
Najpierw był Twardziel, teraz nadchodzi Playboy!
Micah Preston to największe ciacho Hollywood. Seksowny, sławny, bogaty – ten facet ma wszystko. Jednak Micah słynie nie tylko z gry aktorskiej, ale także z licznych podbojów i tego, że nie da się go zatrzymać na dłużej.
Kiedy siedem lat temu poznał na imprezie Maddie Bauer, nikt jeszcze o nim nie słyszał. Przeżyli wspólnie gorące, upojne chwile, a potem on już nie zadzwonił, pozostawiając dziewczynę rozczarowaną.
Jednak los znowu ich połączy. Maddie zostanie asystentką kamerzysty na planie najnowszego filmu Micah. W powietrzu zaiskrzy, a napięcie między tą dwójką będzie musiało znaleźć jakieś ujście.
Jednak czy Maddie da szansę słynnemu playboyowi?
Słodki i seksowny romans z dużą liczbą ekscytujących zwrotów akcji. Historia miłosna tych dwojga nie jest pozbawiona przeszkód. To prawdziwy rollercoaster. – Jayme, GoodReads.com
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Kobiece Agnieszka Stankiewicz-Kierus spółka komandytowa, Al. Tysiąclecia Państwa Polskiego 6, 15-111 Białystok (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwokobiece.pl
| Autor | Laurelin Paige |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Kobiece |
| Rok wydania | 2018 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 13.5x20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788366074316 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788366074316 |
| Waga | 366 g |
| Wymiary | 135 x 205 x 26 mm |
| Data premiery | 2018.07.13 |
| Data pojawienia się | 2018.07.02 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
„Micah Preston to największe ciacho Hollywood. Seksowny, sławny, bogaty – ten facet ma wszystko. Jednak Micah słynie nie tylko z gry aktorskiej, ale także z licznych podbojów i tego, że nie da się go zatrzymać na dłużej.
Kiedy siedem lat temu poznał na imprezie Maddie Bauer, nikt jeszcze o nim nie słyszał. Przeżyli wspólnie gorące, upojne chwile, a potem on już nie zadzwonił, pozostawiając dziewczynę rozczarowaną.
Jednak los znowu ich połączy. Maddie zostanie asystentką kamerzysty na planie najnowszego filmu Micah. W powietrzu zaiskrzy, a napięcie między tą dwójką będzie musiało znaleźć jakieś ujście.
Jednak czy Maddie da szansę słynnemu playboyowi?”
„Playboy” to kolejna świetna książka Laurelin Paige. Mogę ją zaliczyć do jednych z moich ulubionych autorek, bo choć jej książki przeważnie napisane są według utartych schematów, to i tak zawsze pochłaniają mnie bez reszty.
Tym razem poznajemy Micah Prestona szalenie seksownego i przystojnego aktora, za którym szaleje wiele kobiet. Mężczyzna nie wierzy w miłość, bo według niego w Hollywood prawdziwe związki nie mają racji bytu. Oczywiście miewa przelotne romanse, ale przede wszystkim jest całkowicie skupiony na swojej karierze. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy w jego życiu kolejny raz pojawia się Maddie. Na początku oboje udają, że się nie znają i nie mają zamiaru niczego sobie ułatwiać. Jednak nie potrafią oszukać swoich ciał i serc, które się do siebie przyciągają. Czy Maddie zaryzykuje i uwikła się w związek z mężczyzną, który nie wierzy w miłość oraz udane i szczęśliwe związki? O tym musicie przekonać się sami ;)
Książka jest napisana lekko i zabawnie, więc jej lektura jest tylko i wyłącznie przyjemnością. To świetny romans, który umilił mi czas i teraz tylko czekam na kolejne książki autorki. „Playboya” trzeba oczywiście zaliczyć do literatury erotycznej, bo pojawia się w nim sporo scen seksu, które Laurelin opisała niezwykle subtelnie z wyczuciem i smakiem. Jestem przekonana, że podczas czytania niejednej z Was podskoczy ciśnienie, rumieńce zaleją policzki, a krew zagotuje się w ciele, bo to książka, która naprawdę bardzo, ale to bardzo działa na wyobraźnię.
