



Intrygujący mistrz intryg Mister Sinister obalił rząd mutantów i przeobraził wszechświat na swoje podobieństwo – zmienił go w mroczną, autorytarną dystopię. Nie na darmo jednak mówi się: „Uważaj, czego sobie życzysz”. Po dziesięciu latach wszyscy, nawet sam Sinister, mają już powyżej uszu ponurych skutków jego spisków. Czy rebelianci pod wodzą Storm zdołają położyć kres jego tyranii? Po czyjej stronie staną genetyczne chimery Sinistera? I kim są Niemoralni X-Men, którzy przysięgli zgładzić świat, który ich kocha i szanuje?
Scenariusz tego komiksu napisali Al Ewing, Kieron Gillen i Si Spurrier, a rysunki stworzyli Andrea Di Vito, Paco Medina, Lucas Werneck oraz inni artyści.
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach „Immoral X-Men” #1–3, „Nightcrawlers” #1–3, „Sins of Sinister” #1, „Sins of Sinister: Dominion” #1 i „Storm & the Brotherhood of Mutants” #1–3. Należy do cyklu „Przeznaczenie X”. Ukazujące się w nim komiksy kontynuują wątki ze „Świtu X” i z „Rządów X”.
Ilustratorzy: Lucas Werneck, Paco Medina, Andrea Di Vito
Tłumaczenie: Marek Starosta
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Story House Egmont Sp. z o.o., ul. Inflancka 4c, 00-189 Warszawa (PL), adres e-mail: ksk@egmont.pl
| Autor | Kieron Gillen, Al Ewing, Si Spurrier |
| Wydawnictwo | Egmont - komiksy |
| Seria wydawnicza | Przeznaczenie X |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 324 |
| Format | 16.7 x 25.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-281-7566-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328175662 |
| Wymiary | 167 x 255 mm |
| Data premiery | 2026.04.08 |
| Data pojawienia się | 2026.03.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 69 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 7 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
To jest ten moment, kiedy ktoś bierze cały mutantowy kocioł z Sinisterem na czele, dokręca śrubę do oporu i mówi sprawdzam. I nagle okazuje się, że zamiast kolejnego sprytnego planu złoczyńcy dostajemy wizję świata, w której jeden facet z obsesją na punkcie genów i własnej wielkości robi z rzeczywistością dokładnie to, co chce. Kieron Gillen z ekipą idzie tu w pełną przesadę, ale kontrolowaną, i to jest najlepsze. To nie jest chaos dla samego chaosu, tylko bardzo świadomie rozpisana katastrofa, która momentami ociera się o groteskę, a chwilę później robi się zaskakująco ponura.
Treściowo to jazda bez trzymanki. Punkt wyjścia jest prosty, aż do bólu komiksowy, bo Sinister manipuluje systemem Krakoa i w końcu przejmuje kontrolę w sposób, który wydaje się jednocześnie absurdalny i niepokojąco logiczny. Potem historia przeskakuje w przyszłość i zaczyna się pokaz konsekwencji. Świat pod jego panowaniem to nie tylko dystopia, ale wręcz karykatura idei mutantów jako następnego etapu ewolucji. Każda kolejna dekada dokłada nową warstwę zepsucia, a bohaterowie, których znamy, zaczynają przypominać krzywe odbicia samych siebie. Jest tu i czarny humor, i całkiem szczere pytanie o to, czy system, który miał być utopią, od początku nie był proszeniem się o katastrofę.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, jak twórcy bawią się tonem. Z jednej strony mamy niemal campową energię Mistera, jego teatralność, ego rozlane na pół galaktyki, a z drugiej strony konsekwencje jego działań są momentami naprawdę ciężkie. Ten kontrast działa zaskakująco dobrze, bo zamiast się gryźć, oba elementy się napędzają. Śmiejesz się z absurdu, a chwilę później orientujesz się, że ten absurd właśnie połknął cały świat. Bohaterowie drugiego planu też dostają swoje momenty, chociaż to zdecydowanie historia zdominowana przez jedną osobowość. I to może być dla niektórych minus, bo jeśli nie kupujesz opowieści w tej wersji, to całość może ci się wydać zbyt przegięta. Ale jeśli kupujesz, to wchodzisz w to po uszy.
Od strony wizualnej to dokładnie to, czego taka historia potrzebuje. Jest dziwnie, momentami wręcz niepokojąco, kolory potrafią być agresywne, projekty postaci odjeżdżają w stronę czegoś między operą kosmiczną a koszmarem sennym. Wszystko podkręca wrażenie, że oglądasz świat, który dawno przestał być normalny. „Grzechy Sinistera” to komiks, który nie udaje, że jest subtelny. On chce być przesadzony, momentami wręcz bezczelny, i dokładnie dzięki temu działa. To opowieść o ego bez hamulców, o systemie, który można złamać od środka, i o tym, jak cienka jest granica między utopią a totalną katastrofą. Dla mnie bardzo satysfakcjonujące, trochę chore w najlepszym sensie i zdecydowanie zostające w głowie na dłużej.