
Wśród książek można znaleźć nie tylko piękne historie, lecz także nowe życie…
Karina wychowywała się w domu dziecka, marząc o przyszłości innej niż ta, która bywa udziałem wielu jej rówieśników. Na szczęście los okazuje się dla dziewczyny łaskawy i daje jej szansę na spełnienie dziecięcych pragnień. Praca w księgarni pozwala jej na to, by do wszystkich tych historii, które ją otaczają, dopisać własną – niepowtarzalną i pełną nadziei…
Ta wzruszająca opowieść, powstała z potrzeby serca i wciąż żywych wspomnień autorki. Marta Nowik doświadczenia, które zdobyła, pracując jako opiekunka w domu dziecka, wplotła w przejmującą historię dziewczyny pragnącej za wszelką cenę wyrwać się z traumy dzieciństwa spędzonego w „bidulu”.
Pamiętnik Kariny, pełen autentycznych emocji i poruszających refleksji, to wyjątkowe świadectwo młodej kobiety, która z bolesnych doświadczeń przeszłości potrafiła uczynić swoją siłę i dzięki niej rozpocząć nowe życie.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: IWR WE SP. Z O.O., MEISSNERA 20, 31-457 KRAKÓW (PL), numer telefonu: 603 957 111, adres e-mail: handel@iwr-krakow.pl
| Autor | Marta Nowik |
| Wydawnictwo | Emocje |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 296 |
| Numer ISBN | 9788368031157 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368031157 |
| Data premiery | 2024.03.22 |
| Data pojawienia się | 2024.03.08 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 15 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Nowe życie Kariny" to już czwarta książka Marty Nowik, którą mogę Wam polecić z naprawdę czystym sumieniem. Twórczość Autorki śledzę od samego początku i z każdą kolejną powieścią obserwuję, jak jej warsztat pisarski ewoluuje i gwarantuję, że za każdym razem spod jej pióra wychodzi coraz bardziej emocjonująca i porywająca historia. Nie inaczej jest teraz, a dodatkowym (wielkim) plusem jest fakt, że Autorka wplata w fabułę własne doświadczenia z pracy w domu dziecka, co czyni książkę niezwykle autentyczną i szczerą.
Książka podzielona jest na dwie części. Początkowo dowiadujemy się, kim jest główna bohaterka, jak znalazła się w domu dziecka, kibicujemy przyjaźniom i pierwszym zauroczeniom. Obserwujemy także jej bunt, widzimy jak dziewczyna z każdym kolejnym dniem, staje w ofensywie do otaczającego ją świata, kibicujemy, ale i podziwiamy za hart ducha gdy nie zgadza się na pewien układ, i ta niezgoda prowadzi ją do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego...
W drugiej części spotykamy Karinę osiem lat później. Kobieta, wydaje się, że wyszła na prostą po opuszczeniu ośrodka, ma poukładane życie osobiste, jest właścicielką niewielkiej księgarni i wydaje się, że jest naprawdę szczęśliwa... Ale czy to nie są tylko pozory? Czy Karina jest naprawdę tak szczęśliwa jak chce by to wyglądało na zewnątrz? Dlaczego w najmniej spodziewanym momencie przeszłość wyciąga po nią swe macki i stawia na jej drodze ludzi, o których chciała zapomnieć?
Jak potoczą się dalsze losy dziewczyny? Czy Maurycy jest taki, na jakiego się kreuje? Po co wrócił Bartek? Czy zawsze warto walczyć o szczęście, wiedząc, jaka będzie za nie cena?
Na te pytania już Wam nie odpowiem, ale odpowiedzi znajdziecie na kartach tej niezwykle poruszającej historii...
Jest to książka, która wciąga czytelnika w wir wydarzeń, wzrusza i intryguje już od pierwszych stron. Pomimo poruszonych naprawdę trudnych i bolesnych tematów jest to historia niosąca w sobie olbrzymie pokłady empatii i nadziei na lepsze jutro, zmusza do refleksji, zwolnienia i zastanowienia się nad własnymi marzeniami i planami. Pokazująca jak ważna jest wiara w siebie i to, że po każdej porażce, trzeba się podnieść, zacząć wszystko od nowa a efekty mogą naprawdę zaskoczyć. Potwierdzającą, że mimo własnych obaw nie jesteśmy tak naprawdę sami, że zawsze znajdzie się ktoś, kto wyciągnie pomocną dłoń, wzbudzi zaufanie, zostanie prawdziwym przyjacielem.
