

Nadchodzące Boże Narodzenie miało być dla Dionizy Remańskiej wyjątkowe. Niestety, zamiast kameralnych świąt z bliskimi, czeka ją pobyt w górskim pensjonacie swojego pracodawcy. Do Niźniej Polany przyjeżdżają znajomi szefa, a prywatna detektyw, w ramach przysługi, ma się nimi zaopiekować.
I być może nie byłby to taki zły czas, gdyby goście nie okazali się problematyczni, zima nie sparaliżowała okolicy, a pod choinką nie znaleziono ciała kobiety.
Na szczęście Dionizie towarzyszy Ratio, przyjaciel, na którego kobieta mogła liczyć już wielokrotnie. Wspólnie mają szansę nie tylko opanować chaos, ale także odkryć, kto stoi za zbrodnią, i zapewnić bezpieczeństwo pozostałym gościom. Z powodu trudnych warunków atmosferycznych nie mogą bowiem liczyć na pomoc policji.
Tymczasem morderca wciąż jest wśród nich.
I szykuje kolejny makabryczny prezent.
„Mistrzostwo świata w suspensie! Z wierzchu to opowieść o całkiem spokojnych polskich świętach, jednak pod spodem emocje buzują jak u Kinga. Książka jest pełna napięcia i poczucia zagrożenia, które towarzyszą lekturze każdej strony i każdego akapitu.
Jestem zachwycona”.
– Iwona Banach
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Poznańskie sp. z o. o, Fredry 8, 61-701 Poznań (PL), numer telefonu: 61 853 99 10, adres e-mail: sekretariat@wydawnictwopoznanskie.pl
| Autor | Hanna Greń |
| Wydawnictwo | Czwarta Strona |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 400 |
| Numer ISBN | 978-83-68263-52-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368263527 |
| Data premiery | 2024.11.13 |
| Data pojawienia się | 2024.11.07 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 29 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 10 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Lubię czasami zrobić sobie przerwę od tych wyjątkowo mocnych książek i sięgnąć po takie, które określam komfortowymi. To oczywiście nadal są kryminały, ale w innym stylu, bo w nich mimo zabójstw wciąż odczuwalne jest też takie specyficzny ciepło. Nie jest to cosy crime, bardziej coś w rodzaju kryminału obyczajowego i moim pewniakiem w tej kategorii jest Hanna Greń.
"Morderstwo pod choinkę" to siódmy tom serii z Dionizą Romańską. Ja zaczęłam od czwartego, więc mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że można je czytać niezależnie, bo każdy stanowi osobną sprawę kryminalną. Wciąż jednak planuję nadrobić pierwsze trzy, bo naprawdę przywiązałam się do bohaterów.
Tym razem w życiu prywatnym Diony trochę się pozmieniało, co mnie nieco zaskoczyło. Nie będę tego dokładnie opisywać, by nie zepsuć niespodzianki tym, którzy mają tę część jeszcze do nadrobienia. Jednak mimo okoliczności zbrodnie jakoś same pchają się jej w ręce.
Zimę od lat oglądam tylko na zdjęciach, więc z przyjemnością czytałam o jej ataku, wyobrażając sobie wioskę pokrytą śniegiem. Taki bajkowy obrazek dodał całej historii klimatu, choć pozostałe elementy fabuły zdecydowanie bajkowe nie były. Nie zdradzę wielkiej tajemnicy, że wobec takiej pogody i tego, że miejscem akcji była dawna szkoła, którą postanowiono przekształcić w zaciszny pensjonat oddalony od innych ludzkich siedzib, mamy tutaj znany i lubiany motyw zamkniętego pokoju.
Remańska, na prośbę przyjaciela, pełni tymczasowo rolę gospodyni tego przybytku, a towarzyszy jej Ratio, bez którego trudno mi sobie wyobrazić jej funkcjonowanie. Przyjazd gości od samego początku nie przebiega tak, jak powinien, a śmierć już pierwszej nocy zbiera swoje żniwo. Zrobiło to na mnie upiorne wrażenie, bo jako że budynek przez śnieżyce był odcięty od świata, ciało musiało w nim pozostać wraz z żywymi.
Diona tradycyjnie zaangażowała się w sprawę i z pomocą bliskich przyjaciół sukcesywnie odkrywała kolejne sekrety gości, a tym samym potencjalne motywy. Zakończenie nie za bardzo mnie usatysfakcjonowało, myślę, że autorka miewała już lepsze i bardziej zawiłe. Szczególnie jeden jego element wydał mi się aż nazbyt bajkowy, nawet biorąc pod uwagę logiczne wyjaśnienia bohaterów w jego kwestii.
"Morderstwo pod choinkę" to niezbyt świąteczny kryminał stanowiący idealną ilustrację do stwierdzenia, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Hanna Greń w charakterystyczny dla siebie sposób - z nutką ironii, humoru i z naciskiem na relację międzyludzkie - przeprowadza nas przez zawiłą intrygę.
Moje 6/10.
Mamy święta, magiczny nastrój pokryty grubą warstwą śniegu krajobraz, rodzinne grono, choinkę, a pod nią leżące... zwłoki. Tak, trup, który nie pożegnał się z życiem w naturalny sposób.
Kto zamawiał taki prezent? Podejrzanych może być więcej niż jedna osoba...
"Morderstwo pod choinkę" to siódma część serii o Dionizie Remańskiej, a że nie czytałam poprzednich, początkowo musiałam dać sobie nieco czasu na zaznajomienie się z postaciami. Mimo to historię można czytać niezależnie od poprzednich tomów.
