
Szukała spokoju w odosobnionym domu na wsi. Czy na pewno była w nim sama?
Wylie Lark, autorka książek true crime, wyjeżdża do odosobnionego domu na wsi, by pracować nad swoją najnowszą powieścią. Potrzebuje spokoju, ma zapas jedzenia i opału, więc nie martwi jej zapowiadana burza śnieżna. Ani to, że spędzi ją w miejscu, w którym dwie dekady wcześniej zostały zamordowane dwie osoby i zaginęła dziewczynka, której nigdy nie odnaleziono.
Burza się nasila, a Wylie zostaje odcięta od reszty wsi, prądu i telefonu. Wtedy odkrywa na podwórku kilkuletniego, bliskiego zamarznięcia chłopca z urazem głowy. Po udzieleniu dziecku pomocy próbuje ustalić, co mu się przydarzyło, ale chłopiec nie mówi i sprawia wrażenie śmiertelnie przerażonego. W miarę upływu nocy sekrety związane ze zbrodnią sprzed lat wychodzą na jaw – Wylie zaś zdaje sobie sprawę, że jej dom nie jest tak odizolowany, jak sądziła, a ktoś z zewnątrz zrobi wszystko, by się do niego dostać.
O autorce:
Heather Gudenkauf ukończyła University of Iowa, gdzie uzyskała uprawnienia nauczycielskie. Obecnie ma w dorobku literackim dziesięć popularnych thrillerów i opowiadania do kilku antologii. Mieszka w Dubuque wraz z mężem i trojgiem dzieci oraz z suczką Maxine. Wolny czas najczęściej spędza z rodziną bądź na czytaniu książek i bieganiu. Autorka bestsellerowych powieści „Ciężar milczenia”, „Małe cuda”, „Jeden krok”.
Tytuł oryginalny: The Overnight Guest
Tłumacz: Robert J. Szmidt
Redaktor: Bożena Sęk
Korektor: Małgorzata Lach
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Kobiece Agnieszka Stankiewicz-Kierus spółka komandytowa, Al. Tysiąclecia Państwa Polskiego 6, 15-111 Białystok (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwokobiece.pl
| Autor | Heather Gudenkauf |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Mova |
| Seria wydawnicza | / nd |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 368 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8371-687-9 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383716879 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.01.15 |
| Data pojawienia się | 2024.12.11 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 9 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 6 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Czy można uciec przed demonami przeszłości, wybierając na azyl miejsce, w którym te demony się narodziły? Heather Gudenkauf w swojej najnowszej książce stawia to pytanie z brutalną szczerością, wrzucając nas w sam środek lodowatego piekła. To lektura, która udowadnia, że najgłośniej krzyczą te tajemnice, które przez lata próbowano zdusić milczeniem.
Wylie Lark, główna oś tej historii, to postać zbudowana z paradoksów. Jako badaczka mrocznych zakamarków ludzkiej natury, świadomie decyduje się na samotność w domu, który dekady wcześniej stał się sceną makabrycznych wydarzeń. Gudenkauf z wielką precyzją kreuje scenerię: odcięta od świata farma, zapas drewna do kominka i nadciągająca nawałnica, która ma być tłem dla pracy twórczej. Jednak to, co miało być sprzyjającą skupieniu izolacją, szybko zamienia się w pułapkę bez wyjścia. Autorka genialnie wykorzystuje pogodę jako pełnoprawnego bohatera powieści – śnieżyca nie tylko zasypuje drogi, ale przede wszystkim grzebie wszelką nadzieję na kontakt z cywilizacją.
Siłą tej prozy jest jej misterna konstrukcja. Narracja przypomina rzekę o trzech nurtach, które początkowo zdają się płynąć w zupełnie innych kierunkach. Retrospekcje z początku milenium, ukazujące dramat rodziny Josie, oraz losy tajemniczej dziewczynki, przeplatają się ze współczesną walką Wylie o przetrwanie. Choć początkowe tempo może wydawać się nieco powolne, to właśnie ten etap pozwala nam poczuć ciężar narastającego niepokoju. Czytelnik, podobnie jak bohaterka, musi błądzić w domysłach, zanim autorka pozwoli mu dostrzec nitki łączące te odległe czasowo tragedie.
