
Jedna szczęśliwa para. Dwie podzielone rodziny. Przyjęcie weselne, za które warto umrzeć.
Na prywatnej wyspie Castello Fiore, otoczonej lśniącymi wodami jeziora Garda, uznana rodzina Heywoodów gromadzi się na ślub swojego syna Laurence'a z włoską influencerką Evą Bianchi.
Jednak gdy ceremonia się rozpoczyna, przeraźliwy krzyk przerywa wszystko, wstrząsając całym wydarzeniem.
Goście weselni zostają uwięzieni, czekając na przyjazd policji, w międzyczasie dawne sekrety wychodzą na jaw, grożąc, że rodzinne rywalizacje wybuchną na nowo.
Wszyscy są zdesperowani, by się dowiedzieć... Kto jest mordercą? I czy uda się go schwytać, zanim zaatakuje ponownie?
„Klasyczna powieść kryminalna XXI wieku”. – Ragnar Jónasson
„Podstępna, mistrzowsko zaplanowana i trzymająca w napięciu aż do samego końca”. – Adam Simcox
„Wciągająca i przebiegła”. – „Sun”
„Nowy, ważny głos w brytyjskiej literaturze kryminalnej”. – „Shots Magazine”
„Oszałamiająca”. – „Crime Monthly”
„Pełen napięcia”. – „Country Life”
Tom Hindle pochodzi z Leeds i mieszka w Oxfordshire z żoną, kotem oraz dwoma zaskakująco przebiegłymi żółwiami. Jest autorem A Fatal Crossing oraz The Murder Game, które zostały zainspirowane przez mistrzów gatunku kryminalnego, takich jak Agatha Christie i Anthony Horowitz. Tom aktualnie pracuje nad swoją kolejną kryminalną zagadką.
Tytuł oryginalny: Murder on Lake Garda
Tłumacz: Barbara Łukomska
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarna Owca, Wspólna 35/5, 00-519 Warszawa (PL), numer telefonu: +48 22 616 29 36, adres elektroniczny: https://www.czarnaowca.pl/kontakt
| Autor | Tom Hindle |
| Wydawnictwo | Czarna Owca |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 400 |
| Format | 13.0 x 21.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8382-004-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383820040 |
| Wymiary | 130 x 215 mm |
| Data premiery | 2025.07.01 |
| Data pojawienia się | 2025.05.22 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 35 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Gdy wybieram książki na wakacje zwracam uwagę na to by dawały mi jak największą przyjemność, z jednej strony były interesujące, a z drugiej nie przytłaczające. Taka właśnie jest ta książka pełna Włoskiego słońca i mnóstwa tajemnic.
Wyobraźcie sobie cudowne jezioro Garda, wakacyjny nastrój, zamek na prywatnej wyspie, ekskluzywny ślub i nagle trup.
Ja jestem miłośniczką konwencji w której "morderca jest wśród nas", a im dokładniej poznajemy naszych bohaterów, tym więcej odkrywamy sekretów i okazuje się, że całkiem sporo osób mogło mieć motyw. Do samego końca zastanawiałam się, komu można ufać, a kto tylko świetnie odgrywa swoją rolę.
Myślę, że to idealna książka na urlop.
Morderstwo nad jeziorem Garda autorstwa Toma Hindle'a to kryminał w starym, dobrym stylu – zgrabnie balansujący między klasyczną zagadką w duchu Agathy Christie a nowoczesną narracją pełną napięcia i emocji. Autor przenosi nas na prywatną, odciętą od świata wyspę położoną na lśniącym tle włoskiego jeziora, gdzie wśród luksusów i weselnych blichtrów dochodzi do zbrodni. Wszystko zaczyna się od perfekcyjnie zorganizowanej ceremonii ślubnej, a kończy na wstrząsającym krzyku, który burzy harmonię tego pięknego dnia.
To, co od razu przykuwa uwagę, to zamknięta przestrzeń i ograniczony krąg podejrzanych – czyli klasyczny motyw locked room mystery. Hindle wie, jak rozegrać ten schemat: goście zostają uwięzieni na wyspie, a wraz z nimi… morderca. Nikt nie może opuścić miejsca zbrodni, co buduje atmosferę klaustrofobicznego napięcia. Autor nie rzuca jednak oskarżeń na oślep – każda postać ma swoje sekrety, każda jest zdolna do kłamstwa, a każda interakcja może kryć wskazówkę lub fałszywy trop.
