
Ich małżeństwo miało być tylko układem… a zmieniło wszystko
Morina to wolna dusza. Jej żywiołem jest ocean i nie mogłaby być bardziej zadowolona ze swojego życia. Prowadzi food truck na plaży na Florydzie, a czas, którego nie poświęca na opiekę nad chorą babcią, spędza wśród fal. Nie sądziła, że mężczyzna, z którym połączyła ją tylko jedna noc, wkrótce znowu pojawi się w jej życiu, aby zostać w nim na dłużej…
Bastian urodził się w mafijnej rodzinie, planuje jednak zostawić po sobie zupełnie inne dziedzictwo niż przemoc i cierpienie. Usilnie stara się naprawić krzywdy wyrządzone przez swojego ojca, przekształcając rodzinne biznesy w legalnie działające firmy. Ostatnim interesem, który musi oczyścić, jest rafineria na wybrzeżu Florydy. Jego ojciec współpracował z lokalną biznesmenką, jak się okazuje… babcią Moriny.
Po śmierci Maribel Morina nieoczekiwanie zyskuje większościowe udziały w rafinerii, a co za tym idzie, również wielu wrogów. Jej babcia to jednak przewidziała. W swoim testamencie wskazała, że jedynym sposobem, aby Sebastian i Morina otrzymali to, czego chcą, jest małżeństwo trwające co najmniej sześć miesięcy. Po tym czasie Morina będzie mogła odsprzedać udziały Bastianowi, który zamierza zapoczątkować swoją zieloną rewolucję. Oboje będą musieli uważać, aby to, co zaczęło się jako biznesowy układ, pozostało w wyznaczonych ramach.
Co się wydarzy, kiedy wywrócą nawzajem swoje światy do góry nogami?
Tytuł oryginalny: Shattered Vowv. Tarnished Empire 1
Tłumacz: Mateusz Kapelan
Redaktor: Anna Jasińska
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO KOBIECE Agnieszka Stankiewicz-Kierus Sp. Komandytowa, al. Tysiąclecia Państwa Polskiego 6, 15-111 Białystok (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwokobiece.pl
| Autor | Shain Rose |
| Wydawnictwo | Papierowe Serca |
| Seria wydawnicza | Tarnished Empire |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 400 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8371-800-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383718002 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.04.08 |
| Data pojawienia się | 2025.03.10 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 179 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
“A jednak coś mnie ciągnęło do tego ognia, który mógł mnie sparzyć”
Niepotrzebnie był tutaj dodany wątek mafijny. Bo oczywiście jak to bywa, nikogo to pewnie nie dziwi- mafii jest najmniej. Fajnym zagraniem był fakt, że główny bohater chciał być tym dobrym. Jak czytamy w opisie, chce oczyścić swoje nazwisko i naprawić krzywdy jakie wyrządził jego ojciec. Super! Coś nowego.
Nie rozumiem uczucia jakie się zrodziło między tą dwójką. Ja tam nie czułam chemii, ale ta relacja była skomplikowana, i miała potencjał na bardzo pikantny romans. Oczywiście sceny były, ale kwestia sporna czy spicy.
Gdyby ktoś chciał motywy, jakie tu występują to na pewno aranżowane małżeństwo, „mafia”, różnica wieku. Nic tylko czytać i samemu wyrobić sobie opinię.
“I się uśmiechnęła. Promiennie. Pięknie. I niebezpiecznie. Taki był ten uśmiech. Jeśli nie będę ostrożny, zniszczy mój świat”.
I teraz jestem w kropce. Bo z jednej strony czytało się dość szybko i przyjemnie, ale z drugiej no nie porwała mnie ta historia. Nie wiem również czy długo zostanie w mojej pamięci. Wiem jednak, że dalsze losy mnie nie interesują.
*To jest moja prywatna opinia. Zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania.
"Nazajutrz miałam wziąć ślub z mężczyzną, którego nie kochałam. Bez przyjaciół, bez rodziny, bez sukni, nawet bez butów. Bedede musiała podjąć szybkie decyzje."
Słodki romans z aranżowanym małżeństwem i oceanem w tle?
Brzmi dobrze, prawda?
W powieści "Shattered vows" oprócz słodyczy spotkamy także cierpki smak życia.
Spotkamy ból, stratę, żałobę.
Spotkamy się z podporządkowaniem i uległością.
Spotkamy się z rozchwianiem emocjonalnym, ale także spontanicznością.
Spotkamy się z pożądaniem i pojawiająca się miłością.
O tym, że nikt z nas nie jest idealny, wie każdy z nas.
Wszyscy, bez wyjątku, mamy wady.
Wszyscy także mamy swoje pasje, codzienne rytuały.
Wszyscy w coś wierzymy, czemuś poświęcamy większą uwagę.
Mamy swoje życiowe talizmany, które chronią nas przed złem.
