
Aleksandra, córka rosyjskiego pułkownika, przybywa z Petersburga do Różanego Jaru – majątku odziedziczonego po nieżyjącej matce, położonego we wsi Ostrówek na Podlasiu.
Letni wypoczynek staje się początkiem życiowej rewolucji. Ambitna i utalentowana pianistka poznaje prawdziwe wiejskie życie, tak różne od tego na petersburskich salonach. Z czasem przekonuje do siebie mieszkańców Ostrówka, którzy początkowo widzą w niej jedynie symbol carskiego zniewolenia.
W życiu kobiety pojawia się Stefan Korzeniowski – charyzmatyczny nauczyciel w wiejskiej szkole, działacz tajnego ruchu niepodległościowego i pianista. Rozkwita między nimi uczucie, jednak Aleksandra jest obiecana synowi carskiego gubernatora – Igorowi Volkovowi. Staje przed trudnym wyborem, rozdarta między powinnością wobec ojca a głosem serca.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Replika Aleksander Szabliński, Szarotkowa 134, 60-175 Poznań (PL), numer telefonu: 515 339 739, adres e-mail: handlowy@replika.eu
| Autor | Magdalena Buraczewska-Świątek |
| Wydawnictwo | Replika |
| Seria wydawnicza | Saga Różany Jar |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68364-34-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368364347 |
| Wymiary | 145 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.04.14 |
| Data pojawienia się | 2025.03.14 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 32 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
,,Melodia płynęła, opowiadając historię tęsknoty – za domem, za zrozumieniem, za akceptacją”
W żyłach Aleksandry od zawsze płynęła muzyka. Została stworzona do tego by opowiadać historie za pomocą melodii, którą skrywa w głębi serca. Tak jak malarz udoskonala swoje dzieło z każdym kolejnym pociągnięciem pędzla, tak i ona dotykając wybranych klawiszy, wyraża siebie i targające nią emocje. Jako córka rosyjskiego pułkownika nie zna życia poza Petersburgiem. Mimo że od najmłodszych lat otoczona jest luksusem czuje, że czegoś jej brakuje. Gnana niepokojem ducha, wbrew obawom ojca, pragnie zobaczyć majątek, który niegdyś należał do jej zmarłej matki. Podróż do Różanego Jaru odkryje przed nią więcej niż mogła kiedykolwiek przypuszczać. Na dobre odmieni postrzeganie świata, a jej dotychczasowa codzienność stanie się jedynie niezrozumiałym wspomnieniem.
,,Na każde zmartwienie jest jakaś rada, tylko trzeba umieć jej szukać”
Początki Aleksandry w Ostrówku nie należą do najprostszych. Jako dziedziczka dworu, wywodząca się z polskiej ziemi, ma w sobie także rosyjskie korzenie. To połączenie sprawia, że okoliczni mieszkańcy zerkają w jej stronę z nieskrywaną obawą. Mimo trudności Saszeńka małymi kroczkami stara się ich do siebie przekonać. Otoczona pięknem Różanego Jaru zaczyna odkrywać tajemnice przeszłości a obietnica, którą tuż przed wyjazdem złożyła ojcu zacznie jej nieludzko ciążyć. Nieoczekiwanie staje się również świadkiem historycznych zdarzeń oraz cichej walki o niepodległość polskiego narodu, który pozostaje pod zaborem rosyjskim. Dziewczyna jest rozdarta pomiędzy poczuciem obowiązku a głosem serca, które niespodziewanie zaczyna grać przepiękną melodię miłości.
