
Niepublikowane dotąd w Polsce opowiadania Dmitrija Glukhovsky’ego, autora światowych bestsellerów Metro 2033 i Futu.re
Gdyby Rosja była normalnym krajem, tę książkę można by umieścić na półce z fantastyką. Rzeczywistość wyprzedza jednak fikcję. A ponieważ trudno być prorokiem we własnym kraju, nic dziwnego, że w swojej ojczyźnie Glukhovsky został uznany za „agenta obcego wpływu” i jest ścigany listem gończym.
Opowieści o Ojczyźnie to zbiór zaskakujących i dających do myślenia opowiadań, które pozwalają zajrzeć do wnętrza rosyjskiej duszy. Glukhovsky zabiera nas w przedziwną podróż: trafiamy za kulisy rosyjskich wyborów, odkrywamy mechanizm wydawania drakońskich wyroków, podążamy absurdalnymi ścieżkami awansu partyjnych aparatczyków, lądujemy w samym środku etnicznego konfliktu w armii, który grozi anihilacją Kaukazu, przenosimy się do spowitego siarkową mgłą mrocznego Norylska, a później do nowobogackiej Rublowki, by poznać pewnego uroczego pluszowego misia… A wszystko to utrzymane w poetyce realizmu magicznego.
Śmiech, płacz, złość, współczucie. Ta książka – jak każda Glukhovsky’ego – jest nasycona emocjami. I jak każde jego dzieło zawiera mnóstwo gorzkiej prawdy, ale też… iskierkę nadziei.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: INSIGNIS MEDIA S.C. PAWEŁ BRZOZOWSKI, TOMASZ BRZOZOWSKI, Lubicz 17D/21-22, Kraków (PL), adres e-mail: kontakt@insignis.pl
| Autor | Dmitry Glukhovsky |
| Wydawnictwo | Insignis |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 336 |
| Format | 12.5 x 19.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-67323-75-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367323758 |
| Data premiery | 2023.02.22 |
| Data pojawienia się | 2023.01.26 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
"Opowieści o ojczyźnie" Glukhovskiego to ostra krytyka własnego kraju. Autor nie boi się opisywać wszystkich wad własnej ojczyzny, która uznała go za wroga obcego wywiadu.
Szczerze mówiąc, czytając ten tytuł, aż ciężko uwierzyć, że może istnieć kraj, w którym mogą dziać się rzeczy takie, na podstawie, których autor oparł swoją satyrę. Fabuła niektórych opowiadań była bardzo wciągająca, ciekawa i zabawna, w sposób, w jaki satyra takiego kraju może być. Niestety, uważam że niektóre teksty nie trzymały dobrego poziomu, przez co czasem musiałem przerywać lekturę, by odpocząć.
Styl autora uważam, za ciekawy i nie psuł mi on lektury. Co ciekawe, z tego co kojarzę, była ta pierwsza książka Glukhovskyego, którą czytałem. Nie do końca, jednak przypasowała mi forma książki, czyli taka polityczna satyra. Po prostu, nie moje klimaty, ale nadal uważam, że jest to książka warta sięgnięcia, by zobaczyć jaki pogląd na Rosję mają jej mieszkańcy.
Więcej recenzji znajdziecie na moim Instagramie @chomiczkowe.recenzje, gdzie serdecznie zapraszam
To, że Glukhovsky jest fenomenalnym pisarzem, nie trzeba nikomu tłumaczyć, a przynajmniej nie miłośnikom twórczości autora. Tym razem sytuacja międzynarodowa jest zgoła inna jest od dotychczasowej, w której czytaliśmy książki Glukhovsky'ego, zaś sam Dmitry został uznany za "agenta obcego wpływu" i jest ścigany listem gończym przez putinowski reżim. Dlatego też mojej lekturze "Opowieści o Ojczyźnie" towarzyszyły bardzo silne emocje.
To zbiór opowiadań, w których autor, w typowy dla siebie sarkastyczny, karykaturalny sposób, odziera Rosję z otoczki potęgi, państwa mocarnego, wszechwiedzącego. Realizm magiczny przeplata się z bolesną rzeczywistością, ogrom emocji, jak to w przypadku Glukhovsky'ego, jest współmierny do ogromu korupcji, kolesiostwa, nieróbstwa, podziałów społecznych, oszustw w jego ojczyźnie. Nie sposób nie złapać się za głowę.
