
Dwa serca, jeden port i jedenaście lat niewypowiedzianych słów.
Po bolesnym upadku w wielkim mieście, 26-letnia Pola szuka schronienia w surowym, majowym Darłowie. Nie spodziewa się, że w progu pensjonatu rodziców spotka Macieja - mężczyznę, w którym jako trzynastolatka kochała się bez pamięci. Dziś, między spacerami po pustej plaży a rejsem po wzburzonym Bałtyku, dorosła Pola i zagubiony architekt z Gdańska próbują napisać wspólny rozdział. Jednak manipulacje byłej narzeczonej Macieja i cienie dawnego pamiętnika stawiają wszystko pod znakiem zapytania. Czy Pola znajdzie odwagę, by przestać być tylko autorką cudzych historii i zawalczyć o własne "żyli długo i szczęśliwie"?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Magdalena Buraczewska-Świątek |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 205 x 135 mm |
| Numer ISBN | 9788384414545 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384414545 |
| Wymiary | 205 x 135 mm |
| Data premiery | 2026.07.15 |
| Data pojawienia się | 2026.06.30 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1529 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 20 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Uwielbiam nadmorski klimat i spacery plażą, kiedy stopy oblepia piasek, a głowa pozbywa się złych myśli i emocji. Darłowo, portowe miasteczko. To tam zabiera nas Magdalena Buraczewska-Świątek w swojej powieści „Daleki rejs”, by przy szumie fal opowiedzieć historię Poli, która tutaj dorastała. A teraz wraca w rodzinne strony, by odzyskać siebie. Pewna, że czeka ją spokój i równowaga. Los jednak szykuje dla dziewczyny inny scenariusz.
Miłość sprzed lat? Czy to niezbyt wielkie słowa? Czy nastoletnie zauroczenie może po latach okazać się miłością życia? Czy Pola i Maciej są wciąż tymi samymi osobami? Na pewno nie. Bagaż doświadczeń i rozczarowań może skutecznie blokować potrzeby serca. „Strach, gdy się go dzieli, staje się znośny”. Czy dadzą sobie szansę na nowe rozdanie?
„Daleki rejs” to książka o miłości pięknie przedstawionej przez autorkę. To książka o relacjach i emocjach. Ciepła, refleksyjna historia, która budzi w czytelniku wspomnienia młodzieńczych zauroczeń, pierwszych nieśmiałych spojrzeń w oczy... a w tle szum Bałtyku i skrzek mew.
Dajcie się porwać tej wakacyjnej historii, zanim jesień zapuka do drzwi.
Książka "Daleki rejs" jest moim kolejnym spotkaniem z twórczością autorki. W książce znajdziemy motyw spotkania po latach, pierwszej miłości oraz drugiej szansy. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Mi zapoznanie się z losami Poli zajęło jedno popołudnie. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Razem z bohaterami przeniosłam się nad morze, do Darłowa. Niesamowicie plastyczne i pobudzające wyobraźnię opisy Magdy sprawiły, że mogłam się tam przenieść i podążać razem z Polą i Maciejem uliczkami Darłowa i odwiedzić kluczowe punkty tego nadmorskiego miasteczka. Bohaterowie tej historii zostali wykreowani w ciekawy, niejednoznaczny i autentyczny sposób. Na kartach powieści mogłam lepiej poznać Polę. Jej myśli, odczucia, mogłam dowiedzieć się jak wygląda obecnie jej życie, co ja ukształtowało i tym samym mogłam lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję. Natomiast za sprawą fragmentów z pamiętnika Poli mogłam dowiedzieć jak wyglądały jej początki znajomości z Maciejem. Podobało mi się to jak autorka poprowadziła obecnie relację Macieja i Poli. Zaczęli spedzać wspólnie czas i stopniowo zaczynali dostrzegać jak na sobie wzajemnie działają oraz jak wiele ich łączy. Ja się dosłownie rozpływałam! Tutaj wszystko toczyło się pomiędzy nimi swoim rytmem pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących Maćkowi i Poli. Jednak autorka postanowiła trochę namącić w ich życiu i wystawić na próbę dopiero kiełkującą relację. Interesującym wątkiem tej opowieści jest ten dotyczący pisarskiej twórczości Poli. Z zaciekawieniem śledziłam postępy w jej pisaniu i cieszyłam się, że w końcu postanowiła zawalczyć o swoje marzenia. Dla kobiety stało się to swego rodzaju terapią. Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że żeby ruszyć naprzód trzeba pogodzić i rozliczyć się z przeszłością, dopiero wtedy można zacząć żyć tu i teraz. Udowadnia również, że nie powinniśmy stawiać cudzych potrzeb, celów i marzeń nad swoimi. W końcu zdrowa i dojrzała relacja opiera się na wzajemności, a nie poświęceniu. Miło spędziłam czas z tą historią i jej bohaterami. Z przyjemnością w przyszłości ponownie sięgnę po historię w podobnym klimacie spod pióra autorki. Polecam!
