
Początkowo nazywany „Kolejarzem”, potem „Ręcznikowym dusicielem”, stał się jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Przeszedł do historii polskiej kryminalistyki z uwagi na specyficzny i niespotykany, wręcz „filmowy” modus operandi.
Szlak jego zbrodni wiódł przez całą Polskę – od Szczecina po Lublin. Był wrogiem publicznym numer jeden, ale nie stał się sławny jak Mariusz Trynkiewicz.
A jednak sprawa o kryptonimie „Zemsta” to przypadek w dziejach polskiej kryminalistyki wyjątkowy i szczególny. Było to jedno z bardziej kosztownych śledztw XX wieku w powojennej Polsce. Wykonano na jego potrzeby sto trzydzieści ekspertyz, przesłuchano ponad pięciuset świadków, zaangażowanych było pół tysiąca funkcjonariuszy, a czynnościami procesowymi zajmowało się trzydziestu sześciu prokuratorów. Choć zbrodniarz został ujęty, nigdy nie stanął przed obliczem sądu. Do dzisiaj niektórzy mają wątpliwości, czy działał sam i czy zamordował tylko pięciu chłopców…
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Jarosław Molenda |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8357-607-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383576077 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.08.08 |
| Data pojawienia się | 2024.07.24 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 382 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Ręcznikowy dusiciel najbardziej poszukiwany przestępca lat 90, najbardziej kosztowne śledztwo w powojennej Polsce i mimo, że ten przestępca zabijał dzieci nie było nigdy o nim tak głośno jak o Trynkiewiczu. Pod pretekstem znajomości z rodzicami chłopaków, zwabiał ofiary do ich mieszkań, tam gwałcił, zabijał dusząc i okradał mieszkanie. Działał w całej Polsce, był trudny do schwytania, gdy w końcu się to udało udowodniono mu pięć morderstw mimo, iż były podejrzenia, że mogło być ich znacznie więcej.
Autor opowiada tę brutalną historię opisując każdą zbrodnię, której dokonała ta bestią, podaje fakty bez upiększania dlatego ta książka jest tak wstrząsającą. Człowiek pewny siebie, z każdym morderstwem stawał się jeszcze bardziej brutalny, cwany i pewny tego, że nigdy nie zostanie schwytany. Potrafił manipulować małymi chłopcami a oni wpuszczali go do swoich mieszkań bez zastanowienia, nawet nie potrafię sobie wyobrazić co czuli rodzice gdy wracali do domu i znajdowali ciało swojego dziecka.
Ta bestia nigdy nie została skazana, nie odbył się proces, dlaczego tego nie będę Wam zdradzać. Książkę polecam, jest warta przeczytania.
Jaki jest według Was najsłynniejszy kryminalista?
Początkowo nazywany „Kolejarzem”, potem „Ręcznikowym dusicielem”, stał się jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Przeszedł do historii polskiej kryminalistyki z uwagi na specyficzny i niespotykany, wręcz „filmowy” modus operandi. Szlak jego zbrodni wiódł przez całą Polskę – od Szczecina po Lublin. Był wrogiem publicznym numer jeden, ale nie stał się sławny jak Mariusz Trynkiewicz.
Człowiek, który był zły do szpiku kości. Przepełniony manią wielkości i pewności, że nigdy nie zostanie złapany. Manipulował, wabił i zabijał. Czuł się nieustraszony, do momentu, kiedy został złapany. Wtedy strach namówił go, do odejścia na własnych warunkach.
Autor po raz kolejny opowiada nam o potworze w ludzkiej skórze. Działał skrupulatnie. Manipulował, wabił młodych chłopców, aby potem odebrać im życie. Po każdej zbrodni czuł się pewniej. Jego mania wielkości nie pozwalała mu być niezauważonym. Chciał, aby o nim mówiono. Ręcznikowy dusiciel był intrygującą osobą. Od pierwszej strony wzbudzał moje zainteresowanie. Chciałam poznać go lepiej.
Książka, która opowiada o krzywdzie nie tylko na dzieciach, ale także na ich rodzinach. Dzieci, którym odebrano życie, bo znalazły się w nieodpowiednim miejscu i czasie. Rodziny, które straciły najbliższą osobę. Człowiek, który upojony swoją wielością stał się malutki. Po schwytaniu nie potrafił przyjąć wymierzonej kary. Nie potrafił się z tym pogodzić. Autor w lekki sposób opowiada historie, które brzmią jak koszmar senny. Pozwala nam w przemyślany sposób poznać mordercę i samodzielnie ocenić jakim był człowiekiem.
Wczesne lata 90-te. Polska dopiero co budzi się w nowej wolnej rzeczywistości. Ludziom w naszym kraju żyje się ciężko. Ciężko o pracę, ciężko o lokum, ciężko o spokój.
