
Nieopowiedziane historie kobiet zamordowanych przez Kubę rozpruwacza
Wszyscy znamy legendę Kuby Rozpruwacza. Od ponad wieku domniemany, seryjny morderca kobiet jest przedmiotem badań historycznych, opracowań i analiz, a także bohaterem wielu książek, opowiadań, filmów, czy zwykłych strasznych historii opowiadanych sobie w nocy by się bać.
Stał się elementem miejskiej kultury Londynu, śladami zabójcy prowadzone są wycieczki, a jego „cień” zobaczyć można w Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud.
Hallie Rubenhold mówi: „Kuba Rozpruwacz był tylko seryjnym, obrzydliwym mordercą. Nikim więcej”.
W opozycji do mitologicznej wręcz postaci Rozpruwacza napisała książkę o jego ofiarach, a choć nie wiemy ile ich było na pewno, pięć z nich znamy z imienia: Polly, Annie, Elizabeth, Catherine i Mary-Jane. Pięć kobiet z różnych stron Londynu i Wielkiej Brytanii, o różnych historiach życiowych, pragnieniach, planach na przyszłość. Pisały ballady, prowadziły kawiarnie, żyły w starych, wiejskich posiadłościach... nigdy się nie spotkały, lecz w historii pozostaną zawsze razem, bo połączył je rok tragicznej śmierci – 1888 i domniemany zabójca, którego legenda obrosła w większą sławę, sławę o której one nie mogłyby nawet pomarzyć.
Hallie Rubenhold, która jest uznaną historyczką i twórczynią literatury faktu, napisała książkę właśnie o nich, o kobietach, które w powszechnej świadomości stały się jedynie ofiarami, dopełniającymi liczbę zabójstw Kuby Rozpruwacza, nad którymi nigdy nie pochyliła się historia. Autorka opowiada i zwraca im prawdziwe historie ich losów i ich śmierci, tworząc tym samym fascynujący portret różnorodnych bohaterek, a także mrocznego, wiktoriańskiego Londynu.
Książka zdobyła nagrodę Baillie Gifford, najbardziej prestiżową, brytyjską nagrodę dla autorów literatury faktu.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Poradnia K sp.z.o.o, Wilcza 25/6, 05-544 Warszawa (PL), numer telefonu: +48 572 442 774, adres e-mail: poradniak@poradnia.pl
| Autor | Hallie Rubenhold |
| Wydawnictwo | Poradnia K |
| Rok wydania | 2021 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 424 |
| Numer ISBN | 9788366555433 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788366555433 |
| Data premiery | 2021.04.08 |
| Data pojawienia się | 2021.04.08 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 7 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Prawie każdy z nas słyszał o seryjnym mordercy Kubie Rozpruwaczu. Jego historią żyli ludzie wiele lat temu. To on siał postrach i przerażenie. Kobiety unikały wieczornych wyjść, bały się same wracać wieczorem z pracy. Bo on się pojawiał nie wiadomo skąd, niespodziewanie i atakował. Pastwił się. Brutalnie traktował zwłoki. Ale czy zastanawialiśmy się, kim były jego ofiary? Czy docierało do nas, że ktoś stracił matkę, żonę, siostrę … Czy tylko każdy chciał wiedzieć, kim jest bestia? Pewnie tak było. Ale trzeba mówić głośno i nie wolno zapomnieć o tych, które straciły przez niego życie. To były tragedie całych rodzin, wielu przypadkowych rodzin …
Hallie Rubenhold przedstawia nam historię od innej strony, nie analizuje zachowania mordercy, nie poświęca jego osobie zbyt wiele miejsca. Skupia się na innym aspekcie, na jego ofiarach, pięciu kobietach, z krwi i kości. O nich można znaleźć w archiwach jakiekolwiek informacje, ale tak naprawdę nie wiadomo, ile osób straciło przez tego mordercę życie. Pięć kobiet: Annie, Elizabeth, Polly, Mary-Jane i Catherine. Pochodziły z różnych dzielnic i zakątków Londynu, jedna nawet przybyła ze Szwecji. Autorka przeprowadza nas przez życie każdej z nich. Poznajemy ich rodziny, okres dzieciństwa o dorastania oraz wkraczania w świat dorosłych. Były przedstawicielkami różnych zawodów, wyrastały w różnych rodzinach. Nie miały łatwego życia i dzieciństwa, mogę śmiało powiedzieć, że ich dzieciństwo odcisnęło wielkie piętno na ich późniejszych losach. Często w domu gościł alkohol, awantury i sprzeczki, dochodziło do rękoczynów i przemocy seksualnej. Tak naprawdę one marzyły, aby uciec z tego rodzinnego piekła. Uciec jak najdalej, ale często ich nowe życie nie było lepsze niż to dotychczasowe. Często trafiały na partnerów, dla których były tylko pomocą domową, gosposią, praczką czy obiektem do zaspokajania potrzeb seksualnych. Swój smutek topiły w morzu alkoholu i często trafiały na ulicę. Niekoniecznie zajmowały się najstarszym zawodem świata, ale taką łatkę otrzymywały. Bo kobieta bez dachu nad głową, żebrzącą, żyjąca z dnia na dzień, tułająca się po przytułkach, nie mająca pieniędzy na jedzenie, popchnięta została na margines życia społecznego. Rodziny i nich zapomniały i często bez pomocy musiały liczyć tylko i wyłącznie na siebie.
