
Przesycony atmosferą starej Kopenhagi, pełen zaskakujących zwrotów akcji thriller o skutkach pomieszania fikcji z rzeczywistością
Pewnego dnia wczesnym rankiem starszy pan, Gregers Hermansen, idzie wyrzucić śmieci w nieco zaniedbanej kamienicy w centrum starej Kopenhagi. Na jednym z pięter zauważa uchylone drzwi. Zaniepokojony zagląda ostrożnie do środka, nagle potyka się i upada. Kiedy dochodzi do siebie, dociera do niego, że leży na zakrwawionym ciele młodej dziewczyny, która wynajmowała jedno z mieszkań wspólnie ze współlokatorką.
Tak zaczyna się koszmar mieszkańców kamienicy. Śledztwo w sprawie tajemniczego i z pozoru pozbawionego motywów mordu prowadzi dwoje policjantów z kopenhaskiego wydziału zabójstw, inspektorzy Jeppe Korner i Anette Werner. Wkrótce okazuje się, że mieszkająca w tej samej kamienicy właścicielka domu, Esther de Laurenti, pisze kryminał, w którym ofiara dziwnie przypomina zamordowaną dziewczynę. Policjanci stają przed nie lada zagadką do rozwikłania, tym bardziej że tropy mnożą się i prowadzą w nieoczekiwanych kierunkach. Czy klucz do rozwiązania tajemnicy tkwi w przeszłości właścicielki domu? Dlaczego napisana przez nią powieść tak inspiruje mordercę?
„Świetny! Trzyma w napięciu, nieprzewidywalny, skupiony na szczegółach!”
– „Magasinet Liv”
„Duńska branża kryminałów ma nową mistrzynię intrygi!”
– „Berlingske Tidende”
Katrine Engberg jest zaliczana do grona najważniejszych autorów powieści kryminalnych w Danii.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Zysk i S-ka Wydawnictwo S.J., Wielka 10, 61-774 Poznań (PL), numer telefonu: 616706619, adres e-mail: sekretariat@zysk.com.pl
| Autor | Katrine Engberg |
| Wydawnictwo | Zysk i S-ka |
| Rok wydania | 2019 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 400 |
| Format | 14.5 x 21.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8116-549-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788381165495 |
| Waga | 464 g |
| Wymiary | 145 x 215 x 27 mm |
| Data premiery | 2019.01.28 |
| Data pojawienia się | 2019.01.03 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 14 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
DUET (NIE)DOSKONAŁY
Zacznijmy od głównych bohaterów, bo to przecież oni stają się poniekąd przewodnikiem czytelnika zarówno po tej książce, jak i w całej tej zawiłej intrydze zwieńczonej okrutnym owocem czającej się śmierci. Anette i Jeppe, choć zupełnie różni pod względem osobowości i na pozór zupełnie niedopasowani. stanową doskonały przykład na to, że przeciwieństwa lubią się przyciągać i to wcale nie tylko w sferze uczuciowej. Kąśliwe komentarze, dogaduszki, a pomiędzy tym całkiem dobre postępy w pracy i wzajemna pomoc, również na linii życia prywatnego. Autorka pozwala odbiorcy książki przyglądać się poczynaniom niniejszych bohaterów, ale rozbudowuje także warstwę obyczajową ich dotyczącą. Mamy okazję poznać ich zatem od tych słabych i mocnych stron, w wyniku czego jako postaci literackie nabierają wiarygodności i typowo ludzkiego wymiaru.
TEMPO AKCJI
Tempo akcji nie jest równomierne. Zaczyna się punktem kulminacyjnym, mocnym odkryciem, potem zaś bywa różnie. Powiedziałabym, że wyraźną przewagą książki są momenty, w których dominuje dynamika zdarzeń, są kolejne odkrycia, które w połączeniu z dobrą kreacją portretów psychologicznych potrafią wyprowadzić w pole i zdezorientować. Natrafiłam jednak też na rozwleczone momenty, które spokojnie można byłoby wyciąć nie tracąc nic na wartości. Na szczęście stanowiły one mniejszość, w wyniku czego książka była w stanie utrzymać moje zainteresowanie, napięcie i emocje.
DOBRY POCZĄTEK
Treść jest logiczna, widać szczegółowo i skrupulatnie uwitą fabułę. Nie domyśliłam się rozwiązania zagadki, co uważam za kolejny plus lektury. Kim jest morderca? Kim była ofiara? I co z tym wszystkim wspólnego ma napisany kryminał? A może nie chodzi o niego, tylko o autorkę? Brutalna, zagadkowa, łącząca przeszłość z teraźniejszością i dająca dowód na to, że niektóre sprawy potrzebują czasu, by dać potem o sobie znać. Engberg to nowe nazwisko na rynku wydawniczym, ale warto je sobie zapamiętać. Bo zdaje się, że autorka dopiero się rozkręca.
