

Powiedzmy, że jest to gra z czytelnikami. Wciągająca, błyskotliwa, pełna niespodzianek i odniesień do współczesności. Może to nawet nowe, literackie oblicze Szczepana Twardocha?
Powiedzmy, że Erwin Piontek, 73-letni górnik, wybiera się w rejs dookoła świata. Na starym jachcie żaglowym typu Venus, z wysłużonym gumowym sztormiakiem, czerwoną wełnianą czapką, harcerską busolą w żeglarskim worku i skrupulatnie obliczonym prowiantem jest przygotowany na samotną wyprawę. Ma ambitny plan, by nigdy nie zawijać do portu, przez całe dwadzieścia dziewięć tysięcy mil.
Powiedzmy, że losy Piontka mogą też przebiegać inaczej. Nie żegluje, a leży na czerwonej ziemi, w dolinie rzeki Auob, która nie płynie przez Deutsch-Südwestafrika, ponieważ jest wyschnięta, ale tam się znajduje. Zamiast gumowego sztormiaka ma na sobie sztruksową bluzę mundurową, pas z szelkami i ośmioma ładownicami na amunicję.
Zresztą może jest zupełnie inaczej. Może Erwin Piontek jest sobowtórem pewnego dyktatora? Kto wie?
Powiedzmy, że ten, kto przeczyta.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., ul. Długa 1, 31-147 Kraków (PL), adres e-mail: sekretariat@wydawnictwoliterackie.pl
| Autor | Szczepan Twardoch |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Literackie |
| Rok wydania | 2024 |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 248 |
| Format | 14.3 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-08-08438-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788308084380 |
| Waga | 333 g |
| Data premiery | 2024.06.04 |
| Data pojawienia się | 2024.06.04 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 30 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Uwielbiam Julio Cortazara i jego „Grę w klasy”. Zafundował mi świetną zabawę literacką, kiedy jedną książkę mogłam czytać na wiele sposobów, tworząc różne historie. Moja fascynacja trwa już wiele lat i myślałam, że już mnie tak żadna lektura nie wciągnie w grę literacką. Wielu próbowało, ale byłam wierna Cortazarowi, aż do teraz.
Skończyłam czytać „Powiedzmy, że Piontek” Szczepana Twardocha i… no właśnie… jestem pod wrażaniem.
Od początku miałam Twardocha za Pisarza, przez duże „P” zdecydowanie. Także za jego inteligencję, poglądy, podejście do życia i wielu spraw. Nie sądziłam jednak, że pokusi się o napisanie książki… no właśnie jakiej?
Nie będę opisywać treści, żeby nikomu nie psuć przyjemności. Powiedzmy, że jest pewien górnik Piontek, który zmienia swoje życie. Płynie w rejs, albo nie płynie, tylko zwiedza, a może nie zwiedza… Wszystkie warianty są, powiedzmy, że możliwe. Autor zaczyna grać w literacką grę z czytelnikiem. Trzeba bardzo uważnie czytać tę książkę, śledzić każdy wers, bo może okazać się ważny, powiedzmy, że najważniejszy. Ciekawe, czy to autor ma pomysł na Piontka, czy może jednak Piontek, jako bohater ma coś do powiedzenia w kwestii kolejnych działań.
To książka do smakowania, a nie do łykania. Tym razem trzeba wchodzić w nią powoli i poddawać się temu, co przynosi, a nawet dyskutować i kłócić się z bohaterem. Książka ma wiele mało pochlebnych recenzji, myślę, że to dlatego, że Szczepan Twardoch przyzwyczaił nas do zupełnie innych książek. Tutaj pozwolił sobie na odrobinę wolności, grę, kreatywność, zabawę słowem i formą. To książka dla niego, a przy okazji zaprasza nas, czytelników, by wybrali się z nim w tę nietypową wędrówkę do współczesności i literaturze.
Ja jestem na tak.
Uwielbiam Julio Cortazara i jego „Grę w klasy”. Zafundował mi świetną zabawę literacką, kiedy jedną książkę mogłam czytać na wiele sposobów, tworząc różne historie. Moja fascynacja trwa już wiele lat i myślałam, że już mnie tak żadna lektura nie wciągnie w grę literacką. Wielu próbowało, ale byłam wierna Cortazarowi, aż do teraz.
Skończyłam czytać „Powiedzmy, że Piontek” Szczepana Twardocha i… no właśnie… jestem pod wrażaniem.
Od początku miałam Twardocha za Pisarza, przez duże „P” zdecydowanie. Także za jego inteligencję, poglądy, podejście do życia i wielu spraw. Nie sądziłam jednak, że pokusi się o napisanie książki… no właśnie jakiej?
Nie będę opisywać treści, żeby nikomu nie psuć przyjemności. Powiedzmy, że jest pewien górnik Piontek, który zmienia swoje życie. Płynie w rejs, albo nie płynie, tylko zwiedza, a może nie zwiedza… Wszystkie warianty są, powiedzmy, że możliwe. Autor zaczyna grać w literacką grę z czytelnikiem. Trzeba bardzo uważnie czytać tę książkę, śledzić każdy wers, bo może okazać się ważny, powiedzmy, że najważniejszy. Ciekawe, czy to autor ma pomysł na Piontka, czy może jednak Piontek, jako bohater ma coś do powiedzenia w kwestii kolejnych działań.
To książka do smakowania, a nie do łykania. Tym razem trzeba wchodzić w nią powoli i poddawać się temu, co przynosi, a nawet dyskutować i kłócić się z bohaterem. Książka ma wiele mało pochlebnych recenzji, myślę, że to dlatego, że Szczepan Twardoch przyzwyczaił nas do zupełnie innych książek. Tutaj pozwolił sobie na odrobinę wolności, grę, kreatywność, zabawę słowem i formą. To książka dla niego, a przy okazji zaprasza nas, czytelników, by wybrali się z nim w tę nietypową wędrówkę do współczesności i literaturze.
Ja jestem na tak.