To jak zwykle doskonale napisana proza, taka, że "mucha nie siada". "Opowieści o Ojczyźnie" czyta się doprawdy znakomicie. I gdyby nie fakt, że opowiadania są wprawdzie fikcją literacką, jednak ich podłoże jest jak najbardziej prawdziwe, byłaby to świetna satyra społeczna przywołująca nawet na myśl kultowe polskie komedie lat 80. - nie mogłam uwolnić się od tych porównań.
Nie pozostaje mi nic innego, jak przeogromnie polecić Wam tę książkę, szczególnie teraz.
Smutny kraj.
Dmitry Glukhovsky to facet, którego szerszej publice nie trzeba szczególnie przedstawiać - z jednej strony dzięki jego dotychczasowym, znakomitym książkom, a z drugiej za sprawą wyroku, który wydał na niego putinowski reżim za rozpowszechnianie prawdy o tym, czym w swej istocie jest dzisiejsza Rosja. Od czasu agresji na Ukrainę ten drugi aspekt wysuwa się w przypadku postaci autora na pierwszy plan, a on sam idzie za ciosem i mówi coraz głośniej o tym, co z jego Ojczyzną jest nie tak. W obliczu wydanego nań wyroku jest to niewątpliwie świadectwo wielkiej odwagi - warto zatem oddać Glukhovsky'emu sprawiedliwość i pochylić się nieco niżej nad tym, co ma nam do powiedzenia. Najnowszą okazją ku temu jest zbiór opowiadań autora pt. Opowieści o Ojczyźnie.
Przed nami niepublikowane dotąd w Polsce opowiadania Dmitrija Glukhovsky’ego, autora światowych bestsellerów „Metro 2033“ i „Futu.re“. Będą to teksty, których wspólnym mianownikiem jest tytułowa Ojczyzna - wartość, jaką każdy obywatel powinien kochać wiernie, głęboko, bezwarunkowo i w stałej gotowości do jej obrony. Co jednak jeśli ta Ojczyzna przypomina raczej karykaturę państwa, które z dobrem obywateli nie ma nic wspólnego? Teksty Glukhovsky'ego to niepokojące świadectwo - co prawda fikcyjne, a jednak niebezpiecznie bliskie prawdy - tego, co dzieje się ze współczesną Rosją... Co można o tych tekstach powiedzieć na pierwszy ogień?
Na pewno to, że gdyby Rosja była normalnym krajem, to niniejszą książkę można by śmiało umieścić na półce z fantastyką. Rzeczywistość wyprzedza jednak fikcję. A ponieważ trudno być prorokiem we własnym kraju, to nic dziwnego, że w swojej ojczyźnie Glukhovsky został uznany za „agenta obcego wpływu“ i jest ścigany listem gończym.
Czy o prawdzie i o rzeczywistości można opowiadać za pomocą fikcji? Okazuje się, że jak najbardziej tak. Co ciekawe, pomysł ten sprawdza się najlepiej w odniesieniu do prawdy związanej z autorytaryzmem, korupcją, chciwością, głupotą i wszechobecnym złem skorodowanego od wewnątrz systemu, jakim jest... putinowska Rosja. Dowodem na to, że owa konwencja może być celna niczym mocny lewy sierpowy są właśnie "Opowieści o Ojczyźnie".
"Opowieści o Ojczyźnie" to zbiór zaskakujących i dających do myślenia opowiadań, które pozwalają zajrzeć do wnętrza rosyjskiej duszy. Glukhovsky zabiera nas w przedziwną podróż: trafiamy za kulisy rosyjskich wyborów, odkrywamy mechanizm wydawania drakońskich wyroków, podążamy absurdalnymi ścieżkami awansu partyjnych aparatczyków, lądujemy w samym środku etnicznego konfliktu w armii, który grozi anihilacją Kaukazu, przenosimy się do spowitego siarkową mgłą mrocznego Norylska, a później do nowobogackiej Rublowki, by poznać pewnego uroczego pluszowego misia… A wszystko to utrzymane w poetyce realizmu magicznego.