https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/03/stroz-krokodyla-kathrine-engberg.html
Kiedy usłyszałam o premierze tej powieści, początkowo nie miałam zamiaru jej przeczytać. Moja pierwotna decyzja uległa jednak zmianie w momencie, gdy przypadkowo natknęłam się na opis fabuły. Tak mocno mnie on zaintrygował, że postanowiłam dać jej szansę. Był to świetny wybór, którego nie żałowałam ani przez chwilę podczas lektury. „Stróż krokodyla” pochłonął mnie bowiem już od pierwszej strony, czego zupełnie się nie spodziewałam. Akcja wciąga niesamowicie i powoduje, że nie można oderwać się od lektury. Autorce udało się stworzyć tak skomplikowaną i wielowymiarową intrygę, że wraz z biegiem stron byłam coraz bardziej pod wrażeniem. Engberg buduje swoją historię stopniowo, dozując czytelnikowi napięcie i prezentując szerokie grono podejrzanych. Aż do momentu wyjaśnienia akcji i finalnego rozwiązania nie można być niczego pewnym.
Jedną z największych zalet tej książki jest różnorodność wykreowanych przez pisarkę bohaterów. Wysuwającą się na pierwszy plan postacią jest inspektor Jeppe Korner, który zajmuje się rozwiązaniem sprawy morderstwa ze strony policji. To mężczyzna o rozbudowanej osobowości, próbujący pozbierać się po nieszczęściu, które go spotkało. Robi on wszystko, co w jego mocy, aby znaleźć sprawcę zbrodni wraz ze swoją koleżanką z pracy – Anette Werner. Skupiamy się głównie na części jego życia związanej z wykonywany zawodem, ale momentami śledzimy też jego sytuację prywatną, co pozwala nam lepiej zrozumieć zachowanie i postępowanie Kornera.
Oprócz postaci pierwszoplanowych, Ergberg tworzy też dużą grupę bohaterów rzadziej pojawiających się, ale nie mniej kluczowych dla fabuły. Intryga została napisana w taki sposób, że nie możemy być pewni niewinności żadnego z nich. Każdy ma jakiś skrzętnie ukrywany sekret, począwszy od ofiary – która okazuje się nie być tak uczciwa, jak to wyglądało na pierwszy rzut oka – aż do właścicielki kamienicy. Tajemnice z przeszłości wychodzą na jaw i nie pozostawiają żadnej z osób wolnej od podejrzeń. Ogromnym plusem tej powieści jest również klimat, który na kartach kolejnych rozdziałów stworzyła autorka. Przez to, że prawie każdy z bohaterów jest potencjalnie podejrzany, silnie wyczuwalne jest uczucie niepewności, które momentami przechodzi w nastrój grozy. Jest to jeden z czynników powodujących, że „Stróż krokodyla” wciąga ogromnie i wpływających na to, że od lektury ciężko jest się oderwać.
Fabuła obfituje w dużą ilość nieprzewidywalnych wydarzeń, jednak w połowie książki odczułam wrażenie, że akcja trochę zwolniła i zaczęłam się domyślać części sytuacji, które wydarzyły się dalej. Po kilku kolejnych rozdziałach okazało się jednak, że momenty, które przewidziałam, nie stanowiły nawet trzydziestu procent tego, co w zakończeniu powieści przygotowała autorka. Mimo mnogości różnych wątków, każdy aspekt został doprowadzony do końca i zwieńczony w wyczerpujący sposób. Engberg pozostawiła otwarty tylko element dotyczący życia prywatnego głównego bohatera, ale z pewnością ten temat będzie kontynuowany w kolejnym tomie, który został już wydany w ojczyźnie pisarki.
„Stróż krokodyla” to w moim odczuciu bardzo dobra powieść, łącząca elementy kryminału i thrillera. Duńskiej autorce udało się stworzyć wciągającą i nieprzewidywalną fabułę, która trzyma w napięciu przez prawie cały czas lektury i powoduje, że tę książkę czyta się błyskawicznie. Dzięki wyrazistym i licznym bohaterom nie możemy być pewni niczego aż do samego końca. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się dać szansę tej historii i na pewno sięgnę po następne powieści Ergberg, jeśli tylko zostaną wydane w Polsce. Szczerze polecam Wam tę książkę – to klimatyczna lektura, idealna na długie wieczory.
Wielokrotnie pisałam i mówiłam, że uwielbiam literaturę skandynawską. Kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania tego typu książki, nie wahałam się zbyt długo. Zawsze warto poznawać nowych autorów. Jednak Stróż krokodyla odrobinę mnie rozczarował.
Mogę śmiało powiedzieć, że głównym bohaterem powieści jest inspektor Jeppe Kørner, od którego nazwiska pochodzi nazwa cyklu. Jest to policjant, po którym widać od razu, że swoją pracę wykonuje z powołania, a nie z przymusu. Do sprawy, z jaką ma do czynienia tym razem, podszedł z dużym zaangażowaniem, a to się zdecydowanie chwali. Mimo swoich problemów w życiu osobistym potrafił również skupić się na wykonywanych zadaniach. Muszę przyznać, że naprawdę polubiłam tego bohatera, a niektórzy pracownicy policji powinni się od niego uczyć. Jednak to akurat nie jest temat na teraz.
