
Po co jechać do Jerozolimy?
Dopiero podróż daje odpowiedź.
By zderzyć własne wyobrażenia z surową materią historii i spalonej słońcem ziemi.
By zrozumieć, że za symboliką miejsc wyznaczających kamienie milowe Ewangelii kryje się prawda o wiele głębsza i cenniejsza niż suche fakty.
By zmierzyć się z własnymi ograniczeniami i niekompletnością.
Wreszcie – by dotknąć Tajemnicy.
Ta książka to przepełniony refleksją zapis podróży do kolebki chrześcijaństwa: od Betlejem, przez Nazaret, Jezioro Tyberiadzkie i górę Tabor, aż do Jerozolimy – miasta, gdzie wszystko się zaczęło i nic się nie skończyło. To intymna opowieść znakomitego pisarza i filozofa o własnym duchowym przebudzeniu i nieoczywistej odpowiedzi na wyzwanie, jakie stawia nam wiara.
Éric-Emmanuel Schmitt to najbardziej poczytny współczesny francuski pisarz, autor m.in. Oskara i pani Róży, a także bestsellerowej serii Podróż przez czas (dotychczas nakładem wydawnictwa Znak Literanova ukazały się dwa pierwsze tomy, Raje utracone i Brama do nieba, premiera III tomu pod tytułem Ciemne słońce jest zaplanowana na jesień 2024 roku). Książki Schmitta zostały przetłumaczone na 35 języków, a sztuki wystawione w ponad 40 krajach. W 2022 roku autor Snu o Jerozolimie na zaproszenie papieża Franciszka odbył podróż do Ziemi Świętej i spotkał się z nim w Watykanie.
Wydanie opatrzone posłowiem papieża Franciszka.
*
Tłumacz: Adriana Celińska
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Eric-Emmanuel Schmitt |
| Wydawnictwo | Znak |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 240 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-240-9893-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788324098934 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2024.04.10 |
| Data pojawienia się | 2024.02.16 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Oto przed nami nie tylko relacja z podróży ale też pamiętnik, przewodnik, autobiografia, reportaż. Trudno zakwalifikować książkę jakże znanego autora jakim jest Eric-Emmanuel Schmitt jednoznacznie.
Autor zarówno pisze o swoich poprzednich książkach, odwołuje się do miejsc, które zamierza później odwiedzić. Uznaje to za spójność swojej pracy i swojego życia. Swój wiek uważa za zaletę. Jest już doświadczony i wie czego chce, w jaki sposób może to osiągnąć. Zdradza nam część swojego warsztatu pisarskiego, swojego postępowania, swoich rytuałów, rutyny.
Część książki poświęca na przybliżenie czytelnikowi fragmentów swojego życia, szczególnie tych dotyczących wiary. Jego rodzice byli ateistami, mimo to ochrzcili go podporządkowując się tradycji, naciskom ze strony rodziny. Religia nie była częścią ich życia. Niekiedy bywali na mszach lecz nie uczestniczyli w nich jak wierzący. Eric chodził na lekcje religii jedynie dlatego gdyż rodzice chcieli żeby rozumiał sceny religijne ukazywane w sztuce. On i jego znajomi mieli bardzo dobry kontakt z księdzem, który, jak to opisał autor: "bardziej nic do chrześcijaństwa, ksiądz przybliżył nas do wartości chrześcijańskich". Za jego sprawą przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej, co skończyło na tamten moment jego relacje z Kościołem. W wieku 28 lat nastąpił przełom i doświadczył objawienia Boga, który pokazał mu sens istnienia. Nie przypisywał on tego żadnej z wielkich religii. Dopiero później, po lekturze Biblii objawiło mu się chrześcijaństwo. W księdze tej odnalazł świadectwo miłości. Od tego momentu wpadł niejako w "obsesje" szukania informacji i czytania o Jezusie. Jezus jawił mu się najpierw jako mit, prorok, filozof, później dopiero jako Syn Boży. Doświadczył rewolucji duchowej. Ostatecznie uświadomił sobie ze jest chrześcijaninem, po wielu latach poszukiwań.