Momentem zwrotnym, po którym powieść nabiera tempa lawiny, jest pojawienie się rannego dziecka. To wtedy thriller psychologiczny ewoluuje w stronę mrocznego survivalu. Gudenkauf zmusza nas do zadania sobie pytania: jak daleko posuniesz się, by chronić niewinną istotę, gdy wokół szaleje żywioł, a Ty nie wiesz, komu ufać? Brak prądu i odcięte linie telefoniczne to w literaturze motywy znane, ale tutaj nabierają one nowej, klaustrofobicznej świeżości. Każde skrzypnięcie schodów i każdy cień za oknem stają się realnym zagrożeniem.
„Przyjdę po Ciebie nocą” to propozycja dla odbiorców, którzy w thrillerach szukają czegoś więcej niż tylko krwawej jatki. To studium strachu, poczucia winy i niezwykłej siły instynktu przetrwania. Choć finałowe rozwiązania opierają się na dość odważnych splotach wydarzeń, pasują one do konwencji opowieści, która od pierwszej strony ma nas trzymać w emocjonalnym szachu. To idealna, mięsista lektura do magazynu literackiego – stylowa, niepokojąca i zostająca pod powiekami długo po tym, jak zamkniemy ostatnią stronę.
Jest to kolejna książka, która totalnie mnie zaskoczyła swoją treścią. Początkowo trudno miałam się wgryźć w treść, ale po czterdziestej stronie już wiedziałam, że przepadłam. Największym plusem tej historii są częste niewiadome co do losów postaci. Musimy się nieco skupić, gdyż czas w którym są różne opowieści się zmienia. Trudno powiedzieć w którym dzieją się najstraszniejsze momenty, gdyż wszędzie obecna jest przemoc. Ktoś zawsze cierpi w różnoraki sposób i wydaje mi się, że w najgorszy z możliwych. W treści mamy ukazane trzy czasy i chyba najbardziej do głosu dochodzi ten obecny podczas którego szaleje burza śnieżna. W innym czytamy o losach pewnej rodziny i tutaj często jest zaznaczone, że ktoś zrobiłby coś innego, gdyby wiedział, że dojdzie do tragedii. Jest jeszcze jedna historia i długo myślałam nad nią, gdyż inna rodzina ukazywała cielesne krzywdy do których dochodziło pomiędzy rodzicami. Matka bardzo chce obronić przed wszystkim swoją córkę i często ukazuje jej opowieści przełożone w sposób, który najmniej może ją skrzywdzić. Myślę, że najgorsza w tych trzech opowieściach jest zwykła bezradność. Cokolwiek ktokolwiek chciałby tutaj zmienić, to nic nie może, bo coś innego go trzyma w tym miejscu. Łączy je przemoc domowa i psychiczna łącznie z nadużywaniem ciała bez pozwolenia. Każda z nich bardzo wciąga, bo niekiedy pokazuje problemy naszego społeczeństwa. Ja bardzo ją przeżyłam, więc osoby wrażliwe powinny się przygotować na ból podczas czytania. Jeśli chodzi o opisy postaci, to są pobieżne, gdyż skupiamy się na konkretnych miejscach w których są rany. Tutaj nic nie dzieje się szybko, tylko każda tragedia wyzwolona jest jakby w powolnym tempie. Straszy nas tutaj napięcie, bo zawsze wiemy, że coś się wydarzy, tylko nie wiemy co. Niedokończone tragedie wyzwalają dokończenie poprzez nasze myśli, które szukają wyjścia z danych sytuacji. Często coś lub ktoś znika i nie wiadomo co się z nimi stało. Autorka jest mistrzynią w budowaniu napięcia. Im dalej, tym jest ono większe i gęściejsze. To naprawdę świetny thriller psychologiczny, więc szczerze go polecam!