Te wszystkie bohaterki połączyła data tragicznej śmierci – rok 1888. I zabójca, słynny Kuba Rozpruwacz. O nim wszyscy głośno rozprawiali, o nich szybko zapomniano. Nikt nie starał się pomścić ich śmierci, a prowadzone dochodzenia pozostawiały wiele do życzenia. Gdyby zginęły kobiety z wyższych sfer być może policja bardziej by się starała, ale w takiej sytuacji nikt nie zawracał sobie głowy zamordowanymi. Smutne, ale bardzo prawdziwe.
Mną ta lektura wstrząsnęła, bardzo przeżyłam historię każdej z tych kobiet. Każda z nich była dla mnie bliska, za każdą z nich wylałam morze łez. Nie tylko to, że brutalnie potraktowane zostały przez mordercę, ale również ich dotychczasowe trudne i traumatyczne życie mnie bardzo zasmuciło. Bo gdy tak głębiej przemyślałam te historie, to dochodzę do przekonania, że straciły życie dlatego, że przyszły na świat właśnie w takich rodzinach, że wychowywały się w realiach, które przyczyniły się do ich śmierci. Gdyby ich życie nie było usłane kolcami, być może dłużej cieszyłyby się szczęściem rodzinnym i nigdy te tragedie nie miałyby miejsca. Ich życie sprowokowało los. Tragiczny los.
Pięć. Nieopowiedziane historie kobiet zamordowanych przez Kubę Rozpruwacza to mocna lektura, pełna zła i bólu. Wstrząsające i elektryzujące opowieści, przepełnione goryczą i smutkiem. Bolą w każdym wersie. Uderzają w czytelnika, skłaniają do refleksji. Pokazują prawdę, obdzierają nas ze złudzeń i marzeń. Te bohaterki też miały plany i marzenia, ale zostały szybko i na zawsze ich pozbawione, bezpowrotnie. Dlaczego? To pytanie zadawałam sobie wielokrotnie i oczywiście nie znam na nie odpowiedzi. Mam przeczucie, że nikt jej nie poznał …
Warto wspomnieć, że autorka bardzo dokładnie namalowała nam piórem tło społeczne w Anglii w XIX wieku, panujące stosunki, podział na biednych i bogatych, na złych i dobrych. Dzięki temu łatwiej jest nam się przenieść w tamte czasy i wczuć się w opowiadane historie i wyobrazić sobie to, co autorka chciała nam przekazać.
Sięgnijcie po tę lekturę, oddajmy hołd kobietom, które były matkami, córkami, żonami i siostrami. I zbyt szybko odeszły z tego świata. Zbyt brutalnie obeszło się z nimi życie. Nie zapominajmy o ofiarach morderstw, szczególnie tych brutalnych, gdzie sprawca nie został schwytany i nie poniósł kary za swoje czyny.
Polecam szczerze! Duża dawka emocji na wyciągnięcie ręki.
Jeśli ktoś oczekuje lektury mrożącej krew w żyłach opisami, jakie dokładnie cięcia wykonał Kuba Rozpruwacz, to może się czuć bardzo rozczarowany. To historia jego ofiar. I próba wyjaśnienia, że to nie prostytutki. To kobiety, matki, żony, córki. Ludzkie, czujące istoty, a nie okaleczone zwłoki. Cieszę się, że ktoś w końcu podjął się tematu ofiar słynnego Kuby Rozpruwacza, a nie jego samego. Historyczka Hallie Rubenhold wskrzeszając piątkę kobiet, wykonała ogrom trudnej pracy. Przekopywała się przez niewiarygodny i skąpy materiał źródłowy. Akta policyjne zaginęły a doniesienia prasowe z „jesieni grozy” były w większości podkoloryzowane, przekręcone i nadające kobietom niesprawiedliwą nazwę nierządnic. Tym bardziej podziwiam wytrwałość Autorki. Udało jej się stworzyć prawdziwe, poruszające true crime.