Postacie są bardzo złożone, intrygujące i niejednoznaczne, obdarzone całą gamą wad i zalet, łatwo dają się polubić, ale potrafią zirytować i wywołać niefajne uczucia. Rozbudowana warstwa psychologiczna każdej z nich pozwala spojrzeć na niego pod innym kątem, zrozumieć go, wyciągnąć odpowiednie wnioski, można się pokusić o jego ocenę (owszem, nie zawsze pozytywną), "wejścia" w jego buty i uzmysłowienia sobie jak ciężką i trudną drogę przeszedł do momentu, w którym go spotykamy.
Przyjemne opisy pozwalają spojrzeć na otoczenie oczyma bohaterów, poczuć ich emocje, zrozumieć uczucia, które nimi targają.
Postaci i pobocznych wątków jest dość dużo- początkowo wydaje się nawet, że jest to zbędne, jednak wszystko w tej książce jest doskonale przemyślane i losy tych postaci łącza się w jedną historię. Niektóre z nich są dość przewidywalne, trochę nawet zbyt idealne, inne mocno zaskakują, ale wszystkie tworzą bardzo spójną i niebanalną całość.
Akcja nie goni może na złamanie karku, ale tajemnice i intrygi ukryte w fabule sprawiają, że trudno jest się od niej oderwać bez poznania zakończenia.
Bardzo lubię powieści pisane przez tę autorkę, ma ona niezwykle lekkie i barwne pióro, poruszające najgłębiej ukryte struny, otulające czytelnika niezwykłym ciepłem, choć wątek, który właśnie ma swój czas, nie zawsze jest łatwy. Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne ta pasjonujące lektury, które wyjdą spod pióra pani Marty.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Nowe życie Kariny to książka mocno życiowa, bardzo dojrzała i niosąca bardzo ważne przesłanie - jakie? Przekonacie się, sięgając po książkę. Pamiętajcie, choć momentami wydaje się, że świat się zaraz skończy, nawet po najgorszej burzy wyjdzie słońce.
"Nowe życie Kariny" to powieść, w której nie brak emocji. Ból, strata, tęsknota, kłamstwa, manipulacje - tego wszystkiego doświadcza główna bohaterka. Jak zatem ma przetrwać w tej nierównej walce? Dodajmy to, że Karina jest bardzo młoda i dlatego też dużo trudniej jest poradzić sobie z problemami. Jak każda młoda osoba posiada marzenia i plany. Czy wystarczy jej odwagi i siły, by o nie zawalczyć?
Były takie momenty, kiedy po prostu postępowanie i zaślepienie Kariny mnie irytowało, a nawet złościło. Jednak szybko ponownie ją rozumiałam, wszystko z nią współodczuwałam, dopingowałam, a ostatecznie bardzo zżyłam.
Marta Nowik przedstawiła życie takim, jakim jest w rzeczywistości. Skomplikowane realia codzienności domu dziecka tym dobitniej do nas trafiają. Mamy tu wzloty i upadki, poczucie osamotnienia i niesprawiedliwości, przyjaźnie i pierwsze miłości, ale i podłą intrygę, której dziewczyna padła ofiarą. Później obserwujemy dorosłe życie Kariny. Wszystko wydaje się być poukładane. Ale czy aby na pewno?
Po lekturze nasuwa się wniosek, że każdy ma prawo do lepszego życia, nawet mimo trudnego startu w dorosłość. Nie warto ulegać stereotypom, że wychowanek domu dziecka jest bezwartościowym człowiekiem i nic w życiu nie osiągnie. Warto też dawać sobie i innym szanse, oraz starać się, jak najlepiej je wykorzystywać. Widzimy też, jak ważna jest bezinteresowna pomoc, wsparcie i wybaczenie.
Moją uwagę przkuł również wątek księgarni, którą prowadzi główna bohaterka. Autorce wspaniale udało się oddać klimat tego miejsca. Choć tylko na papierze, a i tak go poczułam. Utrata tego ciepłego azylu jest przygnębiająca.
"Nowe życie Kariny" to trudna, smutna, ale i podnosząca na duchu powieść o poszukiwaniu akceptacji, spełnianiu marzeń, budującej przyjaźni, toksycznym związku, zmaganiach z chorobą. To historia tchnąca nadzieją na lepsze jutro oraz udowadniająca, że nie ma sytuacji bez wyjścia i że zawsze można zacząć życie od nowa. Wystarczy tylko, albo aż uwierzyć w siebie i swoje możliwości. Bo siła drzemie w nas ogromna!
