
Myślałam, że będę tutaj bezpieczna. Myliłam się
Wiem, że muszę stąd uciec. Jednak nie wiem jak. Nie wiem przed kim. Nie wiem dokąd.
Kiedy budzę się po wypadku, nie mogę się poruszać, nic nie widzę i nie kojarzę miejsca, w którym się znajduję. Po zapachach i dźwiękach stwierdzam, że jestem w szpitalu. Nie wiem, co się wydarzyło. Mam tylko mgliste wspomnienie, że zostałam przez kogoś pobita i cudem uszłam z życiem. Przeraża mnie to, że napastnik wkrótce mnie znajdzie i dokończy dzieła.
Pod opieką lekarza i pielęgniarek zaczynam sobie przypominać urywki ze swojej przeszłości. Wspomnienia wracają powoli, kawałek po kawałku. Widzę fragmenty dawnego życia: karierę, męża, przyjaciółki, wielką miłość. Najważniejsze pytanie wciąż jednak pozostaje zagadką. Kto był oprawcą? I dlaczego chciał mnie zabić?
Tłumacz: Agnieszka Szmatoła
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo WAM, Kopernika 26, 31-501 Kraków (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwowam.pl
| Autor | Leslie Wolfe |
| Wydawnictwo | Mando |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 368 |
| Format | 20.2 x 14.2 cm |
| Numer ISBN | 978-83-277-3990-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788327739902 |
| Data premiery | 2025.11.11 |
| Data pojawienia się | 2025.11.10 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 122 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 6 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Świetnie mi się ją czytało i bardzo szybko poszło. Druk jest średniej wielkości, a najbardziej pewne w treści jest to, że nic pewne nie jest:-) To pozycja z gatunku tych, gdzie mnożą się pytania, nawarstwiają, zostają przeciągane, dochodzą kolejne, nie zawsze takie jakie by się wydawało, że są i dopiero później wszystko po trochu zaczyna wskakiwać w swoje miejsce. Z tego też powodu jeśli ktoś jest mniej cierpliwy, to może się poczuć przetrzymany w treści. Mi się jednak wydawało, że o to właśnie chodziło, by wzbudzić ogromne napięcie niewiadomej, niepewności gęstej, gdzie każda osoba mogła być sprzymierzeńcem lub wrogiem jednocześnie.
Kobieta, która budzi się w szpitalu ma amnezję, więc coś jej świta, nieraz jakby na pamięć wie, że coś chce powiedzieć, ale nie potrafi o niczym zapewnić, gdyż nic nie pamięta. Wydaje jej się, że została napadnięta, ale równie dobrze mogło być zupełnie inaczej. Przebywając w szpitalu lekarz też nie mówi jej o wszystkim, więc nie wiemy co z czym się pokrywa i czy ma jakiś sens. Czasami niby ma powroty jakichś wydarzeń, ale lekarze nie są przekonani, czy pamięta właściwie to co mówi, czy to nie wytwór jej opuchniętego mózgu. Z braku widzenia kogokolwiek, bo obecnie nie widzi, też nie pojawiają się opisy sugerujące czyjeś zachowanie, czy mimikę, więc lawirujemy po takiej ścianie, gdzie nawet nie ma pewności, czy ona faktycznie już się wybudziła. Później nieco się rozwija z tymi sekrecikami, ale po nich dochodzą kolejne i kolejne, więc mamy poczucie, że jedziemy dwójką całe czterdzieści na godzinę:-) Następnie pozostaje do wyjaśnienia sprawa z jakiego powodu wygląda jak wygląda. Niby mamy podpowiedź od innej osoby w tekście z innym drukiem, ale nie tak łatwo jest od razu przypisać go do konkretnej osoby. Nawet nie mamy pojęcia, czy już jest bezpieczna, czy to dopiero początek:-)
Zdecydowanie polecam książkę wielbicielom thrillerów psychologicznych o zabarwieniu medycznym. Wiele wyjaśnień chorobowych czy uszkodzeń ciała jest tu profesjonalnie wyjaśnionych, więc zainteresowani medycznymi opisami spędzą tutaj miłe chwile, a ich przeciwnicy niezrozumiały monolog. Ja oczywiście należę do tych pierwszych:-) No cóż, pozostaje mi tylko mieć oko na kolejne książki autorki:-) Zdecydowanie polecam:-)
Emma budzi się w szpitalu. Nic nie widzi i nie może się ruszyć. Jej pamięć szwankuje, a poszczególne wspomnienia są niczym rozsypane puzzle. Wie tylko, że ktoś ją napadł, ale nie wie kto i dlaczego. Czuje, że to jeszcze nie koniec, że zagrożenie nie minęło, choć lekarz zapewnia ją, że w tym miejscu jest całkowicie bezpieczna. Czuje się bezbronna i bezsilna. Czy może mu zaufać? Czy wróci do zdrowia?