Autorka posługuje się niemal malowniczym językiem. Każdy z rozdziałów, mimo momentami trudnej sytuacji, prowadzony jest bardzo delikatnie, spokojnie. Dzięki temu mogłam płynąć poprzez historię Aleksandry bez zbędnego pośpiechu. Książka została wydana w sposób absolutnie przepiękny. Okładka idealnie oddaje jej klimat. Jedynym mankamentem, który niestety istotnie rzucał mi się w oczy są liczne powtórzenia. Jeśli to nie akurat spojrzenia pełne dezaprobaty, to mają w sobie osobliwą mieszaninę innych uczuć. Nie mam absolutnie nic przeciwko takim zabiegom, jeśli są dawkowane w umiarze. Liczę na to, że w kontynuacji jednak ich zabraknie albo będą bardziej wyważone. Mimo to myślę, że warto dać tej historii szansę, razem z Aleksandrą wybrać się do Ostrówka, by odkryć sekrety, które skrywa Różany Jar. Książka ta będzie idealna dla osób, które uwielbiają powieści z nutką romansu, a także z delikatnie zarysowanym tłem historycznym.
Niektóre książki przychodzą do nas nie tylko po to, by tylko opowiedzieć historię – ale też po to, by zagrać ją w duszy.
Powieść, którą dzisiaj chciałabym Wam zaproponować to "Melodia wolności" - pierwszy tom Sagi Różany Jar autorstwa Magdaleny Buraczewskiej-Świątek.
Aleksandra, córka rosyjskiego pułkownika, przyjeżdża z Petersburga do odziedziczonego majątku na Podlasiu. Zderzenie z wiejską rzeczywistością odmienia jej życie – poznaje codzienność mieszkańców i powoli zyskuje ich zaufanie. Wkrótce zakochuje się w Stefanie, nauczycielu i działaczu niepodległościowym. Ale jej ręka jest już obiecana synowi gubernatora. Aleksandra musi wybrać między lojalnością wobec ojca a miłością i wolnością.
Czy ich uczucie przetrwa w świecie pełnym politycznych napięć i społecznych barier?
„Melodia wolności” to książka, która porusza nie tylko historią, ale też tym, co między słowami. Magdalena Buraczewska-Świątek stworzyła świat, który – choć osadzony w przeszłości – porusza bardzo współczesne struny: wolność jednostki, siłę marzeń i potęgę wewnętrznej niezależności. Jednak tym, co według mnie nadaje tej opowieści prawdziwą głębię, jest muzyka. Nie jako tło czy ozdobnik, ale jako fundamentalny język bohaterów, katalizator emocji, sposób na wyrażenie tego, co trudno oddać słowami.
Muzyka koi, ale też wzbudza pożądanie i rozpala zmyły. Łączy to, co wydaje się odległe i niedostępne, burzy mury i znosi granice. Gra na fortepianie staje się aktem buntu, terapią, modlitwą i pamięcią.
Główna bohaterka, której losy śledzimy z zapartym tchem, zdaje się żyć między dźwiękami. Jej relacja z muzyką jest intymna i szczera, pozbawiona patosu, a przez to jeszcze bardziej przejmująca.
Fortepian towarzyszy jej w chwilach największego cierpienia i najczystszej radości – jest schronieniem, nauczycielem, świadkiem przemian. Każde zetknięcie z klawiaturą to moment prawdy – wobec siebie, wobec świata i przeszłości, której nie sposób uciszyć. W grze Aleksandry słychać tęsknotę i ból, strach i lęk, ale także miłość, odwagę i gotowość do walki o własne szczęście.
Magdalena Buraczewska-Świątek pisze językiem pełnym wrażliwości. Jej styl jest wyważony, a jednocześnie nasycony emocjami. Widać w tej prozie ogromną czułość dla bohaterów – ich błędów, marzeń, niepewności. Autorka nie moralizuje, nie narzuca interpretacji. Raczej – jak wytrawna pianistka – pozostawia czytelnikowi przestrzeń do odsłuchania własnej wersji melodii.
„Melodia wolności” to literatura, która oddycha – frazami Chopina, tęsknotą za domem, odwagą kobiet, które mimo milczenia znajdują głos. Głos, który płynie prosto z serca.
Zamykając ostatnią stronę, ma się wrażenie, że to dopiero początek – nie tylko sagi, ale wewnętrznej podróży, którą czytelnik odbywa razem z bohaterami. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów serii, bo mam przeczucie, że będzie to naprawdę wyjątkowa literacka symfonia
"Melodia wolności" to pierwszy tom Sagi Różany Jar autorstwa Magdaleny Buraczewskiej-Świątek. To jakże cudowne wydanie książki skrywa w sobie piękną, poruszającą historię, w której muzyka stanowi absolutnie ważną rolę.