Rok 1888 i pięć kobiet. Polly, Annie, Elizabeth, Kate oraz Mary Jane. Co je łączy? Życie ich nie rozpieszczało, nędza kuła w oczy, a śmierć wyprawiła bohaterki w odmęty niezasłużonego zapomnienia. Sława mordercy okazała się potężniejsza niż pamięć o jego ofiarach. Książka otworzyła mi również oczy na koszmarny los kobiet w XIX wiecznej wiktoriańskiej Anglii. Wiedza ta sprawiła, że niejednokrotnie dreszcze podnosiły mi włosy na karku. Ówczesne realia nie raz i nie dwa mną wstrząsnęły. Chociażby dla przykładu podejście do tematu przemocy domowej:
„Uważano, że odpowiedzialność zawsze leży po stronie ofiary, a umiarkowana przemoc służy domowej dyscyplinie. Mężom nie ciążyło sumienie, gdy przywoływali żony do porządku lekkim uderzeniem, żonom zaś często dawano odczuć, że same się prosiły”.
PIĘĆ. Pięć razy zaciskałam mocno powieki, by łzy nie zmoczyły stron książki. Pięć razy zaciskałam pięść w bezsilnym geście złości. Pięć razy czułam się zamroczona historią. Pięć razy czułam smutek. Ogromny, bezbrzeżny smutek. Te uczucia wywołała we mnie lektura. Pięć tragicznych, życiowych historii kobiet i zachowanie ludzi odpowiedzialnych za rzetelne dziennikarstwo i za rzetelne śledztwo.
Stereotypy i uprzedzenia zdominowały szpalty gazet i prowadzone postępowanie. Kobieta po godzinie 23 sama na ulicy? Kim była? Według dziennikarzy i policjantów – prostytutką! Jakże ta nieskomplikowana odpowiedź ułatwiała wszystkim życie. Nikomu nie przyszło do głowy, by wnikać, czemu na tej ulicy się znalazły i … że nie były nierządnicami. Jak łatwo osądzić ludzi nie brudząc sobie rąk i nie zadając sobie trudu, by cokolwiek wyjaśnić… pójście na łatwiznę i przyczepianie łatek było wtedy na porządku dziennym. Lepiej pójść na whisky niż męczyć się przesłuchiwaniem świadków! Ostatecznie nikogo nie obchodziło, kim te kobiety były i co w ich życiu poszło nie tak, że trafiły do dzielnicy nędzy i zmuszone były sypiać pod gołym niebem.
„[…] dobrze się stało, że trafiły na tego nieznanego geniusza chirurgii. W każdym razie przyczynił się on do rozwiązania problemu oczyszczenia wschodnich dzielnic miasta z ich niemoralnych mieszkańców”.
No dobra! Brr, może i mnie poniosło. ALE! Sięgnijcie po książkę. Jestem niezwykle ciekawa, czy czytając ją, też będziecie mieć wrażenie duszności i taplania się w szambie. Szambie, którego głównymi składnikami są poglądy i mentalność epoki: ubóstwo = lenistwo, kobieta = wieloródka, dziecko płci żeńskiej = służąca, edukacja = mężczyzna itp. Po skończeniu lektury z radością każdego ranka otwieram oczy i cieszę się niezmiernie, że nie urodziłam się jako kobieta w XIX Anglii.
Podejrzewam, że większość z was podobnie jak ja słyszała coś o Kubie Rozpruwaczu. Wiedziałam, że był taki morderca i został do dziś niezidentyfikowany. Nie wiedziałam jednak zbyt wiele o jego ofiarach. Tylko jakieś pojedyncze informacje. W momencie, gdy zobaczyłam książkę opowiadającą o ofiarach Rozpruwacza, to od razu zechciałam ją przeczytać. W końcu miałam okazję dowiedzieć się czegoś więcej o kobietach, które zginęły w tragiczny sposób.
Każdy rozdział w książce „Pięć” autorstwa Hallie Rubenhold to opowieść o jednej z ofiar Kuby Rozpruwacza. Miałam okazję poznać życie tych kobiet od ich dnia narodzin do dnia ich śmierci. Nie miały one łatwego życia. Dowiedziałam się także, jak wyglądało życie przeciętnego obywatela w dziewiętnastym wieku. Z czym musiały się zmagać żyjące w tych czasach kobiety w Londynie. Te historie momentami były przerażające i to nie tylko dlatego, że kończyły się morderstwem.