Na wyjazd wybrał się pełen nadziei, ciekawości, fascynacji. W podróż zabrał swoją Biblię, notatnik i pióro. Ważnym elementem było dla niego przyjmowanie komunii świętej. W czasie trwania pielgrzymki uczestniczył niejednokrotnie w mszach, nieszporach. Ważnym elementem była również przynależność do grupy z którą przebywał, nie uciekanie, odseparowywanie się, strach.
Autor opisuje odwiedzane miejsca zarówno pod względem historycznym, społecznym, kulturowym, politycznym, teologicznym, architektury jak i krajobrazu przyrodniczego. Odwołuje się do fragmentów z Pisma Świętego gdy widzi przed sobą miejsca związane z danymi wydarzeniami, cytuje Pismo. Przytacza świadectwa innych oraz naukę Jezusa, jednocześnie tłumacząc czasem nie do końca zrozumiałe sformułowania. Podaje także przykłady swoich powieści rozgrywających się w danym miejscu. Opisuje także prywatne objawienie, którego doświadczył.
Miejsca, które odwiedza to m. in.: Nazaret, Kafarnaum, Góra Błogosławieństw, bazylika Zwiastowania, góra Tabor, Cezarea, Megiddo, Betlejem, bazylika Narodzenia Pańskiego, Grota Narodzenia, grób Łazarza, kościół Nawiedzenia, Góra Oliwna, Jerozolima, Kościół Wszystkich Narodów, bazylika Grobu Świętego, klasztor Biczowania, Droga Krzyżowa (stacja po stacji opisuje co się działo kiedyś, i jak to wygląda obecnie, zastanawia się co mógł czuć Jezus),Emaus, góra Syjon, Wzgórza Świątynne, Ściana Płaczu, Francuska Szkoła Biblijna i Archeologiczna w Jerozolimie, Jad Waszem.
Autor nie unika również trudnych tematów jak sytuacja palestyńsko-izraelska. Pokazuje Jerozolimę jako miasto święte, ważne dla Żydów, chrześcijan i muzułmanów lecz jednocześnie pełne konfliktów. Miasto to w zależności od punktu widzenia pokazuje inną historię.
Książkę wieńczy spotkanie Erica z papieżem Franciszkiem. Przed wizytą towarzyszą mu różne emocje, jest onieśmielony. Jednak spotkanie okazuje się być pełne jest życzliwości, ciepła, otwartości, skupienia, spokoju. Na koniec zagłębiamy się w słowa bezpośrednio napisane przez Franciszka.
Sięgając po ta książkę myślałam że przeczytam ja dość szybko, liczy nieco ponad 200 stron. Jednak jest pełna miejsc do rozmyślań, zatrzymania się, zastanowienia. Język też sprawia, że czytanie zwalnia. Czytało mi się bardzo przyjemnie.
„Podróżujemy, by nasze nasze wyobrażenia nabrały realnych kształtów.”
Piękna, głęboka i poruszająca. Jest to książka dla tych co wierzą, nie wierzą, i zastanawiają się czy faktycznie wierzą czy nie - czyli dla każdego. Dla każdego kto chce zrozumieć swoją wiarę bądź niewiarę. Na tle przepięknej podróży do Jerozolimy, co zapewne jest ,marzeniem wielu z nas, poznajemy szczegóły Ewangelii. Autor, człowiek bardzo ciepły i uczuciowy, dopuszcza Nas do swojego "wnętrza:", dzieli się z nami swoimi duchowymi rozterkami, a jednocześnie wyjaśnia nam Ewangelię. To co uczono Nas na religii, albo próbowano uczyć, to tylko strzępek pojedynczych zdarzeń. Dopiero po przeczytaniu widzę TO inaczej, widzę całość . Nie wiem czy ta książka wpłynie znacząco na "moją wiarę", ale na pewno poruszyła "coś" we mnie. Poruszyła moje serce do przemyśleń, nad życiem, nad światem, nad prawdami płynącymi z Ewangelii. A dodatkowo zachęciła mnie do odwiedzenia Jerozolimy - kolejne marzenie na mojej podróżniczej liście.
Jak szybko mija czas od momentu, kiedy to po raz pierwszy przeczytałam książkę autorstwa Pana Érica-Emmanuela Schmitta pt. ''Noc ognia'', a był to rok 2016.