Muszę się Wam także przyznać do tego, że historia głównych bohaterów troszeczkę mnie wzruszyła i nawet łza zakręciła się w moim oku. Na pozór jest to opowieść jakich wiele, lekki romans z dozą humoru, ale ja znalazłam w niej też jakąś głębię. Bohaterowie są niezwykle wrażliwi, zagubieni i tak naprawdę to, co trzyma ich w ryzach to praca, dążenie do obranych celów i spełnianie marzeń. Maddie to kobieta, która szuka stabilizacji i romantycznej miłości, a Micah to mężczyzna, który na pewno chciałby tego samego, ale boi się zaryzykować, bo według niego wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią mu, że prawdziwa miłość, a tym bardziej hollywoodzka miłość nie istnieje…
Polecam Wam Playboya z czystym sumieniem. Ja przy tej książce świetnie spędziłam czas i czekam niecierpliwie na kolejne książki autorki. Historia Micah i Maddie wciąga w głąb fabuły już od pierwszych stron i zapewnia rozrywkę na dużym poziomie. To książka idealna na każdy czas.
Gorąco polecam!
Jak pewnie wiecie, jestem wielką fanką wszelkiego rodzaju romansów. W tym gatunku nie jestem wybredna i nie szukam wielkich porywow, świetnej i dynamicznej akcji oraz miłości nie z tego świata. Jednak "Playboy" nie zachwycił mnie tak, jak tego oczekiwałam.
W tej powieści poznajemy nietypową parę. Poznali się na pewnej studenckiej imprezie, wymienili się numerami telefonów, jednak na tym etapie ich znajomość się zakończyła. Kiedy po latach, spotykają się na planie filmowym, ona nie może w to uwierzyć. Poznała go od razu, ale on, postanowił udawać, że nie pamięta tej nocy, która kiedyś ich połączyła, jednak z biegiem czasu okazuje się, że zarówno on, jak i Maddie doskonale wie, że między nimi istnieją niedokończone sprawy i rozpalone uczucia, które będą musiały zostać dokończone i uwolnione. Pod tym względem książka jest okej, jednak całokształt, to jak się wszystko rozwija, ten brak emocji, dynamiki i odrobiny szaleństwa jaki lubię w tym gatunku, sprawia, że książka wypada bardzo słabo. Dziecinne zachowanie bohaterów mocno mnie irytowało, jednak momentami nie da się zaprzeczyć, że akcja potrafiła wciągnąć. Myślę, że książka będzie miała tyle samo fanów, co przeciwników. Osobiście uważam, że "Playboy" to najsłabsza z dotychczas przeczytanych przeze mnie książek Laurelin Paige. Jeśli chcesz się przekonać jak to jest z "Playboyem", przeczytaj i wyrób sobie opinie, jednak myślę, że wśród innych tytułów tej autorki jest wiele, wiele lepszych perełek, w których podczas czytania dzieje się dużo, a emocje aż kipią.
Książka jest dobra na wieczorne posiedzenie, jednak, jeśli masz na oku inne, bardziej interesujące tytuły, nie wahaj się odłożyć "Playboya" na później.
Micah Preston to największy gwiazdor Hollywood. Czarujący, sławny, bogaty – ten mężczyzna ma dosłownie wszystko. Jednak Micah słynie nie tylko z gry aktorskiej, ale także z licznych podbojów i tego, że nie da się go zatrzymać na dłużej.Kiedy siedem lat temu poznał na imprezie Maddie Bauer, nikt jeszcze o nim nie słyszał. Przeżyli wspólnie gorące, upojne chwile, a potem on już nie zadzwonił, pozostawiając dziewczynę rozczarowaną.Jednak los znowu ich połączy. Maddie zostanie asystentką kamerzysty na planie najnowszego filmu Micah. W powietrzu zaiskrzy, a napięcie między tą dwójką będzie musiało znaleźć jakieś ujście.Jednak czy Maddie da szansę słynnemu playboyowi?