Jest to kolejna książka, która totalnie mnie zaskoczyła swoją treścią. Początkowo trudno miałam się wgryźć w treść, ale po czterdziestej stronie już wiedziałam, że przepadłam. Największym plusem tej historii są częste niewiadome co do losów postaci. Musimy się nieco skupić, gdyż czas w którym są różne opowieści się zmienia. Trudno powiedzieć w którym dzieją się najstraszniejsze momenty, gdyż wszędzie obecna jest przemoc. Ktoś zawsze cierpi w różnoraki sposób i wydaje mi się, że w najgorszy z możliwych. W treści mamy ukazane trzy czasy i chyba najbardziej do głosu dochodzi ten obecny podczas którego szaleje burza śnieżna. W innym czytamy o losach pewnej rodziny i tutaj często jest zaznaczone, że ktoś zrobiłby coś innego, gdyby wiedział, że dojdzie do tragedii. Jest jeszcze jedna historia i długo myślałam nad nią, gdyż inna rodzina ukazywała cielesne krzywdy do których dochodziło pomiędzy rodzicami. Matka bardzo chce obronić przed wszystkim swoją córkę i często ukazuje jej opowieści przełożone w sposób, który najmniej może ją skrzywdzić. Myślę, że najgorsza w tych trzech opowieściach jest zwykła bezradność. Cokolwiek ktokolwiek chciałby tutaj zmienić, to nic nie może, bo coś innego go trzyma w tym miejscu. Łączy je przemoc domowa i psychiczna łącznie z nadużywaniem ciała bez pozwolenia. Każda z nich bardzo wciąga, bo niekiedy pokazuje problemy naszego społeczeństwa. Ja bardzo ją przeżyłam, więc osoby wrażliwe powinny się przygotować na ból podczas czytania. Jeśli chodzi o opisy postaci, to są pobieżne, gdyż skupiamy się na konkretnych miejscach w których są rany. Tutaj nic nie dzieje się szybko, tylko każda tragedia wyzwolona jest jakby w powolnym tempie. Straszy nas tutaj napięcie, bo zawsze wiemy, że coś się wydarzy, tylko nie wiemy co. Niedokończone tragedie wyzwalają dokończenie poprzez nasze myśli, które szukają wyjścia z danych sytuacji. Często coś lub ktoś znika i nie wiadomo co się z nimi stało. Autorka jest mistrzynią w budowaniu napięcia. Im dalej, tym jest ono większe i gęściejsze. To naprawdę świetny thriller psychologiczny, więc szczerze go polecam!
Wylie ucieka przed problemami rodzinnymi do domu umieszczonego na pustkowiu, gdzie niegdyś doszło do okrutnej zbrodni. Została tam zamordowana rodzina pewnej dziewczynki, a jej przyjaciółka zaginęła i nie odnalazła się do dnia dzisiejszego. Bohaterka jest pisarką, która tworzy książki z gatunku true crime i nie mogła sobie znaleźć bardziej klimatycznej pory na opisanie tej historii. Za oknem szaleje zamieć, dokoła nie ma żywej duszy, a ona znajduje na swoim podwórku chłopca z raną głowy i odmrożeniami. Dziecko nie chce powiedzieć kim jest, ani skąd przybywa. Wygląda na przerażonego. Czy grozi im niebezpieczeństwo?
Historię poznajemy z trzech perspektyw. Pierwsza dotyczy roku 2000, dokonanej zbrodni i toczącego się śledztwa, druga opowiada losy kobiety i jej córki, które są więzione w piwnicy przez tyrana i oprawcę, a trzecia opisuje współczesne wydarzenia dotyczące pisarki, o której wspomniałam wyżej. Początkowo wydaje się, że te wątki nie są ze sobą powiązane, lecz z czasem okazuje się, że wszystko składa się w jedną spójną całość.
Przepadłam przy tej historii. Bardzo mi się podobała. Moja mama, widząc, jak się wciągnęłam, poprosiła mnie, bym czytała na głos i jej również spodobała się ta książka. Jest tajemnicza, mroczna, klimatyczna i mocna. Podoba mi się kreacja bohaterów. Wylie jest skryta, nie dowiadujemy się zbyt wiele na temat jej przeszłości, odniosłam wrażenie, że próbuje przed czymś uciec oraz jest lekko pogubiona. „Kobieta z piwnicy”, jest tajemnicza. Autorka nie zdradza nam, kim jest. Wiemy tylko, że bardzo cierpi i stara się chronić córkę. Jest jeszcze Josie, która w chwili tragicznych wydarzeń ma trzynaście lat i całe życie przed sobą. Życie, które już na zawsze będzie naznaczone krwią jej bliskich.
Podobał mi się klimat. Uwielbiam w thrillerach miejsca odcięte od świata i bohaterów zdanych na samych siebie. Heather Gudenkauf mistrzowsko zbudowała napięcie. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością, fabuła jest pełna tajemnic i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Postacie są wiarygodne, przez co można się w pełni zaangażować w ich losy.
