
Sława Tucholska wierzy, że wywalczyła sobie na zawsze skrawek szczęścia i wolność na miarę PRL-owskiej rzeczywistości. Ma kochającego narzeczonego, głos, który porywa męskie serca w Klubie Oficerskim i... najzgrabniejsze nogi w Lublinie. W jeden wieczór Sława traci miłość, a potem wszystko, co uważała za pewne, pęka jak mydlana bańka. Złamana zaszywa się w zielonym domu zapisanym jej w spadku przez tajemniczą krewną, której nigdy nie poznała, na skraju zapomnianej wsi, której nigdy dotąd nie odwiedziła. Tylko ,,na chwilę”, by posklejać krwawiące serce i zrujnowane życie. Gdy w jej ręce trafia szkatułka cioci Aleksandry musi zmierzyć się z przeszłością i zająć się chłopcem, który pomieszkuje w jej stodole… Jak estradowa diwa o arystokratycznych korzeniach poradzi sobie z wyzwaniami codzienności w prowincjonalnej Kamionce? Alicja Filipowska z werwą rysuje portrety zwykłych ludzi na lubelskiej wsi w latach sześćdziesiątych XX wieku, gdzie ramy życia wyznaczają sołtys, ksiądz i partyjni notable. Życie i postawa bohaterki zmieniają się głównie w zderzeniu z dramatycznym losem nastolatka; szczęście odnajduje w relacjach ze zwykłymi „nieznacznymi” ludźmi, w poczuciu własnej sprawczości, gdy im pomaga i udaje jej się zmieniać świat na lepsze. Wydanie z dużą, czytelną czcionką.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Szara Godzina, Dulęby 7, 40-833 Katowice (PL), adres e-mail: biuro@szaragodzina.pl
| Autor | Alicja Filipowska |
| Wydawnictwo | Szara Godzina |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 15.5 x 22.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68674-10-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368674101 |
| Wymiary | 155 x 225 mm |
| Data premiery | 2026.03.17 |
| Data pojawienia się | 2026.01.26 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 464 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 7 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Poznajemy Sławę Tucholską, która jest artystkę estradową, ma kochającego narzeczonego i świetlaną przyszłość. Miastowej arystokratce wydaje się, że nic więcej jej nie potrzeba. Jednak w jeden wieczór traci wszystko. Postanawia zaszyć się w zielonym domu zapisanym jej w spadku przez tajemniczą krewną, której nigdy nie poznała, w prowincjonalnej Kamionce. Kiedy znajduje szkatułkę cioci Aleksandry, musi zmierzyć się z przeszłością i zająć się chłopcem, który pomieszkuje w jej stodole…
Alicja Filipowska zabiera nas do czasów PRL-u lat 60-tych. Niezwykle interesująco kreśli portrety zwykłych ludzi na lubelskiej wsi. Klimat tamtych czasów jest mocno wyczuwalny. To tu rządzą sołtys, ksiądz i partyjni notable ze swoimi układami i układzikami. Nie da się nie zauważyć ich wpływu na życie społeczności.
Bardzo polubiłam się ze Sławą i mocno kibicowałam jej w drodze do odnalezienia siebie na nowo. Autorka spory nacisk położyła na rolę kobiet w świecie. Główna bohaterka była taką prekursorką w zmianach, w pokazywaniu, że można żyć inaczej, po swojemu. To silna postać, która nie poddała się przeciwnościom, a postanowiła zawalczyć. Tu uświadamiamy sobie, że nic nie jest nam dane raz na zawsze. Wystarczy jedna chwila, by wszystko stracić. Ale ważne jest, by spróbować się podnieść.
Nie bez znaczenia dla całości historii ma wątek chłopca. Dramatyczny los Zenka bardzo mnie poruszył, ale i niejednokrotnie sprawił, że się uśmiechnęłam. To dzięki niemu Sława zaczyna rozumieć, że empatia i bezinteresowna pomoc są ważniejsze niż wszystko inne, co do tej pory uważała za istotne.
Autorka świetnie kreśli relacje międzyludzkie, nie unika trudnych tematów, jak chociażby przemoc domowa czy alkoholizm. Nie idealizuje rzeczywistości. Wręcz przeciwnie, pokazuje bolączki i trudy życia.
Tytułowa szkatułka to nie tylko przedmiot, ale przede wszystkim symbol. To historia, tajemnice, to co odkryte i jeszcze czekające, by ujrzeć światło dzienne. To połączenie przeszłości z teraźniejszością.
Tempo akcji płynie nieśpiesznym rytmem, częściej jest refleksyjnie, lecz mimo to wciąż pozostaje przestrzeń na głębokie emocje i wydarzenia, na które wyczekuje się z niemałym zaangażowaniem.
"Szkatułka sekretów" to ciepła, klimatyczna i poruszająca powieść o stracie, rodzinnych sekretach z przeszłości, które definiują nas jako dorosłych, budowaniu siebie na nowo, odzyskiwaniu godności, zmianach. Czy estradowa diwa sobie poradzi? A może raczej: ta z zielonego domu? I co ostatecznie wygra - estradowe światła w Klubie Oficerskim czy surowość lubelskiej prowincji?
Akcja powieści rozgrywa się w latach sześćdzięsiątych ubiegłego stulecia w małej lubelskiej wsi.