Bardzo dużo dobrego słyszałam o twórczości autorki, dlatego zdecydowałam się na przeczytanie "Playboya". Od samego początku czułam, że ta powieść może przypaść mi do gustu, ale nie sądziłam, że aż tak! Przeczytałam tę książkę i w jeden wieczór, ponieważ nie potrafiłam się od niej oderwać i byłam strasznie ciekawa jak potoczą się losy moich ulubionych bohaterów. A musicie wiedzieć, że historia Micaha i Maddie jest gorąca, namiętna, słodka i jednocześnie bardzo, ale to bardzo pieprzna. Dlatego jeśli lubicie czytać romanse i sięgacie po nie nałogowo to na pewno w swojej biblioteczce musicie znaleźć miejsce na cudownego "Playboya", Czego możecie się spodziewać się po tej pozycji? Absolutnie wszystkiego. Przygotujcie się na zakazany romans, zloty i upadki i oczywiście na szalony plan filmowy z przystojnymi aktorami. Przygotujcie sobie wachlarz, ponieważ na planie będzie bardzo gorąco i przy okazji duszno.
Nie mam żadnych, absolutnie żadnych zastrzeżeń do kreacji bohaterów, ponieważ zostali świetnie wykreowani. Maddie jest cudowną, młodą kobietą, która doskonale wie czego chce od życia. Ale wiecie co najbardziej mi się w niej podobało? To, że szanowała siebie i zawsze miała swoje zdanie na dany temat. A oprócz tego miała cięty język, fajne poczucie humoru i szalone pomysły. Z całą pewnością ta dziewczyna nie należała do grona szarych myszek, ponieważ znała swoją wartość i doskonale wiedziała do czego dąży.
Teraz słówko muszę napisać o głównym bohaterze. Albo lepiej nie - napiszę cały akapit! Kochane, nie wiem jak to się stało, ale podobnie jak Maddie straciłam dla niego głowę. Micah jest naprawdę wyjątkowy, ale ma niestety jedną wadę - jest totalnym dupkiem. Wierzcie mi na słowo, że wielokrotnie udowodnił to swoim zachowaniem. Zazwyczaj nie trawię takich postaci, ale Micah ma to coś w sobie. Wiecie, taki niesamowity urok osobisty, fajne teksty i dobre wnętrze. Na początku powieści zachowywał się strasznie, ale później totalnie zmienił swoje nastawienie i skradł moje serce i z tego co się orientuję nie tylko moje.
Laurelin Paige posługuje się bardzo lekkim i przystępnym językiem, dlatego na pewno nie będziecie mieli żadnego problemu z wciągnięciem się w fabułę. Bohaterowie pierwszoplanowi oraz drugoplanowi zostali świetnie wykreowani, ponieważ od pierwszej chwili zyskują sympatię czytelnika. Zapomniałam Wam wspomnieć, że oprócz Micaha moje serce skradł również Karmelek. Uwielbiam tego faceta! Jego teksty były rewelacyjne. Mam nadzieję, że autorka kiedyś napisze książkę z nim w roli głównej. Na bank bym ją przeczytała!
Droga Czytelniczko!
Masz dosyć nudnych bohaterów? Chcesz przeczytać coś lekkiego, a zarazem gorącego? Pragniesz poczuć magię show-biznesu? A może chcesz być obserwatorem namiętnego romansu w świetle reflektorów? W takim razie mam dla Ciebie propozycje nie do odrzucenia! Przeczytaj "Playboya" i zanurz się w świecie Maddie i Micah. Mogę Cie zagwarantować, że otrzymasz udaną lekturę, pełnokrwistych bohaterów i całą gamę emocji. Przeczytaj, a na pewno nie pożałujesz.
