
Trzynastoletnia Rose po śmierci ojca trafia do domu sędziwych ciotek. Dziewczynka sprawia wrażenie chorowitej i przygnębionej. Wszystko zmienia się, gdy z zamorskich podróży wraca jej wuj i opiekun prawny. Doktor Alec z miejsca zaczyna wprowadzać prostą, ale skuteczną terapię: dużo ruchu na świeżym powietrzu, zdrowe posiłki, pożyteczne zajęcia i towarzystwo rówieśników. W ciągu roku Rose ulega cudownej przemianie, w której ma również swój udział jej siedmiu wesołych i rozbrykanych kuzynów. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że mimo upływu niemal półtora wieku propozycje doktora Aleca byłyby znakomitym lekiem na wiele bolączek współczesnej młodzieży.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo MG Ewa Malinowska-Grupińska, Pruszkowska 29/188, 02-119 Warszawa (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwomg.pl
| Autor | Louisa May Alcott |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo MG |
| Rok wydania | 2021 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 400 |
| Numer ISBN | 9788377797242 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788377797242 |
| Data premiery | 2021.07.28 |
| Data pojawienia się | 2021.06.25 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Trzynastoletnia Rose po śmierci ojca trafia do domu sędziwych ciotek. Dziewczynka sprawia wrażenie chorowitej i przygnębionej. Wszystko zmienia się, gdy z zamorskich podróży wraca jej wuj i opiekun prawny. Doktor Alec z miejsca zaczyna wprowadzać prostą, ale skuteczną terapię: dużo ruchu na świeżym powietrzu, zdrowe posiłki, pożyteczne zajęcia i towarzystwo rówieśników. W ciągu roku Rose ulega cudownej przemianie, w której ma również swój udział jej siedmiu wesołych i rozbrykanych kuzynów.
***
Książki Louisy May Alcott uwielbiam za niezwykły klimat, dzięki któremu mogę przenieść się do czasów dziecięcych, powspominać dawne czasy: wspólne zabawy z kuzynostwem, chwile totalnej beztroski, przepełnione dziecięcą radością.
„Ośmioro kuzynów” jest opowieścią o dojrzewaniu. Nie brakuje w niej pewnych aspektów moralizatorskich, do których przyzwyczaiła nas autorka. Książka ta, choć niesie ze sobą wiele wartościowych treści, jest lekka i czyta się ją z niemałą przyjemnością. Pozwala ona oderwać się od codziennych trosk i choć na chwilę znów poczuć się dzieckiem. Podkreśla ona wartość rodziny - to, że nasi bliscy to nasz największy skarb.
Podobała mi się przemiana jaka zaszła w głównej bohaterce. Choć początkowo nie skradła mojego serca, to z każdym kolejnym rozdziałem zyskiwała ona moją sympatię. Wbrew pozorom książka nie jest poświęcona tylko i wyłącznie Rose – również jej kuzyni mają w niej swoje „pięć minut”.
Jak zawsze bije pokłony przed Wydawnictwem MG, które przepięknie wydaje powieści autorki. Mogę śmiało przyznać, że są one jedne z najładniej wydanych książek, jakie posiadam w swojej biblioteczce.
Choć historia ta napisana została w 1875 roku, to nie jest ona trudna w odbiorze. Brak w niej archaizmów, które utrudniałyby czytelnikom zrozumienie tekstu. Dlatego też książki Alcott są świetną propozycją dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z literaturą piękną. Jestem przekonana, że pokochacie jej barwne i eleganckie pióro, które tworzy jedyne w swoim rodzaju, pełne ciepła i sielskości historie.
Moja ocena: 8/10 https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2021/09/398-louisa-may-alcott-osmioro-kuzynow.html<
Jakiś czas temu przeczytałam książkę „Małe kobietki”, która bardzo przypadła mi do gustu. Z chęcią pochłonęłam pozostałe części tej serii. Po skończeniu czytania nie przyszło mi do głowy, aby sprawdzić, czy autorka napisała coś jeszcze. Nie wiem, dlaczego, ale założyłam, że jej twórczość skończyła się na tak polubionym przeze mnie cyklu. Tak więc nic dziwnego, że zostałam zaskoczona, gdy zobaczyłam zapowiedź jej kolejnego cyklu, który rozpoczyna książka „Ośmioro kuzynów”. Od tego momentu byłam jej bardzo ciekawa.