Poruszone zostały tu również tematy takie jak: samotność, niezrozumienie, traumy. Emocje wręcz atakują nas z każdej strony, skłaniają do refleksji, a zakończenie jest tak dynamiczne, że do teraz zbieram przysłowiową szczękę z podłogi.
Jest to pozycja obowiązkowa dla miłośników thrillerów. Nie zrażajcie się pierwszymi stronami. Mnie na początku było ciężko się wgryźć w tę historię, lecz szybko dałam się wciągnąć.
“Przyjdę po ciebie nocą” Heather Gudenkauf należy do thrillerów z rodzaju tych spokojnych, które napięcie budują poprzez uczucie niepewności. Jego historia oparta jest o fikcyjną zbrodnię sprzed lat - teraz pisze o niej autorka true crime, a czytelnik obserwuje równocześnie trzy czasy: przeszły, kiedy doszło do tragedii, aktualny, w czasie którym towarzyszymy pisarce oraz niesprecyzowany, w którym poznajemy opowieść pewnej dziewczynki. Każdy z tych czasów pisany jest tak, jakby opowiadał o czymś całkowicie normalnym, ale gdzieś w detalach, gdzieś w małych gestach, spojrzeniach, odgłosach czuje się lęk, osaczenie, zło, które czai się, by za chwilę ukazać się w całej swojej okropności. Autorka właśnie przez niedopowiedzenia, niejasności, tajemnice buduje klimat napięcia, sprawia, że od lektury nie chce się odrywać. Jednak to nie wszystko. Pod warstwą rozrywkową powieści, kryje się coś głębszego - tematy trudne, które zostawiają głębokie bruzdy nie tylko w postaciach powieści, ale i nas samych - czytelnikach. Sporo tutaj traum, krzywd, które nie chcą się zagoić, które powodują zachowania dziwne i niezrozumiałe. Po lekturze pozostaje otępienie i smutek… ale też i gdzieś tam błysk otuchy, nadziei, że jednak zawsze jest coś, o co warto walczyć, kogo warto bronić. Dobra powieść zarówno na teraz (część dzieje się w nocy podczas burzy śnieżnej), jak i na czas letni (tragedia z przeszłości to pełnia gorącego lata). Mam nadzieję, że ten tytuł zapewni autorce stałe miejsce na polskim rynku książki!
Wylie Lark, autorka kryminałów, wynajmuje samotny dom na odludziu, by dokończyć swoją książkę. Burza śnieżna odcina ją od świata, a w zamieci bohaterka znajduje coś, co zmienia jej spokojną izolację w koszmar. Tak mniej więcej wygląda zarys fabuły i zapewne przyznacie, że ciężko przejść obojętnie wobec takiej historii.
Pierwsze co mnie uderzyło to absolutnie znakomicie wykreowana atmosfera niepokoju niepewności. Gudenkauf fenomenalnie wykorzystała również odizolowany dom do stworzenia klimatu w tej historii, zrobiła to tak zręcznie, że każdy szmer, czy trzask budzą niepokój i dreszcz na plecach.
Narracja w dwóch liniach czasowych, a do tego częste zmiany perspektyw nadają historii sporo dynamizmu i utrzymywały moje stałe napięcie i zainteresowanie historią.
Lark jako bohaterka budziła we mnie pozytywne uczucia i przyznaje, że łatwo było mi się z nią utożsamić, ponieważ w swoich zachowaniach jest bardzo ludzka, ma w sobie także cechy, które bardzo cenię jak, chociażby determinacja i inteligencja.?Generalnie autorce należy się uznanie, za wykreowanie bohaterów, ponieważ nawet Ci z przeszłości nie będąc pierwszoplanowymi postaciami, odgrywają ważna role i spójnie łączą emocjonalny obraz malowany przez Gudenkauf.
Autorka nie bała się w powieści poruszyć i zgłębić tematów trudnych jak traumy, poczucie winy czy woli przetrwania, co dało książce jeszcze bardziej ludzki i emocjonalny wydźwięk.
Dla mnie „Przyjdę po ciebie nocą” okazał się znakomitym przemyślanym i naszpikowanym emocjami thrillerem, który miał w sobie psychologiczną głębię, którą zawsze cenie. Wszechobecne napięcie jest tym, czym mnie ta książka totalnie kupiła, a nieoczekiwanie zwieńczenie historii znakomicie wpisało się w wykreowany przez pisarkę świat.