W takich okolicznościach mieszkańcy naszego kraju musieli się zmagać z prawdziwym koszmarem. W całym kraju szalał seryjny zabójca chłopców – pseudonim jaki mu nadano – „ręcznikowy dusiciel”, mroził krew w żyłach. Nigdy to tej pory służby w Polsce nie prowadziły równie skomplikowanego śledztwa na wielu obszarach tylko po to aby uciąć serię brutalnych mordów.
Właśnie o tym jest ta książka. Jarosław Molenda wykonał tytaniczną pracę związaną z zapoznaniem się z setkami tomów akt dotyczących tej sprawy. Tutaj warto przypomnieć, że tytułowy morderca działał na obszarze od Szczecina aż po Lublin. Zebranie w całość informacji dotyczących żmudnego śledztwa pozwoliły na nakreślenie sytuacji z jaką zmagała się policji, w tamtym czasie mocno osłabiona, zarówno brakami kadrowymi jak i finansowymi.
Operacja „Zemsta”, bo taki kryptonim nadano tej sprawie, angażowała najlepszych z najlepszych. Ponad pięciuset policjantów i trzydziestu dwóch prokuratorów.
Tadeusz Kwaśniak został zatrzymany, niestety nie doczekał procesu, wymierzył sobie sprawiedliwość sam, we własnej celi. Pozostały tylko pytania. Czy działał sam? Czy lista ofiar skończyła się na pięciu?
„Ręcznikowy dusiciel” to bardzo dobra książka z kategorii true crime. Nie napiszę, że czytało się ją miło i przyjemnie. Wędrując po kartach tej książki dowiadujemy się o szczegółach makabrycznych zbrodni okraszonych autentycznymi zdjęciami ofiar. Wystarczy dodać, że we wszystkich przypadkach byli to około 10-letni chłopcy. Od śledczych wymaga się odporności na takie rzeczy, ale chyba nikt nie jest w stanie przyzwyczaić się do krzywdy dzieci.
Ta historia jest bolesna, ale warta poznania. Osobiście bardzo polecam.
Pamiętam jeszcze szczeniackie lata, kiedy w podstawówce zapanowała prawdziwa histeria na temat sekt. Nauczyciele bardzo dużo trąbili na ten temat oraz zafundowali nam seans filmu dokumentalnego z kasety VHS. Nic jednak nie przebije momentu, kiedy nauczyciele postanowili uczyć nas, że nie wolno wpuszczać obcych ludzi do swoich domów pod nieobecność rodziców. Najlepiej właściwie nie rozmawiać z zaczepiającymi dzieci obcymi ludźmi. Doskonale pamiętam atmosferę strachu oraz kolejny seans kolejnego filmu dokumentalnego, który miał za zadanie przestrzegać uczniów przed nagabującymi ich obcymi mężczyznami. Idealnie pamiętam scenę z tego filmu, która dzisiaj nie miałaby prawa istnieć w tego typu filmach wyświetlanych w szkołach. Scena przedstawiała mężczyznę wchodzącego do bloku z młodym chłopcem. Następnie, już w mieszkaniu dochodziło do szarpaniny, która całe szczęście była tylko częściowo widoczna na ekranie, za to wszystkie towarzyszące jej odgłosy naprawdę robiły wrażenie. Po chwili obserwujemy tego samego mężczyznę, który rozglądając się opuszcza klatkę schodową już sam. Pamiętam, że ten film zrobił na nas naprawdę piorunujące wrażenie.
Jarosław Molenda wyznaczył sobie zadanie dosyć trudne. Autor skupił się na przedstawieniu historii jeszcze stosunkowo świeżej. Ręcznikowy dusiciel dopuszczał się morderstw i gwałtów na samym początku lat 90. Ofiary jego gwałtów, rodziny zamordowanych nadal żyją. Autor musiał więc przedstawić nam całą historię z wyczuciem.
Jarosław Molenda przedstawia nam naprawdę ohydną historię! Przed nami opowieść o bestii. Opowieść o Tadeuszu Kwaśniaku, który bez mrugnięcia okiem nagabywał, gwałcił i mordował dzieci. Ci chłopcy chodzili jeszcze do podstawówek... Tadeusz Kwaśniak to morderca dzieci, który dopuszczał się zbrodni w całej Polsce. Morderca na stałe mieszkał w Zielonej Górze. Regularnie jednak wybierał się w swoją przerażająca podróż po całym kraju.
Autor przedstawia nam naprawdę rewelacyjnie napisany true crime. Całą książkę możemy podzielić na kilka części. Na początku autor przedstawia nam historię zbrodni, których dopuścił się Kwaśniak. Przechodzimy od jednej historii do kolejnej, a po drodze mijamy serię zdjęć przedstawiających sceny zbrodni, mieszkania, zdjęcia osiedli itd. Następnie trafiamy do części, w której główne role odgrywa policja. Jesteśmy świadkami dochodzenia (które nieraz kończy się jednym wielkim niewypałem), poszukiwania przestępcy, metod, jakie może zastosować policja. Po tej części przychodzi pora na opowieść o tym, co działo się już po schwytaniu Kwaśniaka. Jesteśmy tym razem świadkami przeprowadzania kolejnych wizji lokalnych, czytamy o tym co opowiadał morderca. W końcu trafiamy do kolejnej części, która przedstawia pewnego rodzaju podsumowania, analizy itd.