Wraz z rozpoczęciem czytania książki przeniosłam się do ciekawego świata. Znowu poczułam się zahipnotyzowana przez bohaterkę i historię. Bardzo polubiłam Rose i z wielkim zaangażowaniem śledziłam jej losy. Kibicowałam wujkowi Alecowi, aby jak najlepiej wychował swoją młodą podopieczną. Jego metody wychowawcze oraz podawane przez niego rodzaje leków potrafiły wywołać uśmiech na mojej twarzy. Bohaterowi książki pod tytułem „Ośmioro kuzynów” są zdecydowanie bardzo pomysłowi i nie ma w niej miejsca na nudę.
„Ośmioro kuzynów” to zdecydowane kolejna udana książka od Louisy May Alcott. Jestem bardzo zadowolona z lektury i nie mogę się doczekać ponownego spotkania z tymi błyskotliwymi bohaterami. Mam wrażenie, że czeka mnie jeszcze niejedna przygoda. Wydaje mi się, że staję się fanką pani Alcott, gdyż każda książka, która wyszła spod jej pióra i którą miałam okazję przeczytać, spodobała mi się.
Luisę May Alcott wszyscy znają jako autorkę „Małych kobietek”. Jednak jak się okazuje Alcott napisała jeszcze kilka utworów dla młodszych czytelników. I w tym roku naprzeciw wszystkim czytelnikom wyszło wydawnictwo MG.
„Ośmioro kuzynów” to urocza opowieść o osieroconej, trzynastoletniej Rose, która trafia pod opiekę wujka Aleca, lekarza z zawodu. Początkowo opiekę nad nią sprawują stare ciotki i krótko mówiąc ich metody wychowawcze nie są odpowiednie dla młodej dziewczyny. Wszystko zmienia się po powrocie wujka. Ciotki godzą się na eksperyment i przez rok Rose jest wychowywana według jego wytycznych. A są to najprostsze rzeczy jakie można znaleźć na tym świecie- świeże powietrze, zdrowe posiłki, pożyteczne zajęcia oraz przyjaciele. Przyjaciółmi są jej kuzyni. Chłopcy w różnym wieku, przy których Rose ani na moment się nie nudzi.
Książka jest przepięknie napisana. Rozdziały tworzą zgrabne całości. Przygody Rose czyta się z przyjemnością. Książka otula jak najcieplejszy koc i wywołuje uśmiech na twarzy. Stworzone przez autorkę postaci zapadają w pamięć, każda ma inną cechę charakterystyczną dzięki czemu łatwo jest je zapamiętać.
Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że książka ma około sto pięćdziesiąt lat. Jest w niej tak charakterystyczny dla Alcott dydaktyzm i moralizatorski ton. Jednak jest on znacznie słabszy niż w „Małych kobietkach” przez co „Ośmioro kuzynów” zyskuje jako pozycja przyjemniejsza i lżejsza. Poza tym porównując ją z „Małymi kobietkami”, „Ośmioro kuzynów” w moim odczuciu czyta się dużo lepiej.
Wielkie brawa dla wydawnictwa, że zdecydowało się na wydanie tej książki w Polsce. Ta historia jest po prostu bardzo dobra. Dla mnie skojarzyła się od razu z idealną książką na dobranoc lub książką na jesień.
Dodatkowo na plus jest piękna oprawa graficzna, która pasuje do wcześniej wydanych „Małych kobietek”.
Dla fanów „Małych kobietek” to pozycja obowiązkowa. Choć uważam, że każdy będzie się dobrze bawił czytając przygody małych kuzynów. Ja na pewno polecam. Książka jest zachwycająca.