O tym, że uwielbiam Laurelin Paige pisałam tutaj już wiele razy. Sięgając po tę książkę byłam przekonana, że spodoba mi się ona równie mocno jak poprzednie książki tej autorki. I nie pomyliłam się w żadnym wypadku.
Micah, czyli ten sławny, bogaty i seksowny aktor, na którego widok miękną nogi, jest według mnie naprawdę fajnym bohaterem. Mimo sławy i otaczających go pięknych kobiet, woda sodowa nie uderzyła mu do głowy i choć chwilami miewa zachowania typowe dla wielkiej gwiazdy, to jednak wydaje się być zupełnie taki jak przedtem. Denerwowało mnie bardzo jego strach i niezdecydowanie względem Maddie. Ale nic więcej nie zdradzę, bo nie chcemy tu spoilerów!
Maddie, czyli druga główna bohaterka to marzycielka, która marzy o wielkiej miłości, księciu na białym koniu... Lub o przystojnym aktorze... O jakimkolwiek mężczyźnie w jej życiu, który całkowicie zawróci jej w głowie a ich historia skończy się happy endem. Nie raz i nie dwa przyłapała się na marzeniu o takiej miłości, przez co często jej myśli powracały właśnie do pewnego przystojnego aktora...
Fabuła książki może wydawać się nudna i nie wprowadzająca nic ciekawego do życia czytelnika, ale uwierzcie mi. Styl pisania Laurelin Paige, to jak zostali wykreowani bohaterowie oraz to jak została opisana fabuła tejże powieści jest naprawdę, naprawdę, naprawdę! świetne. Te trzy elementy połączone ze sobą tworzą razem coś niesamowitego, co wciąga aż do ostatniej strony, a czytelnik przeżywa wszystko wraz z bohaterami.
Po skończeniu Playboya wiedziałam, że to będzie moja ulubiona książka od tej autorki, bo pobiła nawet Uwolnij mnie oraz Znajdź mnie. Historia Micah oraz Maddie chwyciła mnie za serce, wciągnęła bez reszty i dalej pozostaje w mojej głowie. Hollywoodzkie love story w najczystszej formie.
Miłośniczki tego gatunku będą na pewno usatysfakcjonowane i myślę, że tak jak ja będą się zachwycać tą powieścią.
Słyszałam sporo dobrego o twórczości tej autorki, wiele osób twierdzi, że tworzy jedne z najlepszych książek w danym gatunku. Dlatego też skusiłam się na "Playboya", powiem szczerze, że byłam nieco sceptycznie nastawiona do całej historii. Podejrzewałam, że będzie to kolejny płytki erotyk... Jednak tym razem się pomyliłam! Książka wywarła na mnie spore wrażenie, bardzo miło wspominam czas, który spędziłam czytając ją.
W końcu doczekałam się erotyku, który będzie zawierał coś więcej, niż tylko liczne sceny erotyczne pobudzające wyobraźnię... Tym razem dostajemy też ciekawą fabułę, która zdecydowanie urozmaica całą książkę. W historię bohaterów zostały wplecione wątki z ich przeszłości, co sprawiało, że czytając ją, czasami zapominałam, że to erotyk :D Dla jednego grona osób będzie to plus, a dla drugiego minus... Ja odebrałam to zdecydowanie pozytywnie.
Cała powieść została napisana w lekki sposób. Czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Chcę też wspomnieć o tym, że wszystko jest opisywane przez narratora wszechwiedzącego, czego z zasady nie lubię, ale w przypadku "Playboya" kompletnie mi to nie przeszkadzało :)
Podsumowując, bardzo się cieszę, że miałam okazję sięgnąć po tę książkę. Spodobała mi się niesamowicie, co spowodowało, że wręcz ją pochłonęłam. Polecam! :)
http://pospolitaola.blogspot.com/2018/08/recenzja-ksiazki-playboy-laurelin-paige.html