Uważam, że był, to czas mile upływający na poczekaniu aż pojawi się jego druga książka, z którą krok po kroku zapoznawałam się powoli, ponieważ tego autora nie czyta się szybko. Należy dobrze zrozumieć jej treść, przesłanie, a przede wszystkim myśli, jakie kieruje bezpośrednio do czytelników.
Cieszę się ogromnie, że mogłam po raz drugi przeczytać książkę pt. ''Sen o Jerozolimie'' autorstwa Pana Érica-Emmanuela Schmitta i sprawdzić, czy uległa zmianie jego koncepcja, pomysł, dostrzeganie od razu tego, czego my nie widzimy na pierwszy rzut oka lub z konieczności obawy nie chcemy ujawnić przed ponoszeniem konsekwencji tego, co jest dla nas idealne, a naprawdę nie jest.
Za to właśnie polubiłam twórczość Pana Érica-Emmanuela Schmitta, który potrafi w niezwykły sposób dzielić się odważną opisywaną i podjętą tematyką stanowiącą ogromne przed nim wyzwanie.
Odnosiłam wrażenie podczas czytania tej książki, że ja również uczestniczę w podróży razem z autorem, bo opowiada o niej z należytym szacunkiem, którym obdarza się ziemię świętą, nawet jeśli nie do końca ma się mocną wiarę.
Dzięki temu, że autor przedstawia świadków, którzy opowiadają trudne dla nich chwile zwątpienia wiary, pogubienie się, to znajduje się wówczas osoba wskazująca im właściwą drogę do bycia ponownie szczęśliwym.
Minusem, który mi się nie podoba, u autora jest to, że nie rozumie słów zapisanych w Piśmie Świętym, ponieważ z nimi polemizuje i są dla niego nieco dziwne.
Największą ciekawostką jest to, że książka od samego początku stanowi tajemnice, co zakończenia, czy autor odzyska wiarę w lepsze jutro, czy polubi miejsca, które dla wielu z nas znane są jedynie z fotografii, telewizji, opowieści osób mających zaszczyt widzieć je na żywo dzięki lubianym przez nich podróżom, a następnie dzielą się wrażeniami, jak się czuli, zwiedzając i poznając je z bliska.
Słowa uznania kieruje dla papieża Franciszka, który to delikatnie wyraził uwagi w posłowiu, co myśli o autorze i o jego podróży do miejsc świętych.
Można bardzo łatwo wyciągnąć wnioski nasuwające się po przeczytaniu tej książki.
Sen o Jerozolimie to pięknie napisana książka, która powinna się spodobać osobom wierzącym, jak i niewierzącym.
Osoby wierzące będą poruszone wewnętrzną przemianą autora, który do wiary dojrzewa, który doświadcza jej jako dorosły już mężczyzna, ponieważ wychował się w rodzinie ateistów. Autor zagłębia się w treść Pisma Świętego, sięga po fragmenty Biblii, przekłada na zrozumiały współczesny język. A robi to w sposób bardzo przystępny, nienachalny. To nie jest próba nawrócenia czytelnika czy przekonania do swoich racji.
Mnie bardzo poruszył opis drogi krzyżowej. To naprawdę zupełnie inna interpretacja.
Osoby niewierzące znajdą tu dziennik z podróży. Bez szczegółów, bez zagłębiania się w opisy krajobrazów czy regionalnych dań, ale za to podróż, punkt po punkcie. Autor porusza ważny temat, jak traktowane są miejsca kultu religijnego. Bazyliki, świątynie wznoszone w świętych miejscach zupełnie niepasujące do danego miejsca („I oczywiście, jak zwykle, gmach swoją obecnością zniszczył scenę ewangeliczną, którą miał chronić.”), czy też traktowane jako maszynka do robienia pieniędzy. Myślę, że nawet osoba niewierząca może być oburzona, że ważniejszy jest płynny przepływ pielgrzymów przy grobie Jezusa, niż możliwość spokojnego oddania się modlitwie.
Polecam.
