
Kontynuacja wątków z bestsellerowej serii o sekcie ViaTerra autorstwa szwedzkiej pisarki, która przez dwadzieścia pięć lat należała do Kościoła scjentologicznego.
Dwór na Wyspie Mgieł, niegdyś siedziba sekty ViaTerra, jest opuszczony i pusty. Minęły dwa lata od czasu, gdy jej charyzmatyczny lider Franz Oswald doznał udaru mózgu. Rekonwalescencja była długa, ale wydaje się, że mężczyzna wrócił do zdrowia i jest bardziej groźny niż kiedykolwiek. Przekona się o tym Julia, która wbrew radom bliskich nie tylko spotka się z Franzem i przeprowadzi z nim wywiad dla pisma, w którym pracuje, ale powróci z nim na Wyspę Mgieł, by być świadkiem wymyślonego przez niego eksperymentu o nazwie Requiem. Jak zwykle gdy do akcji wkracza manipulator Franz Oswald, sytuacja wymyka się spod kontroli.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Dressler Dublin sp. z o.o., Poznańska 91, 05-850 Ożarów Mazowiecki (PL), adres e-mail: sekretariat@dressler.com.pl
| Autor | Mariette Lindstein |
| Wydawnictwo | Bukowy Las |
| Rok wydania | 2020 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 480 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8074-274-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788380742741 |
| Waga | 506 g |
| Data premiery | 2020.11.06 |
| Data pojawienia się | 2020.11.06 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Sekta powraca!
Mariette Lindstein zabiera nas z powrotem na Wyspę Mgieł i jest to powrót dość mocno… zaskakujący. Wydawać mogło się bowiem, że snuta wcześniej opowieść dotycząca sekty ViaTerra zakończyła się nieodwołalnie wraz z tomem trzecim i udarem jej przywódcy, Franza Oswalda. Nic bardziej mylnego niestety – Oswald wylizał się ze swych problemów zdrowotnych i jest dziś być może jeszcze większym zagrożeniem niż kiedyś…
Kiedy Oswald ratował 16-letnią Julię i doznał przy tym udaru chyba każdy czytelnik spodziewał się, że wraz z takim rozwiązaniem fabularnym znika główny zły charakter, a tym samym bezzasadne jest kontynuowanie w jakikolwiek sposób historii, która wraz z unieszkodliwieniem Oswalda straciła rację bytu. Lindstein postanowiła jednak powrócić zarówno do postaci Oswalda, jak również na Wyspę Mgieł… Z jakim skutkiem?
Gdy Oswald dochodzi do siebie jego losy łączą się po raz kolejny z Julią. Starsza już i wydawałoby się ustabilizowana emocjonalnie dziewczyna przeprowadza z nim wywiad. Oswald wydaje się być już niegroźny… W sumie jest rekonwalescentem, prawda?... Co może być groźnego w kimś takim? Franz nie ma jednak do końca dobrych intencji. Oficjalnie są one oczywiście jak najbardziej dobre, a nawet pojednawcze i spolegliwe, jednak za jego pomysłem powrotu na Wyspę Mgieł (celem przeprowadzenia pewnego eksperymentu) kryje się coś niepokojącego… I to niepokojąco znajomego...
Lindstein zaskoczyła mnie tą książką jeśli mam być szczery. Postanowiłem ją przeczytać, jednak czyniłem to z myślą i z obawą, czy nie mam oby do czynienia z odgrzewanym na siłę kotletem… I w ramach refleksji po lekturze mogę powiedzieć, że rozwiązania fabularne autorki są sensowne, a całość trzyma się logicznej całości – tak więc mogłem głęboko odetchnąć z ulgą :) …
… Ten głęboki oddech nie był jednak w moim wykonaniu przesadnie długi, a to dlatego, że choćby nie wiem co się czyniło z pozycji twórcy, to czwarta książka kręcąca się wokół tych samych kwestii jednak będzie mieć w sobie pewną wtórność – czy tego chcemy, czy nie… Wyspa Mgieł to przerażające miejsce i lubię dreszczyk emocji towarzyszący każdemu powrotowi do tej historii, jednak moim zdaniem ta opowieść powinna się już zakończyć… Czy tak się stanie wraz z ostatnią stroną „Requiem na Wyspie Mgieł”?? No właśnie… Ciężko to stwierdzić z całą pewnością. To wciąż dobra historia, jednak boję się, aby ciągnięcie jej dalej nie sprawiło, że kontynuacje umniejszą pierwotny zamysł autorki – a ten był pomyślany na trzy odsłony.
https://cosnapolce.blogspot.com/2020/12/requiem-na-wyspie-mgie-mariette.html