Będę szczera. Dawno nie czytałam czegoś tak nudnego. Fabuła rozwleczona, akcja tylko na końcu książki, skoki między długimi opisami powracających wspomnień a teraźniejszością, w której się nic nie dzieje, zero napięcia, płascy bohaterowie, a do tego przewidywalność. Myślę, że nie trzeba być doświadczonym miłośnikiem dreszczowców, by domyślić się, o co w tym wszystkim chodzi.
Nie znajdziecie tu akcji mrożącej krew w żyłach, to thriller, który toczy się powoli, pozwala dogłębnie poznać główną bohaterkę: kim była przed wypadkiem, jak wyglądało jej życie, z kim była związana, kim są jej przyjaciele… Dużą część zajmuje tu obyczajowa strefa. W teraźniejszości miejsce akcji znajduje się w jednym miejscu i dotyczy głównie rozważań Emmy na temat tego, że jej życie zawodowe i miłosne się skończyło oraz na podejrzewaniu o napaść każdego po kolei, począwszy od byłego męża, a kończąc na przyjaciółce. W końcu jedyne co robi, to leży i się nie rusza, a jej jedyną rozrywką są wizyty lekarza i pielęgniarek.
Zakończenie, można by było uznać za satysfakcjonujące, gdyby nie to, że niemal od początku wiedziałam, do czego zmierza. Niemniej przynajmniej się coś działo, bo cały środek można przekartkować, a i tak wiele się nie stracili, ot nic niewnoszące opisy.
Podsumowując, „Szpital” Leslie Wolfe to dla mnie ogromnie zmarnowany potencjał. Pomysł na historię był ciekawy i miał wszelkie predyspozycje do stworzenia klaustrofobicznego, niepokojącego thrillera psychologicznego, w którym czytelnik razem z bohaterką próbuje poskładać prawdę z rozsypanych fragmentów pamięci. Niestety autorka postawiła na rozwlekłość, powtarzalność i nadmiar opisów emocji, które zamiast budować napięcie, skutecznie je zabijają.
Emma jako bohaterka jest nijaka – trudno się z nią zżyć, trudno jej kibicować, a jej rozterki po pewnym czasie zwyczajnie męczą. Postacie drugoplanowe są jedynie tłem, naszkicowanym bardzo powierzchownie, przez co podejrzenia wobec nich nie budzą żadnych emocji. Brakuje niepokoju, brakuje tego uczucia, że coś czai się tuż za rogiem.
To książka, która może przypaść do gustu osobom lubiącym bardzo powolną narrację i skupienie na psychice bohaterki, ale jeśli ktoś szuka rasowego thrillera z napięciem, zwrotami akcji i atmosferą grozy, to zdecydowanie nie znajdzie tego tutaj. Dla mnie to jedna z tych lektur, które czyta się bez większych emocji, z myślą „żeby już tylko dobrnąć do końca”.
Co byście zrobili, gdyby w wyniku napaści z Waszych wspomnień nie pozostało już nic? Nie pamiętalibyście swojej przeszłości, ale najważniejsze: tego, kto Was zaatakował… W takiej sytuacji znalazła się bohaterka najnowszej powieści Leslie Wolfe „Szpital”. .Emma, bo o niej mowa, po napaści trafia do szpitala. Jest sparaliżowana, nie widzi, ale też praktycznie nic nie pamięta… Nie wie, w jaki sposób się tutaj znalazła, co jej się stało, kto próbował ją za.bić… Jest przerażona, ale także zdeterminowana, by krok po kroku dojść do prawdy. A prawda… Ona może się okazać zatrważająca… .Jakże to była wciągająca lektura! Trzymała w napięciu do samego końca. Nie pozwoliła odłożyć siebie na później. Akcja rozwijała się stopniowo. Tak samo, jak wspomnienia, które wracały do głównej bohaterki - powoli, małymi krokami, by na koniec przyspieszyć i zaskoczyć tym, co zostało odkryte! .Ciekawie skonstruowana fabuła, postacie, które w miarę rozwijania się akcji odkrywają swoją prawdziwą twarz i najważniejsze: iluzja, która tak odwzorowuje to prawdziwe życie, że nie sposób się z niej wydostać… Ale czy na pewno?… .„Szpital” to niezwykle wciągający thriller psychologiczny, gdzie nieoczywiste zwroty akcji jeszcze bardziej podnoszą napięcie, a mistrzowsko skonstruowana fabuła sprawia, że ta historia zostaje na dłużej!
