręcz klaustrofobiczna atmosfera. Gdyńskie wybrzeże, morze, stara torpedowania, noc oraz tajemnica sprzed dwóch dekad tworzą bardzo obrazowe tło wydarzeń. Morze to nie tylko element tła, to miejsce, które ściśle wiąże się z pamięcią, tajemnicą i tym co przez lata pozostawało w ukryciu. Psychologia postaci to jeden z mocniejszych elementów książki. Manipulacja, wpływ na ludzkie zachowanie oraz granice, które człowiek może przekroczyć, nawet jeśli początkowo uważa, że nigdy by tego nie zrobił. Czy człowiek jest zdolny zrobić coś złego, jeśli odpowiedzialność zostanie przeniesiona na kogoś innego? Gdzie znajduje się granica między własną decyzją a uleganiem grupie? Co z moralnością, odpowiedzialnością i poczuciem winy? Czy dobre intencje rzeczywiście wystarczą, żeby usprawiedliwić nasze działania? Jak potrzeba akceptacji, hierarchia w grupie i przerzucanie odpowiedzialności mogą prowadzić do przekraczania kolejnych granic. Każda z postaci niesie swoje demony i traumy. Każda z nich jest poraniona, a poszczególne wydarzenia stają się rozgrywką większej układanki. Teraźniejsze wydarzenia ściśle łączą się z przeszłością, a autorka prowadzi nas przez stopniowe odkrywanie prawdy, która przyniesie jeszcze więcej bólu. Trauma, która nie kończy się wraz z dzieciństwem - idealnym przykładem jest Lola. Przeszłość nie jest więc jedynie wspomnieniem - determinuje podejmowane decyzje oraz sposób postrzegania wydarzeń.
„Mora” to thriller, w którym zagadka kryminalna jest tylko warstwą wierzchnią, a pod nią mamy psychologię, manipulację, relacje międzyludzkie i pytania o ludzką naturę.