W kilkunastu błyskotliwych opowiadaniach Glukhovsky wprawną ręką kreśli alegoryczny portret swojej ojczyzny: państwa absurdów, w którym korupcja sięga szczytów władz, kraju współrządzonego przez oligarchów i podporządkowanego ich interesom. „Opowieści..." to iście wybuchowa mieszanka: fikcja miesza się tu z rzeczywistością, a wyzierające zza kamiennej powagi przedstawionych okoliczności satyra i ironia sprawiają, że nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.
Rosja to kraj sprzeczności i twór tak umowny, jak tylko umowne mogą być konstrukcje oparte na korupcji, przemocy i piorącej mózgi propagandzie. Glukhovsky wytyka i obnaża wady tego systemu po prostu bezlitośnie. Jest się więc z czego pośmiać, ale jednocześnie znajdziemy tutaj mnóstwo przemyśleń i tematów godnych zadumy - przekonamy się bowiem, że nawet w XXI wieku może istnieć tak dobry system prania mózgu, który tworzy ze społeczeństwa posłusznych wykonawców pozbawionych własnej woli, a z wielkiego kraju kuriozalny twór, w którym wszystko jest tak odrealnione, jak tylko można odrealnić rzeczywistość.
Książka - poza tym, że jest ona fikcją, lecz fikcją świetnie odzwierciedlającą rzeczywistość - to świadectwo... bardzo smutne. Pełne emocji i żalu za tym, czym mógłby być (a nie jest) kraj autora. Stracone szanse zaprowadziły go w rejony, w których żaden cywilizowany naród nie chciałby się znaleźć. Trudno się z tym smutkiem patrioty nie zgodzić.
Polecam.
https://cosnapolce.blogspot.com/2023/02/opowiesci-o-ojczyznie-dmitry-glukhovsky.html
"Ojczyznę kochać trzeba i szanować..." - śpiewał nam pięknie Muniek Staszczyk, wkładając w to tyleż szczerości, co i ironii... Jednakże trudno jest kochać swój kraj, gdy patrzy się na toczącą go od dawna chorobę, która w ostatnich latach i miesiącach przybiera przerażającą, wyniszczającą, zwiastującą agonię postać. Przed takim trudem stanął dziś Dmitry Glukhovsky względem swojej Rosji, czemu daje wyraz w znakomitym zbiorze opowiadań pt. „Opowieści o Ojczyźnie”.
Trzynaście historii o współczesnej Rosji i Rosjanach, które czasami bawią, innym razem smucą, ale też i w kontekście wojny na Ukrainie przerażają tym, czym jest i jakim jest nasz wschodni sąsiad. Znajdziemy tu bowiem literacką fikcję, nierzadko w fantastycznym anturażu i z barwną przygodą w tle, przez którą przebija się jednak prawda o tym przedziwnym, nierozumianym przez świat i zmierzającym w stronę upadku, narodzie. I oczywiście łatwo jest nam o tym czytać i to komentować, ale z pewnością nie było łatwym dla Dmitry'ego pisać o swojej ojczyźnie w taki właśnie sposób, który stanowi tyleż głos sprzeciwu wobec putinowskiej tyranii, co i też głos rozpaczy.
Korupcja, urzędnicza bylejakość, wszechobecna inwigilacja oraz beznadziejność życia gdzieś w zapomnianych przez Moskwę miastach i miasteczkach - to przewodnie motywy tej książki, w której pojawiają się tak zwykli, szarzy bohaterowie, jak i rosyjscy przywódcy - czasami ukrywający się pod urzędniczą nazwą, czasami podani nam wprost po imieniu. Ci pierwsi cierpią, boją się i nie są w stanie przeciwstawić wpojonemu porządkowi rzeczy..., zaś ci drudzy rządzą, rozumują umysłem szaleńca i niszczą to, co jeszcze zniszczyć się da. W efekcie otrzymujemy groteskowy portret Rosji, który po 24 lutego 2022 roku śmieszy nas już jednak mniej, a zdecydowanie bardziej przeraża…
Dmitry Glukhovsky jest niezwykle utalentowanym, inteligentnym i odważnym pisarzem, o czym przekonują nas kolejne z wielu znakomitych, zaoferowanych tu opowiadań.