Karina, to młoda kobieta, którą życie zdążyło boleśnie doświadczyć już na starcie. Wychowała się w domu dziecka. W wieku 17lat, w wyniku przykrych okoliczności, trafia za karę do ośrodka wychowawczego. Po kilku latach wraz z przyjaciółką spełnia swoje dziecięce marzenie i rozpoczyna pracę we własnej, przytulnej, tak upragnionej księgarence. Niestety w życiu prywatnym Karinie nie układa się tak kolorowo. I to staje się początkiem dramatycznych wydarzeń... Jednak pojawia się promyk nadziei, który pewnego dnia odmieni los obu kobiet.
"Nowe życie Kariny" to jak sama autorka mówi, opowieść, która powstała z potrzeby serca i jej osobistych wspomnień z pracy w domu dziecka. I to da się odczuć. Historia pisana sercem, wypełniona emocjami, otworzyła w moim sercu jakąś nienazwaną tęsknotę. Może zabrzmi to patetycznie, ale poruszyła mnie do głębi. Fabuła zaprezentowana w formie pamiętnika Kariny, poranionej przez życie i ludzi, kobiety, którą chciałoby się przytulić i pocieszyć. Czytelnik towarzyszy jej w momentach pierwszej miłości, tak okrutnie przerwanej, w chwilach niesprawiedliwego oskarżenia i później, gdy już w dorosłości, próbuje poukładać sobie życie, a nie jest to łatwe. Autorka poprzez postać Kariny, zmusza nas do refleksji nad tym, że nasze dzieciństwo i młodość mogą, ale nie muszą rzutować na wybory, jakich dokonujemy w dorosłym życiu. Nabyte doświadczenia, choć często bolesne, mogą stać się naszą siłą, a mogą też ściągnąć nas na samo dno. To my decydujemy, czy pozwolimy, by nasza przeszłość nas określała, czy będziemy na nowo, każdego dnia kreować swoją codzienność, w takiej rzeczywistości, w jakiej przyszło nam żyć. Mając obok wsparcie i zaufanych ludzi. Nawet gdyby to miały być tylko dwie osoby.
Polecam wam z całego serca tę książkę!
Karina swoje życie spędziła w domu dziecka. Nie miała normalnego domu, ani rodziców. Miała tylko przyszywaną babcię Krysię, u której zawsze mogła smakować pysznych domowych obiadków i łakoci.
W „bidulu” miała przyjaciółkę, Rozalkę. To właśnie ona pocieszała Karinę, gdy ta przestawała wierzyć w siebie, była jej oparciem i powtarzała w kółko, że ma ona potencjał…
Był też Bartek, pierwsza miłość Kariny. Sprowadzał on kolory w szarą codzienność dziewczyny. Jednak nic, co dobre nie jest wieczne.
Po latach Karina próbuje budować swoje nowe życie, jednak toksyczny narzeczony wcale jej tego nie ułatwia. Życie ciągle rzuca kłody pod nogi, ale ma wsparcie - wspaniałą przyjaciółkę, którą lata temu poznała w ośrodku wychowawczym. Od tamtego czasu dziewczyny wspierają się nawzajem.
Czy Karina będzie w końcu szczęśliwa? Musicie przekonać się o tym sami
Ta historia porusza tematy, które pisze życie. Jest autentyczna, napisana w formie pamiętnika głównej bohaterki. Przedstawia realia życia, niekoniecznie kolorowe. Jednak postacie, jakie stworzyła autorka, mimo wszystkich przeciwności losu, są bardzo pozytywnie nastawione do życia. Wiedzą czego chcą i próbują do tego dążyć.
Ta książka jest oparta na doświadczeniach autorki, która pracowała w domu dziecka. Nie zabraknie tu smutnych i bolesnych momentów, zdarzyło się kilka razy, że łza spłynęła mi po policzku. Jednak jest to historia pokazująca, że w nas tkwi siła, i jeśli się czegoś chce to warto dążyć do spełnienia tych marzeń!
Dziś parę słów o pięknie napisanej książce, która porusza trudne chwile głównej bohaterki. Chwile usiane kolcami od najmłodszych lat, gdzie nie zaznała matczynej miłości i ojcowskiego wsparcia i zrozumienia.