Morina wierzy w horoskopy i uwielbia kamienie naturalne. Jest przekonana o ich niezwykłej mocy. Każdy ma dla niej ogromną wartość.
I chociaż większość uznałaby ją za dziwaczkę, to jednak mężczyzna, który staje na jej drodze, zaczyna podzielać jej miłość.
A nie jest to zwykły mężczyzna.
To Bastien, który wywodzi się z rodziny mafijnej. Więc można się domyślić, że nie tak łatwo jest roztopić jego serce, a tym bardziej przekonać do mocy kamieni.
A jednak Morinie się to udaje.
Ich aranżowane małżeństwo to nieustanne balansowanie na granicy.
To nieustanna walka serca z rozumem.
To wypełnienie woli bliskiej osoby i jednoczesne pozbycie się własnego zdania.
To próba trzymania na wodzy swoich potrzeb.
A nie jest to takie proste, gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, a także namiętność i pożądanie.
Relacja Moriny i Bastiana to nieustanna huśtawka nastrojów. To zmienność decyzji. To burza z piorunami.
Raz potrafią dojść do porozumienia.
Innym razem krzywdzą siebie nawzajem.
Pół roku.
Właśnie tyle ma trwać ich związek, będący biznesowym układem.
Po tym czasie ich drogi mają się rozejść.
On zdobędzie udziały w rafinerii na wybrzeżu Florydy, ona - zabezpieczenie.
Wszak już na zawsze pozostanie nietykalną.
Układ jest prosty.
A plan tylko jeden - wytrwać
"Shattered vows" to powieść dość przewidywalna. Rozdziały są krótkie, jednak bez większego "łał". Wiele jest opisów, które nie wnoszą nic do fabuły.
Książka raczej nie zapadnie mi w pamięć i nie sięgnę po nią kolejny raz.
Ale mimo to warto dać jej szansę i wyrobić własne zdanie.
"Nazajutrz miałam wziąć ślub z mężczyzną, którego nie kochałam. Bez przyjaciół, bez rodziny, bez sukni, nawet bez butów. Bedede musiała podjąć szybkie decyzje."
Słodki romans z aranżowanym małżeństwem i oceanem w tle?
Brzmi dobrze, prawda?
W powieści "Shattered vows" oprócz słodyczy spotkamy także cierpki smak życia.
Spotkamy ból, stratę, żałobę.
Spotkamy się z podporządkowaniem i uległością.
Spotkamy się z rozchwianiem emocjonalnym, ale także spontanicznością.
Spotkamy się z pożądaniem i pojawiająca się miłością.
O tym, że nikt z nas nie jest idealny, wie każdy z nas.
Wszyscy, bez wyjątku, mamy wady.
Wszyscy także mamy swoje pasje, codzienne rytuały.
Wszyscy w coś wierzymy, czemuś poświęcamy większą uwagę.
Mamy swoje życiowe talizmany, które chronią nas przed złem.
Morina wierzy w horoskopy i uwielbia kamienie naturalne. Jest przekonana o ich niezwykłej mocy. Każdy ma dla niej ogromną wartość.
I chociaż większość uznałaby ją za dziwaczkę, to jednak mężczyzna, który staje na jej drodze, zaczyna podzielać jej miłość.
A nie jest to zwykły mężczyzna.
To Bastien, który wywodzi się z rodziny mafijnej. Więc można się domyślić, że nie tak łatwo jest roztopić jego serce, a tym bardziej przekonać do mocy kamieni.
A jednak Morinie się to udaje.
Ich aranżowane małżeństwo to nieustanne balansowanie na granicy.
To nieustanna walka serca z rozumem.
To wypełnienie woli bliskiej osoby i jednoczesne pozbycie się własnego zdania.
To próba trzymania na wodzy swoich potrzeb.
A nie jest to takie proste, gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, a także namiętność i pożądanie.
Relacja Moriny i Bastiana to nieustanna huśtawka nastrojów. To zmienność decyzji. To burza z piorunami.
Raz potrafią dojść do porozumienia.
Innym razem krzywdzą siebie nawzajem.
Pół roku.
Właśnie tyle ma trwać ich związek, będący biznesowym układem.
Po tym czasie ich drogi mają się rozejść.
On zdobędzie udziały w rafinerii na wybrzeżu Florydy, ona - zabezpieczenie.
Wszak już na zawsze pozostanie nietykalną.
Układ jest prosty.
A plan tylko jeden - wytrwać
"Shattered vows" to powieść dość przewidywalna. Rozdziały są krótkie, jednak bez większego "łał". Wiele jest opisów, które nie wnoszą nic do fabuły.
Książka raczej nie zapadnie mi w pamięć i nie sięgnę po nią kolejny raz.
Ale mimo to warto dać jej szansę i wyrobić własne zdanie.