Autorka przenosi nas do roku 1905, w którym to Polska znajdowała się pod reżimem cara. Główną bohaterką powieści jest młoda, piękna Aleksandra Orłowa, lubiąca wyrażać swoje emocje za pomocą muzyki. Kobieta mieszka w Petersburgu ze swym ojcem, oficerem carskiej armii, jej matką była zmarła już polska szlachcianka. Gdy Aleksandra dowiaduje się, że majątek rodzinny matki, zlokalizowany w Ostrówku Różany Jar zostanie w niedługim czasie sprzedany, postanawia czym prędzej udać się tam, by dowiedzieć się więcej o tym tajemniczym dla niej miejscu. Jak Aleksandra odnajdzie się w nowym miejscu, dalekim od przepychu, w którym się wychowała?
"Melodia wolności" to niewątpliwie nastrojowa, hipnotyzująca pięknym, barwnym językiem, całkowicie absorbująca powieść. Świetnie oddany został w niej klimat tamtejszych czasów. To namalowana słowem i wybrzmiewająca melodią mozaika pragnień, miłości, marzeń i nadziei w obliczu niepokoju i burzliwej działalności ruchu oporu.
Ta historia ukazuje determinację i charyzmę głównej bohaterki, która naprzeciw utartym konwenansom pragnie żyć zgodnie ze swoim sercem. Nad każdym jej dylematem, nad każdym trudnym wyborem rozlega się melodia wskazująca drogę, pozwalająca ujarzmić myśli, otulająca Różany Jar niezwykłym kokonem spokoju.
Przez tę powieść wręcz się płynie, a historia w niej zawarta wciąga i nie daje o sobie zapomnieć. Urzekła mnie i oczarowała mnie wrażliwością, refleksyjną atmosferą, wiernie oddanym tłem historycznym oraz hołdem skierowanym w stronę kobiecej odwagi i siły charakteru. Absolutnie zachwycająca, piękna w środku i na zewnątrz. Polecam ją wszystkim, a zwłaszcza każdej wrażliwej czytelniczej duszy. Czytajcie!
Mówią, że muzyka łagodzi obyczaje... Zgadzacie się? "Muzyka.... muzyka nie zna granic ani polityki. Ona przemawia do duszy człowieka, niezależnie od jego pochodzenia czy przekonań." Ale muzyka zapewnia także tożsamość i możliwość powiedzenia innym, kim jesteś, jakie są Twoje korzenie...
Pióro Magdaleny Buraczewskiej-Swiątek śmiało może konkurować ze znanymi od lat autorami, których książki nie schodzą z list bestsellerów.
" Melodia wolności" to jej druga książka, którą miałam okazję przeczytać i po raz kolejny jestem absolutnie oczarowana! A jeśli idzie to w parze z pięknym wydaniem tej pozycji przez wydawnictwo Replika, to jest to istny majstersztyk ?
Magdalena ma niezwykły dar manewrowania w czasie i przenosi czytelnika do czasów, kiedy Polska znajdowała się pod reżimem cara. "Melodia wolności" to bardzo ciekawa historia młodej Aleksandry Orłowej, córki rosyjskiego pułkownika, która przybywa z Petersburga do Ostrówka na Podlasiu-Różanego Jaru, który ma zostać sprzedany. Nad majątkiem zawisły ciemne chmury. Aleksandra pragnie dowiedzieć się prawdy o swoim dziedzictwie, o swoim pochodzeniu i spuściżnie po zmarłej matce. Pobyt w Różanym Jarze uzmysławia dziewczynie, że jej dotychczasowe, beztroskie życie w Petersburgu było puste i zakłamane,że żyła jakby w bańce, w której ją umieszczono, nieświadomą, co dzieje się na zewnątrz."...stojąc na tej samej ziemi, oddychając tym samym powietrzem, czuła się inaczej." Nie wszyscy byli jej przychylni, byli tacy, którzy widzieli w niej wroga, nieufni wobec niej, ze względu na jej ojca, ale byli też tacy, którzy widzieli w niej człowieka, pełnego pasji, miłości, zrozumienia i wrażliwości. W czasie pobytu we dworze, córka rosyjskiego pułkownika ma okazję poznać wiejskie życie mieszkańców i ich codziennie zmagania w zaborze rosyjskim,gdzie organizowano tajne nauczanie, kultywowano polską kulturę i tożsamość narodową.