Główna bohaterka Sława Tucholska ma kochającego narzeczonego, głos który porywa męskie serca i nogi najzgrabniejsze w całym Lublinie. W pewien wieczór traci miłość, a to co było dla niej ważne pęka jak bańka mydlana. Załamana tym wszystkim wyjeżdża na wieś do domu, który odziedziczyła po swojej krewnej. Mieszkając w mieście była przyzwyczajona do innego życia niż to, które będzie teraz. Tam żyła w blasku, a tu musi zmierzyć się z codziennością wiejską. Chce jednak tu być i przemyśleć swoje życie w samotności. Nie za bardzo jej się udaje, bo ciągle ją ktoś odwiedza, albo przychodzą do niej prosić o pomoc. Wszystko się zmienia, gdy do jej rąk trafia szkatułka, która należała do jej cioci. Musi zmierzyć się z przeszłością i zapewnić opiekę chłopcu, który mieszka w stodole.
Autorka świetnie opisała codzienne życie na prowincji. Nie wybiela peerelowskiej wsi. Pokazała ją nam jaką ona była naprawdę. Kiedy to sołtys i ksiądz byli najważniejsi wśród społeczności. Gdzie panowały przemoc domowa i alkoholizm i nikt za to nie ponosił żadnych konsekwencji.
Poruszony jest w tej książce temat straty, odnajdywania swojej wartości, odpowiedzialności za innych. Historia wciąga i trzyma w napięciu, a tytułowa szkatułka łączy przeszłość z teraźniejszością. Jest ona jakby pamiętnikiem. Wspomnienia wplecione w bieżące wydarzenia dodają powieści głębi i jest to podróż w czasie. Czyta się ją z zaciekawieniem i przyjemnością.
Gorąco polecam wszystkim tym, którzy lubią historie z rodzinnymi tajemnicami. Książka uświadamia nam, że szczęście nie jest nam dane raz. Pokazuje, że można być szczęśliwym po raz drugi czy trzeci.
„Szkatułka sekretów” Alicji Filipowskiej to poruszająca powieść obyczajowa osadzona w realiach lat sześćdziesiątych XX wieku, w której osobista tragedia staje się początkiem przemiany i odkrywania sensu życia na nowo. Autorka prowadzi czytelnika z gwarnego świata estrady do spokojnej, lecz pełnej ukrytych dramatów lubelskiej wsi, tworząc historię o stracie, dojrzewaniu i odnajdywaniu szczęścia tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.
Główna bohaterka, Sława Tucholska, ma wszystko, miłość, talent i poczucie niezależności, na jakie pozwala rzeczywistość PRL-u. Jeden wieczór wystarcza jednak, by jej uporządkowany świat runął. Ucieczka do odziedziczonego domu w zapomnianej Kamionce staje się dla niej nie tylko schronieniem, lecz także przestrzenią konfrontacji z własnymi słabościami. Kluczowym elementem fabuły jest tajemnicza szkatułka po cioci Aleksandrze, która otwiera przed bohaterką drzwi do przeszłości i prowadzi ją ku nowym relacjom, zwłaszcza z chłopcem ukrywającym się w jej stodole. Ten wątek wnosi do powieści dużą dawkę emocji i nadaje historii głębszy wymiar.
Autorka z dużą wrażliwością kreśli portret prowincjonalnej społeczności, w której życie toczy się według jasno określonych reguł. Jednocześnie pokazuje, jak wiele dobra i solidarności kryje się wśród „zwykłych” ludzi.
„Szkatułka sekretów” to powieść nastrojowa, pełna ciepła i nostalgii. Autorka łączy w niej tajemnicę rodzinnej przeszłości z historią wewnętrznej przemiany, tworząc lekturę, która skłania do refleksji i pozostawia czytelnika z poczuciem nadziei.
„Szkatułka sekretów” Alicji Filipowskiej to historia, która pokazuje, jak kruche potrafi być życie, które wydaje się idealne. Sława w jednej chwili traci wszystko i trafia do świata, który rządzi się zupełnie innymi zasadami.
Bardzo ciekawie wypada jej przemiana — nie jest nagła, tylko stopniowa i wiarygodna. Dużym plusem jest też klimat małej miejscowości oraz relacje między bohaterami, które nadają tej historii głębi. To książka, która wciąga i daje przestrzeń do refleksji.
Uwielbiam książki, które pokazują zwykłych ludzi i ich codzienne zmagania. Tutaj to dostałam w najlepszym wydaniu. Kamionka i jej mieszkańcy są tak dobrze opisani, że miałam wrażenie, jakbym ich znała. Bardzo wartościowa historia. Myślę, że spodoba się mojej mamie, już planuję jej ją podsunąć. Polecam!
To jedna z tych powieści, które czyta się powoli, delektując się każdym rozdziałem. Bardzo doceniam oddanie realiów PRL-u, bez przesady, bez karykatury. Historia Sławy jest piękna i smutna zarazem. Szczególnie bliski był mi wątek relacji międzyludzkich na wsi, to, jak ludzie potrafią być jednocześnie surowi i serdeczni. Wydanie z dużą czcionką to ogromny plus, czytało mi się naprawdę komfortowo. Na pewno polecę tę książkę moim koleżankom.