
GDYBYś MOGŁA WYRUSZYĆ W NIEZNANE, JAK DALEKO WYBRAŁABYś SIĘ, BY ODNALEźĆ MIŁOśĆ? Angie od zawsze marzyła o podróżach. Ale ma już dwadzieścia siedem lat i nigdy jeszcze nie opuściła małego górniczego miasteczka na australijskim pustkowiu. Kiedy umiera jej babcia, Angie wreszcie czuje się wolna i gotowa, by zobaczyć świat - aż do chwili, gdy znajduje list adresowany do ojca, którego nigdy nie znała. To, co w nim znajdzie, sprawi, że Angie zwątpi we wszystko, co do tej pory uważała za prawdę.Teraz naprawdę musi wyruszyć w podróż - by odkryć prawdę o swojej rodzinie, przeszłości i o tym, kim naprawdę jest. Czy kiedy spotka na swojej drodze tajemniczego nieznajomego, Alessandro, okaże się on drogowskazem, który pomoże jej odnaleźć właściwą drogę? WIELBICIELKI KRISTIN HANNAH, JOJO MOYES, COLLEEN HOOVER I NICHOLASA SPARKSA ZAKOCHAJĽ SIĘ BEZ RESZTY W TEJ CUDOWNIE ROMANTYCZNEJ, WZRUSZAJĽCEJ POWIEśCI PAIGE TOON.Rodzinne sekrety, nowe horyzonty i wspaniały romans na skalę międzykontynentalną... przygotujcie się na porywającą przygodę!Lucy DiamondWzruszająca, nostalgiczna i pełna radości... Paige Toon porusza serca jak nikt inny, to piękna książka o kimś, kto szuka swojego miejsca w świecie i po drodze odnajduje siebie. Lindsey KelkPokochałam tę książkę! Piękna historia miłosna, nie tylko porywający, fascynujący romans, ale naprawdę urocza, poruszająca opowieść o tym, z jak wielu różnych rodzajów miłości składa się życie Ta powieść sprawia, że rzeczywistość staje się nieco bardziej magiczna. Daisy BuchananPaige Toon jest królową romansów typu "będą razem czy nie będą", a jej zakończenia po prostu ścierają czytelnika na proch."Sunday Express"Toon pięknie pisze o rodzinie, żałobie i odwadze w urzeczywistnianiu marzeń. "Daily Mail"Pełna kontrastów między życiem chwilą a tym, co by było gdyby, ta pełna czułości książka porusza serce."Fabulous"Jeśli szukasz inteligentnej, romantycznej powieści, właśnie ją znalazłaś."Red"
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o., Hlonda 2a/25, 02-972 Warszawa (PL), numer telefonu: 48222512272, adres e-mail: kontakt@wydawnictwoalbatros.com
| Autor | Paige Toon |
| Wydawnictwo | Albatros |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 432 |
| Format | 13.5x20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788384391297 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384391297 |
| Waga | 418 g |
| Data premiery | 2026.07.08 |
| Data pojawienia się | 2026.07.08 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 252 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 20 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 3 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 2 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Czasem trzeba wyjechać na drugi koniec świata, by odnaleźć siebie.” Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Taką, przez którą serce rwie się do przodu i nie zważa na podszepty rozumu - zakazującego i wysyłającego sygnały ostrzegawcze? Bohaterka powieści autorstwa Paige Toon „Tam, gdzie spotkałam ciebie”, właśnie tak się zakochuje - wbrew wszystkiemu i wszystkim! Ale zanim to nastąpi, jej życie zmienia się o 180 stopni. Angela, bo o niej mowa, od dziecka marzyła o podróżach. Chciała zwiedzać świat, poznawać nowe miejsca, ludzi i zwyczaje. Niestety zamiast tego, całe swoje 27-letnie życie spędziła w małym górniczym miasteczku na australijskim pustkowiu. Przez ostatnie lata zajmowała się chorą na Alzheimera babcią i dopiero po jej ś.mierci poczułaâŚwolność, ale i niewyobrażalną pustkę. I gdy do końca jeszcze nie wiedziała, co najpierw powinna zrobić, jak wdrożyć w życie swoje największe marzenie - to o podróżowaniu, przypadek zdecydował za nią - a raczej rodzinna tajemnica, która wyszła na jaw. Bowiem Angie odkryła, kim jest jej ojciec i że wszystko, co uważała za prawdę o swoim życiu, okazało się być