
Jeden dzień. Jedna obietnica. Dwie różne historie
Fern Brookbans zmarnowała już zbyt dużo czasu, wspominając Willa Baxtera. Dziesięć lat temu spędziła z nim niezapomniane dwadzieścia cztery godziny. Tyle wystarczyło, by między nimi zaiskrzyło. Spotkanie, choć krótkie, pozostawiło w sercu Fern trwały ślad. Para zawarła też pewien układ: spotkają się za rok. Ona się pojawiła, on nie. Fern ma dziś trzydzieści dwa lata, a jej życie nie jest idealne. Opuszcza ukochane miasto i wraca w rodzinne strony, by prowadzić popadający w ruinę pensjonat, choć przecież nigdy tego nie chciała.
Wtedy zjawa się Will, który wydaje się jej jedyną deską ratunku. Ale czy można zaufać mężczyźnie w dobrze skrojonym garniturze, który zupełnie nie przypomina chłopaka, którego spotkała dekadę temu? I który najprawdopodobniej coś ukrywa. Ale przecież dziesięć lat wcześniej Will uratował Fern. Czy teraz ona powinna zrobić to samo dla niego?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Poznańskie sp. z o. o, Fredry 8, 61-701 Poznań (PL), numer telefonu: 61 853 99 10, adres e-mail: sekretariat@wydawnictwopoznanskie.pl
| Autor | Carley Fortune |
| Wydawnictwo | Czwarta Strona |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 352 |
| Numer ISBN | 978-83-68045-38-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368045383 |
| Data premiery | 2024.04.22 |
| Data pojawienia się | 2024.04.10 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 22 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Dziesięć lat temu spędzili ze sobą jeden dzień. Mieli spotkać się powinie, jednak do spotkania nie doszło.
A teraz..
Ona.. pogrążona w żałobie, wraca w rodzinne strony, by zająć się pensjonatem zmarłej matki, który podupada.
A on.. dziwnym trafem również się tam pojawia i zdaje się być jedyną nadzieją na pomoc w jego utrzymaniu.
“Spotkasz mnie nad jeziorem” to powieść o dojrzewaniu, pisana życiem, błędami, trudnymi decyzjami i wyborami, które choć zdają się być słuszne, nie zawsze sprawiają, że jesteśmy w pełni szczęśliwi.
Główni bohaterowie skradli moje serce. Fern jest silną postacią, która nie bała się postawić na swoim, a Will, kupił mnie tym, co zrobił dla swojej rodziny.
Jeśli chodzi o łączącą tę dwójkę relację, to trochę za szybko się ona rozwijała, jednak mimo tego tempa, czytałam o ich losach z przyjemnością i ciężko było mi się oderwać od lektury. Książka poprowadzona jest w dwóch liniach czasowych, co daje nam obraz na ich pierwsze spotkanie i to, co dzieje się obecnie. Pokazuje, z czym musieli mierzyć się przez ten długi czas i jak zmienili się oni i ich podejście do życia na przestrzeni lat.
Ogromnie podoba mi się wykreowana przez autorkę postać mamy głównej bohaterki. Maggie, wraz z jej wpisami z dziennika nadały książce takiego nostalgicznego vibe'u. A jej relacja z Peterem, mimo że do łatwych nie należała, sprawiała, że się rozpływam przy tych wzmiankach.
Historia wzbudza wiele emocji. Pokazuje, że życie często ma dla nas inne plany, niż te, które sobie postanowimy. Wystarczy tak naprawdę chwila, jedna sytuacja czy jedna osoba, by nasze życie potoczyło się w innym kierunku, niż zakładaliśmy.
“Spotkasz mnie nad jeziorem” to książka, przy której naprawdę miło spędziłam czas. Jest komfortowa, ale także dająca do myślenia, refleksyjna. Autorka ma lekkie i przyjemne pióro, a tą historią sprawia, że czuć powiew lata i wakacyjny klimat. Polecam! Zwłaszcza teraz, na ciepłe, letnie wieczory.
Po śmierci matki, Fern odziedziczyła urokliwy pensjonat zlokalizowany nad jeziorem, który jak się okazuje, znajduje się na granicy upadłości. Kobieta nie jest pewna, czy chce to miejsce sprzedać i wrócić do ukochanego Toronto, czy spróbować uratować pensjonat, który od zawsze był jej domem. Fern orientuje się, iż jednym z gości jest Will, mężczyzna, który kiedyś złamał jej serce, a który teraz oferuje jej pomoc w prowadzeniu ośrodka. Do kobiety zaczynają powracać wspomnienia jednej doby i jednego spotkania sprzed 10 lat, które na zawsze odmieniły jej życie.
Autorka stworzyła niepowtarzalny klimat w swej powieści, nostalgiczny i wywołujący wiele skrajnych emocji. To wszystko sprawiło, że książka ta stała się nieodkładana, a poznaną historię jeszcze długo rozpamiętywałam po jej przeczytaniu.
Powieść została poprowadzona w dwóch liniach czasowych - obejmującej wydarzenia teraźniejsze oraz te sprzed 10 lat, kiedy to doszło do nieoczekiwanego spotkania dwóch młodych osób, które na zawsze pozostawiło w nich niezabliźnione rany. Rany, które na nowo zaczęły się otwierać w dniu, kiedy Fern spotkała w ośrodku Willa.