Latem zdecydowanie chętniej sięgamy po książki lekkie, przyjemne i takie, które pozwalają choć na chwilę oderwać się od codzienności. To przecież czas urlopów, odpoczynku i zwolnienia tempa. Właśnie dlatego tym razem postawiłam na powieść obyczajową, która miała być przede wszystkim miłą lekturą na letnie wieczory.
Mój wybór padł na najnowszą powieść Magdaleny Buraczewskiej-Świątek „Daleki rejs”.
To historia Poli i Macieja, których drogi po latach ponownie się krzyżują. Akcja powieści rozgrywa się w Darłówku na początku maja, a nadmorska sceneria stanowi przyjemne tło dla opowieści o miłości, rozczarowaniach, nowych początkach i próbach poukładania sobie życia na nowo.
Pola niedawno wróciła z Warszawy, gdzie spotkało ją kilka bolesnych rozczarowań. Po pierwsze – straciła pracę, a po drugie – została zdradzona przez Tomasza. O jego niewierności dowiedziała się w bardzo przykrych okolicznościach, dlatego powrót do rodzinnego miasta staje się dla niej okazją do rozpoczęcia kolejnego etapu życia. Na miejscu pracuje jako copywriterka, a po godzinach oddaje się swojej drugiej pasji – pisaniu własnej powieści inspirowanej twórczością Leopolda Tyrmanda.
Maciej natomiast przyjechał do Darłówka na weekend kawalerski swojego kolegi. Na co dzień mieszka w Gdańsku i pracuje jako architekt. Początkowo jego pobyt nad morzem miał być krótki, jednak niespodziewane okoliczności sprawiają, że musi go przedłużyć. Maciej również próbuje poukładać swoje życie uczuciowe, choć jego relacja z narzeczoną Natalią zdecydowanie nie należy do najłatwiejszych.
Jak się okazuje, Pola i Maciej mają już wspólną przeszłość. Maciej w dzieciństwie przyjeżdżał z rodzicami na wakacje do Darłówka, a Pola uczestniczyła w letnich koloniach, na których opiekunem był właśnie Maciej. To on był pierwszym obiektem westchnień nastoletniej dziewczyny.
Los po latach ponownie stawia ich na swojej drodze. Oboje są już jednak zupełnie innymi ludźmi, bogatszymi o życiowe doświadczenia, rozczarowania i błędne decyzje. Czy tym razem uda im się napisać wspólną historię? Tego oczywiście Wam nie zdradzę. Po odpowiedź musicie sięgnąć sami, wybierając „Daleki rejs”.
Powieść Magdaleny Buraczewskiej-Świątek to propozycja idealna na dwa albo trzy letnie wieczory. Jest lekka, przyjemna i nie wymagająca, a jednocześnie nie brakuje w niej tematów, które mogą skłonić do refleksji. To historia o tym, że czasami trzeba zamknąć za sobą pewien rozdział, aby móc rozpocząć kolejny.
Osobiście czytało mi się tę książkę bardzo dobrze. Autorka stworzyła opowieść, która pozwala odpocząć, a jednocześnie daje możliwość przyjrzenia się bohaterom i ich życiowym wyborom. Oczywiście miejscami fabuła wydawała mi się nieco naciągana, ale w przypadku tego typu powieści nie uważam tego za szczególnie istotną wadę. W końcu czasami właśnie po to sięgamy po literaturę obyczajową – żeby na chwilę odłożyć na bok realizm i po prostu dać się porwać historii.