kłamstwem⌠Dziewczyna wyrusza więc w podróż do Rzymu, by poznać ojca. Nie spodziewa się, że ta z pozoru niewinna wyprawa, odmieni całe jej życie i nie tylko za sprawą odzyskanej rodziny, ale i tajemniczego mężczyzny, który skrywa w sercu zagadkowy mrok⌠„Tam, gdzie spotkałam ciebie” to niezwykle wciągająca historia o życiu. Życiu pełnym wzlotów i upadków. O tych dobrych momentach, ale też i tragicznych - po których nic już nie jest takim, jakie było⌠Wreszcie to opowieść o sile uczucia. Uczucia być może i naiwnego, ale czystego, szczerego, które jest w stanie pokonać mrok, by już razem podążać w stronę światła. Jak już wspomniałam, powieść wciągnęła mnie od pierwszej strony. Nie pozwoliła odłożyć się na później - tak, to jedna z tych historii, dla których warto (a nawet trzeba!) zarwać noc! Nietuzinkowe postaci i interesująca fabuła to niekwestionowane jej atuty! A sam styl Autorki sprawia, jakby przez tę opowieść się po prostu płynęło. Sporo się tutaj dzieje. Razem z główną bohaterką odkrywamy głęboko skrywane sekrety i rodzinne tragedie. Poznajemy Rzym - zwiedzamy to wieczne miasto i napawamy się tym włoskim klimatem. Dobrze się bawimy, ale też i cierpimy. I próbujemy zawalczyć o to, co w życiu najcenniejsze! Powieść mnie zachwyciła! To było pierwsze moje spotkanie z Autorką i mam nadzieję, że nie ostatnie!
„Można przejechać pół świata i nadal nie wiedzieć, gdzie się należy.”
Czasami trzeba znaleźć się tysiące kilometrów od domu, żeby zacząć zastanawiać się, gdzie właściwie ten dom jest. Książka wykorzystuje podróż nie tylko jako piękne tło dla romantycznej historii, ale przede wszystkim jako pretekst do opowieści o poszukiwaniu własnej tożsamości. O korzeniach, których wcześniej się nie znało. Rodzinie, która przez lata pozostawała obca i marzeniach odkładanych na później.
Autorka świetnie wykorzystuje miejsca, przez które prowadzi swoich bohaterów. Włochy pachną tutaj jedzeniem, restauracje żyją rozmowami, a kolejne kraje i kultury stają się częścią osobowości Angie. Momentami jednak miałam wrażenie, że autorka próbuje podkreślić jej miłość do podróżowania trochę zbyt mocno. Zamiast budować tożsamość bohaterki, chwilami wydawała się nieco przerysowana.
Większy problem miałam z Alessandro. Jego przeszłość pozwala zrozumieć, skąd bierze się zamknięcie, chłód i sposób, w jaki buduje relację. Jednak jego zachowanie sprawiało, że ciężko było uwierzyć w romantyczną stronę historii. Książka miała wszystkie składniki, które wywoływały emocje, a mimo to im dalej czytałam, tym mniej emocjonalnie byłam z nią związana.
„Tam, gdzie spotkałam ciebie” to ciepła, momentami bardzo sentymentalna opowieść o szukaniu korzeni, spełnieniu marzeń. Odkrywaniu, że czasami można przemierzyć pół świata, a najtrudniejsza droga to ta prowadząca do drugiego człowieka. Zabrakło większej więzi z bohaterami i romansu, któremu można kibicować bez ciągłego dostrzegania czerwonych flag.
Angie poświęciła swoje dotychczasowe życie opiece nad schorowaną babcią. Jej matka zmarła tuż po tym, jak ją urodziła, a ojca nie znała… do czasu, aż po śmierci babci znalazła list matki, który nigdy nie został wysłany. Kobieta ma żal, że przez tyle lat ta informacja była przed nią ściśle strzeżona. Kiedy nic jej już nie trzyma i może w końcu ruszyć w podróż, czyli robić to, o czym zawsze marzyła, postanawia skontaktować się z rodziną, której nie znała, i wyruszyć do Włoch, by ich poznać.
„Tam, gdzie spotkałam ciebie” jest totalnie w klimacie poprzednich książek Paige Toon. Jeśli ktoś miał okazję zapoznać się z jej twórczością, będzie wiedział, czego się spodziewać. Pod postacią lekkiej fabuły, pięknych krajobrazów, pracy w barze, włoskiej otwartości, mamy tu coś większego. Głęboko zakorzenione traumy, które bohaterowie dźwigają niczym nadprogramowy bagaż. Angie może pomóc swoim nowym przyjaciołom, a oni mogą pomóc jej, pod warunkiem że na to pozwolą.