Pewnego dnia na jej drodze los stawia nauczyciela, Stefana Korzeniowskiego, działacza ruchu niepodległościowego. Młodzi nie od razu znajdują wspólny język. To miłość do muzyki, a konkretnie do gry na fortepianie, przyczynia się do skruszenia muru dzielacego tych obojga. Między nimi nieśmiało rodzi się uczucie, które z góry można by rzec, jest skazane na porażkę, ponieważ Aleksandra przed wyjazdem do Ostrówka została obiecana synowi carskiego gubernatora. Młoda kobieta staje przed trudnym wyborem, czy iść za głosem serca, czy jednak zachować resztki rozsądku. Wiedziała, że czeka ją jedno. "Wiedziała, że czeka ją trudna walka, ale była gotowa. W końcu jak mawiała jej matka :"W burzy hartuje się stal, a w przeciwnościach-charakter."
"Melodia wolności" to cudowna książka, o której mogłabym pisać i pisać. Z pięknie oddanym klimatem,odmalowanymi zwyczajami i barwnymi opisami.Napisana urokliwym, wdzięcznym językiem. Nie brak w niej miłości do Ojczyzny, pasji, przemyśleń i rozterek bohaterów. Pięknie nakreślone czasy, których już nie ma. Niesamowity język pisarki, a także znajomość epoki, czyni ją perełkę wśród powieści z historią w tle. Podobnie jak przecudne opisy okolic Różanego Jaru i ówczesnej codzienności. Czytając ją, wręcz miałam przed oczyma obraz dawnego, polskiego dworku, tamtych obyczajów, a także mijajacych pór roku. "Melodia wolności" to słowa malowane muzyką, która urzekła mnie pięknem, cierpieniem i nadzieją. Refleksja przychodzi po lekturze. I ta ogromna ciekawość, co dalej? Ale to już w drugim tomie tej niezwykłej sagi, która już niebawem... Czytajcie.
Są takie książki, które praktycznie czytają się same, takie, w których niemal każda strona przepełniona jest całym wachlarzem emocji i wreszcie takie, które zajmują szczególne miejsce w naszych sercach. Dla mnie taka właśnie jest najnowsza powieść Magdaleny Buraczewskiej-Świątek "Melodia wolności". To pierwszy tom serii Różany Jar, który po prostu skradł moje serce.
Poznajemy w niej Aleksandrę, córkę rosyjskiego pułkownika, która przybywa na Podlasie do majątku odziedziczonego po matce. Kobieta, która początkowo budzi niechęć w okolicznych mieszkańcach, z czasem staje im się bliska. A ona sama czuje, że tu odnalazła swoje miejsce na ziemi. Tym bardziej, kiedy poznaje Stefana Korzeniowskiego, miejscowego nauczyciela, w którym się zakochuje. Ich uczucie będzie jednak wystawione na ciężką próbę. Czy w tych trudnych czasach dane im będzie być razem?
Cóż to była za historia! Wciągająca od pierwszych stron, nieodkładalna, która mnie po prostu zauroczyła. Od początku urzekła mnie pięknym językiem, cudownym stylem pisania i ogromną wrażliwością, którą czuć na każdej stronie tej pięknej powieści.