Jeżeli więc szukacie lekkiej powieści na letni wyjazd, urlop albo spokojny wieczór z książką, „Daleki rejs” może okazać się całkiem dobrym wyborem. Nadmorski klimat, historia dwojga ludzi z przeszłością i pytanie o to, czy można dostać od losu drugą szansę, tworzą przyjemną całość, po którą warto sięgnąć.
„Morze zawsze zwraca to, co należy do niego.
Czasem wyrzuca muszlę, czasem wspomnienie,
a czasem człowieka, który myślał, że odpłynął na zawsze.”
Pola ma 26 lat i myślała, że ma poukładane życie w dużym mieście, pracę, miłość, ale to wszystko w jednej chwili pękło niczym bańka mydlana: zdrada, brak pracy. Sytuacja zmusiła dziewczynę, by wróciła do rodzinnego domu w Darłowie, małej nadmorskiej miejscowości, w której od lat jej rodzina prowadziła pensjonat dla turystów.
Gdy Pola wraca na łono rodziny, wracają też wspomnienia z nastoletnich czasów, czyta swój pamiętnik, który pisała w wieku piętnastu lat, kochała się wtedy w o 6 lat starszym Macieju, kolonijnym wychowawcy.
Czy po jedenastu latach, gdy Pola spotyka Macieja, odżyją w niej dawne emocje?
Autorka napisała idealną powieść na wakacyjne wieczory, czytając wręcz czuje się podmuch fal, szum morza i piasek wbijający się w stopy.
„Daleki rejs” to lekko napisana historia, która daje nadzieję na spotkanie miłości swojego życia, na to, że życie ma wobec nas plan i że na każdego gdzieś tam czeka ktoś, kto jest nam pisany.
Bardzo podobało mi się nawiązanie do „Ani z Zielonego Wzgórza”, książki, którą uwielbiam.
Polecam książkę dla każdego, kto lubi się zrelaksować przy lekturze, której akcja dzieje się nad polskim morzem z nadzieją na finał w stylu „żyli długo i szczęśliwie”.
Gorąco polecam!✨
„Daleki rejs” to powieść, która udowadnia, że niektóre uczucia nie znikają, tylko czekają na swój moment. To historia o drugich szansach, niespełnionych marzeniach, odwadze, by zacząć od nowa i o tym, że czasem najdłuższą podróż odbywa się w głąb własnego serca.
Po trudnych przeżyciach Pola wraca do rodzinnego pensjonatu w Darłowie, licząc na spokój i możliwość poukładania życia na nowo. Los stawia jednak na jej drodze Macieja, mężczyznę, w którym zakochała się jako trzynastolatka i o którym tak naprawdę nigdy nie zapomniała. Wspólne spacery po pustej plaży, rejs po wzburzonym Bałtyku i rozmowy, których oboje potrzebowali od lat, sprawiają, że między nimi rodzi się uczucie dające nadzieję na nowy początek. Jednak przeszłość nie zamierza odpuścić. Manipulacje byłej narzeczonej Macieja, niewypowiedziane słowa i pamiętnik skrywający dawne emocje wystawiają ich relację na próbę, pokazując, że o prawdziwą miłość czasami trzeba zawalczyć bardziej niż o cokolwiek innego.
W tej historii morze nie jest jedynie tłem wydarzeń. Jest bohaterem. Zmiennym, nieprzewidywalnym i pełnym emocji. Skrywa tajemnice, przywołuje wspomnienia i zmusza bohaterów do konfrontacji z tym, przed czym najchętniej by uciekli. Szum fal, zapach soli i surowe piękno bałtyckiego wybrzeża tworzą klimat, który pozostaje z czytelnikiem na długo po zakończonej lekturze.
„Daleki rejs” pokazuje, że prawdziwe uczucia nie zawsze przychodzą we właściwym momencie, ale jeśli są szczere, potrafią odnaleźć drogę mimo upływu lat. To historia o miłości, która nie krzyczy, lecz cierpliwie czeka, aż dwoje ludzi będzie gotowych zawalczyć nie tylko o siebie nawzajem, ale o wspólne marzenia.
