
Czy na kanadyjskiej prowincji można zapomnieć o trudnej przeszłości? Iskrzący romans pełen kowbojów, bzu i drugiej szansy na szczęście
Cecily Kennedy jest dziewczyną z miasta, która nigdy nie przypuszczała, że kiedykolwiek trafi na ranczo. Ale gdy jej trudne małżeństwo przeradza się w koszmar, z pomocą przychodzi poznana online kobieta z grupy wsparcia – oferuje schronienie i pracę na ranczu Wellsów.
Nowe życie nie jest lekkie, a szef Cecily – ponury, choć pociągający Austin Wells – nie ułatwia sprawy. Wysyła sprzeczne sygnały, jakby sam nie wiedział, czy chce się do niej zbliżyć, czy trzymać ją na dystans. A dla Cecily przelotny romans z szefem to ryzyko, na które nie może sobie pozwolić.
On się boi, że ona odejdzie. Ona się martwi, że zostanie.
Życie nauczyło Austina, że ludzie odchodzą – a ślad po obrączce na palcu Cecily tylko to potwierdza. Jednak kiedy przeszłość dziewczyny zagraża jej bezpieczeństwu, Austin uświadamia sobie, że zrobi wszystko, by nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Publicat S.A., ul. Chlebowa 24, 61-003 Poznań (PL), numer telefonu: 616529252, adres e-mail: publicat@publicat.pl
| Autor | Bailey Hannah |
| Wydawnictwo | Książnica |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 384 |
| Numer ISBN | 9788327169174 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788327169174 |
| Data premiery | 2025.07.01 |
| Data pojawienia się | 2025.06.26 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 185 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Bałam się, że przeszłość zabierze mi przyszłość. A potem spojrzałeś na mnie tak, jakby cały mój ból miał sens, bo prowadził właśnie tutaj – do ciebie.”
- Masz wycieraczkę z napisem „Witamy"? I po co tak kłamać? - Jej rozbawiony głos wbija mnie w ziemię, zanim jeszcze otwieram drzwi na oścież. - Powinieneś znaleźć so-bie taką, gdzie jest napisane „Spierdalajcie".
Kawałek po kawałku Austin składa mnie w całość. A ja całuję go mocno i, świadoma, że nigdy nie wezmę tej chwili za pewnik. Czuję, że żyje... Jak nigdy wcześniej.
Cecily Kennedy wyszła za mąż za Kysona wiedząc, że będzie kochana , a jej życie szybko zacznie przypominać bajkę.
Mężczyzna był bogaty , czarujący i obiecywał młodziutkiej żonie szczęście.
Szybko okazało się że kłamał.
Znęcał się nad Cecily psychicznie poniżał ją i stosował manipulację.
Wreszcie jego agresja osiągnęła punkt kulminacyjny.
To był przełom.
Cecily nie bacząc na strach i własne obawy wyruszyła do Wells Canyon, gdzie kobieta z forum dla ofiar przemocy zaproponowała jej pracę.
Życie Austina Wellsa dalekie jest od idealnego, choć mężczyzna stara się zachowywać tak jakby wszystko było w porządku.
Prawda jest jednak taka, że od kilku lat jego serce jest złamane i zamknięte na cztery spusty , ponieważ kiedyś już odważył się zaufać dziewczynie z miasta.
A jednak nieznajoma budzi go z letargu.
Do głosu dochodzą uczucia, które za wszelką cenę pragnął stłumić.
Czy przystojny ranczer przełamie swoje leki i zaufa dziewczynie?
Czy ona odważy się opowiedzieć o swoich traumach i oddać Austinowi serce?
O tym musicie się przekonać.
Naprawdę świetnie się bawiłam czytając tę książkę i pokochałam zarówno bohaterów jak i pióro Bailey Hannah.
„Teraz i na zawsze” to ciepły romans w kowbojskim klimacie, idealny dla fanów slow burn i motywów drugiej szansy. Autorka zapewnia autentyczny klimat życia na ranczu i emocjonalne zbliżenie, choć czasami erotyka może przytłoczyć fabułę. Jeśli cenisz sobie romanse z duszą, silnymi bohaterami oraz historią o budowaniu zaufania po bolesnej przeszłości na pewno się nie zawiedziesz. Serdecznie polecam
„Teraz i na zawsze” autorstwa Hannah Bailey to książka, która chwyta za serce i nie chce puścić – nawet po ostatniej stronie. Historia pełna emocji, wzruszeń i nieoczekiwanych zwrotów akcji wciąga niczym serial, od którego nie da się oderwać. Główna bohaterka balansuje między przeszłością a teraźniejszością, a jej decyzje potrafią zirytować i rozczulić jednocześnie. Autorka ma talent do pisania scen tak romantycznych, że człowiek odruchowo zaczyna szukać własnego "on". Mimo że temat miłości był już wałkowany setki razy, Bailey udaje się dodać coś świeżego – może to przez tę szczyptę humoru i szczyptę bólu? Styl lekki, ale emocjonalny, idealny na wieczór z herbatą i kocem (plus pudełko chusteczek – tak na wszelki wypadek). To książka, która przypomina, że czasem warto otworzyć serce, nawet jeśli trochę boli.