Książka „Pięć” to opowieść o pięciu kobietach, o których niewiele do tej pory wiedziałam. Rubenhold postanowiła przybliżyć ich sylwetki. Zrobiła to w naprawdę dobry sposób. Jej książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem. Przechodziły przeze mnie różne emocje, kiedy czytałam o niełatwych warunkach życia kobiet w dziewiętnastym wieku. Myślę, że te historie zostaną na długo w mojej głowie i z chęcią będę opowiadać innym o tych kobietach.
Kuba Rozpruwacz to chyba najsłynniejszy seryjny morderca w dziejach. Swoją sławę zawdzięcza nie tylko temu, że jest pierwszym współczesnym seryjnym mordercą, ale przede wszystkim zagadce, jakiej nie udało się rozwiązać po dziś dzień: kim był w rzeczywistości. I, czy tak naprawdę w ogóle istniał. Nic więc dziwnego, że od ponad stu trzydziestu lat doczekał się setek powieści, filmów, komiksów, poświęconej jego postaci muzyki, gier, muzeum czy nawet uwiecznienia jako nazwa drużyny baseballowej „London Rippers”. Długo można by wymieniać. A co z jego ofiarami? Najczęściej wspominane są jedynie przy okazji skupienia się na samym Rozpruwaczu i teoriach odnośnie jego tożsamości czy motywów. Ale teraz, znana pisarka zaangażowana w tematykę kobiecą, Hallie Rubenhold, postanowiła skupić się na pięciu kanonicznych ofiarach seryjnego mordercy, opowiedzieć ich historię i oddać im sprawiedliwość. I robi to w naprawdę znakomitym stylu.
Każdy z nas o nich słyszał. Mary Ann „Polly” Nichols, Annie Chapman, Elizabeth Stride, Catherine Eddowes i Mary Jane Kelly. Pięć ofiar Kuby Rozpruwacza, które na jesieni roku 1888, zginęły w tragiczny sposób. Pięć prostytutek. Ale te kobiety nie były tylko nazwiskami na liście. Były ludźmi z krwi i kości, żonami, córkami, matkami, siostrami, kochankami. Wiodły różne żywota, połączyła je tragedia tamtych dni. Ale teraz, niemal półtora wieku później, nadeszła pora by przywrócić je historii takie, jakimi były.
Chyba nie ma osoby, która mniej lub bardziej zainteresowałby się w jakimś momencie swojego życia tematem Kuby Rozpruwacza. Ja nie jestem wyjątkiem, przeczytałem w swoim życiu wiele dzieł na jego temat (wśród których niepodbita pozostała powieść graficzna Alana Moore’a, „Prosto z piekła”), mam też swoją ulubioną teorie na temat wydarzeń tamtej jesieni (a jest nią ta, że Kuba nigdy nie istniał, a był jedynie wymysłem nowego brukowca, który chciał się dobrze sprzedawać i jedynie wykorzystał to, co było codziennością w Whitechappele, czyli morderstwa, by wzbudzić sensację i zainteresowanie czytelników), ale wciąż chętnie pogłębiam swoją wiedze w tym temacie. O ofiarach Kuby czytałem wiele (zarówno kanonicznej piątce, przypisywanej mu bez większy zastrzeżeń, jak i tym, które potencjalnie mogły zginać z jego ręki), ale ta książka mocniej, niż jakakolwiek mi znana, wnika w ich losy.
To nie jest kolejna biografia Kuby Rozpruwacza, to także nie relacja z wydarzeń drugiej połowy 1888 roku, chociaż oba te tematy są obecne. Autorka chce pokazać nam zabite kobiety, jako ludzi z krwi i kości i robi to znakomicie. Zazwyczaj, kiedy opowiada się o ofiarach, traktuje się je, niczym świętych, jakby nigdy w życiu nic złego nie zrobili i byli wzorem cnót, niezależnie od stanu faktycznego. Tu jest inaczej. Mary Ann Nichols, Annie Chapman, Elizabeth Stride, Catherine Eddowes i Mary Jane Kelly to prawdziwe kobiety, mające swoje wady i zalety. Przede wszystkim jednak to ciekawe postacie, dobrze opisane przez autorkę, która osadza wszystkie wydarzenia w szerszym kontekście i skupia się na pozornie nieistotnych detalach, które uatrakcyjniają całość. Do tego „Pięć: Nieopowiedziane historie kobiet zamordowanych przez Kubę Rozpruwacza” to dobrze napisana pod względem literackim, wyczerpująca i rzetelna lektura. Kogo interesuje temat, na pewno nie będzie zawiedziony.