Tak ma się rzecz m.in. z otwierającym zbiór tekstem pt. "Oppenheimer", ukazującym przemoc w rosyjskiej armii, szaleństwo dowództwa i chwiejność globalnego systemu bezpieczeństwa po stronie rosyjskiego mocarstwa…
Kolejnym znakomitym przykładem jest mini opowieść o tytule "Wezwanie", która kreśli zaskakującą karierę zwykłego robotnika, gdy ten nagle staje się jedną z najważniejszych osób w kraju, nie mogąc zrozumieć, jak i dlaczego tak się dzieje. Tu pojawia się po raz pierwszy Przywódca Narodu, w bardzo zaskakującej postaci...
Niezwykle wielkie wrażenie wywarła na mnie historia pt. "Karmienie tajskich sumików", które przedstawia marionetkową rolę ówczesnego prezydenta Rosji - Dmitrija Miedwiediewa, który podróżując po przygotowującej się do Olimpiady Rosji odkrywa prawdę o swej marionetkowej roli i o iście kartonowej kondycji kraju. I owszem - jest tu śmiesznie, ale też i strasznie...
Znajdą w tym zbiorze coś dla siebie także miłośnicy fantastyki - mianowicie dwa znakomite opowiadania: „Prawo na telefon” oraz „Alter ego”, gdzie w pierwszym przypadku poznajemy mroczną prawdę o systemie prawa w Rosji, losie pewnego zabójcy oraz zakazanej miłości..., zaś w drugim odkrywamy niezwykły związek Przywódcy Narodu z jego zabawką z dzieciństwa, która w odróżnieniu od niego, pragnie uczynić swoją ojczyznę lepszym miejscem na Ziemi...
Największe wrażenie wywarło na mnie jednak smutne, tragiczne, ale też i jakże piękne w swej emocjonalnej wymowie opowiadanie o tytule „Rok za trzy”, które opisuje czas oczekiwania człowieka na przyjazd karetki pogotowia po tym, gdy rozpoczął się u niego zawał serca. Tu wydaje się przemawiać w niezwykle silny sposób prawda o współczesnej Rosji, Rosjanach i ludzkim życiu, którego nigdy nie jest wystarczająco wiele, by powiedzieć bliskim to, jacy są dla nas ważni...
Przemawia przez tę książkę wiele emocji - od wspominanej złości, niezgody i sprzeciwu począwszy, kończąc zaś na drzemiącej i objawiającej się zwłaszcza w końcowych kilku tekstach, nadziei. Nadziei, której dziś być może jeszcze nie dostrzegamy - tak my, Rosjanie i sam Dmitry Glukhovsky..., ale która wszakże gdzieś i kiedyś musi zaistnieć. W mej opinii książka ta opowiada nam bowiem znacznie więcej nie tyleż o obecnej Rosji, ale o tym, jaką ona być może i jaką stać się powinna...
Dmitry Glukhovsky jest dziś ścigany prokuratorskim listem gończym, będąc uznawanym przez rosyjskie władze za „agenta obcego wpływu”. A skoro tak, to oznacza to tylko jedno - strach przed prawdą, jaką niesie sobą twórczość i publiczny głos tego autora. Dlatego też tym bardziej warto sięgać po jego twórczość, polecać ją innym i doceniać wielką odwagę tego pisarza, który od lat opowiada nam prawdę o swojej ojczyźnie - trudną, bolesną, ale przy tym i bardzo potrzebną.
Zbiór opowiadań „Opowieści o Ojczyźnie”, to książka niezwykle interesująca, zaskakująca i zarazem poruszająca swoją emocjonalną wymową, gdzie pod warstwą humoru , pastiszu i groteski kryje się miłość do swojego kraju, który znajduje się dziś w rękach szaleńców. To smutna konkluzja, ale i zarazem piękna zachęta do tego, by udać się za sprawą tej lektury w tę przedziwną podróż do Rosji, której z pewnością nie zapomnimy przez długi czas. Polecam.