Rodzina Heywoodów, wokół której kręci się akcja, jest przesiąknięta toksycznymi relacjami i niewypowiedzianą zazdrością. Ich pozornie idealna fasada szybko pęka, odsłaniając dawne urazy, zazdrość i niedopowiedziane historie. Wesele Laurence’a z wpływową włoską influencerką Evą Bianchi okazuje się tylko przykrywką dla narastającego konfliktu. Zamiast szczęścia – konfrontacje, wzajemne oskarżenia i narastająca paranoja. Hindle tworzy portret rodziny, w której każdy mógłby mieć motyw.
Na szczególną uwagę zasługują także sami goście weselni – rozpisani z wyczuciem, wielowymiarowi i skrajnie różni. Trudno ich lubić, ale łatwo się nimi fascynować. Każdy z nich coś ukrywa, każdy gra w swoją grę. Napięcie narasta z każdą kolejną rozmową, każdym gestem, a czytelnik zostaje wciągnięty w śledztwo, które pozornie prowadzi donikąd. To właśnie ta niepewność – podszyta mistrzowską kontrolą narracyjną – sprawia, że nie sposób odłożyć książki, zanim nie poznamy prawdy.
Hindle pisze lekko, ale z precyzją. Dialogi są cięte, opisy wyważone, a tempo doskonale zbalansowane. Choć fabuła obraca się wokół morderstwa, autor nie epatuje przemocą – zamiast tego stawia na psychologiczne napięcie i stopniowe odkrywanie tajemnic. To książka, w której liczy się każde słowo, a ostatni rozdział zaskakuje tak bardzo, że czytelnik może zechcieć zacząć całość od nowa, szukając wskazówek, które wcześniej umknęły.
Morderstwo nad jeziorem Garda to doskonała lektura na leniwe popołudnie z filiżanką kawy i kocem, ale jednocześnie nie jest to tylko cosy kryminał. To pełnoprawna zagadka z dusznym klimatem rodzinnych tajemnic, odcięcia od świata i narastającego niepokoju. Tom Hindle udowadnia, że klasyka gatunku wciąż ma się świetnie – wystarczy dobry pomysł, solidna narracja i odrobina zbrodni, by przykuć uwagę czytelnika aż do ostatniego zdania.
Na wyspie na jeziorze Garda ma odbyć się ślub Laurence'a i Evy. Jednak na ceremonii dochodzi do tragicznego wydarzenia. Wszyscy przybyli zostają uwięzieni na wyspie, a wśród nich czai się morderca.
„Morderstwo nad jeziorem Garda” kryminał w typie cosy crime. Od samego początku czułam się zaintrygowana, choć podejrzewałam kto stoi za zbrodnią, byłam ciekawa czy moje podejrzenia okażą się słuszne
Autor zaczyna powieść od momentu, kiedy wszyscy słyszą krzyk, z perspektywy różnych postaci, wprowadza to atmosferę niepokoju. Następnie cofamy się dwa dni przed tym wydarzeniem, śledzimy losy bohaterów, dwie rodziny, które już niedługo mają się połączyć oraz ich znajomi. Następnie przechodzimy do samego wydarzenia. Obserwujemy jakie są ich relacje, a jest dość gęsto. Nikt bowiem nie pała do panny młodej sympatią, a ona sama też nie zachowuje się przyjaźnie. Okazuje się, że w obu rodzinach nie panują poprawne stosunki, dawne krzywdy oraz brak zrozumienia i wsparcia. W trakcie przygotowań i spotkań dochodzi do pewnych niepokojących zdarzeń. W tle mroczne sekrety rodzinne. Autor stworzył wciągający kryminał z klasyczną zagadką. Akcja toczy się spokojnie, ale cały czas odkrywamy nowe sekrety i wraz z Robyn próbujemy rozwikłać zagadkę morderstwa. Łączymy fakty i tropy, każdy szczegół ma znaczenie dla całości. Narracja jest z perspektywy wielu postaci, co nadaje dynamizm oraz mamy szerszy obraz jakie panują między nimi relacje, co kogo boli, kto ma do kogo żal, motywy. Dzięki temu intryga kryminalna rozwija się. To wszystko potęguje napięcie i atmosferę niepokoju. Zamknięte miejsce akcji i morderca czający się wśród postaci. Czytelnika czeka kilka zwrotów akcji jak i zaskoczeń. Do tego włoski klimat i sceneria. Polecam
Czy wyobrażacie sobie wesele na prywatnej wyspie na jeziorze Garda? Ceremonia wśród bajecznych widoków, wśród ludzi ubranych w najdroższe kreacje, z kieliszkiem szampana w dłoni i… trupem w tle?