„Daleki rejs” to powieść obyczajowa z wątkiem romantycznym. Jest to opowieść o Poli, która szuka schronienia po upadku w wielkim mieście w Darłowie oraz Macieja, w którym kiedyś była zakochana. Czy po latach uda im się być dla siebie kimś więcej niż przyjaciółmi? I co się stanie, gdy na horyzoncie pojawią się rodzinne tajemnice i była narzeczona Maćka?
Autorka posiada lekki styl pisania, a opisy Darłowa dosłownie zabrały mnie do tego malowniczego miejsca nad Bałtykiem. Puste plaże, szum Bałtyku, wiatr i spokojne tempo tworzą melancholijny, wyciszający nastrój. Jest to więc idealna lektura na wieczór po ciężkim dniu.
W książce znajdziemy motyw drugiej szansy, rodzinnych tajemnic i odnajdywania własnej drogi. Narracja tutaj jest trzecioosobowa i ma raczej spokojne tempo akcji. Autorka skupia się bardziej na opisie przyrody i przeżyciach bohaterów niż na szybkich zwrotach akcji.
Książkę polecam tym, którzy szukają powieści obyczajowych z wątkiem romantycznym. Tym, którzy lubią historie o powrotach do rodzinnych miejscowości i tym, którzy lubią nadmorski klimat i letnią atmosferę.
Po tym jak Polę zdradził chłopak oraz straciła pracę, kobieta wyjeżdża do Darłowa, pensjonatu rodziców. Tam spotyka Macieja, w którym kochała się jako nastolatka. Rodzi się między nimi uczucie. Jednak manipulacje byłej narzeczonej Macieja oraz zawartość pamiętnika i sekrety mogą wszystko zniszczyć.
Bardzo podobał mi się motyw pamiętnika i wspomnień. To, w jaki sposób Magdalena Buraczewska-Świątek opisała pierwszą nastoletnią miłość... coś pięknego. Te wszystkie spływające na Polę emocje, wątpliwości, sprawiają, że przypominamy sobie nasze własne pierwsze zakochania. Z drugiej strony zapiski te mają swoje drugiej dno, nabierają nowego znaczenia.
Warto zwrócić uwagę na relacje między Polą, a jej rodzicami. To wspaniałe, kiedy dorosłe dziecko może liczyć na ich bezwarunkową miłość, troskę, wsparcie i pomoc.
Zgoła inne podejście widzimy tu w przypadku relacji Poli z Maciejem. Jasne jest, że zawsze powinniśmy rozmawiać, dać sobie szansę na wyjaśnienie nieporozumień. Ucieczka do niczego nie prowadzi. Nawet wtedy, gdy czujemy się oszukani czy zdradzeni. A dziewczyna tak właśnie robiła. Chociaż w sumie tą ją rozumiałam. Sporo tu emocji i wewnętrznych rozterek. Nawet gdy się boimy, nie powinniśmy pozwolić, by strach przejął nad nami kontrolę, by odebrał nam szansę na szczęście. Zawsze lepiej zaryzykować i się sparzyć, niż później żałować, że się nie spróbowało.
Można śmiało powiedzieć, że morze i Darłowo jest tu drugim równoprawnym bohaterem książki. Autorka wspaniale oddała nadmorski klimat, a przy tym pokazała nam jego czar sprzed lat. Autentycznie czułam, jakby to moimi włosami targał majowy wiatr, że przechadzam się brzegiem plaży i wdycham morskie powietrze czy spaceruję uliczkami miasteczka.
"Daleki rejs" to ciepła, wzruszająca powieść o dorastaniu, młodzieńczym upokorzeniu, ciężarze przeszłości, procesie odbudowywania zaufania. To historia o tym, że dom to nie miejsce, a osoba, przy której możemy być sobą z wszystkimi naszymi wątpliwościami i niepewnościami. Że bycie ostatnim jest ważniejsze niż bycie pierwszym. To podróż do siebie samego i siebie nawzajem. Jak najbardziej polecam!