Powieść czytało mi się dobrze, choć uważam, że poznałam już lepsze historie autorki. Na mój gust akcja tej powieści została niepotrzebnie rozwleczona, za dużo w niej czasu zostało poświęcone zwiedzaniu, a za mało budowaniu relacji, przez co momentami się nudziłam, choć podobało mi się to, że Paige Toon zawarła w swej opowieści sekret mocno rzutujący na zachowanie bohaterów. Jaki? Dowiecie się, gdy postanowicie sięgnąć po tę książkę.
Na duży plus zasługuje postać Alessandra, który jest miły, serdeczny, zabawny, ale również tajemniczy i nosi w sobie mrok, którego do tej pory nie udało się nikomu rozwiać. Pracuje w barze ojczyma, mieszka w furgonetce i regularnie znika na całe miesiące. Zarabia pieniądze, by móc je wydać podczas swojej nieobecności, ale dlaczego to robi? Wiecie, co trzeba zrobić, żeby się przekonać.
Jest jedna kwestia, która mi przeszkadzała. Wydaje się nieważna, ale mi bardzo doskwierała. Miałam wrażenie, że bohaterowie ciągle są pijani, przy każdej możliwej okazji sięgają po alkohol, tak jakby nie można było wolnej chwili spędzić inaczej, tylko na imprezowaniu. W zasadzie od progu Angie zostaje powitana w ten sposób i już tak zostaje do końca. Alessandro ciągle nie może prowadzić, bo okazuje się, że za dużo wypił, choć nie wiem, co to znaczy za dużo w kontekście wsiadania za kółko, ponieważ nie ma bezpiecznej ilości alkoholu przy wykonywaniu tej czynności. Zauważyłam to już w „Ten, którego kochały”, tam również wciąż przewija się alkohol. Dlaczego autorka tak często umieszcza go w swoich powieściach?
„Tam, gdzie spotkałam ciebie” to książka o odkrywaniu świata i odkrywaniu siebie. To jedna z tych pozycji, które nie stawiają na wielkie zwroty akcji, lecz na codzienne chwile i powoli rodzące się uczucia. Delikatny wątek romantyczny został poprowadzony z wyczuciem i nie dominuje nad resztą historii, dzięki czemu całość wypada naturalnie. Mimo kilku elementów, które mnie męczyły, był to przyjemnie spędzony czas z książką.
Paige Toon to autorka, po której książki sięgam z ogromną przyjemnością. Uwielbiam jej twórczość za ogrom emocji, pięknie budowane relacje, poruszające historie i bohaterów, którzy zostają w pamięci na długo po odłożeniu książki. Każda jej powieść potrafiła mnie wzruszyć, rozbawić, ale też skłonić do refleksji.
„Tam, gdzie spotkałam Ciebie” to kolejna historia, która całkowicie mnie zachwyciła. To pełna emocji powieść o rodzinnych tajemnicach, poszukiwaniu własnej tożsamości, odwadze do zmian i miłości, która potrafi pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie.
Angie przez całe życie mieszkała w małym, górniczym miasteczku na australijskim pustkowiu. Dopiero po śmierci ukochanych dziadków decyduje się wyruszyć w świat. Wszystko komplikuje się w momencie, gdy odnajduje list do ojca, którego nigdy nie poznała. Jedno odkrycie wystarczy, by zachwiać wszystkim, w co dotychczas wierzyła. Rozpoczyna się podróż pełna sekretów, trudnych pytań i emocji. A na jej drodze staje Alessandro – tajemniczy mężczyzna, który być może pomoże jej odnaleźć nie tylko prawdę o przeszłości, ale również własne miejsce w świecie.
Autorka po raz kolejny stworzyła piękną, pełną emocji historię. Znajdziecie tutaj świetnie poprowadzony wątek slow burn, malowniczy włoski klimat oraz niezwykle wartościową relację opartą na przyjaźni i wzajemnym zaufaniu. Jednocześnie Paige Toon pokazuje, jak trudne i skomplikowane może być budowanie więzi między rodzicem a dzieckiem, które przez lata nie miało okazji się poznać, a czasem nawet nie wiedziało o swoim istnieniu.
„Tam, gdzie spotkałam Ciebie” to powieść, w której podróż staje się nie tylko sposobem na odkrywanie świata, ale przede wszystkim drogą do poznania samej siebie i odnalezienia miłości.