Jest to sentymentalna, wielowymiarowa i wzruszająca powieść o pięknej miłości, która potrafi przetrwać wiele. Historia skłaniająca do przemyśleń o potrzebie zrozumienia, wsparcia oraz o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. To melancholijna opowieść o drugiej szansie, o powrotach, ale i o znajdowaniu nowych możliwości i nadziei na szczęśliwe dni. Pięknie przedstawiona, nostalgiczna historia, pełna refleksji, zapewniająca ucieczkę od teraźniejszości, dostarczająca spokoju i pozwalająca zapomnieć o naszych osobistych zmartwieniach i przeżyciach.
Fern i Will to para, której nie sposób nie kibicować! „Spotkasz mnie nad jeziorem” pokochałam równie mocno jak „Każde kolejne lato”. Ogromnie polecam oba tytuły wszystkim romantycznym duszom!
Pragnęłam poznać bohaterów, którym choć daleko do perfekcji swoją autentycznością wkradną się w moje serce.
Marzyłam o tym, by jakaś książka, być może nieidealna, wnikliwie się głęboko pod moją skórę udowadniając, że mogę się jeszcze zakochać w jakiejś historii, od której nie oczekuje zbyt wiele.
„Spotkasz mnie nad jeziorem” zachwyciła mnie. Była rozwleczona, jednak czytało mi się ją przyjemnie, nawet bardzo. Dwie strefy czasowe -dziesięć lat temu i dziś- do tego listy mamy Fern komponowały się idealnie.
Bohaterowie chwilami postępowali irracjonalnie (zakochanie się po jednym dniu, mimo iż jest się w związkach, brak szczerych rozmów, niespełniona obietnica zobaczenia się za rok) ale mieli w sobie to coś. Jakiś magnetyzm, wyższą siłę, która z każdym kolejnym akapitem coraz bardziej wciągała mnie w fabułę. A ta była w moim odczuciu świetna. Tajemnica, która wlekla się za bohaterami, pytanie „dlaczego on wtedy nie przyjechał”, które nieustannie dźwięczał w głowie Fern, rozmowy Willa, które ukrywał przed partnerką, jego osobowość. Na deser ośrodek, w
Z którym główna bohaterka nie wiązała swojej przyszłości, a przez niespodziewaną smierć mamy musiała się nim zająć.
„Spotkasz mnie nad jeziorem”, choć nie jest idealną książką urzekła mnie. Nie pytajcie dlaczego, nie mam pojęcia. Czasem są takie historie, które poruszają jakieś czułe struny mojego serca i to właśnie ta się do nich zalicza. Brakło mi rozwinięcia paru wątków, między innymi trochę więcej faktów z przeszłości, ale całość wprowadziła mnie w stan melancholii. Zapach chleba na zakwasie, malowniczy pomost nad jeziorem, rodzinny ośrodek wypoczynkowy.
Czytajcie.
Pierwszy raz spotykam się z twórczością Autorki właśnie przy okazji lektury książki "Spotkasz mnie nad jeziorem". To książka, o której ostatnio jest głośno, a dodatkowo opinie innych bardzo mnie zachęciły, aby sięgnąć po ten tytuł. Czy jednak byłam nim zachwycona? Zapraszam na recenzję.
Fern Brookbans po śmierci matki dziedziczy ośrodek wypoczynkowy. W jednej chwili całe życie wywraca jej się do góry nogami. Nie dość, że musi porzucić swoje życie w Toronto, to któregoś dnia spotyka tu dawnego znajomego. Powracają wspomnienia, a spotkanie po latach budzi w niej uczucia, jakich się nie spodziewała.
Autorka stworzyła bardzo ciekawą i niezwykle wciągającą historię. Przede wszystkim zauroczyła mnie swoim stylem pisania. Lektura tej powieści była dla mnie dużą przyjemnością, choć nie brakowało tu trudnych i poruszających momentów. Mamy tu dwie linie czasowe. Aktualne wydarzenia przeplatają się z tymi sprzed dziesięciu lat. Dzięki temu można lepiej poznać bohaterów i zrozumieć ich motywy postępowania. Ciekawym dodatkiem były także fragmenty pamiętnika mamy Fern.
Autorka wykreowała ciekawe postaci, mierzące się z własnymi problemami i wewnętrznymi rozterkami. Przypadkowe spotkanie Fern i Willa już na zawsze zmienia ich życie i ich samych. Od początku czuć, że coś ich do siebie ciągnie, a jednak nie wszystko układa się tak, jakby tego chcieli. Obydwoje stają przed trudnymi wyborami, mierzą się z rzeczywistością, która nie jest usłana różami. W tym wszystkim często zapominając o sobie. Muszę jednak przyznać, że wybory podejmowane przez Willa były dla mnie czasami trochę niezrozumiałe.
Zdecydowanie to historia, w której nie brakuje emocji. Jest przepełniona miłością, radością, ale także stratą, smutkiem. Doskonale ukazane jest tu, jak decyzje, które podejmujemy wpływają na nasze życie, naszą przyszłość. Czasem jedna pomyłka może doprowadzić do straty czegoś lub kogoś. Może nam umknąć coś ważnego. Dlatego tak ważna jest szczerość i zaufanie. To także historia o poszukiwaniu życiowej drogi i życiu w zgodzie ze sobą samym.
Bardzo urzekł mnie także klimat stworzony przez Autorkę. Z jednej strony sielski, wręcz wakacyjny, a z drugiej ukazujący naszą codzienność, bez koloryzowania. Bo taka właśnie jest ta historia, słodko-gorzka, jak nasze życie.
Zdecydowanie to historia, która zmusza do refleksji nad własnym życiem, piękna i poruszająca zarazem. Polecam!