„Szpital” to bardzo niepokojący thriller z elementami kryminału. I jest to książka, w której znalazłam wszystko to, czego szukam w tym gatunku.
Emma budzi się w szpitalu. Nie wie gdzie jest i co się stało. Nic nie pamięta i nic nie widzi. Trafiła do tego miejsca po napaści. Ale nie wie kto i dlaczego chciał ją skrzywdzić.
W książce tej od pierwszych stron czuć niepokój. Kto by chciał obudzić się w obcym miejscu i nie wiedzieć co się stało. A najgorsze to, że nie widzi. Nie wiadomo komu może ufać a komu nie. Z czasem przypomina sobie najbliższe osoby. Męża, przyjaciół, kolegów z pracy. Ale nie pamięta, że rano ktoś ją badał. Zadawałam sobie pytanie kto ją zaatakował. Ktoś z jej znajomych, czy może ktoś ze szpitala ją oszukuje odnośnie stanu jej zdrowia?
Autorka umiejętnie manipuluje czytelnikiem. Do samego końca nie wiadomo co się wydarzyło w niby idealnym życiu aktorki. Kiedy już kogoś podejrzewałam, to pojawiały się kolejne wspomnienia bohaterki i wątpiłam w moje przypuszczenia.
Znajdziemy tutaj zaskakujące zwarty akcji i zakończenie, które nie tak szybko można odgadnąć. Książka na pewno będzie wspaniałym prezentem dla tych, którzy lubią thrillery, których akcja dzieje się właściwie w jednym miejscu. Polecam!
Książka Leslie Wolfe pt. “Szpital” w odpowiednich proporcjach łączy napięcie charakterystyczne dla thrillera z dobrą warstwą obyczajową tak, by przez całą lekturę nie stracić uwagi czytelnika! Punkt wyjścia budzi ciarki - bohaterka odzyskuje świadomość, a co za tym idzie, orientuje się, że nie może otworzyć oczu ani się ruszyć. Co gorsza przypomina sobie przerażenie i ucieczkę, ale to też pomaga jej zorientować się gdzie jest - musiała przeżyć napad, jest w szpitalu. Jednak to tyle dobrych informacji, bo tak naprawdę nie pamięta nic więcej poza tym i swoim imieniem. A czy to nie wspomnienia, to kim byliśmy, są odpowiedzialne za to, kim jesteśmy? Czy to nie wspomnienia budują tożsamość? To bardzo ciekawe zagadnienie, nad którym pochylamy się już na starcie lektury. Nad nim i nad wagą zmysłu wzroku, który tak nagle zostaje bohaterce odebrany, a przez to jej poczucie bezpieczeństwa spada do zera. Bo jak funkcjonować, kiedy nic nie jest pewne, kiedy to, co wokół pozostaje tylko w sferze przypuszczeń i relacji innych? To przerażające, tym bardziej, że główna bohaterka nie wie, komu ufać.. I ta jej niepewność, jej lęk i bezradność mieszają się z próbą wyłowienia wspomnień, ułożenia ich w coś na kształt jej życia. Autorka jednak dba, by napięcie cały czas było odczuwalne - pomiędzy pierwszoosobową narracją Emmy, pojawia się ktoś jeszcze, ktoś, kto budzi w stosunku niej niezdrowe uczucia, ktoś, kto ją obserwuje… i tak dostajemy solidny, zaskakujący, a nawet i pod koniec dość dynamiczny thriller, który nastawiony jest na to, by dać czytelnikowi dobrą rozrywkę. Łącząc to wszystko razem dostajemy powieść, która i zapewnia dobrą zabawę, i zmusza do ciekawych refleksji na temat własnego poczucia bezpieczeństwa i własnej tożsamości. To coś, co na pewno dobrze sprawdzi się w długie jesienno-zimowe wieczory!