Miałam przyjemność poznać tutaj również drugą policjantkę, Anette Werner, która jest bardzo sympatyczną kobietą. Co prawda, twardo stąpa po ziemi i nie daje sobie w kaszę dmuchać, ale jest przy tym solidną policjantką, której zdecydowanie można zaufać. Jednocześnie zawsze gotowa jest do niesienia pomocy swoim przyjaciołom. Kiedy tylko zaczynała wspólną pracę nad czymś razem z głównym bohaterem, powstawała najlepsza policyjna para, o jakiej kiedykolwiek czytałam.
Niestety to koniec plusów, jeśli chodzi o bohaterów. Teraz słów kilka na temat pewnej autorki, która jest dość specyficzna. Mowa tutaj o Esther de Laurenti, która niby z jednej strony jest taka milutka i sympatyczna, ale z drugiej tak jakby coś knuła... Jak możecie się domyślać, nie polubiłam się z tą bohaterką za bardzo.
Autorka stworzyła historię, która jest wciągająca i potrafi trzymać w napięciu. Ja co prawda bardziej wczułam się dopiero w połowie książki, ale później nie mogłam się po prostu oderwać. Podczas lektury czułam taką ciężką, duszącą atmosferę niepokoju i niemałego strachu. Nie wiedziałam, czego mogę się tak naprawdę spodziewać, ponieważ Katrine Engberg mogła w każdej chwili zrzucić na mnie jakąś bombę.
Mimo wielu zalet tej powieści, mnie czegoś tutaj zabrakło. Nie było tu dla mnie tego efektu WOW, który prowadziłby mnie w stan ogromnego szoku, a który pozostałby jeszcze przez dłuższy czas. Tak naprawdę, kiedy zamknęłam tę książkę, pomyślałam: okej, to było spoko, ale czegoś mi tu brakło. Pozycja powędrowała na półkę, na której stała aż do dzisiaj, czyli do momentu, w którym piszę recenzję.
Może i pierwsze spotkanie z twórczością pani Engberg nie było zbyt udane, ale z chęcią sięgnę po kolejne tomy tego cyklu. Być może okaże się, że kolejne historie będą coraz lepsze?
Niepozorna książka, która zupełnie mnie zaskoczyła - i to pozytywnie, wprowadzająca lekki niepokój i zachęcająca do czytania kolejnych rozdziałów. Z całą pewnością nie będziecie się przy tym tytule nudzić.
Kiedy w jednej z Kopenhaskich kamienic dochodzi do brutalnego morderstwa młodej lokatorki do akcji wkraczają policjanci: Jeppe Kørner i Anette Werner. To właśnie oni, będą kluczowymi postaciami, które zajmą się sprawą, ale i poznamy ich życie osobiste. Wymieniona już kamienica jest własnością Esther de Laurenti, aspirującej pisarki, która marzy o wydaniu własnego kryminału, jednak kiedy na jaw wychodzi to, że ktoś, w jej domu, zamordował dokładnie w ten sam sposób, w jaki opisała w swoim szkicu książki, sprawa znacząco się komplikuje. Już wiele razy zetknęłam się z historią, w której to ginie ktoś dokładnie tak jak w nowo powstałej lub powstającej powieści, to częsty motyw, dlatego też z pewnym sceptycznym podejściem zgłębiałam tę książkę. Nie miałam jednak podstaw, aby bać się nudy i martwić, że powieść mnie nie wciągnie. Wielowątkowość i tajemnica, to dwie główne cechy tej powieści, które tak działają na czytelnika, że nie można się od tej książki oderwać. Mroczny klimat i enigmatyczna atmosfera wprowadzają dodatkowy dreszczyk emocji, co sprawia, że lektura staje się jeszcze większą przyjemnością. Wiele faktów, które z każdą stroną zostają wyjaśnione, albo jeszcze bardziej skomplikowane, fabuła, która wydaje się już przejrzana, my jesteśmy pewni, że wiemy kto jest za co odpowiedzialny, aż tu się okazuje całkowicie coś innego. Autorka ciekawie manewruje akcją w ten sposób, aby dostarczyć czytelnikowi jak najwięcej emocji i wrażeń. Sprytnie poprowadzona narracja z kilku stron daje nam pełen obraz sytuacji, co bardzo pomaga odnaleźć się w lekturze, a w takich kryminałach to, moim zdaniem, podstawa. Nie ma obawy, że czegoś nie zrozumiemy lub pogubimy się w najważniejszej chwili. Dodatkowy plus daję za delikatny wątek życia prywatnego policjantów. Nie wiem dlaczego, ale lubię w tym gatunku mieć taką chwilę wytchnienia w postaci lekkiego obyczajowego wątku, który pozwala spojrzeć na policję jako na zwykłych ludzi, którzy poza pracą mają również inne życie. Książka idealna dla fanów lekkich kryminałów.
Jestem zadowolona z lektury tej powieści, myślę, że i Wy nie macie się czego obawiać. Nie jest to brutalny, ciężki kryminał, którego lepiej nie czytać nocą, a dobrze wymyślona i zaplątana, dynamiczna akcja która może spodobać się szerszemu gronu czytelników.