Éric-Emmanuel Schmitt otrzymuje propozycję wyjazdu do Ziemi Świętej, który byłby nie tylko okazją do zwiedzania, ale i do spotkań z różnymi ludźmi. Na początku miałby dołączyć do grupy zorganizowanej, później kilka dni spędziłby sam w Jerozolimie, a na koniec wziąłby udział w kilku spotkaniach. Pisarz przystaje na tę propozycję i wyrusza w podróż. Tuż przed audiencją u papieża Franciszka dzieli się myślą:
„Jako pielgrzym wśród pielgrzymów dam świadectwo tego, co przeżyłem, ludzkie świadectwo, z definicji więc wybrakowane i fragmentaryczne.”
„Sen o Jerozolimie” stał się właśnie owym świadectwem z podróży. Kto by się spodziewał, że jeden z najpoczytniejszych pisarzy francuskich, laureat wielu nagród, podzieli się z nami tak osobistymi przemyśleniami i doświadczeniami? „Sen o Jerozolimie” z jednej strony przypomina dziennik z podróży, z drugiej stanowi świadectwo wiary, nawrócenia. Autor opisuje miejsca, które zwiedzał, m.in. Nazaret, Kafarnaum, Betlejem, Yad Vashem, Jerozolimę. W każdym miejscu zatrzymania przywołuje związany z danym punktem tekst biblijny, a także rys historyczny. Narracja w czasie teraźniejszym sprawia, że niejako uczestniczymy w tej podróży razem z Schmittem. W te notatki z podróży wplata historię swojej wiary, opowiada o tym jak się narodziła i rozwijała.
„…zrodziła się w podwójnej samotności, po pierwsze na pustyni, gdy nawiązałem kontakt z Bogiem, a po drugie podczas lektury, która zapoczątkowała moją fascynację Jezusem”.
Opisuje objawienie, którego doznał w Bazylice Grobu Pańskiego, gdy poczuł „obecność Jezusa pod postacią cielesnej woni i ciepła, spojrzenia”.
Daje też odpowiedź na pytanie, co mu dała podróż do Ziemi Świętej.
„Oto, co podarowało mi doświadczenie Jerozolimy: przeżywam to, czego nawet nie potrafię nazwać.” To tu odkrył, że jego „wiara jest zgodą na rzeczywistość”. Wyjaśnia, czym jest chrześcijaństwo.
„Nie stajemy się chrześcijanami dlatego, że wyjaśniamy tajemnicę chrześcijaństwa, stajemy się chrześcijanami dlatego, że dotykamy tej tajemnicy, uczestniczymy w niej, inspirujemy się nią i ta styczność nas odmienia…Chrześcijaństwo jest i pozostaje tajemnicą, w którą należy wierzyć.”
„A przecież tajemnicy nie da się wyjaśnić: ona wyraża się, otwiera na kontemplację, zachęca do myślenia, odczuwania, zawierzenia.”
A skąd tytuł książki? Przywołajmy cytat:
„Sen jest stanem, który nie ma teraźniejszości. Spostrzegamy go w chwili, gdy się kończy.”
Choć czasem -jak sam pisarz wyznaje-brak mu słów, aby opisać to, co się przeżyło, jego świadectwo porusza serce. Zdaję sobie sprawę, że inaczej lekturę książki odbierze osoba wierząca, inaczej człowiek niereligijny. Inaczej ten, któremu było dane być w Ziemi Świętej, inaczej osoba, która nigdy tam nie była. Odwiedziłam opisywane przez Schmitta miejsca. Lektura książki wywołała wspomnienia i pozwoliła skonfrontować moje doświadczenia z podróży z tym, co napisał autor. W wielu kwestiach zgadzam się ze Schmittem. Dla mnie niezwykle poruszające były fragmenty dotyczące Drogi Krzyżowej. Uważam się za osobę wierzącą, więc „Sen o Jerozolimie” skłonił mnie do refleksji nad moją wiarą, nad moim stosunkiem do tajemnicy. Poza tym wzbudził apetyt na poznanie dwóch innych książek wspomnianych na kartach „Snu o Jerozolimie”: „Nocy ognia” i „Przypadku Adolfa H”. Dodatkowym atutem książki jest posłowie autorstwa papieża Franciszka.
Bez względu na to, czy ktoś jest wierzący, czy nie, warto sięgnąć po „Sen o Jerozolimie” ze względu na piękny język i umiejętność przelewania na papier własnych przeżyć. Polecam!