"Ręcznikowy dusiciel" wstrząśnie Wami dogłębnie. Zdecydowanie każdy rodzic po lekturze tej książki wiele razy zastanowi się zanim wypuści swoje dziecko z domu. Już na samym początku książki trafiamy na fragment, który wbije nas głęboko w fotele. "Myślałem, że to rodzice karzą dziecko, więc nie interweniowałem" - to słowa sąsiada chłopca, kiedy dowiedział się, że obok niego zgwałcono i zamordowano dziecko...
True crime Jarosława Molendy to świetnie przedstawiona opowieść. Książka dodatkowo obfituje w wiele fotografii, co jest atutem w tego typu lektur. Autor skupia się na zbadaniu każdego dostępnego detalu. Do tej pory bardzo dużo słyszało się o Trynkiewiczu, innym podobnym zwyrodnialcu. O Kwaśniaku słyszało się dużo rzadziej. Gdyby ręcznikowy dusiciel nadal żył, być może już opuściłby mury więzienia. Poznajcie historię tego bezwzględnego mordercy dzieci.
Lekturę książki Pana Molendy zdecydowanie polecam każdemu fanowi true crime. Ta książka wciągnie Was bez reszty i nie pozwoli się odłożyć na półkę dopóki nie dobrniecie do ostatniej strony. Mało tego! Przedstawiona przez autora historia zostanie w Waszych głowach na dłużej. O tych potwornościach nie da się tak po prostu zapomnieć.
Zasiadając do lektury najnowszej książki Jarosława Molendy, targały mną emocje. Nie tylko dlatego, że opisuje ona historię Tadeusza Kwaśniaka – bezwzględnego mordercy dzieci, lecz przede wszystkim dlatego, że ukazuje wydarzenia, które miały miejsce w moim mieście – Bytomiu-Szombierkach. W mieście, w którym się urodziłem, dorastałem, i żyję do dziś. W którym czuje się bezpiecznie, lecz odkrywanie jednej z wielu odsłon tej historii sprawiło, że przeszyło mnie poczucie strachu, lęku, niepewności.
Czytając książkę „Ręcznikowy dusiciel”, zadawałem sobie wówczas pytanie, a co jeśli ów morderca, który 20 kwietnia 1990 roku przy ulicy Budryka 36 w Bytomiu zaatakował dwunastoletniego Marcina, zapukał do innych drzwi…? A co jeśli mijałem się z Tadeuszem Kwaśniakiem…? Strach nie pozwala mi kontynuować w mej głowie tych rozważań. Teraz przechodząc tą ulicą (która dziś ma inną nazwę), patrząc na ten blok, tę klatkę będę bardziej świadom niebezpieczeństwa, które w latach dziewięćdziesiątych było tak blisko.
Dzięki Jarosławowi Molendzie możemy poznać kulisy sprawy o kryptonimie „Zemsta”, która w dziejach polskiej kryminalistyki była jedną z najtrudniejszych. A do dziś wielu zastanawia się, czy Tadeusz Kwaśniak działał sam i czy jest mordercą tylko pięciu chłopców? Co najgorsze to fakt, że pomimo schwytania, nie stanął od przed obliczem wymiaru sprawiedliwości.
„Ręcznikowy dusiciel” to kolejna książka Jarosława Molendy, którą zdecydowanie polecam Waszej czytelniczej uwadze. Autor ponownie wykonał kawał ogromnej dziennikarskiej pracy, dzięki której każdy, kto sięgnie po ten tytuł, odkryje prawdę o Tadeuszu Kwaśniaku, mordercy, pedofilu, który w latach dziewięćdziesiątych siał postrach w całej Polsce. Kwaśniak początkowo nazywany „Kolejarzem”, a potem „Ręcznikowym dusicielem” był jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców, wielokrotnym gwałcicielem i zabójcą chłopców.
Jarosław Molenda opowiedział tę historię w sposób jakże realny, dając głos ofiarom, ich rodzicom, rodzeństwu świadkom wydarzeń. Również dzięki bogatej ilustracji i dokumentacji pokazuje nam dramat zdarzeń, które w latach dziewięćdziesiątych siały strach wśród mieszkańców wielu miast naszego kraju. Lektura tej książki pokazuje nam, że historia polskiej kryminalistyki zawiera wiele mrożących krew w żyłach zbrodni, które odkryte były za późno. Które nie miały prawa się wydarzyć. Miejmy tylko nadzieję, że rozwój kryminalistyki uchroni naszego społeczeństwo przed podobnymi historiami.