
Emanuel Karski, ekscentryczny architekt i miłośnik książek, pozostawia swoim dzieciom i tajemniczej przyjaciółce testament z instrukcją, jak zdobyć spadek.
Trop prowadzi do kórnickiego zamku i słynnych dzieł sztuki, w których należy szukać wskazówek. Skłócone rodzeństwo rozpoczyna wyścig z czasem, zwycięży bowiem ten, kto pierwszy rozwiąże zagadkę. W intelektualną grę zostaje wciągnięty także detektyw Barber i jego czternastoletni asystent Omnibus. Kiedy w okolicy pojawiają się zainteresowani spadkiem gangsterzy, wszystkim zaczyna grozić śmiertelne niebezpieczeństwo...
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Księgarnia Wydawnictwo Skrzat Stanisław Porębski, ul. Prądnicka 77, 31-202 Kraków (PL), adres e-mail: wydawnictwo@skrzat.com.pl
| Autor | Arkadiusz Niemirski |
| Wydawnictwo | Skrzat |
| Rok wydania | 2015 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 424 |
| Format | 14.0 x 19.0 cm |
| Numer ISBN | 9788379152957 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788379152957 |
| Waga | 434 g |
| Wymiary | 140 x 195 x 30 mm |
| Data premiery | 2015.10.03 |
| Data pojawienia się | 2015.10.03 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Podobała mi się kreacja bohaterów. Troszkę ciapowaty i dość podstarzały detektyw, wyjątkowo bystry i bardzo oczytany młodzieniec, strasznie zrzędliwa i gadatliwa Barbara i jej spostrzegawcza oraz dość przebiegła córka, romantyczna i naiwna aktoreczka z narzeczonym - francuskim gogusiem, luzacki młodszy brat Patryk oraz troszkę może zagubiona, spokojna ale i dość sprytna nauczycielka. Doborowe towarzystwo, prawda? Więc pewnie już się domyślacie, że poszukiwanie skarbu w ich wykonaniu to nietypowe widowisko! Autor nie mógł wymyślić tego lepiej :)
Szalenie podoba mi się również sam pomysł na te powieść. Zagadka, która mają za zadanie rozwikłać nasi bohaterowie jest naprawdę bardzo zawiła i trudno samemu domyślić się co wydarzy się za chwilkę. Poza tym Pan Arkadiusz ma wyjątkowo lekkie pióro i zdolności do snucia ciekawych, bardzo wciągających historii. Książkę tą zatem mimo tego, że jest naprawdę bardzo gruba - czyta się błyskawicznie. Przyznam Wam się szczerze, że sama nie wiem kiedy mi umknęło to ponad 400 stron. Przeczytałam tą książkę w mgnieniu oka i nawet nie wiem kiedy dotarłam do ostatniej strony.
Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to liczne opisy zamku Kórnickiego. Jego budowy, układu pomieszczeń, wyglądu i wyposażenia. Powiem Wam szczerze, że te fragmenty z przyjemnością bym powycinała. I tak za nic w świecie nie potrafię wyobrazić sobie jakichś tam sklepień, ornamentów itp. Poza tym wydaje mi się, że te szczegóły nie wnoszą nic szczególnego do naszej historii. A takich opisów jest tu całkiem sporo. Dla mnie trochę za dużo. Mimo to uważam, że na książka jest rewelacyjna i z czystym sumieniem ją Wam polecam!!!
Książki Niemirskiego niebezpiecznie wciągają. Przeznaczone zdecydowanie dla młodszego czytelnika, potrafią zainteresować również dorosłych. Gdzie tkwi tajemnica tego sukcesu? O przepis pewnie trzeba by zapytać samego autora, który od dłuższego już czasu konsekwentnie tworzy dalszy ciąg Pana Samochodzika. W tym temacie mogę odnieść się jedynie do moich doświadczeń i wrażeń. To doskonała przygoda, pełna niefortunnych zdarzeń ale i humoru, gaf, niewygód, trudów, niebezpieczeństw, czarnych charakterów i tajemnic.
Bliski jest mi przede wszystkim „Testament Bibliofila”, którego akcja toczy się we współczesnym podpoznańskim Kórniku. To miejscowość znana mi z rodzinnych i klasowych wycieczek, zawodów triathlonowych, w których dopingujemy tacie i mężowi (w jednej osobie). Arboretum, zamek z Białą Damą, jezioro. Wiele miejsc opisanych przez Niemirskiego jest nam dobrze znanych, namacalnych, przez nas odwiedzanych. Jeśli nie byliście – naprawdę polecam. Sama książka jest ciekawą formą promocji miasteczka i zamku z fosą – wypełnioną wodą. Zresztą o Kórniku, jego dziejach, a zwłaszcza o perełce tego miasteczka – rezydencji historycznej rodów Górków i Działyńskich, naprawdę wiele dowiecie się z lektury. Autor bardzo sprawnie wplata prawdziwe i konkretne informacje w fabułę. Bez nich ani rusz. Stanowią ciekawe wyjaśnienia tłumaczące działania bohaterów, pomagają wiązać i wyjaśniać wątki. Nie są sztucznymi i oderwanymi elementami. Dobrze zazębiają się z całością, a konkretnie z losami rodziny miłośnika książek: Emanuela Karskiego, który zadał sobie trudu i przygotował dla swoich dorosłych dzieci tajemnicę do odgadnięcia. To warunek, by zostać spadkobiercą. Wygodni i próżni młodzi ludzie, zresztą bardzo poróżnieni ze sobą, idą na łatwiznę i wynajmują do tego typu zdania specjalistów. Jednym z nich jest Barber, starszy pan, który nie ma nic wspólnego z przebojowymi śledczymi znanymi z gangsterskich seriali. Barber ma swój styl, nie może czasem odnaleźć się w nowinkach technicznych współczesnego świata, ale od czego ma się pomocników – jak choćby takiego piętnastolatka – rezolutnego Omnibusa, chłopaka po przejściach, z problemami. Do tej dwójki od samego początku poczułam dużo sympatii i trzymałam kciuki za ich „rodzinne” śledztwo. "Czterech spadkobierców. Trzy zagadki. Jeden skarb" - czytamy na okładce. A wszystko to znajdziecie w tej oto książce.