Dawno już nie miałam styczności z książką, która wzbudziłaby we mnie tyle sprzecznych uczuć. Z jednej strony podobało mi się poczucie humoru, które wylewa się z niemal każdej strony książki i zabawne dialogi, z drugiej niektóre fragmenty wzbudziły mój niesmak (nie chcę spoilerować, ale nagromadzenie patologicznych zachowań raziło mnie w oczy). Z jednej strony główna bohaterka wydawała mi się bardzo interesująca, z drugiej drażniła mnie jej wulgarność. Z jednej strony bardzo spodobały mi się okoliczności toczącej się akcji w odizolowanym od świata przez śnieżycę górskim pensjonacie, z drugiej zdecydowanie brakowało mi realizmu, napięcia oraz poczucia zagrożenia, które powinny towarzyszyć makabrycznym wydarzeniom w tej diabelskiej rodzince. W końcu gdzieś pośród nich kryje się morderca. Podziwiam pomysłowość autorki w wymyślaniu imion na "Eu" dla bohaterów książki. Chwilami niestety gubiłam się w tym kto jest kim. Mimo to, ze względu na sarkazm, który lubię, cieszę się, że sięgnęłam po książkę.
Było to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki, ale z chęcią sięgnę po inne jej powieści, by sprawdzić, czy to coś dla mnie. Jedna już nawet czeka na półce.
Angażująca mnie od pierwszego rozdziału historia świątecznego pobytu pewnej zwaśnionej rodziny w Niźniej Polanie, w pensjonacie przyjaciela byłej policjantki Dionizy Remańskiej, któremu ta, w ramach koleżeńskiej przysługi, obiecuje przypilnować dobytku i odpowiednio przyjąć hotelowych gości, choć ci zdecydowanie nie podzielają jej entuzjazmu - zrobiła swoje.
Zawieje śnieżne, odcięty od świata zajazd, a w nim goście wraz z - przepraszam bardzo za określenie - truposzami. Czyż nie brzmi to jak idealne kryminalne Święta Bożego Narodzenia? Sprawiła je swoim czytelnikom niezawodna @hanna.gren.pisarka i uczyniła to dokładnie w stylu, który lubię najmocniej. Dzięki kameralnej scenerii, zasypanemu domowi wczasowemu, do którego nikt nie może dotrzeć, a tym bardziej go opuścić, czytelnik o wspomniane zbrodnie zaczyna podejrzewać absolutnie każdego z bohaterów, doświadczając przy tym swoistej, całkiem przyjemniej (fani kryminałów zrozumieją) p s y c h o z y .
Nie wierzysz, człowieku, nikomu. Zaczynasz podejrzewać o mord nawet najłagodniejsze, teoretycznie poza wszelkimi podejrzeniami, postaci.
Taki właśnie jest świąteczny kryminał „Mo*derstwo pod choinkę”!
Moc suspensu, cięty dowcip, energetyczna fabuła, w której to pod osłoną nocy giną kolejni goście pensjonatu, szokujące powiązania rodzinne i totalnie zaskakujące zakończenie - oto Hania Greń w najlepszej formie!
Jeśli klasyczne świąteczne powieści romantyczne, to nie jest Wasz ulubiony rodzaj zimowych lektur i wolicie mroczne klimaty - zabierajcie się za tę powieść!
Do czytania książek Hanny Greń zachęcałam Was już wielokrotnie, a najnowsza siódma część cyklu kryminalnego z Dionizą Remańską jest kolejną ku temu okazją. I do tego wyjątkową, bo to kryminał osadzony w klimacie świąt, który dostarczył mi wielu emocji, ale też powodów do uśmiechu.
Przytulny pensjonat w malowniczej scenerii może być idealnym miejscem na sielskie, spokojne święta, albo odciętą od świata pułapką, w której czyha śmiertelne zagrożenie. Jak jest tym razem? Na pewno się domyślacie. W przysypanym zwałami śniegu pensjonacie Dioniza ze swoim młodym przyjacielem Ratiem będą musieli zmierzyć się nie tylko z problematycznym towarzystwem, które zjechało na święta, ale przede wszystkim z m0rdercą krążącym pomiędzy nimi.
Uwielbiam tę niezwykłą zdolność Autorki do balansowania pomiędzy lekkością a mrocznym klimatem. Bo choć w powieści nie brakuje humoru i ciepłych momentów, to kryminalna intryga jest prowadzona z wyjątkową precyzją, a rodzinne dramaty gości nie należą do błahych. Sprawca również nie poprzestaje na jednej ofierze, a kolejne zbr0dnie sprawiają, że czytelnik do ostatniej strony nie może być pewien, kto jest winny i komu można zaufać.
Podobał mi się kierunek, w jakim potoczyły się osobiste losy Dionizy, ale pisząc o nich zbyt wiele bym zdradziła szczególnie osobom, które nie znają wcześniejszych tomów. Wspomnę tylko, że ludzi poznaje się po czynach i tak jest też w tym przypadku. A jeśli mowa o wcześniejszych tomach, to tę część możecie czytać bez znajomości poprzednich, ale dlaczego mielibyście pozbawić się tej przyjemności?
Zakończenie nie zawodzi, a Autorka udowadnia, że święta, choć z założenia czas radości i pokoju, mogą również stać się areną dla mrożących krew w żyłach wydarzeń. Jeśli więc macie ochotę na święta w kryminalnym wydaniu, to ta wciągająca powieść z nietuzinkową bohaterką idealnie wpisuje się w zimowy klimat. Czytajcie!