Zawsze z przyjemnością odwiedzam Włochy, i to o każdej porze roku. A jeśli nie mogę pojechać tam w rzeczywistości, daję się porwać literackim podróżom. Szczególnie jeśli prócz klimatu Italii, jej smaków i zapachów, czeka na mnie tyle emocji, co w najnowszej powieści Paige Toon „Tam, gdzie spotkałam ciebie”.
Bo tu, na włoskiej ziemi, spotykają się dwie osobowości, których dotychczasowe życie nie mogło bardziej się różnić. Angie całe życie nie opuszczała swojego miasteczka w australijskiej głuszy, marząc o podróżach. Z kolei Alessandro jest niczym niespokojny duch, który nigdzie nie zagrzewa miejsca dłużej niż na chwilę. A jednak te dwa światy przyciągają się wzajemnie i są sobie potrzebne, choć na początku nie zdają sobie z tego sprawy.
Angie przybywa do Rzymu, by poznać swojego ojca, który wcześniej nie wiedział o jej istnieniu, i myślałam, że to ta historia będzie trzonem powieści. Trochę szkoda, że ten wątek nie został bardziej rozwinięty. Ale okazuje się, że to przybrany syn Giulia, Alessandro, nosi w sobie ciężar przeszłości i desperacko próbuje zagłuszyć ból, rzucając wyzwania losowi. I to karty jego życia stopniowo odsłania przed nami autorka, a to, co się z nich wyłania, naprawdę łamie serce.
Autorka jak zawsze pokazuje, że pobieżna ocena drugiego człowieka może być bardzo myląca, i dopiero gdy zadamy sobie trud poznania kogoś lepiej, możemy zrozumieć jego wybory. I tu również pod płaszczykiem letniej, romantycznej historii pachnącej espresso otrzymujemy niezwykle poruszające studium otwierania się na drugą osobę, radzenia sobie z traumą i poczuciem winy.
Bardzo spodobał mi się wizerunek Angie, który sprawia, że nadany jej przydomek Angel absolutnie nie jest bezpodstawny. Jej więź ze społecznością, w której mieszkała, bezinteresowna chęć niesienia pomocy i prawdziwe zainteresowanie każdą osobą spotykaną na jej drodze pozwalają uwierzyć, że są jeszcze dobrzy ludzie.
Bo czasem wystarczy prawdziwe zainteresowanie, by skruszyć mur, za którym ktoś desperacko chowa przed światem swoje złamane serce. I czasem ekscytujące wyprawy są ucieczką, a szukanie skoków adrenaliny reakcją na to, z czym nie sposób się pogodzić. A tą najtrudniejszą podróżą może okazać się ta w głąb siebie.
Oj, pięknie się czytało tę opowieść! Wciągnęła mnie swoim klimatem i zawartymi w niej emocjami, a Paige Toon udowodniła, że jest królową emocjonalnych historii. Jeśli jeszcze nie poznaliście jej pióra, to szczerze zachęcam. Tylko ostrzegam — spróbujecie i będziecie chcieli więcej!
„Tam, gdzie spotkałam ciebie” to kolejna pełna emocji powieść Paige Toon. Tym razem wraz z bohaterką odbędziemy podróż z australijskiego pustkowia do Włoch. Podróż ta ma na celu nie tylko oderwanie się od codzienności, ale również znalezienie prawdy o swojej rodzinie. Na swojej drodze spotyka tajemniczego nieznajomego, Alessandro. Od początku między bohaterami czuć chemię, ale ich relacja rozwija się powoli.
Książka posiada wakacyjny klimat i może wydawać się, że jest lekką powieścią. Ale nie do końca tak jest. Porusza ona wiele trudnych tematów, tj. tajemnice rodzinne, poszukiwanie własnych korzeni czy strata bliskiej osoby.
Historia tutaj zawarta dostarczyła mi wielu emocji. Były momenty, kiedy na twarzy pojawił się uśmiech, ale były również takie, które wzruszyły.
Narracja tutaj jest pierwszoosobowa, dzięki czemu mogłam lepiej poznać emocje głównej bohaterki. Tempo akcji natomiast jest raczej spokojne. Dopiero w drugiej połowie, gdy tajemnice zostają powoli odkrywane, znajdziemy więcej zwrotów akcji, które sprawiają, że od książki nie można się oderwać.
Autorka wspaniale oddała klimat Rzymu. Nowe smaki, zapachy, włoskie uliczki i rodzinne tajemnice. Wszystko to sprawia, że książkę czyta się bardzo przyjemnie.
Książkę bardzo polecam tym, którzy uwielbiają twórczość Paige Toon oraz tym, którzy szukają w literaturze motywu rodzinnych tajemnic.