Cecily od lat tkwiła w małżeństwie z mężczyzną, który ją gnębił i tłamsił na każdym kroku. Pewne wydarzenie skłania ją do ucieczki na ranczo, gdzie czeka na nią osoba, którą poznała na forum dla kobiet w podobnej sytuacji. Na ranczu Wellsów ma znaleźć bezpieczną przystań, schronienie i pracę.
Austin, gburowaty „kowboj, nie kowboj”, jest właścicielem rancza. To mężczyzna, który wielokrotnie doświadczył odrzucenia i porzucenia, dlatego od samego początku nie darzy sympatią nowej pracownicy. W głębi serca obawia się, że Cecily może być kolejną osobą, która złamie mu serce.
Nie wiecie, jak przyjemnie czyta się tę książkę! Każde słowo, zdanie, rozdział wciągają bez trudu. Pierwsza część pochłonęła mnie bez reszty i była naprawdę znakomita. Druga część miała swoje wzloty i upadki, ale całość jest na plus.
Cecily i Austin tworzą naprawdę uroczą parę. Mimo trudnych doświadczeń, Cecily jest osobą towarzyską, lubiącą się wygłupiać. Z każdym dniem spędzonym na ranczu wraca jej pewność siebie; odnajduje miejsce, w którym czuje się ważna, zrozumiana i wspierana. Pomimo tego, co przeszła, jej zapał i iskra są niesamowite, jest odważna i zadziorna. To Austin częściej bywa zagubiony i nieśmiały, co jest jednocześnie urocze i zabawne, gdy czasem zapomina języka w gębie przy Cecily. Ich relacja rozwija się powoli, choć mam wrażenie, że moment przejścia z przyjaźni do miłości umknął mi nieco. Podobało mi się, jak bohaterowie przywiązywali dużą wagę do wzajemnego zrozumienia i wsparcia. Austin bardzo chciał chronić Cecily, tak bardzo, że zaangażował w to swoich braci i wszystkich swoich pracowników. Cudowne było również to, że Cecily mogła liczyć na wsparcie nie tylko szefa, ale i jego pracowników, wśród których znalazła przyjaciół.
W książce nie brakowało słodkich, wzruszających momentów, szczerych rozmów i chwil intymności. Scen spice mogłoby być nieco mniej, ale to już moje subiektywne zdanie. Chemia między bohaterami była widoczna od samego początku. Autorka używa łatwego i szybko przyswajalnego języka. Fabuła jest wciągająca i zachęca do poznania całej historii, która jest na tyle ciekawa i dobrze skonstruowana, że z niecierpliwością czekam na kolejne tomy serii.
„Teraz i na zawsze” to historia, która jednocześnie bawi i wzrusza. Przenosi nas w klimatyczne miejsce, do którego chciałoby się pojechać. Bohaterowie są świetnie wykreowani i wzbudzają sympatię, nie tylko ci pierwszoplanowi, ale także drugoplanowi. Dlatego też jestem ciekawa losów innych bohaterów i obym nie musiała czekać, za długo.
Czy polecam tę książkę? Oczywiście! To naprawdę świetna lektura!
Bardzo się wkręciłam w kowbojskie klimaty, więc byłam podekscytowana historią Cecily i Austina. Druga szansa na miłość, odnaleziona w rozległym ranczu? Jestem na tak. A przynajmniej tak sądziłam na początku…
Książka zaczyna się wysokim C. Pierwszy rozdział robi wrażenie. Sprawia, że włoski na karku stają dęba i zapowiada sporo emocji na później. Kolejne są intrygujące, trochę kierują nas na ranczerskie realia i na obecność obiecującego gbura. A potem dołącza perspektywa Austina. Ona najmocniej zepsuła mi wrażenia.