Karina wychowała się w domu dziecka i tam poznała pierwszą przyjaźń, która niestety tragicznie się kończy. W czasie pobytu w domu dziecka poznała również swoją pierwszą miłość.
Niestety dla dzieci takich domem jest placówka, która jest ruchoma. Dzisiaj jest ta...jutro jest już inna... zostawia się wszystko, temu strach jest obdarzyć kogoś uczuciem, by nie stracić i znów nie cierpieć...
Karina obiecała sobie, że jak dorośnie, to coś w życiu osiągnie. Mimo że nie będzie miała dobrego startu, da sobie radę i będzie cieszyć się życiem i swoimi osiągnięciami. Czy jej się to uda?
Los daje jej szansę i jeśli z niej skorzysta, osiągnie swój cel. Nie będzie jej łatwo, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto chce jej zguby.
Karina wraz ze swoją nową przyjaciółką otwierają przytulną księgarnię, gdzie swoimi osobowościami i pomysłami przyciągają klientów. Czuje się w tej pracy jak ryba w wodzie, bo robi to, co czuje i kocha. Gorzej z jej życiem osobistym, bo nie układa jej się z dotychczasowym partnerem.
Opisana akcja z nim i próby jego opieki nad nią, przeradzają się w thriller psychologiczny, z niewyobrażalnym jej zakończeniem. W życiu nie spodziewałabym się takiego rozwoju akcji i takiego obrotu sprawy.
Bohaterka swoją delikatnością i przemiłą osobowością wzbudziła moją wielką sympatię, bardzo jej dopingowałam. Wierzyłam, że mimo tylu przeciwności i ciągłych niepowodzeń stanie na nogi i odnajdzie swoje marzenie, które się spełni, a ona odzyska spokój i miłość.
Piękna historia, opisana przez autorkę, która przez pewien czas pracowała w domu dziecka. Przebywające w tej placówce dzieci były dla niej natchnieniem. Wplotła przejmującą historię dziewczyny, która za wszelką cenę chciała się wyrwać z bidula i swą traumę zostawić za sobą. Historia ta jest pełna autentycznych emocji, a marzenia tak prawdziwe. Pokazuje siłę młodziutkiej dziewczyny, która swoje bolesne doświadczenia zamienia na siłę do zdobywania wyzwań, by rozpocząć nowe życie. Polecam poznać ją bliżej i samemu się od niej nauczyć.
Piękna, kolorowa okładka, która kryje w sobie piękne, kolorowe wnętrze...nie w tym przypadku.
"Nowe życie Kariny", to poruszająca opowieść o tym, jak trudne i bolesne może być dzieciństwo. Ale też o tym, że dzięki swej sile i determinacji, mimo trudnych początków, można wiele osiągnąć.
Karina to wychowanka domu dziecka i dla wielu determinuje to jej życie i określa to, kim jest. Ale to gdzie mieszkamy, gdzie się wychowujemy, nie świadczy o tym kim jesteśmy i co możemy osiągnąć. Choć osobom, które z domu dziecka się wywodzą, na pewno jest trudniej. Ale czy to ich wina, że tam trafiły? To tylko dzieci, które los tak gorzko doświadczył.
Autorka pracując w domu dziecka, na pewno wiele widziała, słyszała i czuła. I wiedzę tę, przekuła na tę opowieść. I nie jest to pełna lukru i cukru historia. Raczej momentami bolesna i smutna, ale też dająca nadzieje. Pokazuje bowiem, że to w nas tkwi siła, która pomaga nam w walce z losem a przyjaciele, których zdobywamy, są bezcenni i to oni są naszym największym kapitałem, z którego czerpiemy.
To taka słodko-gorzka opowieść, która zmusza do myślenia, zastanowienia się nad zawiłymi ścieżkami jakimi wiedzie nas życie i stereotypami, jakim ulegamy.
Naprawdę warto ją przeczytać, bo jest pełna emocji, a to to, co tak lubimy w książkach. Ma też wyrazistych bohaterów, których się lubi albo nienawidzi, bo są naprawdę charakterni.
Polubiłam Karinę i kibicowałam jej w tym zmaganiu z życiem. Myślę, że i Wy ją polubicie. A to co spotkało ją w domu dziecka, czego tam doświadczyła, zmusza nas do zastanowienia...bo tak nie powinno być. Ale nic więcej nie zdradzę, sami sprawdźcie o co mi chodzi.
Polecam.