„Morderstwo nad jeziorem Garda” to klasyczny kryminał w angielskim stylu i z włoskim klimatem, czyli połączenie, któremu nie mogłam się oprzeć. Do tego z zamkniętą grupą podejrzanych i atmosferą, w której pod uśmiechami kipią dawno skrywane urazy. To uczta dla miłośników Agathy Christie we współczesnej odsłonie i dlatego właśnie czytało mi się tę opowieść tak dobrze.
Stephen, drużba i przyjaciel pana młodego, razem z nim czeka na pannę młodą. Ceremonia się opóźnia. Goście są coraz bardziej zniecierpliwieni. Aż nagle słychać przeraźliwy krzyk. I wszystko zmienia się nieodwracalnie.
Zanim jednak dowiemy się, co wydarzyło się na wyspie, cofamy się o dwa dni. I tu Autor robi coś, co bardzo cenię, pozwala nam wejść głęboko w psychologię postaci. Rodzinne konflikty, nierówności społeczne, układy podszyte fałszywą wdzięcznością, uprzywilejowanie, przemoc emocjonalna i wpływ pieniędzy, to wszystko stopniowo odsłania się przed czytelnikiem.
Robyn, dziewczyna brata pana młodego, to postać, z którą można się utożsamić. Stojąca z boku. Uważna. Z reporterskim zacięciem. Widzimy przez jej oczy, słyszymy to, czego inni nie słyszą. A potem to właśnie ona, zanim pojawi się policja, zaczyna zadawać pytania, dociekać i analizować. I to nie tylko po to, by znaleźć zabójcę, ale też by zrozumieć, co naprawdę kryje się w tym małżeństwie, tych relacjach, tej rodzinie i w jej własnym związku.
Nie znajdziecie tu spektakularnych zwrotów akcji co kilka stron, bo Autor gra klasycznie, precyzyjnie i elegancko. Każdy gest, każde słowo ma znaczenie, a siłą tej opowieści jest dedukcja i logiczne myślenie. Łączenie pozornie oderwanych faktów i nawlekanie ich precyzyjnie na linię czasu. A gdy już pojawia się trup, nie chodzi o szok, a o to, co ten mord odsłania. Bo okazuje się, że tu każdy ma coś do ukrycia i każdy miał motyw, by dopuścić się zbrodni.
Jeśli kochacie klasyczne, misternie utkane intrygi i niepokojącą atmosferę, gdzie wszyscy są podejrzani, ta książka będzie dla Was idealna. A jeśli macie zaproszenie na wesele w najbliższym czasie… może warto sprawdzić, kto jeszcze został zaproszony.
Ocena: 4/5
Gatunek: cozy crime
Motywy: ślub we Włoszech, bogate elity i ich tajemnice, podejrzani goście, wredni bohaterowie, elementy Locked Room
.
Do zapamiętania: nie ufać całkowicie ocenom na Goodreads! To właśnie przez dość kiepskie noty na tym portalu podchodziłam do lektury powieści Toma Hindle z pewną rezerwą. Obawiałam się, że będzie to kolejny mocno przewidywalny kryminał, z „płaskimi” bohaterami, który niczym mnie nie zaskoczy. Błąd! Książka dość mocno mnie wciągnęła, dostarczając przy tym więcej emocji, niż się spodziewałam - szczególnie tych związanych z niechęcią do postaci, a ja uwielbiam nienawidzić książkowych bohaterów (co jest ze mną nie tak?).
Akcja toczy się w malowniczym otoczeniu włoskiego jeziora Garda, gdzie grupa totalnie różniących się od siebie ludzi spotyka się na romantycznym weselu w luksusowych warunkach. Sielanka jednak szybko się kończy, gdy jeden z uczestników ginie w tajemniczych okolicznościach. Zamiast święta miłości, mamy więc śledztwo, trochę napięcia i całkiem sporo ukrywanych sekretów. Czyli najlepiej!
Bohaterowie są dobrze wykreowani, a dialogi naturalne. Właściwie każdy z uczestników wesela ma coś do ukrycia, a to dodaje smaczku tej powieści. Zakończenie - choć raczej mnie nie zszokowało - było satysfakcjonujące i dobrze przemyślane. Sporo tu nawiązań do przeszłości, warto się skoncentrować i śledzić akcję od samego początku.
To jest lektura wprost idealna na letnie miesiące - niezależnie od tego, czy urlop spędzasz we Włoszech, w przydomowym ogródku, czy w górach - zapewni Ci kilka godzin udanej rozrywki.