Lubię double POV. Fajnie jest zobaczyć bohaterkę oczami kogoś, kto traci dla niej głowę: dostrzec to, co on w niej dostrzega, jakie jej cechy go przyciągają, za co ją ceni. Zazwyczaj podwójną perspektywę uważam za atut, ale myślę, że ta książka by zyskała, gdyby została napisana tylko z punktu widzenia bohaterki.
Były cute momenty i chwile szczerości; nie było za to rozdmuchanego dla dramy zerwania, co doceniam. Zabrakło mi jednak głębszego wejścia w uczucia. Według mnie napięcie nie zostało zbudowane na solidnych fundamentach i przez to temat zakochania wyskoczył na mnie jak filip z wiadomo jakich krzaków. Widziałam potencjał na konkretne zakopanie się w emocjach – zwłaszcza przez to, co przeszła Cecily. Chwilami to miało miejsce, ale nie na tyle, by całkowicie mnie kupić.
Ja nawet lubię postać Austina. Pojawiło się z jego strony parę zaskakujących, rozczulających gestów. Podobało mi się jego podejście do relacji z Cecily: cierpliwość i gotowość, by na nią zaczekać, mimo obaw, że ta kobieta stanie się kolejną osobą, którą on pokocha, a która odejdzie i nie obejrzy się za siebie. Natomiast jego perspektywa… Najbardziej raziło mnie to, że na papierze Austin ma 37 lat, a wgłębiając się w jego myśli, miałam wrażenie, jakbym czytała o napa|onym nastolatku.
Nie mam nic przeciwko spicy scenom czy spr0śnościom – o ile nie przytłaczają lektury. A według mnie właśnie tak się tutaj stało. W międzyczasie było tego dość dużo, więc jak już przyszło co do czego, czułam po prostu przesyt.
Na docenienie zasługuje oddanie przez autorkę realiów ranczerskiej codzienności. Jest to naprawdę dobrze poprowadzone, ciekawe tło dla wydarzeń, a także ich uzupełnienie. Plus również za postać bohaterki i wątek jej małżeństwa – niepewność związana z KJ-em i jego kolejnymi zagraniami stawia czytelnika w gotowości. Reszta to już kwestia indywidualnego odbioru, dlatego myślę, że ten tytuł warto sprawdzić samemu, zwłaszcza jeśli lubicie kowbojskie romanse. Do mnie nie trafił w 100%, ale jestem pewna, że niejedną osobę do siebie przekona.
Uwielbiam, gdy romans niesie za sobą coś więcej, niż tylko słodką miłość. Tak też jest w przypadku „Teraz i na zawsze” od Hannah Bailey. Autorka zadbała o to, by pierwszy rozdział wywołał u nas szok, współczucie, może nawet litość w stronę głównej bohaterki. Gdy tylko zobaczyłam kolejną kowbojską zapowiedz wiedziałam, że znajdę się w grupie czytelniczek.
Wraz z pierwszymi zdaniami dajemy się wciągnąć w świat Cecily. Nie jest do dobre miejsce. Kobieta porzuciła przyjaciół, rodziców na koszt zajmowania się domem, bo toksyczny mąż tego oczekiwał. Na przestrzeni lat ten posuwał się w swoich technikach manipulacji coraz dalej, w momencie, gdy przekroczył granice Cecily uciekła z rąk oprawcy. Jak ja kibicowałam tej kobiecie. Była pełna determinacji, by rozpocząć nowe życie wśród całkiem obcych ludzi. Pozornie przypadkowe miejsce stało się początkiem jej nowego życia, drogi ku odbudowaniu poczucia własnej wartości. Moje serce skradła rodzina Wellsów, oraz ich pracownicy. Większość z nich przyjeła bez wahania nowoprzybyłą jako swoją, co niejednokrotnie udowodnili.
Relacja między Cecily a Austinem rozwijała się powoli. Obydwoje w swojej przeszłości doświadczyli nieudanych związków. Austin zatracił się gdzieś poczuciu, że każda ważna dla niego osoba go opuszcza. Aurorka zadbała o to, by czytelnik jak najlepiej zrozumiał jego myśli, a moment, w którym mężczyzna zebrał się na odwagę, by walczyć o swoje szczęście napełnił moje serce radością.
Przypadły mi do gustu liczne opisy pracy na ranchu, czy też codzienności ludzi z małego miasteczka. dzięki temu idealnie mogłam wczuć się w klimat tam panujący.
„Teraz i na zawsze” to opowieść o drodze ku szczęściu, o odnalezieniu swojego miejsca na ziemi o wykorzystanej szansie na dobre życie.