Autorka oddaje w nasze ręce historię przepełnioną całym wachlarzem emocji. A te emocje niemal są słyszalne, a to za sprawą muzyki, która odgrywa w tej powieści kluczową rolę. Z jednej strony mamy tu subtelne, delikatne dźwięki, a za chwilę te nieco mocniejsze brzmienia, które idealnie odzwierciedlają to, co gra w duszy głównej bohaterce powieści. Aleksandra to wspaniale wykreowana postać, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Przede wszystkim urzekła mnie swoją wrażliwością, empatią i odwagą. Historia i dziedzictwo matki były dla niej ogromnie ważne. Pomimo tego, że była córką rosyjskiego pułkownika, a ówczesne czasy i panowanie cara nie były przychylne Polakom, to interesował ją polski narod i ich kultura, a z czasem zaczęła rozumieć ich postępowanie i dążenia do odzyskania niepodległości. Dla Aleksandry liczył się człowiek, nie jego pochodzenie. A ona sama chciała być po prostu szczęśliwa, a, żeby to osiągnąć była nawet w stanie sprzeciwić się władzy. Właśnie w takiej Aleksandrze zakochał się Stefan. Ich miłość wydawała się w zasadzie niemożliwa, a jednak kiedy w grę wchodzą prawdziwe uczucia, wszystko może się zdarzyć...
"Melodia wolności" zachwyca nie tylko tematyką historią o pięknej i trudnej miłości, ale także urzeka swoim niezwykłym klimatem, przepięknymi opisami przyrody czy codziennością i zwyczajami ówczesnych ludzi. Dzięki Autorce mogłam odbyć cudowną podróż w czasie, poczuć się niemal tak jakbym sama była uczestnikiem wszystkich wydarzeń.
"Melodia wolności" to niesamowita historia o miłości, pasji, walce i trudnych życiowych wyborach przepełniona dźwiękami cudownej muzyki. Muzyki, która łączy, muzyki, która kształtuje naszą tożsamość, muzyki, która potrafi zdziałać cuda. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej historii i z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Zachęcam z całego serca do lektury!
„Miłość… miłość to nie matematyczne równanie, to nie problem, który można rozwiązać logicznym myśleniem. To ogień, który albo płonie, albo gaśnie. Nie ma nic pomiędzy.” .Początek XX wieku. Aleksandra jest córką rosyjskiego pułkownika. Po śmierci wuja wyrusza do Różanego Jaru na Podlasiu - majątku, w którym wychowała się jej matka. Chce bowiem poznać miejsce, które było tak bliskie sercu jej nieżyjącej rodzicielki, ale zabrać także po niej pamiątki, gdyż majątek ma niejasną sytuację prawną i może przejść w obce ręce. Niespodziewanie dziewczyna zakochuje się „w tej zapadłej wsi”, poznaje jej mieszkańców, zwyczaje panujące we dworze. Zaczyna czuć się w końcu na właściwym miejscu, a jej serce postanawia mocniej zabić do Stefana Korzeniowskiego - wiejskiego nauczyciela, ale także działacza tajnego ruchu opozycyjnego, który to zamiesza w jej dotychczas poukładanym i z góry zaplanowanym życiu… .„Melodia wolności” to pierwszy tom Sagi Różany Jar autorstwa Magdaleny Buraczewskiej-Świątek. .To niezwykle wciągająca historia o poszukiwaniu własnych korzeni, swojego miejsca na ziemi. To opowieść o rodzącym się uczuciu, ale także poczuciu obowiązku i poświęcenia się dla innych. O patriotyzmie, wielkich ideach i walce o wolność. O tajemnicach rodzinnych i głęboko skrywanych sekretach, które gdy raz ujrzą światło dzienne, zapoczątkują lawinę postępujących po sobie wydarzeń, których nie sposób zahamować… To także historia pełna muzyki, zwłaszcza Chopina - poetyckość opisów urzekła mnie już od pierwszej strony! To m.in. za ich sprawą przez tę historię po prostu się „płynęło”. Gdybym tylko mogła, nie odkładałabym jej na później. Od razu chciałam poznać zakończenie, to jak potoczą się losy bohaterów - a będzie ciekawie! .Powieść bardzo mi się podobała. Do tego stopnia, że już wyczekuję kolejnego tomu.